Versace Man Eau Fraiche Versace dla mężczyzn

Versace Man Eau Fraiche Versace dla mężczyzn

główne akordy
cytrusowy
aromatyczny
drzewny
owocowy
świeży korzenny
tropikalny
ciepły korzenny
świeży

Średnia ocen 4.17 na 5 na podstawie 8,385 ocen

Versace Man Eau Fraiche marki Versace to drzewno - wodne perfumy dla mężczyzn. Versace Man Eau Fraiche został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Olivier Cresp. Nutami głowy są Cytryna, Bergamotka, Karambola, Kardamon i Brazylijskie drzewo różane; nutami serca są Cedr, Estragon, Pieprz i Szałwia; nutami bazy są Piżmo, Nuty drzewne, Szafran, Bursztyn i Jawor.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Perfumiarz
Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Cytryna
Bergamotka
Karambola
Kardamon
Brazylijskie drzewo różane

Nuty serca

Cedr
Estragon
Pieprz
Szałwia

Nuty bazy

Piżmo
Nuty drzewne
Szafran
Bursztyn
Jawor

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

italomario

Przykład by nie oceniać perfum po cenie. Cena nie jest wysoka a zapach genialny. Oczywiście to letni zapach więc nie będzie się rozwijał jakoś nadmiernie. Jest świeży, cytusowo - morski. Moim zdaniem genialny na lato. Trwałość i projekcja na plus. Czuć po nim cytrusową bryzę znad Morza Śródziemnego.

Ibizer

Versace Man to drzewno-wodny świeżaczek na letnią porę. Zapach bardzo miły w odbiorze, a poza tym lekki, rześki, przyjemny i zbalansowany.
Cytrusowo-drzewny misz masz to bardzo dobry pomysł na letnie upały. Mimo deklaracji producenta, że jakoby zapach posiadał akcenty wodne, nie ma w nim niczego takiego. Świeżość pachnidła wywodzi się z cytryny, bergamotki, oraz soczystej karamboli. Akcent cytrusowy pięknie współgra ze świeżymi, drzewnymi oraz korzennymi akordami. Sporą rolę odgrywają tu aromatyczny kardamon, szafran, a zwłaszcza brazylijskie drzewo różane.

Zapach sprawia wrażenie nie tylko świeżego, ale też lekkiego. Kompozycja stworzona na ciepłą porę roku. Mimo swej łagodności, o fajnym męskim zacięciu (choć nie brakuje w nim także nieco żeńskiego pierwiastka zerżniętego jakby z D&G Light Blue). Zapach bardzo bezpieczny, nienachalny, pasujący do wszelkich wykonywanych czynności, zwłaszcza niezobowiązujących.
Jak na EDT, projekcja oraz trwałość zadowalające, tym bardziej że od świeżaków raczej nie można wymagać jakichś cudów.

Pomimo generalnie miłego odczucia dotyczącego Versace Man, jak dla mnie w swoim banalnym odbiorze jest zbyt sieciówkowy. Osobiście wstawiłbym go na półkę gdzieś pomiędzy Jaguarami a Bondem. Ot miły zapaszek, ale taki jakiś zwyklak, którego kupuje się raz, żeby sprawdzić jak pachnie, a następnie już się do niego nie wraca. W moim przypadku tak będzie też z Versace Man.

Arsenicum

Kupiłem używkę za 50zł i jestem pozytywnie zaskoczony - te perfumy idealnie nadają się na niezobowiązujące okazje, albo w sytuacji, kiedy chcę pachnieć dyskretnie. To jeden z zapachów, który z racji wykonywanego zawodu, na pewno będę miał w kolekcji. Nienachalny, prosty, przyjemny a przy tym zgrabnie zmieszany. Ponadto przypomina mi damską wersję przedreformulacyjnych Light Blue, co stanowi dodatkowy, subiektywny plus, gdyż jestem fanem tej kompozycji.
Eau Fraiche otwierają się syntetycznym cytrusem, czasami mam wrażenie, że przed chwilą zmywałem naczynia i odrobina płynu do naczyń została mi na dłoniach. Otwarcie jest jednoznacznie cytrynowe, jednak ostrzegam, że jest to cytryna sztuczna. Całość wręcz kojarzy mi się z mieszanką miętowego i cytrynowego płynu do mycia naczyń. O dziwo, ten efekt w ogóle mnie nie drażni, całość wybrzmiewa wybitnie syntetycznie, jednak ma swój urok. Chyba przyzwyczaiłem się do stylistyki Versace i zaakceptowałem ją. To trochę jak z ubraniami z sieciówek - są ładne, tanie, zbierają komplementy (oo ładne, gdzie kupiłeś?!) i lubimy je nosić, pomimo świadomości średniej jakości materiału.
Trochę dziwnie, bo jak to? Syntetyczne i mi się podobają? Ogólnie rzecz biorąc, syntetyczność nie jest dla mnie największym grzechem współczesnej perfumerii, wbrew pozorom, toleruję ją. Nie znoszę za to chemiczności (patrz Blue Dylan tej samej marki). Nie znoszę przeładowania (również patrz Blue Dylan). Nie znoszę perfum, które są tak naszpikowane molekułami, że wręcz "przelewają się" (niespodzianka, znowu Blue Dylan). Owszem, Eau Fraiche ma wyraźny wydźwięk molekuł z rodziny ambrowych (podobnie jak Light Blue), jednak nie przekracza on granicy dobrego smaku. Jest tylko jedna rzecz, która mi czasem przeszkadza: odnajduję tu bardzo małe stężenie czegoś, co jest obecne w Sekretnych Wydzielinach i Rtęci od Nu_be. Nie wiem co to jest, ale wiem, że to tu jest.;) Na szczęście, w bardzo małej ilości. Na tyle małej, że jestem w stanie to tolerować. To pojawia się w sercu i przywodzi mi na myśl coś kojarzącego się z psem. Jednak nie jest to obleśny pies z Sekretnych Wydzielin, a uroczy, zadbany domowy pupil, który z dnia na dzień zdobywa moją sympatię.

Tommy H.

po 5 latach jak tu pisałem potwierdzam
jedyny i nie do podrobienia
najlepszy
nie znalazłem nic lepszego na gorące noce i dnie.
Mistrzostwo i tyle,
Piekna wiązanka cytrusów i kwiatów , owocowa świeżość i kwiatowa elegancja.

Misioł

Perfumy zdecydowanie na gorące dni, cytrusowe, z zieloną nutą wodnych kwiatów(?), delikatnie duszącym akordem szafranu(?). Mocno metroseksualne, co ciekawe kobiety temu zaprzeczają. Słodkie. Trwałość w moim przypadku rewelacyjna, projekcja wręcz genialna. Nie jest to mój ulubieniec, ale używam w gorące dni.

Nilfein

Nabyłem ten zapach (testowo, 30ml) razem z oryginalną "Meduzą" wiosną 2020. Aktualnie (styczeń 2021) mam jeszcze około 20ml, a z reguły aplikuję perfumy dość hojnie. To o czymś świadczy. Początkowo wydawał mi się zdecydowanie ciekawszy od VPH, a to za sprawą interesującego, świeżego, niebanalnego otwarcia. Czar pryska jednak po około 30 minutach od aplikacji. Zapach ewoluuje w "zieloną" stronę, która - na mojej skórze - umiarkowanie mi się podoba. Kiedy ulotnią się cytrusy, zostaje przedziwna, "trawiasta" mieszanka, która trochę przeczy obietnicy świeżości zawartej w nazwie. To mocno subiektywne, ale ja w tym zapachu czuję się raczej nieświeżo. W tym kontekście, nikczemna trwałość tych perfum zdaje się być w pewnym sensie cechą pozytywną. Ot, taki paradoks. Reasumując - zapach nie dla mnie, zostaję przy "Meduzie".

MG42

Tak mnie męczył ten zapach, że musiałem oddać w większości niedokończony flakon. Żeby ten zapach był wyczuwalny trzeba używać go co godzinę.

ryszard76

Jeśli jesteś początkującym kolekcjonerem zapachów na lato to już nie musisz dalej szukać . Uważam ten zapach za udany. Ma dobre parametry cena jest bardzo dobra do jakości . Prawie zawsze widzę go na promocji . Chodź zapach powstał ponad 10 lat temu zapach wciąż jest na półkach sklepowych i dobrze się sprzedaje. Idealny na letnie wakacje .napewno spodoba się w pracy jak i na rozmowę o nią ,uniwersalny . Podoba się kobietom . Trwałość solidna . Projekcja raczej średnia ale za te cenę można używać 2x w ciągu dnia . Nie wyczuwam tu żadnych syntetycznych składników .jesli uda mi się go użyć do końca zapewne kupię jesze raz . Na prezent tez by mi się spodobał . Pozdrawiam

Wlik88

Jedne z ulubionych.

Roq

Długo się broniłem przed tym zapachem. Broniłem się, bo wydawał mi się zbyt popularny i banalny, ale teraz wiem, że po prostu nie byłem wtedy gotowy na Versace Man Eau Fraiche.
W końcu całkiem niedawno poległem i "zapodałem" na siebie tego Versusia pewnego, gorącego, letniego dnia...
Początkowo czułem głównie chmurki lekkich cytrusów z przewagą bergamotki, które faktycznie działają odświeżająco i do tego momentu mógłbym śmiało porównać te perfumy do Azzaro Chrome Sport.
Dopiero po dłuższym czasie, Versace ujawnia znacznie bogatsze i bardziej interesujące wnętrze.
Nadal będąc tytułowym Fraiche, dodaje parę pozornie drobnych niuansów w postaci delikatnych nut drzewnych, przypraw oraz piżma, sprawiając, że Eau Fraiche nie tylko odświeża, ale i uwodzi.
Trwałość jak na wodę z gatunku lekkich, całkiem imponująca.
Dzięki temu, w moim rankingu letnich zapachów, Versace wspiął się na szczyt i dumnie połyskuje na półce, obok Dior Homme Cologne, Lanvin Eclat D'Arpege, oraz Chanel Allure Homme Sport Cologne.
Podsumowując, warto spróbować, ale jeszcze bardziej warto to mieć, zwłaszcza, że cenę można śmiało uznać za przystępną...

MatWawa

Nadaje świeżości w upalne dni. Żadna wielka magia, po prostu czysty, cytrusowy zapach na drewnianym podbiciu, który cholernie dobrze wykonuje swoją robotę. Tegoroczne lato stoi u mnie głównie pod znakiem tych perfum.
Jestem zadowolony, chociaż parametry przeciętne.
p.s.
Nie widzę większego podobieństwa do Versace PH.
Dwa zupełnie inne zapachy.

MrGwyn

Szczególnie dużo o tych perfumach nie umiem powiedzieć. Po kilku testach nadgarstkowych wszystko było w miarę. Dopiero aplikacja globalna i całodniowe noszenie doprowadziło mnie do zdecydowanych wniosków przy tak neutralnych perfumach jak VMEF.
Istotnie są to cytrusy na drewienku, na piżemku. Słowa te doskonale trafiają w moją interpretację tego zapachu. Bardzo łagodna kompozycja, która na dobrą sprawę się nie zmienia. Czuję przede wszystkim cytrynę, karambolę, mdłą i nieco oleistą słodycz oraz piżmo. Za nimi w intensywności plasują się na pewno nuty drzewne i bergamotka. Reszta nut jest zatarta i nijak idzie się ich (dla mnie) doszukać. Jest to zapach totalnie płaski i ginie w tłumie innych wypustów o podobnym, cytrynowym zapachu. Poza tym jest to bez zaprzeczenia unisex, a dla mnie nawet zapach kobiecy. Po aplikacji globalej przez cały dzień czułem się głupio, bo miałem wrażenie, jakbym wykompał się w damskim Light Blue. Autentycznie czułem w nich narastający damski pierwiastek. Mając w środku dnia okazję spryskać się lekkim kadzidlakiem, by zabić te cytrynowe landrynki, nie przepuściłem je, ale mało mi to dało, bo VMEF przebijały mocno przez dym, co jednakże zdaje się być plusem tak rześkich perfum, że nie zabija ich orient i są w stanie trwać i działać pod nim. Trwałość też od rana do prysznica wieczorem. To była aplikacja na ciało. Na ubraniu może nie sfeminizują aż tak. Dam im jeszcze jedną szansę globalną na ciało i ubranie, i jeśli znowu tak się rozwiną, to trudno, powiem im "żegnam" już na zawsze. To by było na tyle. Nothing to do here.

Adaśko81ck

Biorąc pod uwage cene i jakosc to moj letni lider :) Fajny świeży zapach , znakomita jakosc na mojej skorze.Bomba cytrusowa i bomba zapach :) 9/10 i moge go polecic z czystm sercem :)

magikenz

Pamiętam jak byłem mały i wujek dostał je pod choinkę... Psiknął się i wtedy oczarowały mnie takiego małego chłoposzka :D Nie znałem się jeszcze to zapamiętałem tylko to niebieskie opakowanie i wygląd flakonu... Po latach przypomniało mi się kiedy chciałem sobie kupić perfumy, że przecież tak mi się one podobały! No i wtedy od razu bez zastanowienia zakupiłem butelkę 100ml! Po pierwszej aplikacji od razu wszystko się przypomniało. :D Są naprawdę czarująco-cytruskowe! No ale jak wiadomo chyba wszystkie perfumy po czasie się nudzą i oddałem z 30-40 ml tacie. Trwałość i projekcja naprawdę dobra, czasami po 10 godzinach, gdy tata wracał z pracy czuć było je wyraźnie. Naprawdę je polecam tym bardziej, że nie są one aż tak drogie i pięknie nadadzą się na ciepłe dni z tym wspaniałym zapachem! Pozdrawiam! :)

ganczar666

Lemon Power-tak czuję otwarcie, mocna, lekko chemiczna cytryna, coś na wzór płynów do mycia naczyń,po ok.10-15min.pojawia się bergamotka, nie jest ona tak piękna i naturalna jak u np.Diora. Wtedy zapach nabiera lepszego akcentu.Mam skojarzenia że świeżo upraną,białą koszulą,takie wrażenie jak najbardziej mi pasuje. Każdy z Nas lubi to uczucie kiedy wychodząc z pod prysznica zakładamy na ciało świeżo upraną koszulę, podobnie z kobietami - jedne lubią zapachy słodkie inne lubią cytrusy, ale każda jedna kobieta zainteresuje się facetem zadbanym i świeżym. Flakon też na żywo robi dobre wrażenie, dużo lepsze niż foto na kompie. Acha,podobieństwo do Versace pour Homme,jedyne co je łączy to przeznaczenie-oba zapachy są świeże i stworzone na temperaturę +20st.C,ale pour Homme jest inny,dużo inny, więcej jest różnic między tymi dwoma zapachami niż podobieństw.

Konto Zamkniete 10

Versace Man Eau Fraiche to zapach ładny. I w zasadzie na tym powinna się już zakończyć ta recenzja. Pokuszę się jednak na trochę dokładniejsze opisanie tego jak odbieram ten zapach.
Otóż pierwszy raz spotkałem się z tym zapachem w styczniu 2008, kiedy to dostałem go na urodziny. Polubiłem go, aczkolwiek wtedy jeszcze mój nos nie był wyczulony na wszelakie niuanse, nie potrafiłem wyszczególnić absolutnie żadnych nut zapachowych. Zużyłem cały flakon i to było wtedy na tyle.
Niedawno zakupiłem dużą butlę w celu przypomnienia sobie tego zapachu i pierwsze moje wrażenie jest takie, że woń ewidentnie różni się od tego co zapamiętałem (mam dobrą pamięć zapachową). Man Eau Fraiche ewidentnie po drodze przeszło jakąś reformulację, która w dodatku wykastrowała go z trwałości, gdyż na mnie pachnie niewiele ponad godzinę.
Zapach otwiera się chemicznym akordem cytryny i bergamotki. Syntetyczność tych nut jest olbrzymia i towarzyszy aż do końca trwania tego zapachu. Następnie pojawiają się subtelne nuty drzewne, cedrowe. Pozostałe nuty gdzieś zaginęły, albo mój nos ich nie wyczuwa. Wszystko wydaje się jakby rozwodnione (podobne uczucie mam przy Ck In2u). Całość mimo wszystko miło ze sobą współgra, choć nie jest to ambitna kompozycja. Zawsze kojarzył mi się z białą koszulą, latem i pewnie takie skojarzenia miał przywoływać. Jest bowiem idealnie szyty pod masowego klienta.
Zapraszam też do czytania recenzji na perfumoholik.pl

Tommy H.

Pierwsze wrażenie..no tak Versace niejednoznaczny metroseksualny cały On..
Drugie.hm...gdzies juz to czułem na kimś,wspomnienie ale brak szczegółow..jakas nostalgia mnie ogarnęła brr
Trzecie...poczatek i pewne fragmenty wskazuja podobienstwo duze do Lalique White...tak ta identyczna mocna cytrusowa oranżada.


Koleżanka mi go poleciła juz kilka lat temu, ale ja nie lubiałem tego typu zapachów do tej chwili.
Uwielbiam tą poświate która tworzy im cieplej tym mocniej pracuje na swoje włoskie oblicze.

po poczatkach cytrusowych wysładza sie i zaczyna rządzic drewienko z karamonem(??) wiec idealnie pasuje do pracy,szkoły etc.... a gdy wyjdziemy na słonce spowrotem wraca cytrynka,,,perpetum mobile :)

Edit:
jak napisał ponizej jeden jegomośc zdecydowanie na upały 30 +,,,ponizej tej cyfry jest delikatny malo zauwazalny..niestety/

Beata Maria

Fascynujący skład,bardzo dużo ziół m.in. estragon, szałwia, szafran..Test nadgarstkowy zafascynował mnie i chcę je mieć. Bergamotka z cytryną nadają ton a cedr, piżmo i nie często spotykany jawor utrwalają je. bardzo fajny flakon. Ciekawe.

drejk

Lekki, przyjemny, świetlisty to określenia, które od razu przychodzą mi do głowy. Gdybym miał scharakteryzować osobę tak pachnącą, powiedziałbym, że to radosny optymista, który nie ma nic do ukrycia. Ktoś otwarty i poukładany. Zapach bardzo bezpieczny, nikomu nie będzie przeszkadzał, ale przez to trochę nijaki. Świeżak, który nie jest zbudowany jak większość z cytrusów, a raczej woni bardziej syntetycznych, ale nie tandetnie sztucznych. Przywodzi mi na myśl świeże pranie i niebo w słoneczny dzień. Tak więc idealny na taki okres. Na mnie pachnie jak uboższa wersja L'Eau d'Issey Pour Homme, bardziej linearna i mniej kwiatowa.

pantelejmon

Cytrusy na drewienku, nie da się zaprzeczyć, ale to najlepszy z moich świeżaków i gdyby nie fakt, że zawsze chcę spróbować czegoś nowego to już bym do niego wrócił :P.

Jakub1965

Lubię tę cytrynowo-wietrzną kompozycję Oliviera Crespa. Rację mają Ci, którzy twierdzą, że to męskie alter-ego Light Blue D&G.
Jest delikatnie, subtelnie, niemal niezauważalnie, ale wibruje w tym zapachu jakis niepowtarzalny urok, może smak cytrynowej lemoniady sączonej na starówce jakiegos urokliwego ryneczku. Obok w pucharku sorbet limonkowy. I twarz wystawiona na słońce. Życie? Nie, raczej dolce vita...

Angrod

Cytrusy na drewienku, z jakąś kwiatową nutą, która dodaje lekkości, poza tym ciężko wyczuć coś innego. Jest świeżo i trochę syntetycznie, ale w nieuciążliwy sposób. Taki typowy zapach na gorące pory roku. Zgrabny, choć nie zaskakuje kompozycją ani rozwojem.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67700
Recenzje Perfum: 58383
Miłośników perfum: 19082
Czytelników online: 148

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Giorgio Armani
My Way
autor Lady_Daisy
Azzaro
Chrome Sport
autor Robinson Crusoe
Azzaro
Chrome Legend
autor Robinson Crusoe
Mugler
Alien Goddess
autor Basanti1993
Lancome
La Vie Est Belle
autor Bansiqe2018
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]