Publicystyka Czy recenzje zapachów są przydatne?

Czy recenzje zapachów są przydatne?

02/02/17 01:13:53 (32 komentarze)

przez: Yinghao Xi

Jest to prawdopodobnie najczęstszy problem perfumomaniaka: zaczynamy się interesować konkretnym zapachem, ale z wiadomych przyczyn nie mamy możliwości  natychmiast go przetestować.

Szczęśliwie, dzięki Internetowi mamy dostęp do ogromnej liczby recenzji. Jako że zapach sam w sobie jest niewidzialny i niedotykalny, musi w pierwszej kolejności zostać „przetłumaczony” w nasz potoczny język przez recenzenta, następnie zostaje zrekonstruowany przez czytelnika z informacji zawartych w zapisanych słowach. Wiele informacji może nieświadomie się zmodyfikować w trakcie tego procesu. W związku z tym można rozważać, czy warto polegać na takich recenzjach i czy w ogóle są one jeszcze miarodajne.

Man sniffing the air

Punkt widzenia piszącego, w zależności czy zdecyduje się szczegółowo opisać zapach, czy podejmie próbę bardziej abstrakcyjnego jego zobrazowania, jest istotny nie mniej niż główne pragnienie, aby odnotować i podzielić się swoim osobistym doświadczeniem z tym konkretnie zapachem. Z punktu widzenia czytelnika, podróż, którą odbywa z pięknie napisanymi słowami jest zawsze przyjemnością. Jeżeli jednak chcemy polegać na zdaniu recenzentów, poza chemią naszej skóry, musimy wziąć pod uwagę inną delikatną kwestię: jak nasze własne doświadczenia i preferencje wpływają na nasz odbiór i opinię o danym zapachu oraz jaki wpływ mają słowa, które dobierzemy do opisania go.

Nie jest ciężko sobie wyobrazić, że ludzie z różnym gustem i doświadczeniami mogą różnie reagować na ten sam zapach. Dla kogoś, kto od zawsze używa lekkich, świeżych, cytrusowych zapachów, kumin i piżmo w zapachu Musc Koublaï Khan Serge’a Lutensa może być niezłym szokiem, ale na kimś, kto uprzednio próbował zapachów jak Bogue Maaï czy Masque Montecristo może nie zrobić takiego samego wrażenia.

JaguarCat

Wiele materiałów w perfumiarstwie jest wieloaspektowych. W sytuacji, czy czerpiemy radość, czy mamy problemy z pewnymi cechami poszczególnych nut, ważną rolą odgrywa nasza wrażliwość zapachowa, która wpływa na to, jak zdecydujemy się sami opisać ten zapach. Moja miłość do paczuli została zapoczątkowana przez Angel Thierryego Muglera, który uczynił mnie miłośniczką kakaowego aspektu w paczuli. W tym samym czasie rzadko w swoim dzieciństwie miałam styczność z paczulą wykorzystywaną w tradycyjnej medycynie chińskiej i w związku z tym nie ma ona u mnie skojarzeń z medycyną. Więc kiedy robię rozeznanie czy chcę opisać paczulę w zapachu, zwykle używam określeń czekoladowy, wilgotny, ziemisty, przyprawowy, tytoniowy, a bardzo rzadko zmierzam w medyczne określenia z wyjątkiem zapachów jak np. Tom Ford White Patchouli. Z drugiej strony jeśli ktoś jest wyczulony na medyczne aspekty, może opisywać zapachy z takimi terminami językowymi dużo częściej.

Chocolate chunks and shavings Cup of coffee

Niektóre składniki są zbyt drogie lub nawet niemożliwe do pozyskania w naturalny sposób i muszą być rekonstruowane ze zmieszania różnych absolutów i molekuł. Dobrym przykładem jest gardenia, która najczęściej jest rekonstruowana z tuberozy i kilku innych składników. W związku z tym, czy to wciąż jest gardenia, czy już tuberoza? Odpowiedź jest prawidłowa w obu wypadkach.

Lilies, lily of the valley and lilacs

Albo weźmy dla przykładu Un Lys Serge’a Lutensa. Pomimo, że często poleca się go jako realistyczną Lilia Soliflore (konwalię), jeśli przepatrzycie recenzje na Fragrantice, niewiele osób wspomina o podobieństwie do konwalii czy do heliotropu. Osobiście dla mnie jest to bardziej heliotrop niż lilia w początkowej fazie. Un Lys skomponowano z bazy charakterystycznej dla róży i konwalii, a ta baza z użyciem dodatkowych akordów może być modyfikowana do tworzenia innych zapachów kwiatowych. Co ciekawe „heliotrop” w perfumiarstwie może być uzyskiwany z takich akordów jak róża i konwalia w połączeniu z nutą migdałów. W związku z tym to czy ktoś myśli o lilii, konwalii czy heliotropie wąchając Un Lys może zależeć od tego, jaką wrażliwość węchu ma na któryś z tych kwiatów.

Hermès Un Jardin sur Le Nil jest kolejnym przykładem. Podczas gdy jest często podawany za wzór zielonego zapachu mango, wiele osób opisuje go jako zapach grejpfrutowy. Nawiązując do artykułu “The Scent of the Nile” napisanego przez Chandlera Burra, sztuczny grejpfrut używany jest przez Jean-Claude Ellenę jako jeden z elementów do stworzenia zapachu „zielonego mango”. Zapytanie kogokolwiek, który z nich wyczuwa, jest jak zapytanie co widzi w “All is Vanity” Charlesa Allana Gilberta, szkielet czy kobietę przy toaletce. Skupianie się na pojedynczych detalach może zmieniać nasze postrzeganie tych samych rzeczy.

Charles Allan Gilbert’s “All is Vanity”, a skeleton or a woman in front of a vanity.

W zależności jak precyzyjnie recenzent opisze pewne cechy, może to prowadzić do innych wrażeń po przeczytaniu danego opisu. Jeśli o zapachu mówi się, że pachnie jak herbata, to czy jest to roślinna, przejrzyście zielona herbata, czy bardziej przydymiona, teinowa czarna herbata, czy może korzenna, kremowa chai latte? Albo jeśli zapach jest opisywany jako pudrowy, czy jest to zapach zwykłego kosmetycznego pudru, czy może jest to sucha, ziarnista woń pochodząca z elementów drzewnych? A jeśli uznamy, że jest to zapach kosmetycznego pudru, to czy towarzyszą mu chłodne, migoczące aldehydy, czy może słodka, ciepła wanilia? Nic zatem dziwnego, że czasem zaskakuje nas samych zachwyt nad zapachem z nutą, której zwykle nie lubimy. Dzieje się tak, gdyż są różne drogi do zinterpretowania zapachu i uzyskiwania końcowego efektu.

Przy tak wielu czynnikach, które wpływają na wrażenia zapachowe, gdzie czasami odczuwamy zapach wręcz diametralnie inaczej, czy recenzje mogą być pomocne? Osobiście uważam, że są one przydatne, ale pod warunkiem, że jesteśmy świadomi tych właśnie przeróżnych czynników wpływających na zróżnicowany odbiór zapachów i bierzemy je pod uwagę posiłkując się recenzjami. W związku z tymi rozważaniami chcę się podzielić swoimi zwyczajami kiedy czytam recenzje perfum, które planuję przetestować, czy nawet kupić w ciemno (wszyscy wiemy, że nie powinniśmy kupować w ciemno, ale czasami obsesja bierze górę…).

Computer keyboard with social media buttons replacing letters.

Jeśli mam trochę wolnego czasu, staram się przeglądać możliwie najwięcej recenzji na Fragrantice, czy innych perfumowych blogach, żeby mieć jak najbardziej precyzyjne wyobrażenie ogólnie o danych perfumach. Jeśli nie mam zbyt wiele czasu, wybieram recenzje recenzentów, których już znam. Nie tylko jego/jej gust i preferencje, ale również sposób opisywania zapachów, nawet jeśli nasze upodobanie są inne, te opinie są dla mnie bardzo pomocne.

Kiedy mniej więcej „zapoznam się” z recenzentem, przeglądam jego recenzje zapachów, które już znam, aby zrozumieć sposób w jaki opisuje perfumy. Jeśli dostrzegam znaczące różnice, przeglądam więcej recenzji dla porównania. Czasami dzieje się tak, bo pomimo, że czujemy podobnie, decydujemy się użyć innych słów do opisania zapachu. Innym razem to pewne detale i niuanse w innych recenzjach pomagają mi lepiej zgłębić i zrozumieć typ danych zapachów.

Profile of a woman sniffing the air.

I to jest jeden powodów dla których uwielbiam przeróżne recenzje. Poza tym, że pomagają one organizować moją listę próbkowych testów (tak wiele interesujących zapachów do poznania), czytanie recenzji perfum, które już znam, również rozwija moją wiedzę o nutach i akordach, z którymi nie jestem jeszcze dobrze zaznajomiona, a także dostarczają zupełnie inny kąt, pod którym zaczym postrzegać dany zapach. W trakcie tej podróży jestem bardzo często zaskakiwana różnicami w percepcji każdego z nas, czy to z powodu naszej kultury, czy osobistych doświadczeń. Vive la différence, vive le parfum!

Drodzy użytkownicy Fragrantici, jaki jest Wasz główny powód dla którego czytacie recenzje? Jakie macie zwyczaje czy rady w trakcie lektury? Czy macie swoich ulubionych recenzentów?

Zdjęcia:
pfjamesplumbing.com.aulookanimals.comcatbehaviorassociates.comhealthnutnews.com, 360doc.comblog.flowersandyou.competpoisonhelpline.comexpress.co.uk,
rivaliq.comalltop.com

Image of the author

Yinghao Xi (奚颖颢)

Fragrantica特约撰稿人

Redaktor portalu Fragrantica Asia

 
 
 
 
 
 
 
---
Tłumaczenie: Lakebutler

 



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

feelhot
feelhot

Recenzje jak recenzje. Każdy pisze inne. W sumie na fragrantica.com widzę bardziej subiektywne recenzje i bez usiowania robienia z tego jakichś specjalnych ochów i achów. Na polskiej stronie często spotykam takie dziwne rzeczy, że gdybym tego nie znał to miałbym fałszywe wrażenie na temat jakiegoś zapachu-a dlaczego tak piszą? Niektóre osoby piszą recenzje nie na podstawie wwąchania się w zapach, chęci podzielenia się info o nim, a po prostu da samego pisania, na podstawie tego co przeczytali od kogoś albo opisów nut zapachowych. Zresztą każdy może inaczej odczuwać zapach i dla mnie szokujące jest, że ktoś wielbi avony czy oriflamy i a resztę potępia, to najczęściej widzi się na innych forach, na fragrantice jest spokojniej. Ale i tutaj są recenzje, z którymi zupełnie się nie zgadzam, bo ktoś wychwala zapach, który dla mnie jest produktem nieporozumieniem-zrobionym przez koncern dla samego sprzedawania danej marki. A czasami jak czytam coś to jakbym czytał kogoś kto kupił podróbkę i na jej podstawie wypisuje bzdury. No cóż. Zresztą sam sie czasem dziwię, co ja czuję, bo na koleżance czuję zapach i jest przepiękny, a jak powąchaem na blotterze papierowym to to było coś w ogóle nieinteresującego :))
Najśmieszniejsze też jest to, że jeśli mi sie coś podoba i o tym piszę to zaraz wszyscy stwierdzają, że to musi być reklama, bo chcę sprzedać, a nie wezmą pod uwagę, że moze ja akurat mam coś co lubię dla siebie właśnie. A czasami kupuje się zapach, którego się nie chce, chce spróbować, no ale okazuje się, że to nie na mój nos. Różnie bywa.
I też znając więcej zapachów, wąchając je etc. nie na temat wszystkich pisaem, czy napiszę recenzję, z róznych powodów: braku czasu, lenistwa, braku chęci. A czasem napiszę bo mnie wkurzy czyjaś recenzja zupenie w oderwaniu od rzeczywistości.
Myślę, że czytać można, recenzje także, ale niezbyt się nimi przejmować, natomiast jak coś zaciekawi to wtedy warto to poznać, tak jak kiedyś dziewczyna przeczytała moją recenzję mojego ulubionego Hermesa-Rocabar i go kupiła gdzieś jej się udało zdobyć, bardzo jej się spodobał i napisała do mnie. Takie coś cieszy, bo ktoś odkrył niesamowity zapach, który ja też lata temu odkryłem zupełnie przypadkowo :)

@Hajduk-no worries, no worries, każdy robi literówki i błędy, naciska na klawiaturze jedno, a okazuje się, że poszło coś innego i przy pisaniu przed wysłaniem tego się nie zauważyło, albo nie weszła jakaś litera, spacja, etc. Mnie akurat jak piszę po polsku to podświetla sie wszystko na czerwono :))

Feb
17
2017
Beata Maria
Beata Maria

Ciekawią mnie recenzje innych. Bywają pożyteczne, pod ich wpływem dokonywałam udanych zakupów. Trafiały się też mniej udane ale de facto jeśli zapach mnie zaciekawia sprawdzam co piszą o nim inni. Poza tym nuty zapachowe też są istotne.
Zdaję sobie sprawę z tego,że każdy odbiera zapach inaczej mimo to, lubię czytać recenzje :-).
Niejednokrotnie robię to, co oli- zaglądam na profil osoby, której recenzja jakoś szczególnie do mnie trafiła:-).

Feb
15
2017
malwusia
malwusia

Ojej, ja nie jestem ani polonistą, ani językowym purystą, sama robię błędy i będę wdzięczna za zwracanie mi uwagi :)
Faktycznie wątek "gg do recenzji" będzie najlepszy.

Hajduk
myślę, że edytor podkreślający na czerwono wystarczy, czasem się coś tylko trafi np. z pisownią łączną i rozłączną, partykułami itp., ale to już tak oczy nie bolą :) Na pewno napiszę, fajnie, że się o to nie obrazisz.

Feb
10
2017
salvadora
salvadora

Malwusiu jest wątek "gadu, gadu do recenzji" więc wszelkie uwagi kierujmy tam, te o błędach w pisowni również, przecież nie służy on tylko do bicia braw:)

Feb
10
2017
Hajduk
Hajduk

Malwusiu, a jeśli ktoś ma dysgrafię dyslektyczną?
Niestety ją mam , a na to chyba nie ma mocnych.
Tyle książek przeczytałam, to już idzie w setki, jestem tzw. molem książkowym. Wzrok sobie przez to popsułam, noszę okulary, ale co ja zrobię, że bez książek żyć nie mogę:)
No i te błędy, przecież ja już nawet wzrokowo powinnam pamiętać jak co się pisze, a niestety tak nie jest.
Czasami widzę, że popełniłam błąd gdy podświetla mi słowo na czerwono, a niejednokrotnie sprawdzam jak dany wyraz się pisze jeśli nie jestem pewna czy dobrze napisałam.
A więc jeśli kiedyś jakiś błąd popełnię, a pewnie tak się zdarzy, to wybaczcie i piszcie do mnie- naniosę poprawkę:)

Feb
10
2017
malwusia
malwusia

Zauważyłam ostatnio prawidłowość - im bardziej poetyckie, patetyczne, piękne recenzje, tym mniejsza jest szansa, że zapach trafi w mój pospolity gust :)
Nie będę podawała przykładów, aby nie urazić wielbicieli zapachu.

Są tu też kompozycje, pod którymi prawie nie ma negatywnych recenzji, natomiast słupki "NIE lubię" są najdłuższe. Jakby nie wypadało dotykać "świętości".
Trochę mnie to na początku myliło, szukałam zapachów po omacku, lądując często w ślepej uliczce i tracąc pieniądze na próbki i odlewki. Trzeba to jednak przejść, nie ma drogi na skróty.

Teraz już wiem, czego nie lubię, a co kocham, więc recenzje nie są mi w zasadzie potrzebne (bardziej interesują mnie nuty), ale i tak czytam je prawie bez wyjątku, dla samej przyjemności. Tak, sprawia mi to przyjemność, a niektóre to perełki, które znam prawie na pamięć.
Lubię te sentymentalne i te napisane z humorem, te konkretne i te emocjonalne.
"Balonikuję" prawie wszystkie, za chęci, byle nie były naszpikowane błędami - wszak działa tu edytor i oby nie były pisane bo jednym teście w perfumerii.

Nawiasem mówiąc, pewne błędy powtarzają się w recenzjach notorycznie (naprawdę, na pewno, zresztą) - trochę mi głupio poprawiać kogoś na priva, nie jestem polonistą, więc może przydałby się taki wątek na forum :)

Feb
09
2017
GuessWho
GuessWho

Kilka razy zdarzyło mi się kupić perfumy pod wpływem licznych bardzo pozytywnych recenzji, po czym okazało się, że nie ma się czym zachwycać. Dla przykladu ostatnia taka moja porażka, to Sublime Balkiss. Ludzie pieją z zachwytu, a ja nie mam nawet ochoty używać tego pachnidła jako odświeżacza do toalety. Dlatego nie zamierzam już nigdy kierować się nosem innych osób. Mimo to recenzje lubię czytać, aczkolwiek wiele osób traktuje je jako pole do zaprezentowania swoich "wirtuozerskich" umiejętności pisarskich. Gdy po dwóch lub trzech linijkach coś mi brzmi zbyt patetycznie, przerywam i dalej już nie czytam owych płodów klawiatury niespełnionych poetów.

Feb
09
2017
oli
oli

Często zaglądam na profil osoby, której recenzja w jakiś sposób trafiła do mnie. Sprawdzam wtedy ile taka osoba ma wspólnego ze mną, co lubi czego nie. Wtedy mam mniej więcej pojecie czy będzie mi się jakiś zapach podobać. Mam w swojej kolekcji trzy buteleczki szczęśliwie zakupione w ciemno... o nie nie zupełnie w ciemno, po przeczytaniu mnóstwa opinii na tym portalu :)

Feb
08
2017
Mira Bai
Mira Bai

Oj działa na mnie słowo pisane, działa. W recenzjach szukam często potwierdzenia słuszności zakupu danych perfum, informacji na temat trwałości zapachu i wiodących nut. Nawet kilka barwnie skonstruowanych zdań powoduje chęć poznania nowej kompozycji, prowokuje do poszukiwań choćby próbki, najczęściej flakonu. Kiedyś na pewnym portalu przeczytałam piękną recenzję perfum. Opis dotyczył pewnej sytuacji, w tle były arabskie klimaty, dziewczyna Polka o pięknych, długich włosach, która kusiła tym co zakazane w islamie. Od tajemniczego mężczyzny dostała w prezencie perfumy będące synonimem kobiety, miksturą miłosną kultury wschodu. Naszukałam się tego zapachu w czeluściach internetu i w końcu zdobyłam małą odlewkę. Test perfum okazał się nieudany, mój luby okazał się uczulony na pewne składniki i zakazał używania ich w domu, bo nawet pokój przez kilka dni pachniał intensywnie. Gdy chciałam wrócić ponownie do recenzji, poczuć jej magię, okazało się, że autorka usunęła ją. Uwierzyłam w coś co przestało istnieć.

Feb
05
2017
Malwina
Malwina

Zapach to subiektywne doznanie zmysłowe, a język pomaga w
wyrażeniu tego doznania. Nie ma czegoś takiego jak obiektywne recenzje, tak samo jak nie istnieją recenzenci, którzy nie wyrażaliby się przez pryzmat swoich uczuć i doznań. Nie stać mnie na każdorazowe kupowanie perfum w ciemno kierując się składem, estetyką opakowania, ceną i reklamowym bełkotem nie mającym często pokrycia w rzeczywistości. Uwielbiam czytać recenzje, nawet te lapidarne. To co mnie najbardziej interesuje to właśnie pryzmat czyichś uczuć i doznań, a nawet niespełnionych miłości, bo każda informacja jest dla mnie ważna. Tylko w ten sposób mogę poznać zapach próbując go sobie wyobrazić, nie mając do niego fizycznego dostępu oraz poznać gust recenzenta. Wiadomo, pomyłki się zdarzają, ale to trochę taka detektywistyczna zabawa prowadząca w rezultacie najczęściej do olfaktorycznej satysfakcji.

Feb
05
2017
Tsukichan
Tsukichan

Recenzje to ciekawa sprawa- bo zauważyłam, że czasem na rozmaitych portalach preferuje się jakiś tam 'typ' zapachowy. Każde z perfumeryjnych miejsc, jakie odwiedzam, ma nieco inny zapachowy profil. I recenzje często podążają tym nurtem. Wiadomo, przy 10000 czy nawet 1000 uczesnikach będzie mnóstwo wyjątków od reguły, ale mimo to, pewien typ zapachów w rozmaitych miejscach jest jednak promowany.
Nie znalazłam jeszcze recenzenta, z którego gustem pokrywałby sie mój w większości, nie mówiąc już o 100%. Recenzje czytam, ale nie przywiązuję do nich większej wagi, bo chodzi w końcu o to, czy perfumy będą pasowały mnie, a nie komuś innemu. Wiele recenzji jest bardzo personalnych i opisuje prywatne doznania recenzenta, i te z punktu widzenia czytelnika recenzji interesują mnie w sumie najmniej, bo nie chcę poznawać zapachu poprzez pryzmat czyichś doznań, uczuć, niespełnionych miłości itp. (Co innego z punktu widzenia literackiego, bo często są świetnie napisane).

Feb
05
2017
Aleksxs
Aleksxs

dzikiewino Co do pisania recenzji. Sama zawsze gdy kupowałam jakiś zapach, gdy kilka razy próbowałam, podbierałam mamie to zawsze spisywałam sobie strzeżenie. Na komputerze mam specjalny plik. Po założeniu konta tu fajnie wszystko można sobie podzielić. Na ukochane zapachy, takie które lubię lub nie nienawidzę lub. Takie które planuję kiedyś kupno. Dlatego prawie codziennie coś dodaję ale niebawem nadejdzie czas gdy tych recenzji będzie o wiele mniej :)

Feb
04
2017
dzikiewino
dzikiewino

Bardzo fajny artykuł. Bardzo lubię czytać recenzje, na kilku Fragrantikach, choć zawsze zaczynam od polskiej wersji :) mam też swoich ulubionych recenzentów, są to osoby, które opisują zapach tak jak ja go odbieram, zdarzyło mi się nawet kilka razy przeczytać identyczne porównania, do tych, których sama użyłam. Oczywiście skrupulatnie prześledziłam pozostałe recenzje tych osób i odbieramy zapachy bardzo podobnie, więc jeśli myślę o danych perfumach, a jedna z tych osób ocenia je pozytywnie, ma to wpływ na moją decyzję.

Gamma - coś sobie założyłaś, na podstawie swoich założeń wysnuwasz wnioski i oceniasz ludzi. Mam spisane ponad 150 recenzji zapachów, na przestrzeni lat, nie dni. Mogłabym teraz wstawić 8-9 pod rząd i to nie oznacza, że siedziałam chwilę nad próbkami i pisałam co mi ślina na język przyniesie. Myślę, że osób, które mają sporo gotowych recenzji jest tutaj sporo.

Feb
03
2017
Intoxicated
Intoxicated

Recenzje są potrzebne z prostej przyczyny - na świecie żyją na prawdę różni ludzie. Jedni są zdecydowani, doskonale wiedzą czego szukają i czego chcą, często też nie liczą się ze zdaniem innych bądź też ich zdanie specjalnie nie robi na nich wrażenia ale są też i tacy którzy są niezdecydowani, którzy potrzebują porady, liczą się ze zdaniem innych, cenią je sobie. Ja należę raczej do tej pierwszej grupy. Jestem jak niewierny Tomasz - sam, "własnoręcznie" muszę sprawdzić. Nie zwykłem się też kierować czyimiś opiniami przy moich zakupach choć nie powiem - recenzje czytam ale bardziej z ciekawości jak dany zapach widzą inni niż by się finalnie do tego zapachu i zakupu przekonać.
Sam też piszę ale robię to bardzo rzadko. Na takie pisanie muszę mieć wenę, bez niej nie potrafię sklecić zdania, a fuszery nie zwykłem w życiu odwalać. Recenzja powinna zrywać kapcie z nóg a czasem nawet majtki z tyłka ;>

Feb
03
2017
Hajduk
Hajduk

Oczywiście lubię czytać recenzje, ale jeśli chodzi o ich przydatność przy wyborze perfum? No cóż, tutaj bym się zastanowiła. Recenzje wielu osób są bardzo ciekawe- fajne, humorystyczne, długie, krótkie itd. Na Fragrantice jestem niespełna tydzień i widzę, że można tutaj się świetnie "bawić",
zawierać znajomości, wymieniać doświadczenia i znaleźć całą masę wiedzy na temat perfum. Do czego zmierzam? Uważam, że recenzje są przydatne, ale tylko żeby przybliżyć nam zapach, wybrać musimy sami i najlepiej testując. Wiadomo- różne gusta, różne upodobania, charaktery itd. Każdy ten sam zapach będzie odbierał inaczej i inaczej go opisze....nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy...jak pisała W.Szymborska.
P.S...Tak jeszcze gwoli ścisłości- na tę stronę zaglądam od dłuższego już czasu, zawsze przed zakupem perfum....Przypadek?

Feb
03
2017
Arsonist
Arsonist

Co do recenzji ogólnie: lubię czytać, mam grono ulubionych autorów, które stale się powiększa. Niemniej w wyborze perfum rzadko kieruję się recenzjami, bo wielokrotnie przekonałam się, jak totalnie różny może być odbiór tego samego zapachu. I nie chodzi tylko o różnice w pH skóry, ale właśnie o subiektywny odbiór, np. często czytam, że jakieś perfumy są dla kogoś wytrawne, a dla mnie to słodki ulep - i odwrotnie. Najbardziej pomocne jest dla mnie głosowanie na wyczuwalne nuty i przede wszystkim wskazania podobnych perfum. Na tej podstawie trafiło mi się kilka udanych strzałów w ciemno. Na podstawie samych recenzji było sporo rozczarowań. ;)

Feb
03
2017
salvadora
salvadora

Lakebutler dzięki za artykuł:)
Co do głównego pytania zawartego w nim, to ja nie przywiązuję szczególnej wagi do recenzji, każdy odbiera zapach inaczej i opisy też mogą być mylące. Tak więc i tak na własnej skórze trzeba sprawdzić jak interesujące mnie perfumy pachną. Niektóre recenzje lubię czytać, mam kilku ulubionych autorów, a do niektórych nie zaglądam:) Wiem, że recenzja może zachęcić do poznania perfum, ja osobiście pisałam tylko o zapachach, które są dla mnie bardzo ciekawe, albo wręcz przeciwnie porażką.
Zdarzyło mi się zasugerować recenzją przy zakupie perfum i to był błąd, ale jak wiadomo zakupy w ciemno to nie jest za rozsądny pomysł;)

Feb
03
2017
Kage
Kage

Potrafię sobie wyobrazić, że recenzje hurtowe są pisane na podstawie dłuższych testów, notatek, zapamiętanych wrażenień, albo po prostu hurtem skopiowane z dysku. Sama nigdy nie piszę "na świeżo", bazuję na swoich wcześniejszych skojarzeniach i odczuciach.

Feb
03
2017
Arsonist
Arsonist

Gamma - dlaczego cuda? Z tego, co wiem, sporo osób robi tu notatki z testów, które dopiero później przeredagowuje w recenzje. Ja też rzadko publikuję recenzje na gorąco, bezpośrednio po testach. Mam plik z pozaczynanymi recenzjami kilku zapachów, testowanych w różnym czasie, które czekają na redakcję i dokończenie. Jak mnie kiedyś najdzie, to być może dokończę i wrzucę wszystkie naraz, wybacz. ;) No i skąd wiesz, że ktoś nie "ponosił dłużej, w różnych porach dnia, w różnym otoczeniu, w różnych temperaturach" wielu zapachów ze swoich półek, a potem ich wszystkich nie zrecenzował na podstawie swojej dogłębnej znajomości z nimi?

Feb
03
2017
Żabcia Aga
Żabcia Aga

Dorzucę i ja swój kamyczek do ogródka w tej dyskusji. Przyznaję, że zainspirowała mnie do tego wypowiedź Gammy.
Moim zdaniem nie trzeba jeść całego tortu, żeby poznać jego smak, tak jak kiper nie musi wypijać całej butelki wina, aby powiedzieć coś konstruktywnego o bukiecie i smaku trunku. Z perfumami rzecz ma się chyba podobnie. Sęk w tym, żeby zachować odpowiedni umiar, a każdy może mieć w nim inną granicę. Chodzi mi o możliwość utrzymania pewnego dystansu w ocenie i ograniczenie czynników, które ten dystans zakłócają. Prawdą też jest, że ilość nie musi iść w jakość, ale przecież mogą być jakieś wyjątki od tej reguły. Gdyby było inaczej i w jakimś sztywnym algorytmie konstruowania oceny, to jedna recenzja powinna ukazywać się raz do roku, bo trzeba by było przejść przez wszystkie pory roku, doby, różną wilgotność powietrza, ciśnienia atmosferycznego, warunki terenowe, klimat itp. Nie o to chyba w tym wszystkim chodzi. Przecież to rodzaj zabawy, a nie oględziny biegłego sądowego, którego opinia ma decydować o czyimś losie.

Feb
03
2017
Gamma
Gamma

Czytam z dużą uwagą recenzje na Fragrantice z jednym wyjątkiem. Kompletnie nie interesują mnie opinie osób, które masowo, w tym samym czasie oceniają wiele zapachów. A zdarza się tu czytać sześć, siedem, nawet dziewięć ocen pisanych przez tą samą osobę. Znaczy jak? Dziewięć próbek, jedna po drugiej na nadgarstek i recenzuję?Jaka jest wartość takich opinii? Dla mnie zerowa. Trudno też uwierzyć w cuda, że ktoś ma dziewięć różnych flakoników na półce, tygodniami dogłębnie je testuje, notuje na karteczce uwagi, a potem je hurtowo wpisuje na Fragnaticę.

Nie jest tajemnicą, że aby zapach poznać trzeba go ponosić dłużej, w różnych porach dnia, w różnym otoczeniu, w różnych temperaturach. O tym też jest m.in. powyższy artykuł. Tak, że szanowni hurtownicy recenzji ode mnie szacunku dla waszych hurtowych recenzji nie oczekujcie.
Przyznaje też, że wiekszość opini - poza wspomnianymi - mnie zachwyca. Szczerze zazdroszczę wrażliwości zapachowej i pięknych opisów!

Feb
03
2017
YonnYonson
YonnYonson

Zależy kto je pisze. Jeśli jest to ktoś "sponsorowany" typu nezdeluxe to podziękuję.
Lubię zaś recenzje zwykłych użytkowników, często je czytam, są pomocne.

Feb
03
2017
don Pedro
don Pedro

Czytanie recenzji jest dla mnie wielką przyjemnością, zwłaszcza tu na portalu wśród ludzi, dla których zapachy są ważną częścią ich życia, mojego też. To niezwykłe przeżycie wejść w czyjś świat odczuwania i tu powtórzę za Markiem Hłasko „wprowadzić elementy baśniowe do szarej rzeczywistości”. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że oto znalazłem swoje miejsce wśród mnie podobnych maniaków. Niewątpliwie zaspokaja to moją ważną potrzebę życia społecznego i pozwala integrować się w grupie i utożsamiać z nią.
Wracając do wrażeń związanych z samymi recenzjami, to muszę przyznać, że często, te wirtualne przecież wizje, wywołują we mnie realne wrażenie obcowania z zapachami i to konkretnymi. Ja je po prostu zaczynam czuć i czuję je jeszcze długo po wyłączeniu kompa. To chyba najlepsza rekomendacja.

Feb
03
2017
conneryfan
conneryfan

Świetny artykuł. Właściwie zawiera już wszystko. Dodam tylko ciekawostkę: osoba której gustem się kieruję (recenzje) ma w swoich ukochanych perfumach zapachy które kocham i takie których nie znoszę:)

Feb
02
2017
amanda
amanda

Przed nabyciem jakiegoś zapachu,którego nie znam,chcę oczywiście poznać opinie i to w jak największej ilości by mniej więcej wyrobić sobie zdanie.
Powiem nieskromnie,że w największym stopniu opieram się na opiniach właśnie z Fragrantiki.
Drugim miejscem jest Wizaż i praktycznie na podstawie opinii w tych dwóch miejscach staram sobie wyobrazić zapach oraz to czy będzie w jakimś stopniu odpowiadał moim gustom.
Zdaję sobie doskonale sprawę,że piszący mają różne gusta oraz różny poziom doświadczeń perfumeryjnych.
Jeden będzie się zachwycał zapachami katalogowymi,czy celebryckimi a inny będzie marudził w niszy.
Dla mnie najważniejsze przy nieznajomości zapachu jest jak największa ilość przeczytanych recenzji.Toteż piszcie,piszcie.

Feb
02
2017
katarzynagal
katarzynagal

Uwielbiam czytanie fragranticowych (głównie, ale nie tylko) recenzji! Tak naprawdę to dzięki Wam, drodzy recenzenci, w ogóle zaczęłam zwracać uwagę na to, czym pachnę. U mnie w domu nie było tradycji noszenia perfum- owszem, jakieś tam zapaszki zawsze stały na półce, ale były wybierane zupełnie przypadkowo, tak żeby coś tam ładnie pachniało. Babcie pachnące całe życie jednym signature scent? Niestety nie, zazdroszczę Wam tego! Ale ja od kilku lat zaczęłam zwracać na zapachy większą uwagę, a od kiedy odkryłam jak wielki, jak bogaty jest świat zapachów, nut, akordów, spędzam długie godziny na czytaniu tego, jak poszczególne odbieracie. Uważam, ze recenzje to ogromne źródło wiedzy. Otwierają mój nos na zapachy! Dzięki nim rzeczywiście wiem, co czuję, wiem co jak pachnie i z dumą po wypróbowaniu perfum czytam, że jednak dobrze rozpoznałam nuty. Dopiero wkraczam do tego świata, a bez recenzji, obawiam się, że zawsze pozostałby dla mnie zamknięty.

Feb
02
2017
Pinball Wizard
Pinball Wizard

Można recenzować sztukę teatralną, film, książkę, taniec, potrawę lub wino i całą masę innych rzeczy, perfumy też i nawet trzeba. Osobiście lubię czytać recenzje na fragrantice i sam też zacząłem wystukiwać coś na klawiaturze. Zgadzam się z autorem artykułu i z postawionymi przez niego tezami, których uzasadnienie nie budzi moich wątpliwości. Od siebie chciałbym tylko dodać pewnego rodzaju „klasyfikację” pojawiających się na fragrantice recenzji. Z moich obserwacji wynika, iż jest kilka podstawowych grup:
- (chemiczna) Informacje na temat składu i sposobu łączenia, eksponowania i jakości użytych składników oraz parametrów użytkowych recenzowanego aromatu. Często zawiera jakieś odniesienia do twórców formuły na tle ich innych dokonań.
- (literacka) Impresja na bazie wrażeń wywołanych aromatem, często z dużym ładunkiem emocjonalnym, z reguły dość obszerna, z odwołaniami do zdarzeń, zjawisk i osób z przeszłości znanej recenzentowi lub pochodzącej spoza strefy jego osobistych doświadczeń np. film, literatura, muzyka itp.
- (porównawcza) Obejmuje retrospektywny przegląd aromatów już znanych w odniesieniu do recenzowanego. Niekiedy zawiera odwołania do innych, podobnych recenzji i polemiki z ich autorami oraz wątki historyczne dot. określonej marki lub ewolucji zapachu (flankery, reformulacje)
- (kabaretowa) Napisana w tonie humorystycznym lub prześmiewczym. Często jest formą pewnego rodzaju zabawy samą w sobie, z nielicznymi wyjątkami – mało merytoryczna
- (chwilówka) Spotykana u zamieszczających recenzje po raz pierwszy. Przeważnie składa się z kilku zdań, rzadziej słów lub słowa . Ich autorzy zasilają z czasem inne grupy lub milkną.
- (mentorska) Charakterystyczna dla autorów pretendujących do miana znawcy tematu lub znawców w istocie i utrzymana w tonacji eksperckiej. W zależności od stopnia akceptacji autora oraz jego treści, może wpływać na ogólną opinię forumowiczów. Często zawiera zapożyczenia z grup powyżej dla uatrakcyjnienia przekazywanych treści.
- (mieszana) Zawierająca elementy właściwe dla powyższych grup, przeważnie z wyraźnym akcentem na jedną z nich.

Nic tylko wąchać i pisać ;-)

Feb
02
2017
BoskaPopea
BoskaPopea

Lubię czytać recenzje i cenię recenzentów. Recenzja, choć subiektywna, jest dla mnie cenniejsza, niż spis nut i często właśnie ona jest pretekstem do poznania zapachu. Metaforyczność niektórych opisów , bogactwo skojarzeń i poetyckość odniesień jakie czytam w recenzjach często imponuje mi bardziej, niż sam zapach :)

Feb
02
2017
Adrianna
Adrianna

Jestem perfumoholiczka ;o) i uwielbiam czytać wszystkie recenzje. A najbardziej recenzje perfum,które mam lub znam... przecież ile nosów tyleż opinii - to jest piękne :o) wiele moich zapachów kupiłam tylko po przeczytaniu opinii innych oraz oczywiście po zapoznaniu się z listą składników. Więc proszeę o jeszcze więcej recenzji ! Pozdrawiam

Feb
02
2017
silicarous
silicarous

Recenzji czytam dużo, bardzo często są dla mnie pierwszym krokiem w stronę wypróbowania danego zapachu. Czasem recenzje są tak rewelacyjnie skonstruowane, że kupuję w ciemno :)

Feb
02
2017
ryba616
ryba616

Mało tego, że recenzje są przydatne, one są potrzebne! Czytanie ich to jedna z moich ulubionych rozrywek :)

Feb
02
2017
Aleksxs
Aleksxs

Konto tu założyłam dopiero niedawno ale stronę znam od kilku lat. Wielokrotnie przed kupnem jakiegoś zapachu zaglądałam tu by o nim poczytać. Wiadomo, każdy inaczej odbiera perfumy, każdy z nas ma inne ciało, jesteśmy różni ale ja czytając recenzję skupiam się na pewnych informacjach. Po pierwsze czy zapach jest intensywny. Po drugie jaka jest jego projekcja. Im więcej osób pisze że duża to pewnie tak jest. Po prostu wyciągam średnią. Albo inaczej, jeśli dużo osób pisze, że czuć tam mocno np. kadzidła to coś w tym musi być. I z czystym sercem przyznam, że wielokrotnie czytając opinie o danym zapachu, a gdy później sama go sprawdzałam dane recenzje się okazywały faktami. Moim zdaniem Fragrantica jest bardzo przydatną stroną.

Feb
02
2017

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

AbundanceChristy Organics
Abundance

UrbaneChristy Organics
Urbane

SatisfactionChristy Organics
Satisfaction

AmberChristy Organics
Amber

TranceChristy Organics
Trance

IX Ambre OttomanRPL
IX Ambre Ottoman

ExoticaMaison Du Sage
Exotica

Noir WoodMaison Du Sage
Noir Wood

Prima VeraMaison Du Sage
Prima Vera

Velvet AngelMaison Du Sage
Velvet Angel

DesireMaison Du Sage
Desire

Aqua NeroMaison Du Sage
Aqua Nero

Green MuskMaison Du Sage
Green Musk

Rose BrillantMaison Du Sage
Rose Brillant

AmberloveMaison Du Sage
Amberlove

Blue MoonMaison Du Sage
Blue Moon

Rose MillesimeeJovoy Paris
Rose Millesimee

VelorumTiziana Terenzi
Velorum

VetyverBahoma London
Vetyver

Imperial OudBahoma London
Imperial Oud

ErebusBahoma London
Erebus

ChurchillBahoma London
Churchill

K2Bahoma London
K2

No. 5 Tropical JungleThe Trend by House of Sillage
No. 5 Tropical Jungle

No. 4 United We StandThe Trend by House of Sillage
No. 4 United We Stand

No. 3 Beauty & GraceThe Trend by House of Sillage
No. 3 Beauty & Grace

No. 2 Hot in CamoThe Trend by House of Sillage
No. 2 Hot in Camo

No. 1 Polka Dot DanceThe Trend by House of Sillage
No. 1 Polka Dot Dance

Black OrrisBahoma London
Black Orris

Bois de RoseBahoma London
Bois de Rose

Popularne marki i zapachy: