Perfumy vintage Weil: Futrzarze i perfumiarze marzeń

Weil: Futrzarze i perfumiarze marzeń

04/27/14 02:42:47

przez: Elena Vosnaki

Urońcie łzę nad statusem Parfums Weil, marki, która pomimo nieustannego dostarczania produktów luksusowych, z powodów produkcji i przechowywania pozostała dobrze strzeżonym sekretem nawet pośród kolekcjonerów rzeczy unikatowych, z możliwym wyjątkiem jakim jest Antilope.

Korzusznicy działają w branży od 1912 roku (już ponad wiek na karku!),  a więc znacznie wcześniej niż zajęli się produkcją perfum. Wejście do świata perfum było nie lada wyzwaniem dla założyciela Alfreda – i jego braci, Marcela i Jacquesa – a było to wynikiem bezpośredniej prośby klienta o stworzenie zapachu, który będzie pasował do noszonego futra.

Każdy kto nosi futra lub kolekcjonuje stare futra wie, że ten puszysty i niesamowicie miękki materiał może osiągnąć dwa rozpoznawalne zapachy: zwierzęcy, często koci i drażniący zapach podszycia oraz stęchły zapach, który powstaje w trakcie lata (lub przez wiele kolejnych pór roku) kiedy futro jest przechowywane na strychu, zawinięte w cieniutki papier.

Charakterystyczne jest, że gdy były prezydent L’Osmotheque został zaproszony przez autorkę Susan Irvine na wywiad w połowie lat 80-tych XX-go wieku, został przyłapany na gorącym uczynku z morskim zapachem przypominającym ostrygi (innowacyjne, jak na tamte czasy) stojącym w naczyniu na jego biurku, przyznał, że rzecz nie nadaje się do wprowadzenia na rynek, mówiąc „burżuazyjne kobiety nie chciałyby, aby taki zapach emanował z ich futer.”

Futro samo w sobie wywołuje specyficzny nastrój a dodawanie jeszcze kolejnej „warstwy” zapachu to dość ryzykowny zabieg. Oznacza to również, że aplikując jakikolwiek żywiczny płyn lub taki, który zostawia osad, można ryzykować narażenie futra na zniszczenie, tworzenie plam o odpowiednim odcieniu lub surowej tekstury, która odciągnie uwagę od tak cenionej miękkości. Jak dostawcy futer mogli rozwiązać ten delikatny problem.

Weil usłużnie poddał się tej prośbie i wyprodukował zapachy, które miały gwarantować, że nie zniszczą samego futra a zamaskują niechcianą stęchliznę, która kumuluje się po jakimś czasie. Nazwy zapachów są dość dosłowne: Zibeline (sobole), Ermine (gronostaje), Chinchila, Une Fleur pour Fourrure (Kwiat dla Futer)…

Zibeline – sobole, najwyższa jakość futer wynikająca z ich legendarnego jedwabistego dotyku, ich niedostateczna wartość i lekkość bez rezygnacji z właściwości izolacyjnych, stanowił nazwę pierwszego zapachu jaki powstał dla Weil. Zwierzę złapane na stepach Imperialistycznej Rosji zdobyło wagę kolekcjonerską w 1928 roku dzięki migrującej populacji, która uciekła przez rewolucją bolszewicką. Narodziny Orientaliów o tematyce zainspirowanej lądami poniżej Wołgi i ich barkarzami oznaczało również, że widownia oczekiwała dotyku egzotyki w zapachu nazwanym po cenionej kreaturze, którą złapano na lądzie utopionym w śniegu daleko na Wschód. Niemożliwym jest wiedzieć na pewno jak dokładnie pachniał oryginalny zapach zlecony przez Marcela Weil i skomponowany przez Claude’a Fraysse, któremu asystowała córka-perfumiarz, Jacqueline. Resztki targów staroci i aukcje na Ebayu nie są warte zaufania z kilku powodów. Relikty kilku flakonów, które zostały ostrożnie przebadane sugerują, że zawartość stanowił okazały bukiet kwiatowo – aldehydowy, który z czasem ewoluował do tonacji szyprowej, wymyślony tak, aby przywoływać lasy dębowe i stepy Imperium Rosyjskiego.

Być może ma to jakieś powiązanie z kolejnymi zapachami w kolekcji Weil, jak nieuchwytna Chunga, wprowadzona w 1977 roku, po której nastąpiła seria doskonałych zapachów szyprowych z zielonymi elementami i aldehydami popularnymi w tamtych czasach, elegancko asertywnymi i zdecydowanie rezolutnymi, pasującymi do estetyki Weil. A może jest to tylko kwestia kontekstu czasowego. Antilope również posiada pewne elementy typowe dla Weil, mianowicie staroświeckie wyrafinowanie.

Zibeline w rozcieńczonym stężeniu wody toaletowej pojawiło się w 1933 roku jako część trio zapachowego, jednakże formulacje znikały i pojawiały się z subtelnymi zmianami, a ich historia jest nawet ciekawa. Na początku był Zibeline, później firma wprowadziła linię produktów kąpielowych i olejków do ciała o nazwie „Secret de Venus” (Sekret Wenus) z klasycznymi nawiązaniami do antyku i owej boginii na opakowaniu. Towarzyszyło temu wcielenie Zibeline do grona innych zapachów (linia najbardziej popularna w USA) podczas gdy później krok ten cofnięto i przywrócono Zibeline. Dla kolekcjonerów ważne jest aby zaznaczyć, że te intensywnie poszukiwane produkty z linii Secret de Venus nie nawiązują stricte do jednego zapachu lecz są zdywersyfikowane zgodnie z kategoriami w port folio perfume Weil. Jedynym problemem jest, dla części z nich nie jest nigdzie wspomniane które perfumy interpretują, sprawiając, że poszukiwania zamieniają się w grę w MahJong nawet dla najbardziej dociekliwych miłośników.

Z tego, co udało mi się samej wyszukać, wersje Eau zapachu Secret de Venus Zibeline są lżejsze, mniej gęste, podczas gdy płyn do kąpieli czy forma olejku do ciała jest bliższa przyprawowo-piżmowym tonom z ekstraktu perfum Zibeline, ten ostatni sam z siebie jest bardziej zwierzęcy. Wariacje na temat formuły perfum wewnątrz marki nie są niesłyszane, szczególnie w kwestii tego co niepokoi rynek amerykański w porównaniu z Europejskim, na przykład gdyby Lanvin miało postąpić podobnie ze swoim Eau de Lanvin i Eau de My Sin oraz ekstraktem My Sin czy wersjami wody toaletowej My Sin.

Starsze wersje Weil o stężeniu perfum, zgarnięte gdzieś z wyprzedaży targowych, były faktycznie maślane i bardzo „smrodliwe” i zwierzęce, pełne cywetu z elementami owoców i kwiatów, które były bardziej refleksyjne, podczas gdy te wyprodukowane około rocznika 1950 zyskały niesamowitą ostrość przypraw, aby wzmocnić tę wartość zapachu. Wzmianką wartą uwagi, podaną przez Joan Juliet Buck, byłą naczelną francuskiego VOGUE, mężczyźni często używali Zibeline w latach 50-tych XX-go wieku.

W dekadzie 1950-1960 sztandarowym zapachem Weil był Antilope, który w swojej wersji vintage (wprowadzonej w 1945-46 roku) jest kwiatowo-aldehydowym szyprem, który otwiera się w staromodny sposób, suchymi i pudrowymi nutami, z akordem głowy pachnącym jak kwiaty na szczycie góry, trochę podobnie jak Ma Griffe. Mówimy tutaj o chatce we Włoskich Alpach a efekt jest zdecydowanie elegancki i wyrafinowany, jednakże nie naturalny jak można się było spodziewać po współczesnym „górskim” zapachu, który opiera się na przenoszeniu nas w otwarte przestrzenie. Doskonały (w starszej) wersji Eau de Cologne i Parfum de Toilette (wprowadzony w latach 80-tych XX-go wieku), Antilope odwierciedla szyk i stoi gdzieś pośrodku pomiędzy skórzanym charakterem Cabochard a słodyczą i dobrymi manierami zapachów takich jak Madame Rochas czy Caleche.

Śmierć Marcela Weila w 1933 roku nie powstrzymała marki Weil od powiększania port folio; dodanych zostało kilka nowych zapachów, oprócz tych, które już zostały wymienione, pojawiły się takie pozycje, jak Bambou, Cassandra i Noir. Rodzina Weil była zmuszona opuścić Francję pod naciskiem Hitlera, przenieśli się oni zaten do Nowego Jorku jak wielu francuskich uchodźców (w tym właściciele Chanel) i tam wznowili swoją działalność. Szypr Antilope pojawił się w 1945 roku, a po powrocie do Paryża w 1946 roku zaprezentowano zapach Padisha. Niestety wielokrotne przekazywanie firmy z rąk do rąk spowodowało obumarcie firmy przed końcem lat 80-tych i pomino, że Parfums Weil należy do Interparfums (Aroli Aromes Ligeriens) od 2002 roku, marka ta – jak lamentuje się na początku tego artykułu – jest w znacznym stopniu zapomniana.

  zdjęcie: zibbet.com

Dom perfum Weil miał bogatą i obrazową historię dostarczania zapachów, które mówiły o luksusie, egzotycznych tajemnicach, wspaniałych krajobrazach, fantazjach i uroku. Niech żyją przez kolejne sto lat!

---

Tłumaczenie: lucasai



Poprzedni Perfumy vintage Następny


Advertisement

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

AbundanceChristy Organics
Abundance

UrbaneChristy Organics
Urbane

SatisfactionChristy Organics
Satisfaction

AmberChristy Organics
Amber

TranceChristy Organics
Trance

IX Ambre OttomanRPL
IX Ambre Ottoman

ExoticaMaison Du Sage
Exotica

Noir WoodMaison Du Sage
Noir Wood

Prima VeraMaison Du Sage
Prima Vera

Velvet AngelMaison Du Sage
Velvet Angel

DesireMaison Du Sage
Desire

Aqua NeroMaison Du Sage
Aqua Nero

Green MuskMaison Du Sage
Green Musk

Rose BrillantMaison Du Sage
Rose Brillant

AmberloveMaison Du Sage
Amberlove

Blue MoonMaison Du Sage
Blue Moon

Rose MillesimeeJovoy Paris
Rose Millesimee

VelorumTiziana Terenzi
Velorum

VetyverBahoma London
Vetyver

Imperial OudBahoma London
Imperial Oud

ErebusBahoma London
Erebus

ChurchillBahoma London
Churchill

K2Bahoma London
K2

No. 5 Tropical JungleThe Trend by House of Sillage
No. 5 Tropical Jungle

No. 4 United We StandThe Trend by House of Sillage
No. 4 United We Stand

No. 3 Beauty & GraceThe Trend by House of Sillage
No. 3 Beauty & Grace

No. 2 Hot in CamoThe Trend by House of Sillage
No. 2 Hot in Camo

No. 1 Polka Dot DanceThe Trend by House of Sillage
No. 1 Polka Dot Dance

Black OrrisBahoma London
Black Orris

Bois de RoseBahoma London
Bois de Rose

Popularne marki i zapachy: