Publicystyka Declaration: Współczesny klasyk obchodzi swoje piętnaste urodziny.

Declaration: Współczesny klasyk obchodzi swoje piętnaste urodziny.

12/10/13 05:22:16 (3 komentarze)

przez: Elena Vosnaki

Piętnaście lat wydaje się być wiekiem kiedy chłopcy zaczynają uczyć się dbać o siebie, powoli wdrażają się w rzeczywistość zarostu na twarzy, przepoconych podkoszulek emitujących testosteron, oraz odkrywają jak radzić sobie z tymi dwoma nieuniknionymi sytuacjami. Dla człowieka mieć 15 lat to rytuał przejścia (ze świata dziecięcego do młodzieżowego – dopisek tłumacza). Dla perfum jest to punkt zwrotny. Od tego momentu nie ma już powrotu, nie można zawrócić, tak jak po przekroczeniu granicy 15 lat młody mężczyzna nie pozbędzie się zarostu na twarzy. Każdy zapach, któremu na konkurencyjnym rynku XXI wieku uda się tyle wytrwać, musi mieć w sobie „to coś” a Cartier Declaration właśnie to ma; nie tylko długotrwały sukces, ale sukces ukierunkowany na mężczyznę, w dodatku to dzięki wyrafinowaniu a nie surowości czy szokowaniu zapach ów zyskał wielu zwolenników. Alejka z produktami dla mężczyzn w przeciętnym domu towarowym jest bardzo często zamieszkiwana przez miernej jakości produkty dla facetów, którzy „ochlapują” się perfumami tylko dlatego, że ktoś im powiedział, że dzięki temu „zaliczą.” Znalezienie tam bestsellera, który przy okazji jest arcydziełem jest tak niespotykane jak śnieg w sierpniu.

 

Co dało Declaration jego znak doskonałości? Połączenie nowoczesności z klasyczną formułą aromatycznej wody kolońskiej dla panów. Wygląda na to, że Eau d’Hermes (kreacja Edmonda Roudnitska z 1951r.) przez lata prześladowało podświadomości Jean-Claude’a Elleny. Fantastyczna dojrzałość Eau, „brud” przeplatających się nut cedru, kminu, brzozy i mchu potrafą zapewnić skrawki znaku rozpoznawczego Jean-Cleaude’a, widocznego niemal we wszystkich kreacjach, których się tknął, zinterpretowane i przesiane przez najbardziej wymagające, pilnujące szczegółów sito; w Declaration widzimy, że uczeń składa hołd nauczycielowi, jakby ufnie kierowany ręką mistrza wykonywał pociągnięcia pędzlem w kaligrafi Sosho. Jean-Claude sam przyznał, że ma słabość do tego zapachu pośród innych swoich perfumeryjnych „dzieci.” Podczas gdy Eau d’Hermes ujawniało nuty skórzane, skryte pod cytrusową świeżością, Jean-Clause zdecydował się na suche drewno, wstrzykując sporą dawkę Iso-E Super, drzewnego syntetyku, który jest niczym passe-partout. Ellena experymentował z nim przez lata osiągając imponujące efekty. 

Idiosynkratyczny element gorzkich cytrusów (bergamotki i gorzkiej pomarańczy) a także zielony piołun (dawana) w Declaration przywołują porównywalne działanie, które Ellena zarezerwował dla lśniących gorzko-pomarańczowo-limonkowo-tematycznych zapachów Cologne Bigarade i Bigarade Concentree dla linii Frederic Malle. Prawdziwy nokaut pojawia się w przebraniu kolejnej egzotycznej przyprawy, kardamonu, który sprawia, że wyobrażam sobie nieco zarozumiałego faceta w wyprasowanych chinosach, delektującego się aromatyzowaną, atramentową herbatą Środkowego Wschodu, którą popija długimi i zmysłowymi łykami, przy okazji przyglądając się co atrakcyjniejszym przechodniom. Akcenty kminku, kminu i kolendry uzupełniają tę inspirację arabskim targowiskiem.

 

Declaration odniosło taki sukces komercyjny, że podtrzymuje aż dwa filary swoich braci. Z jednej strony jest to potomstwo naśladowców, a z drugiej strony zdrowa dawka flankerów tej samej marki (flanker to zapach w tej samej linii, z zapożyczonym kształtem flakonu i nazwą, tworzony po to, aby podkręcić kompozycję w różnych kierunkach). Wśród tych znajdziemy Declaration L’Essence (ze sporą dawką kocanki – nieśmiertelnika, która przewodzi nutom klonowego curry), Declaration Bois Bleu i Declaration d’un Soir, a każdy z nich ma coś godnego polecenia, jeśli wykluczy się bezsensowne nazwy, które im przypisano. Jest też limitowana wersja Essence w lżejszej wersji Cologne.

Co sprawiło, że Declaration zagrało na tej rynkowej harfie akordy tak silne, a jednocześnie tak melodyjne? Trudno powiedzieć.

Być może miało to coś wspólnego z tym, że zapach oferował coś innego, kiedy był wprowadzany na rynek w 1998r. Zamiast przywoływać wielkie wody, białe grzywy fal i tony pralnianego piżma, jak 99% męskich pachnideł tamtych czasów, zapach Declaration dawał odrobinę powitalnej ostrości, jakby otworzyć okno i wpuścić do domu świeży leśny wiatr. Jak w przypadku Colonia Assoluta od Acqua di Parma, którego współautorem był Jean-Claude Ellena, nie ma wątpliwości, że indywidualność, która nosi ten zapach ma wokół siebie naturalną elegancję i woli siedzieć pod sosnami, przeglądając coś (książkę, magazyn – dopisek tłumacza) zamiast prężyć muskuły nad brzegiem morza, aby zaimponować osobom podobnego pokroju.

Mogło też chodzić o to, że zapach oferował niedostrzegalną „ludzkość.” Perfumy takie jak te dobrze noszą się na przepoconej podkoszulce kipiącej testosteronem o której już była mowa dzięki ostrożnemu użyciu kminku; ląduje na jedwabistych włosach i trzyma się na nich przez całe życie. To jeden z tych zapachów, które oprócz metki „świeży” ma też etykietkę „zwierzęcy.”

A może sęk w tym, że Declaration podobnie jak inny męski klasyk, Eau Sauvage, może być z łatwością przechwycony przez kobietę i dać jej poczucie przygody. Wiem, bo sama tak robiłam (mówi Elena Vosnaki.) Perfumy te nie stoją bardzo daleko od świeższej grupy zapachów drzewnych takich jak Encre NoireSycomoreS.T. DupontOrmonde WomanMolecule 01 i Voyage d’Hermes, które wiele kobiet lubi. Declaration jednakże prześciga je wszystkie swoim wiekiem.

Gdzie byłby rynek perfumeryjny bez Declaration? Prawdopodobnie łączyłby morskie i słodkie nuty w odgrzewanych zapachach z lat 90-tych ubiegłego wieku i w zemście po-Angelowej podwyższonej tolerancja na męskie zapachy wywołujące cukrzycę. Dzięki Bogu, że nas to ominęło. Wywołało to też krytyczne naciski na Ellenę, aby dał z siebie to co najlepsze w kolejnym bestsellerze, kiedy przeniósł się do Hermesa: Terre d’Hermes.

Cartier podjął bolesne kroki aby sprawić, że Declaration wciąż pozostanie zauważalne. Zapach został lekko zreformułowany, trochę zmieniło się też opakowanie (pudełko, nie flakon zwieńczony sercem, z mechanizmem zegarkowym na korku) a tester zasadniczo zawsze był trzymany na wierzchu. Ludzie reagują na ten zapach w interesujący sposób. Niektórzy są zaintrygowani i przerażeni nutą „zapachu ludzkiego ciała”, którą wyczuwają. Czasami narzekają, że trochę pachnie jak indyjskie jedzenie. Zastanawiam się jednak: Czy sensualiści doceniają zarówno zapach jedzenia jak i perfum? Czy ekspozycja na różne zapachy w jedzeniu obniża ich zahamowania perfumeryjne bądź vice versa? Niektórzy są zaabsorbowani przyprawową świeżością i chcą więcej, więcej, więcej! Niektórzy wciąż kochają późniejszą fazę rozwoju zapachu, w której mech mówi o cieniu, introwersji i grzecznej elegancji osoby o spokojnym stylu bycia, raczej niż o szczerym manekinie z jednorazowym przychodem i wyrzeźbionymi mięśniami, których to zwykle wykorzystuje się do promowania większości zapachów dla mężczyzn. Tak wyrafinowanemu gentleman’owi nie tak łatwo wyobrazić sobie tak zmęczony i mdły obraz. Nie łatwo wyobrazić sobie historię zapachu w ostatnim stuleciu bez tej wiernej latarni jaką jest Declaration.

Ogromna deklaracja wdzięczności należy się marce Cartier i Ellenie za stworzenie zapachu, którego aromat przywołuje mojego własnego mężczyznę (powiedziała Elena Vosnaki)

---

Tłumaczenie: lucasai



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Izabela
Izabela

Nie znam Deckaration, ale bardzo przyjemnie czytało mi się artykuł :)

Dec
11
2013
gardenia
gardenia

A wśród młodych kobiet ok. 25 lat zapach wypadł fenomenalnie! Ach ten ciepły, zmysłowy, trochę cierpki i świeży aromat mężczyzny, eleganckiego męskiego ale zawsze z atencja dla kobiet... Oczarował mnie, pamiętam do dziś to piorunujące wrażenie, jakie na mnie wywarł! Faktycznie lekko kolońskie pachnidło ale tak przytulne choć mocne, jak mocne może być tylko ramię mężczyzny!
Ale to było...dokładnie 15 lat temu, gdy zapach ten pojawił się jako nowość na półkach perfumerii Empik. Wtedy jeszcze perfumy były luksusem, perfumerie nie zalewane setkami nowości co roku i flankerami flankerów, a i Biedronki nie było...:)
A dziś - ostatnio wąchałam Deklarację, jej czar znikł, nie pachnie jak kiedyś, nie rozpoznałabym tego zapachu sprzed lat, ale może nie tylko formuła tego zapachu się zmieniła?
Fajny artykuł, miło powspominać...

Dec
11
2013
estabas
estabas

Ostrość?-kilka osób z mojego otoczenia odebrało declaration jako zapach damski podobny do Pudre Channel.Dzieci i młodzież jako "zielony badyl" od tulipana zgnieciony w rękach jak niesie się go na dzień kobiet.Dla mnie to miły nawet ale podobny bardzo do bukietu aloesowego płynu do naczyń z Biedronki.Może i nie zły ale nie wybitny i nie charaktrystyczny.Gdyby ten sam bukiet zapachowy nadano płynowi do mycia ciała unisex o zielonym kolorze butelki to nikt by go nawet nie zauważył a tak to wielkie Declaration.No cóż niestety młodzieży sie już nie spodoba.Oni wybierają Burberry Rythm lub Mont Blanc Legend.Od declaration odsręcza mnie wręcz nielubiane i bardzo niemodne połączenie mchu debowego z nerolli.To takie odczucie jak by z Brutala zabrać tylko kamforowy akord i już mamy Declaration.Mam i czasem psikam na nadgarstek do poduszki bo intrygująca jest jej nie kardamonowa a imbirowa słoność.Ale do ludzi nie używam bo mam odczycie że ten zapach dodaje nie 15 a 20 lat.Wystarczy zrobic eksperyment i nowe koszulki spsikać kilkoma zapachami a potem grupę kobiet z zawiązanymi oczami zapytać kto je nosił?Ta z Declaration bez wyjątku należy do starszego pana.Wśród młodych kobiet do 35 roku życia najlepiej wypada Mont Blanc Legend niestety.

Dec
10
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Attache-Moi ICI & LAICONOfly
Attache-Moi ICI & LA

Fior d'AquaAcca Kappa
Fior d'Aqua

Néroli & Petit Grain Printanier100 Bon
Néroli & Petit Grain Printanier

Oud Wood & Amyris100 Bon
Oud Wood & Amyris

Nagaranga & Santal Citronné100 Bon
Nagaranga & Santal Citronné

Davana & Vanille Bourbon100 Bon
Davana & Vanille Bourbon

Labdanum & Pur Patchouli100 Bon
Labdanum & Pur Patchouli

Eau de Thé & Gingembre100 Bon
Eau de Thé & Gingembre

Cèdre & Iris Soyeux100 Bon
Cèdre & Iris Soyeux

Carvi & Jardin de Figuier100 Bon
Carvi & Jardin de Figuier

Bergamote & Rose Sauvage100 Bon
Bergamote & Rose Sauvage

No. 2Sense Dubai
No. 2

Ninfa das AguasL`Occitane en Provence
Ninfa das Aguas

Nativa Spa Águas de Lavanda e Lima da PérsiaO Boticario
Nativa Spa Águas de Lavanda e Lima da Pérsia

Nativa Spa Águas De Castanha De Kukui E TâmarasO Boticario
Nativa Spa Águas De Castanha De Kukui E Tâmaras

Make B. Modern AsiaO Boticario
Make B. Modern Asia

Glamour Love MeO Boticario
Glamour Love Me

Xuxa MeneghelJequiti
Xuxa Meneghel

Aflorá Flor de AmêndoasEudora
Aflorá Flor de Amêndoas

DivaEudora
Diva

Amor AmoraAvon
Amor Amora

Frozen MaracujáAvon
Frozen Maracujá

Frozen CitrusAvon
Frozen Citrus

Lovely ULiu Jo
Lovely U

L'Instant de Guerlain pour Homme EDTGuerlain
L'Instant de Guerlain pour Homme EDT

Caramelos Artesanos en BarcelonaZara
Caramelos Artesanos en Barcelona

The No. 2 For Osswald NYCM. Micallef
The No. 2 For Osswald NYC

ButterflyEuphorium Brooklyn
Butterfly

Hot MilkHilde Soliani
Hot Milk

Il Tempo Delle...Hilde Soliani
Il Tempo Delle...

Popularne marki i zapachy: