Publicystyka Wspomnienia perfumoholika: w chaosie zapachów

Wspomnienia perfumoholika: w chaosie zapachów

10/03/16 04:11:36 (21 komentarze)

przez: Dr. Marlen Elliot Harrison

Codziennie odwiedzam Fragrantikę. Zaczynam od przeglądania recenzji zapachów, o których wcześniej czytałem lub które testowałem, ale których jeszcze nie posiadam. Rozważam nuty, oceny, recenzje i mój budżet. To nieuchronnie prowadzi mnie do okna z zakupami online, które wygląda mniej więcej tak:

(Na zdjęciu: „Ohhhh, TO wygląda na coś dokładnie dla mnie. Wszystkie nuty, które kocham… Powinienem przejrzeć Ebay”)

5 minut później znajduję butelkę czegoś, co w moim przekonaniu jest mi niezbędne do życia i kosztuje jedyne 65 dolarów, i myślę sobie „Hmmmm, to będzie na mnie świetnie pachnieć… Oczywiście, mógłbym za to opłacić rachunek telefoniczny i część rachunku za internet. Trudny wybór.”

Wracam na Fragrantikę i ponownie czytam recenzje. To pozwala mi albo pozostawić sobie zakup do dalszego rozpatrzenia, albo z niego zrezygnować na rzecz czegoś innego, czego mógłbym potrzebować.

„Przecież X zazwyczaj sprzedaje to po 165$, więc to jest niesamowita okazja, której nie mogę przepuścić, a na dodatek sprzedający zaakceptował moją ofertę, zaproponowałem 40$ i… tylko pomyśleć ile pieniędzy zaoszczędzę! Zawsze będę mógł to sprzedać lub wymienić jeśli uznam, że tego nie kocham, albo nie będę używał. No i poprawi się jakość moich artykułów, bo dowiem się więcej o perfumach i zapachach.”

(Na obrazku: Zachowaj spokój i poluj na okazje”)

Zwłaszcza to ostatnie jest zdradzieckie, bo zbudowałem karierę na podstawie wiedzy o zapachach. Próbki naprawdę poszerzyły mi świadomość. Miałem kiedyś przyjaciółkę, która nigdy nie kupowała całego flakonu, mówiła „Po prostu wyślij mi próbkę albo małą odlewkę”. Pamiętam, że myślałem wtedy, że dużo lepiej jest mieć flakon, doświadczać posiadania zapachu na własność. Nie jestem pewien dlaczego, ale to ważne dla mnie; nie chcę mieć tylko próbki, chcę pełnego doznania. Chcę trzymać flakon w rękach, widzieć go w gablotce, używać bez ograniczeń. Niesamowicie jest pomyśleć, że faktycznie mogę „posiadać” zapach.

     VS.

Ale wystarczy spojrzeć na to z innej strony, typowy flakon mieści 100ml, a podczas jednego użycia zużywam 1-2ml, czyli mógłbym nosić zapach około 75 razy, aby wykończyć flakon. W tym momencie, ponieważ przejściowo mieszkam u rodziny, posiadam tylko (!) około pięćdziesięciu 100-mililitrowych flakonów w obiegu. To około 3750 użyć. Jeśli używałbym dwóch różnych zapachów w ciągu dnia, lub co najmniej raz ponawiał aplikację, wystarczyłoby mi to na około 1900 dni, czyli 5 lat.

Więc prawda jest taka, że nie POTRZEBUJĘ pełnych flakonów wszystkiego co mnie interesuje i regularnie sprzedaję lub wymieniam zapachy, których już nie noszę.

Czasami myślę, że to wszystko jest częścią hobby, byciem kolekcjonerem. Oczywiście nie mam zamiaru zużyć wszystkiego co do kropli. Zawsze myślałem „Oh, 100ml jest tylko 20$ droższe od 50ml, więc to lepszy zakup i z tego powodu teraz wydam trochę więcej i kupię większą pojemność… nawet jeśli wiem, że nie zużyję tego”. Regularnie wszystko obliczam, wierzcie mi…

Ale są takie dni- a Fragrantica zdecydowanie jest ich katalizatorem- kiedy czuję, że pokonuje mnie pragnienie posiadania zapachu. Chcę tego, chcę czuć i doceniać zapach; chcę go nosić, doświadczać, tworzyć wspomnienia z nim związane… Chcę zatrzymać go jako część kolekcji. Te rozmyślania stawiają mnie przed faktem, że prawdopodobnie nie będę mógł zużyć wszystkiego, co zgromadziłem.

Ostatnio rozważyłem zatrzymanie niewielkiej ilości zapachów z każdej z głównych kategorii zapachowych, na przykład mógłbym mieć Antaeus Chanel, Jicky Guerlain i La Nuit Paco Rabanne jako moje ulubione zapachy zwierzęce. To mogłoby zredukować całkowitą ilość zapachów, jakie posiadam, ale zmniejszyłoby to też przyjemność posiadania.

Czasami mam wrażenie, że moja kolekcja to biblioteka lub ekwipunek zapachów, to skatalogowane wspomnienia, emocje i skojarzenia do których można w każdej chwili sięgnąć. W niektórych przypadkach zapachy są jak zdjęcia lub filmy, przenoszące mnie w inne czasy i miejsca. W moim przypadku zapachy nigdy nie służyły do robienia wrażenia na innych. Perfumy służą osobistej przyjemności, to bardzo dopracowane akcesoria.

Moją największą troską jest fakt, że mam ograniczoną przestrzeń do przechowywania, ograniczone fundusze do kontunuowania eksploracji oraz ograniczony czas i możliwości do noszenia perfum.

Więc co ma począć perfumoholik? Zapachy dają mi niezwykłą przyjemność, bo czy może być coś bardziej ekscytującego niż odpakowywanie i testowanie po raz pierwszy nowych perfum? Przyznaję, że mogę potrzebować kilkukrotnej aplikacji by „rozgryźć” kompozycję. Z zapachami jest trochę tak jak z nowymi przyjaciółmi; potrzeba kilku spotkań żeby poznać wszystkie zawiłości, niuanse i czasem nawet mankamenty. Nie mam zwyczaju kwieciście opisywać zapachu, który tylko raz miałem na sobie. Raz napisałem recenzję zapachu przysłanego mi przez Coty prawie 9 miesięcy po tym jak go otrzymałem. Kiedy wysłałem im link do mojej recenzji, otrzymałem odpowiedź: „Marlen, to byłoby bardzo pomocne gdybyś opublikował tekst kiedy wprowadzaliśmy zapach; teraz obawiam się, że musimy umorzyć współpracę”. Moja wina. Ale prawdziwe poznanie zapachu mogło zająć mi całe tygodnie lub miesiące, cóż, jest to pewien rodzaj przywiązania do aromatycznych molekuł.

Wiem, że czas nie stoi w miejscu gdy zapachy stoją na półce. Z tego powodu cenny płyn nie pachnie już tak samo jak w dniu, w którym był stworzony. Czas jest moim wrogiem, kiedy obiekty mojej miłości starzeją się i niszczeją.

Więc co robić? Wstaję każdego dnia i rozpoczynam dzień z Fragrantiką. Zaczynam od przeglądania recenzji zapachów, o których wcześniej czytałem lub które testowałem, ale których jeszcze nie posiadam. Rozważam nuty, oceny, recenzje i mój budżet. To nieuchronnie prowadzi mnie do okna z zakupami online…

---

Ysabell



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Hajduk
Hajduk

I o mnie też:) Ale nie panikujmy, bo to fajny
nałóg, gdyby ludzie tylko takie nałogi mieli,
piękny byłby świat i jaki pachnący...
Przeczytałam jakiś czas temu książkę na temat
konsumpcji. Przeraziła mnie na pewien czas,
zrobiłam przerwę, nie kupiłam nic, nawet próbki.
Że to niby z nami jest tak, że pracujemy by
potem te ciężko zarobione pieniądze wydać.
A co z nimi mamy robić? Składać do "skarpety",
ściany tapetować, rozdać? W końcu żyje się
tu i teraz, czyż nie? Jeśli rodzina nie cierpi
przez naszą pasję, to wszystko jest w porządku:)
Lubię nie tylko perfumy, ale też różnego rodzaju
ozdobne flakony, takie misterne, finezyjne
cudeńka. Po prostu cenię sobie piękno i lubię
się nim otaczać. A perfumy są PIĘKNE.
To nie jest ani snobizm, ani próżność, to też
jest część naszej podróży przez życie.....



Ala_9...Naprawdę masz tak ogromną kolekcję?
To faktycznie na kilka żyć:)

Mar
15
2017
Sylwia74
Sylwia74

Przeczytałam i zamarłam. Toż to przecież o mnie...codziennie obiecuję sobie odwyk, obiecuję że flaszka, którą właśnie kupiłam to już naprawdę ta ostatnia. A za chwilę przeglądam strony w poszukiwaniu okazji bo a nuż trafi się coś wyjątkowego o czym od dawna marzyłam. Uwielbiam flakony i miniaturki. Stworzyłam kolekcję miniatur. Mam ich 113 sztuk. Zamysł był taki, że po co wydawać na flakon skoro i tak nie jestem w stanie tego użyć. Wystarczy przecież 5 ml i cudowny flakonik do kolekcji. Nic bardziej mylnego. Jak pokocham zapach to i tak flakon muszę mieć! A flakony kocham miłością obłędną, uwielbiam je oglądać , dotykać, wąchać. Mam ich ponad 80 i nie zużyję do końca życia więc tylko problem z upychaniem po szafkach i ekspozycją na toaletce. Ale co tam... przynajmniej mam pasję no i zajęcie z odkurzaniem tego wszystkiego:)

Feb
27
2017
katarzynagal
katarzynagal

Może gdybym była bogata, to kupowałabym więcej perfum, bo również uwielbiam dotykanie, podziwianie flakonów, które mają u mnie duże znaczenie przy wyborze perfum (tak, oceniam książkę po okładce). Póki co, ograniczam się jednak do zakupu jednych nowych perfum na nowy sezon. Kupuję zazwyczaj 50ml, które zużywam w czasie jednego sezonu (a sezony są u mnie dwa: jesień/zima oraz wiosna/lato). Zazwyczaj trochę zostaje, więc mam jeszcze zapas na przyszły rok, dla urozmaicenia. Zimą testuję w drogeriach zapachy na wiosnę i lato, poszukując tego jednego, który kupię. Oczywiście posiłkując się recenzjami, gdyż nie sposób byłoby przetestować każdy z dostępnych zapachów. Zapisuję sobie nazwy, które według opisów i recenzji powinny mi się podobać, a potem wącham. Ale często jest też odwrotnie- wącham coś przypadkowego, a potem, jeśli mi się spodobało, szukam informacji o zapachu tym oraz podobnych- żeby wiedzieć na przyszłość co lubię, a czego nie. Nie wyobrażam sobie kupienia flakonu w ciemno, nie stać mnie na pomyłkę. A moje już nabyte skarby trzymam w szafce i od czasu do czasu sobie do nich zaglądam i wącham

Feb
26
2017
Anakin
Anakin

Fajny tekst, choć akurat nie o mnie.
Mieszkam w centrum, wszędzie Sephory, Douglasy itd.
Codziennie testuję 2-3 nowe zapachy.
Mam fioła na punkcie testów i poszukiwań.
W domu mam jednak zawsze tylko 1 flaszkę.
Zużywam (szybko) i dopiero wtedy kupuję nową.
Rzadko zdarza mi się zakup na zakładkę i nie
rozpakowuję nowej dopóki nie zużyję starej.
Mam bardzo mało rzeczy, bo lubię pustki.
Toaletki, o której pisze tu tyle osób, też nie mam.
Perfumy trzymam w ciemnej szafce.

Oct
09
2016
marienmarien
marienmarien

Świetny tekst! Też odnajduję w nim całkiem spory kawałek siebie ;) Dziękuję Ysabell za tłumaczenie.
Ja też zaczynam dzień od wąchania, a ostatnim narządem zmysłu, który idzie na nocny odpoczynek jest oczywiście nos.
Pierwszy test perfum z nowo kupionego czy też flakonu z wymiany - bezcenny, uwielbiam ten moment.
Nie wyobrażam już teraz sobie życia bez otulania się ulubionymi perfumami, bez testowania i poznawania nowych zapachów, bez "ćwiczenia" nosa, pamięci olfaktorycznej i analizowania, porównywania zapachów.
Uwielbiam to moje - nasze właściwie, bo dzięki fragrze poznałam wielu fajnych ludzi- pachnące hobby/nałóg. To jest mój...taki...jakby...raj na ziemi ;)

Oct
07
2016
malwusia
malwusia

Jestem chyba wyjątkiem, bo mnie interesuje poznawanie i prawie codziennie coś nowego testuję, ale kupuję bardzo rzadko i nie mam więcej niż 10 buteleczek.

Dotyczy to także innych rzeczy, pęd do zakupów jest mi obcy, nadmiar przedmiotów przytłacza i chyba tylko jeśli chodzi o kwiaty, nie potrafię zachować umiaru.

Oct
04
2016
Surykatka
Surykatka

Ale świetny tekst i tłumaczenie:)Samo życie to fakt:)

Oct
04
2016
liv87
liv87

Jak czytanie o mnie :D tylko, że ja nie lubię flakoników 100 ml, zazwyczaj kupuję najmniejsze pojemności, bo jeżeli wykończę flakon, a perfumy dalej mi się podobają, kupuję 100 ml, co zdarza mi się niezwykle rzadko. Świetny tekst i tłumaczenie :)

Oct
04
2016
Izabela
Izabela

Tekst o każdym z nas. Daje do myślenia.
Ja tak miałam, ale przeanalizowałam sytuację i zredukowałam kolekcję. Trzymam ją w ryzach. :)

Oct
04
2016
artplast
artplast

To rzeczywiście tekst o wielu z nas mężczyzn i kobiet, kupujemy, kupujemy, czasem sprzedajemy, czy wymieniamy się, dążymy do odnalezienia ideału w poreformulacyjnych produktach zapachowych, co jest raczej nieosiągalne, więc szukamy wcześniejszych wersji, a to jest dość kosztowne jeśli już osiągalne. Na moje szczęście mam kilka zapachów ulubionych pośród zupełnie niemodnych i niechętnie kupowanych, ale im z kolei grozi zaprzestanie produkcji, czyli musiałem zaopatrzyć nimi swoją ciemną chłodną szafę. Ale czy starczy mi życia na ich zużycie, może gdy poczuję zbliżającą się śmierć, to wystawię wszystkie hurtem na portalu aukcyjnym, a może ktoś po mnie w spadku je spożytkuje w godziwy dla nich sposób. Bo przecież taki flakon ulubionego zapachu ma w sobie duszę, osobowość, charakter, uosobienie i potrafi wzbudzać różne uczucia, najczęściej pozytywne, to więcej niż książka nawet o niskim nakładzie, ale podobnie tyle, co płyta z dawno nagranymi melodiami...

Oct
03
2016
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Eeech, niesamowicie życiowy tekst! Dzięki, Ysabell, za tłumaczenie!

Oct
03
2016
Grażyna
Grażyna

Super tekst. Pozbądźmy się już tych wyrzutów sumienia. Nasz świat zapachów jest wspaniały...
Niech trwa do końca świata :)

Oct
03
2016
Savanoja
Savanoja

Zupełnie jakbym o sobie czytała... Te same dylematy odewkowo-flakonowe, problemy z upychaniem i eksponowaniem kolekcji, poszukiwania kolejnych miłości, analizowania nut, uruchamianie wyobraźni, przypominanie kiedy ostatnio użyłam tego czy tamtego, wspomnienia, obrazy, sytuacje, uczucia... Szaleństwo czy pasja? Pociesza myśl, że nie jestem sama, że nie tylko mi tak wali na dekiel ;)
Nie myślę czy zdążę zużyć, udało mi się przekazać bakcyla kolejnemu pokoleniu.

Oct
03
2016
hasi
hasi

Ysabell, dzięki za tłumaczenie, super tekst i jakże życiowy. :)
@ganczar Bracie !

Oct
03
2016
perfumeholic88
perfumeholic88

Jakbym czytała o sobie. No to : oho te nuty są takie jakie lubię szybko lecę sprawdzić po ile flaszka albo przeliczania która pojemność się lepiej opłaca. Tych flaszek co mam chyba sama nie zużyję, potrzebne mi 9 żyć :D

Oct
03
2016
ganczar666
ganczar666

Czuję się w podobnej sytuacji,jedni ludzie zaczynają dzień od kawy,od papierosa..a ja wstaje rano 1xpsik na szyję czegoś czego dawno nie używałem,robię kawę,wącham ją.Biorę flakon do ręki,oglądam jego kształty,czując zapach i dotykając flakonu myślę co popchnęło Twórcę tego zapachu do stworzenia czegoś takiego,co chciał Nam przekazać-przecież każdy z Nas zapach odbiera inaczej.Zamykam oczy,widzę spot reklamowy,słyszę muzykę,myślę jaki strój będzie pasować do Tego "dzieła". Zapach kawy odcina mnie od Euforii,spoglądam na tykający zegar na ścianie i myślę o K..wa,znów jestem spóźniony do pracy :-)

Oct
03
2016
Beata Maria
Beata Maria

Odpowiadam użytkownikowi Ala9- pachnąco :-).
Nieastety tekst jest do bólu prawdziwy. Niestety, też tak mam, a spodziewam sie, że i wielu użytkowników portalu fragrantica.pl
No cóż, trzeba z tym żyć:-), właśnie pachnąco.
Dziękuję Ysabell za tłumaczenie.

Oct
03
2016
Wisienka
Wisienka

Fajny tekst, kto z nas tak nie miał ?

Oct
03
2016
Ala_9
Ala_9

Chciałabym:)

Oct
03
2016
Niszka
Niszka

@Ala: długo :)

Oct
03
2016
Ala_9
Ala_9

Nic dodać, nic ująć. Piękne i straszne zarazem. Ja mam perfum na kilka żyć, jak żyć?

Oct
03
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Ninfa das AguasL`Occitane en Provence
Ninfa das Aguas

Nativa Spa Águas de Lavanda e Lima da PérsiaO Boticario
Nativa Spa Águas de Lavanda e Lima da Pérsia

Nativa Spa Águas De Castanha De Kukui E TâmarasO Boticario
Nativa Spa Águas De Castanha De Kukui E Tâmaras

Make B. Modern AsiaO Boticario
Make B. Modern Asia

Glamour Love MeO Boticario
Glamour Love Me

Xuxa MeneghelJequiti
Xuxa Meneghel

Aflorá Flor de AmêndoasEudora
Aflorá Flor de Amêndoas

DivaEudora
Diva

Amor AmoraAvon
Amor Amora

Frozen MaracujáAvon
Frozen Maracujá

Frozen CitrusAvon
Frozen Citrus

Lovely ULiu Jo
Lovely U

L'Instant de Guerlain pour Homme EDTGuerlain
L'Instant de Guerlain pour Homme EDT

Caramelos Artesanos en BarcelonaZara
Caramelos Artesanos en Barcelona

The No. 2 For Osswald NYCM. Micallef
The No. 2 For Osswald NYC

ButterflyEuphorium Brooklyn
Butterfly

Hot MilkHilde Soliani
Hot Milk

Il Tempo Delle...Hilde Soliani
Il Tempo Delle...

Sweet HomeHilde Soliani
Sweet Home

VerginitaHilde Soliani
Verginita

EvvivaHilde Soliani
Evviva

Zara Night Pour Homme IIIZara
Zara Night Pour Homme III

Zara Night Pour Homme IZara
Zara Night Pour Homme I

Summer Collection ZaraZara
Summer Collection Zara

Laboratori Di Saponi In RomaZara
Laboratori Di Saponi In Roma

Wood Boards Studio In MelbourneZara
Wood Boards Studio In Melbourne

Fleuriste A ParisZara
Fleuriste A Paris

Tra i CiliegiL`Erbolario
Tra i Ciliegi

Sunflowers Sunlight KissElizabeth Arden
Sunflowers Sunlight Kiss

5th Avenue NYC UptownElizabeth Arden
5th Avenue NYC Uptown

Popularne marki i zapachy: