Publicystyka Punkt zwrotny w modzie i perfumach

Punkt zwrotny w modzie i perfumach

10/28/14 00:11:29 (8 komentarze)

przez: Elena Vosnaki

Wraz z wejściem na ekrany kin nie jednego, a dwóch filmów [1] przypominających życie i twórczość modowego ikonoklasty Yves Saint Laurenta, zainteresowanie projektantem, który zrewolucjonizował kobiecą modę i ustanowił wiele zasad współczesnego ubierania się, nie wydaje się, aby w najbliższym czasie miało zblednąć, pomimo iż od jego śmierci minęło już pięć lat. Zainteresowanie nim pewnie i tak by nie zbledło, dzięki jego kompetencji i innowacji dzieł, które dorównują Chanel, jednakże współczesna publiczność odziana w hipsterskie marki czasami potrzebuje przypomnienia, a dramatyczne uzupełnienie zostawia niezatarte wrażenie. Czyż właśnie nie o to chodzi w biografiach?

Nie obce mu były triki filmowe, jako, że sławnie ubrał Catherine Deneuve (między innymi w takich filmach jak Piękność Dnia, Liza, Syrena z Missisipi, Zagadka Nieśmiertelności) a także Capucine i Claudię Cardinale (w Różowej Panterze) Yves wkładał swoją sztukę również w mniej celebrowane filmy, jak Les collants Noirs czy A Very Special Favor. Jedną z najbardziej rozrywkowych gier, w które bawią się miłośnicy perfum, jest dopasowywanie filmów i konkretnych ról z konkretnymi perfumami i trzeba wybrać zapach od Yves Sait Laurenta; nie tylko dlatego, że jego kostiumy ucieleśniają praktyczną elegancję, która jest nieskończenie młodzieńcza i atrakcyjna (wystarczy zobaczyć całokształt kobiet w Piękności Dnia, który nie umniejsza świeżemu wyglądowi Catherine Deneuve) ale kolekcja nazwana jego imieniem zawiera i podkreśla styl vintage, jest tak zróżnicowana i pełna niuansów, że można by z niej wybrać dosłownie wszystko i wciąż być wystrojonym do końca życia.

Ten człowiek „czarna stopa” (termin używany w odniesieniu do europejskich osadników urodzonych we francuskich departamentach Algierii, kolejną znaną osobistością z tej grupy jest Albert Camus) pośrednio stał się symbolem walki przeciwko rasizmowi i segregacji społecznej w świecie mody za sprawą swoich etnicznych inspiracji i mądrą współpracą z modelkami o kolorze skóry innym niż biały, mimo to Yves spędził całe swoje życie walcząc ze swoimi własnymi demonami, jak depresja maniakalna i uzależnienie od narkotyków, które przypałętało się do niego za sprawą cierpień, których doznał za pośrednictwem wyjątkowo stresującego znęcania się nad nim podczas jego służby wojskowej, szkalowano go za homoseksualizm i nieodłączną nieśmiałość. Potraktowany ciężkimi porcjami środków uspokajających i poddany terapii elektrowstrząsami, Yves już nigdy nie był taki sam. Na szczęście do tego czasu udało mu się wystarczający wypracować markę pod własnym imieniem, rozwijając się pod kuratelą Christiana Diora aż do momentu, gdy został naczelnym projektantem marki w 1958 roku (po przedwczesnej śmierci Diora) i kontynuując swe dzieło zakładając własną markę modową gdy umowa z Diorem została naruszona prawnie. Dodatkowo i ku jego szczęściu, spotkał swojego życiowego partnera i współpracownika biznesowego – Pierra Berge, który praktycznie kierował marką zza pleców artysty.

Kilka z zapachów YSL posiada nazwy z kodu modowego, jak na przykład Saharienne, nazwane po sławnej tunice, którą Yves zaprojektował i w której sfotografowana została Veruschka von Lehndorff: seksowne i sznurowane wydanie utylitarnego elementu ubioru, mocna kurtka z paskiem i kieszeniami, idealna dla białego kolonialisty w krajach sąsiadujących z Saharą.

„Do 1970 roku, wraz z zaakceptowaniem garniturów, sylwetka zachodniej kobiety musiała pierwszy raz przystosować się do dwojakich trendów. Yves, projektant niesłychanie czuły na trendy społeczne, odpowiedział na majowe powstanie studentek w 1968 tworząc linię kobiecych i dopasowanych spodni garniturowych. Bazując na motywie „afrykańskim”, stworzył strój „Safari” do kolekcji wiosna/lato 1968, przekształcając funkcjonalny strój łowiecki w miejskie ubranie dla kobiet.” [2]

Kolejnym zapachem jest Baby Doll, który przywodzi na myśl, cóż, lalki, zabawne stroje bieliźniane, które nosi się po to, aby je zdejmować. Yves nie był specjalnie znany za swoje projekty bielizny, w przeciwieństwie do Chantal Thomasa, zapach Baby Doll pojawił się na rynku w momencie dość ciężkim dla marki, kiedy to Yves zaczął mieć poważniejsze problemy ze zdrowiem, tak więc próba nadania tym perfumom modowego zacięcia jest niewdzięcznym zadaniem, mimo to, jest to jeden z lepiej znanych zapachów od projektanta, po części dlatego, że użyto w nim różowego grapefruita, który zapoczątkował silny trend do tworzenia intensywnie barwnych zapachów owocowo kwiatowych. Teraz, gdy zalało nas tsunami zapachów tego typu, dzieło YSL wydaje się być zaskakująco dobrze skomponowane, porównując je do dzieł współczesnych.

Szkoda, że nie ma zapachu o nazwie Le Smoking, na cześć jednego z największych darów, jakie Saint Laurent poczynił dla mody damskiej, był to damski smoking, nieskończenie przypominający te od marek pret-a-porter. Być może perfumy YSL powinny się bardziej pospieszyć, aby uniknąć wpadnięcia w otchłań tak głęboką jak ta, gdy Guerlain zaczął używać symbolu Chanel z czasów przed dobrobytem – małej czarnej sukienki. Niemniej jednak szyty na miarę a mimo to płynny w dotyku „Smoking” można doświadczyć nosząc eleganckie szyprowe perfumy, które zainaugurowały wejście Saint Laurent’a do świata perfume w 1964: Y, nietypowo wymawiane… Yves (po francusku Y to „ee grek”, czyli nasze igrek).

Wyraziste ubiory, głównie o neutralnych kolorach, które pojawiły się w filmie Piękność Dnia, mogłyby pójść w parze z perfumami Y bez wysiłku, odzwierciedlając lodowatość charakteru Severine, ale również gładkie wypolerowanie jej burżuazyjnej pozycji jako żony doktora. Mimo to Bunuel (albo reżyser tudzież sama Deneuve) postanowili umieścić gigantyczny flakon wody kolońskiej Guerlain Mitsouko w tej sławnej scenie, w której Severine przypadkowo rozbija flakon o łazienkową posadzkę, zanim wychodzi, by spędzić popołudnie jako prostytutka, chrupkość Y nie byłaby spudłowanym wyborem; tak jak szła reklama „nuta, która jest lekka, świeża, lecz trwała”. Krój sukienek i płaszczy, odzwierciedlający symboliczną kolekcję Mondrian, która poprzedziła film o dwa lata oraz Pop Art., który był tylko rok starszy niż dzieło Bunuela, obecny był w strukturze filmu w sposób kompaktowy, który nie jest jak klasyczny szypr ze swoim cytrusowym, mchowym i cząstkowym triumwiratem.

Rive Gauche, zaprezentowany w 1971 roku, stał się symbolem całego pokolenia. Imię odzwierciedlało biznesowy adres atelier Saint Laurent’a, ale lewobrzeżna część Paryża zawsze była sypialnią każdego, kto starał się osiągnąć coś na tle intelektualnym lub artystycznym w mieście świateł i silnym symbolem bohemiańskiego stylu życia w latach 1970. Mroźne aldehydy pobudzają nozdrza i zatoki wrażeniem śniegowych płatków chłodnego Rive Gauche, który jest jednocześnie spirytusowy i ma metaliczny zapach przez tlenki różane.

W tamtych czasach zapach uznawano za dedykowany młodym, jako, że brakowało mu ambrowego ciepła, które francuzi utożsamiają z burżuazyjną delikatnością, która podkreśla inne kwiatowo aldehydowe zapachy, które go poprzedziły, jak Madame Rochas. Mimo to zapach przemawiał w sposób dowcipny i stanowił pewnego rodzaju mrugnięcie, puszczane oczko. Był to zapach dla niezależnych kobiet, które odkrywają swoją seksualność, swoją siłę i waleczność ciała i umysłu. Opakowanie Rive Gauche było stylową i odważną sylwetką, tak jak Betty Cartoux czy Loulou de la Falaise, kiedy zapach wprowadzono na rynek w „kanistrach” o kolorach elektrycznego niebieskiego i srebrnego metalu w przypadku wody toaletowej (ekstrakt perfum typowo był dostępny we flakonach z kryształu), był to pierwszy tego typu zapach i silna translacja wizualna tego wszystkiego, co było awangardowe w Yves Saint Laurencie.

Kolejne zapachy tamtych czasów, jak YSL Eau Libre lub później Jazz, otworzyły spokojniejszą ścieżkę perfum, ale Saint Laurents perfumes stał się popularną nazwą za sprawą dwóch komercyjnych (i artystycznych) sukcesów, które noszą nazwy: Opium (1977) dla kobiet i Kouros (1981) dla mężczyzn. Śmiałe, charakterystyczne, dominujące i pełne charakteru, a nawet przyprawiające o zawrót głowy jeśli ktoś stosuje nieelegancką metodę aplikacji na ciało, oba te zapachy stały się znakiem rozpoznawczym lat 80-tych ubiegłego wieku, przypieczętowując dekadę cielesności. Opium to silny zapach orientalny, który wykonuje to, co niewykonalne: jest zarazem czysty i ciężki, czysty niczym syk pary z żelazka, które prasuje białą koszulę (nuta pochodząca od aldehydów) i ciężki dzięki pikantnym niuansom, które cicho tlą się z pomocą opoponaksu i żywicy benzoesowej. Nie należy też umniejszać dekadencji i samozadowoleniu jego niebezpiecznego imienia, które przywołuje na myśl substancje z kontrabandy, Opium dobrze odzwierciedla życiorys Yvesa w późnych latach 70-tych, w oślepiającym blasku sztucznych rajów, ograniczonych do egzotycznych riad Marakeszu.

Kouros z drugiej strony miał na celu uchwycenie klasycznego kontrastu: posąg kurosa imponuje jako forma statyczna (to pomnik młodego mężczyzny stojącego w pionie i spoglądającego na wprost), która jednakże daje pozory jakby ten chciał się poruszyć. W pewien sposób ta archaiczna przenośnia, o stulecie starsza niż klasyczna idea heroicznego wyglądu, która chwalebnie została opisana w książce C.m. Bowra The Green Experience jako „podążanie za honorem poprzez czyny” [3], co nie było kompatybilne z latami 1980. „Ideał, który nadaje tak wysoką wartość jednemu człowiekowi i jego pojęciu tego, co do niego należy” idealnie został uchwycony w zapachu Kouros od Yves Saint Laurenta. Siła jaką wywiera ten klasyczny, aromatyczny zapach fougere jest indywidualistyczna i olimpijska, otwierająca się na to, aby celebrować ludzkość jednostki wraz z jej cielesnymi aspektami szałwii i cywetu, które wywołują tak pamiętne komentarze, jak „atakuje moje nozdrza jak uderzenie Mike'a Tysona. Gdyby szatan nosił wodę kolońską, byłby to Kouros” [4] lub „siki […] ale dziewczyny to lubią.” [5]

Ikonografia perfum YSL zatacza koło: Yves najpierw wprowadza chwalebnie elegancki i mchowy Pour Homme (1971), który nieprzepraszająco przekształca się w całkowicie nagiego mężczyzny dla oudowej bomby jaką jest M7 (2002). Pod kierownictwem projektanta i marketingowca Toma Forda, perfumy YSL zyskały zarówno fornir tandetności, tak obcy dla tej marki, jak również porcję nowo odnalezionego wigoru i innowacyjności, która była przez jakiś czas nieobecna, jako, że Yves powoli oddalał się od swojej marki: Nu, pieprzowo kadzidlany zapach ze złożoną fazą końcową, która wyprzedzała swoje czasy, pojawił się w 2001 roku (mógłby bardzo dobrze przejść w dzisiejszych czasach jako zapach niszowy). Zarówno Nu jak i M7 są punktami zwrotnymi.

Paris nie jest aż takim punktem zwrotnym w kwestii innowacyjności, ale reprezentuje wszystko, co Yves kochał w tym mieście, które go zaadoptowało. Ten błysk, romantyzm, piękno architektonicznego środowiska i ogrody, jego pryzmatyczny flakon, uformowany niczym oszlifowany diament, aby uchwycić blask Miasta Świateł. Skomponowany przez Sophię Grojsman (która również jest autorką Champagne, później zabawnie przenominowanego na Yvresse pod wpływem protestów producentów win z Szampanii), Paryż jest Laeticią Castą modeli Yves: mają świeże spojrzenie, ale nie są puści, mają w sobie coś atrakcyjnego zewnętrznie, zarazem porywczego w swej obfitości. Odrobina fiołka, silna i pudrowa, wspiera nutę róży i przywołuje czystą kobiecość, która nie jest w sprzeczności z kobietą według Yves.

Linia jest wyczerpująca, z wieloma edycjami limitowanymi i flankerami, które nie zawsze stały na równi ze standardami projektanta odkąd L’Oreal przejął licencję marki, ale w kolekcji jest też kilka niedocenianych zapachów, jak In Love Again (bardziej powabny pomysł na Baby Doll, autorstwa Jean-Claude Elleny), zabarwiony pomidorem Vice Versa ze swym zabawnym opakowaniem, Cinema, i jego łagodny, ciepły ślad mimozy, lub niedawno wydany La Nuit de L’Homme z uprzejmą nutą przyprawowo drzewną.

Teraz, gdy Yves Saint Laurent jest znowu obiektem zainteresowania mediów dzięki pojawiającym się filmom, może jest to dobry czas, aby ponownie zaznajomić się z wieloma dziełami tego projektanta.

 
[1] Film Bertranda Bonnello – Saint Laurent, w którym Gaspar Ulliel gra projektanta jest obecnie na etapie post-produkcji. Film Jalila Lesperta – Yves Saint Laurent, w którym Pierre Niney zagrał Yvesa i w którym poznajemy szczegóły związku z Pierrem Berge jest obecnie pokazywany w Europie.
[2] źródło: The Metropolitan Museum of art
[3] C.M.Bowra, The Greek Experience, 1957, Praeger New York
[4] Denise Hamilton, Damage Control, 2012, Scribner
[5] The Locals film, 2003

 

---

Tłumaczenie: Lucasai



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

TrulyViciousTaste
TrulyViciousTaste

@Tam może to jest tak tylko niezgrabnie napisane i nie chodziło o to, że ogólnie aplikacja na ciało jest nieelegancka, tylko, że są różne metody aplikacji na ciało i niektóre z nich są nieeleganckie (np. eleganckie jest kilka psików we "właściwych" punktach, a nieeleganckie jest zlewanie się od góry do dołu po całym ciele). Nie wiem ;)

Nov
01
2014
Beata Maria
Beata Maria

Znakomity artykuł i bardzo dobre tłumaczenie. Według mnie dla YSL należy się Oscar za CAŁOKSZTAŁT twórczości, tej zapachowej oczywiście też:-). Przepiękne zapachy- wszystkie. Nic nie tracące na atrakcyjności mimo upływu lat od ich wypuszczenia na rynek. Piękne flakony i doskonale zdjęcia reklamowe. WSZYSTKO u YSL było dziełem sztuki.
Fantastyczne.

Oct
31
2014
Tam
Tam

"Śmiałe, charakterystyczne, dominujące i pełne charakteru, a nawet przyprawiające o zawrót głowy jeśli ktoś stosuje nieelegancką metodę aplikacji na ciało [...]"

Zaniepokoiłam się... Ejże, na ciało nieelegancko? Od kiedy? Zmiany trąda nie dostrzegłam?

Oct
30
2014
gardenia
gardenia

YSL ach Yves, a te Jego Muzy, Catherine jakie super rajstopki, fryz, no wszytko po prostu! Ciekawe, co kryje się w tych pudełkach za Kasią ;D
Tak, artykuł super, ale chyba chodzi o zapach celebrycki a nie celebrowany...i takie tam drobiazgi, ale ja wiem, tłumaczenia cięzka sprawa.....Przepraszam, zboczenie zawodowe.
A PAnowie na tych reklamach tez oj zachecający nie tylko do użycia perfum ;D Tylko z Yves poszłąbym na jaką golonkę czy mega Pizzę i zapiekany makaron w 3 sosach:)

Oct
29
2014
dianthus
dianthus

O maj gad! Szacun dla tłumacza, bardzo trudny tekst i porcja wiedzy w stylu, który bardzo lubię. Dzięki za artykuł :).

Oct
29
2014
Zebra35
Zebra35

Albalonga... Tom Ford z marką miał dość krótką styczność w latach 1994-2004 (jak na istnienie marki YSL to krótko). Od lat nie ma żadnej...... Od 2004 nie ma nic wspólnego z marką YSL, a YSL Beauty (tworzące zapachy i kosmetyki) zostało wykupione w 2009 przez koncern L'Oreala i niestety to ten koncern kształtuje obecnie trendy zapachowe. Za ewentualną "kiczowatość" odbioru marki można winić co najwyżej L'Oreala (jeśli chodzi o zapachy) a jeśli chodzi o modę to najwyżej Hedi Slimane, który od 2012 jest Dyrektorem Kreatywnym marki.

Oct
28
2014
Albalonga
Albalonga

Bardzo ciekawy artykuł, czytałam z czystą przyjemnością. Do zapachów YSL się przekonałam po poznaniu Paris, bardzo lubię te perfumy. Niestety rzeczywiście jest tak, że marka od jakiegoś czasu kojarzy się odrobinę z tandetą, szkoda bo sam Yves by raczej tego nie chciał. Cóż, Toma Forda się kocha, albo nienawidzi.

Oct
28
2014
Zebra35
Zebra35

Oglądałam (i mam na DVD) film dokumentalny o YSL - "Szalona miłość. Yves Saint Laurent". Film poświęcony jest w zdecydowanej większości życiu prywatnemu projektanta i jest dość szczery. YSL był fascynującym człowiekiem, choć na pewno nie ideałem. Nękany przez fobie, depresja, uzależniony okresami od leków czy alkoholu.. Jak dla mnie pozostanie jednak jednym z największych kreatorów mody, twórcą przepięknych zapachów ( w których tworzenie sam się po części angażował ) i osobiście uważam, że nie ma obecnie kreatora, który zapełni pustkę po tym wielkim twórcy. Slimane (Dyrektor Kreatywny) zmienił nazwę marki na Saint Laurent - co dla mnie jest skandalicznym posunięciem, a wykupienie YSL Beauty przez koncern L'Oreal w 2009 roku spowodowało, że i zapachy marki "siadły" i nie są już tak wyjątkowe jak za życia YSL.

Oct
28
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: