Recenzje redakcji Sprofanowana Róża- Une Rose

Sprofanowana Róża- Une Rose

05/15/17 23:50:51 (3 komentarze)

przez: Evgeniya Chudakova

 

Znamy wiele różanych zapachów. Chociaż nie, znamy OGROMNĄ ilość różanych zapachów. Dopóki nie znajdziesz „swojego”, wiele czasu spędzisz błądząc w nieskończonym różanym oceanie, podczas gdy mody będą przemijać i również twój gust może się zmieniać. Może się też tak stać, że będziesz żyć w fałszywym przekonaniu, że już znalazłeś „swoją” różę. Pokrótce to zilustruję przykładem z mojego życia. „To jest właśnie ta róża, którą naprawdę kocham” mówiłam sobie już trzy razy i dlatego pogodziłam się z tym, że muszę również kochać ten „najbardziej banalny” z kwiatów - jak ją się czasem nazywa - ponieważ są miriady sposobów w jaki możemy wpleść ją do perfum. Jeśli potrzebujesz młodzieńczej, drżącej róży, trudno znaleźć lepszy przykład niż Mathi. Pięciowymiarowy obraz kwiaciarni pełnej różnych róż z rosą, aksamitem i pyłkiem na ich płatkach najlepiej przedstawia Rose de Taif Perrisa Monte Carlo, agonię samozniszczenia i piękno rozkładu znajdziemy w Rose Pivree The Diffrent Company, usta Moniki Bellucci z odrobiną dekadencji w Rouge Nocturne Terry de Gunzburga, tak samo jak tysiące delikatnych ogrodowych kwiatów tak różnych w swojej dosłowności i hordy zapachów skrywających oleiste i bogate aspekty róży bułgarskiej, nie wspominając o orientalnych mieszankach róży z przyprawami, które cechuje szczególna pasja i zmysłowość... i tak dalej.

Wszystkie wspomniane powyżej typy zapachów, w których perfumiarze wykorzystali swoje zdolności głównie po to, żeby stworzyć naturalne odzwierciedlenie kwiatu róży, są w mojej głowie oddzielone grubą czerwoną kreską od tych bardziej abstrakcyjnych, gdzie nie występuje róża we własnej osobie, ale jej ludzkie (lub nawet nie-ludzkie, jak w Rose Alcane Aether) wyobrażenie. Te kompozycje są inspirowane przez naturę, ale nie próbują jej naśladować. Są bardziej wyszukane i moim zdaniem są raczej formą sztuki. Oczywiście, można powiedzieć, że ten podział jest przypadkowy, ale moim zdaniem on istnieje- zależy od indywidualnego podejścia.

Do dziś poznałam tylko trzy zapachy tego rodzaju: wspomniane Rose Alcane, Rose de Taif Perrisa Monte Carlo w wersji ekstraktu i bohatera dzisiejszego artykułu- Une Rose Editions de Parfums Frederica Malle.

Une Rose flacon

Żeby w pełni i dokładnie opisać różane perfumy dobrze jest porównać je do innych. Rose Alcane są zdecydowanie „jedyne w swoim rodzaju” pośród tych trzech, które wymieniłam (dzięki konceptowi marki i absolutnie innej strukturze), natomiast między Rose de Taif Extrait i Une Rose obserwujemy pewne podobieństwa. Pierwszym jest finezja ich „architektury” i mistrzostwo kompozycji- to wystarczy, żeby te dosyć różne zapachy zaklasyfikować do jednej kategorii. Różnice pomiędzy nimi mogą być opisane na dwa sposoby: albo poprzez porównanie kompozycji i niuansów w ich ewolucji, albo poprzez namalowanie ich obrazów i porównanie nastojów.

Trzonem Rose de Taif jest kombinacja różnych materiałów różanych (absolutów, esencji, olejków i tak dalej) i ich doskonała równowaga, a to ogromne, pulsujące, wielowymiarowe różane serce jest podkreślone w tuzinach dodatkowych odcieni (głównie zatęchle-ostrym geranium i ciepłej gałce muszkatołowej). W istocie, kompozycja jest cieplejsza, ale również bardziej wysublimowana i zdystansowana od Une Rose. To jak Charlotte Rampling nosząca smoking YSL. Une Rose mają w sobie tę samą moc, ale opowiadają inną historię, mają inny charakter, albo inną energię, jak wolicie. Są jak utwór Mahlera grany przez orkiestrę dyrygowaną przez Teodora Currentzisa a nie Bernsteina, na przykład.

Charakter Une Rose: kwintesencja sztuki Depeche Mode i olfaktoryczny portret Dave Gahana. Nigdy, przenigdy nie spotkałam się z takim poziomem dramatyzmu, seksu, pewności siebie i przebojowości w każdym pojedynczym akordzie.

Dave Gahan Album cover Violator by Depeche Mode

Róża Frederica Malle nie jest „Królową Kwiatów” - kontynuując porównanie to jest „Król Gór”. Dwoje z moich przyjaciół, którzy testowali jednocześnie te perfumy, nazwali je „dominującymi” i „brutalnymi”. Posiadają sporo nieludzkiej energii, która wybucha z flakonu z metaliczno-zielonym odcieniem tlenku róży (lub czymś o podobnym olfaktorycznym profilu). Mają w sobie śmiały ale uroczy lekko przepity baryton z lekką owocową słodyczą, zmieniający się w matowe i gładkie różane fale z głębokimi, ciepłymi odcieniami kastoreum, zadziwiająco zbalansowanymi. To „zwierzęca” moc, ale nieoczywista- nie tak jak Michaela Hutchenc’a,- jest ubrana w trzyczęściowy garnitur (ale wszyscy wiemy, że będzie szybko zrzucony).

Wszystkie nuty i odcienie zapachu tworzą epickie perfumy, które nie są ani za głośne, ani za ciężkie. Właściwie, to typowy zapach dla Frederica Malle- zapadający w pamięć, wyrafinowany, doskonały technicznie, ale przy tym pełen emocji.

Miłość i ekscytacja.

Depeche Mode "World In My Eyes"

---

Red. polska: Ysabell



Poprzedni Recenzje redakcji Następny


Advertisement

Zombianka
Zombianka

„To jest właśnie ta róża, którą naprawdę kocham” mówiłam sobie już trzy razy i dlatego pogodziłam się z tym, że muszę również kochać ten „najbardziej banalny” z kwiatów - jak ją się czasem nazywa - ponieważ są miriady sposobów w jaki możemy wpleść ją do perfum."
Jakbym czytała o sobie... właściwie odkąd pamiętam róża kojarzyła mi się z banałem i sztampą, całe lata oburzałam się w duchu, jak można kobietom dawać uporczywie tylko te kwiaty, zamiast się wysilić i dać np. bukiet irysów czy groszków, i tak dalej- a potem, w sumie całkiem niedawno znalazłam jedną, drugą, ósmą ,,swoją różę" i pogodziłam się z nimi jak z kimś bliskim. Nie ma co walczyć o wybór tej jedynej- tak naprawdę każda jest jedyna w swoim rodzaju, tak jak kobieta. :)

May
17
2017
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Moje ukochane różane perfumy. Zdecydowanie nie skojarzyłabym ich z muzyką DM, za którą nie przepadam :) Piękna i mocna jest ta róża, inna niż wszystkie <3 Na pewno nie męska. Uwielbiam jej głęboki aromat, kojarzy mi się z burgundem czerwonym jak krrrew ;)

Zaznaczam do testów Rose Alcane i Rose de Taif w wersji Extrait, brzmią ciekawie!

Dzięki, Ysabell, czekałam na ten artykuł.

May
16
2017
salvadora
salvadora

Dla mnie Une Rose nie ma w sobie nic "depeszowego" a szkoda;) Zdecydowanie klimat wspomniany na końcu artykułu o wiele bardziej przypomina Portret Damy Frederica Malle.
World in my Eyes DM <3<3<3

May
16
2017

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Ungaro SilverEmanuel Ungaro
Ungaro Silver

Ungaro GoldEmanuel Ungaro
Ungaro Gold

Bem-Me-Quer com Delícias SweetJequiti
Bem-Me-Quer com Delícias Sweet

ThiaguinhoJequiti
Thiaguinho

ThiaguinhoJequiti
Thiaguinho

Luciana GimenezJequiti
Luciana Gimenez

Désirée LuneJequiti
Désirée Lune

Volare GoldOriflame
Volare Gold

PompelmoMonotheme Fine Fragrances Venezia
Pompelmo

Carinha de AnjoJequiti
Carinha de Anjo

MandarinoMonotheme Fine Fragrances Venezia
Mandarino

Rodrigo Faro SportJequiti
Rodrigo Faro Sport

On Men RedEudora
On Men Red

Si Hair MistGiorgio Armani
Si Hair Mist

Bella AltheaEudora
Bella Althea

Abraço A DoisL`Occitane en Provence
Abraço A Dois

Quasar SurfO Boticario
Quasar Surf

Make Me Fever SilverMahogany
Make Me Fever Silver

Cap FerratTimo Parfums
Cap Ferrat

Mexx Cocktail Summer WomanMexx
Mexx Cocktail Summer Woman

Mexx Cocktail Summer ManMexx
Mexx Cocktail Summer Man

Golden WingsEngelsrufer
Golden Wings

With LoveEngelsrufer
With Love

United Dreams One SummerBenetton
United Dreams One Summer

United Dreams One LoveBenetton
United Dreams One Love

ArabiansMontale
Arabians

Boucheron Quatre Absolue de Nuit Pour HommeBoucheron
Boucheron Quatre Absolue de Nuit Pour Homme

Boucheron Quatre Absolue de Nuit Pour FemmeBoucheron
Boucheron Quatre Absolue de Nuit Pour Femme

Eau Fraiche Peonia RoseAngel Schlesser
Eau Fraiche Peonia Rose

Paradise ManOriflame
Paradise Man

Popularne marki i zapachy: