Red Jeans Versace dla kobiet

Red Jeans Versace dla kobiet

główne akordy
owocowy
kwiatowy
pudrowy
różany
słodki
fiołkowy
drzewny
świeży
białe kwiaty
laktonowy

Średnia ocen 3.51 na 5 na podstawie 2,131 ocen

Red Jeans marki Versace to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Red Jeans został wydany w 1994 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Jean-Pierre Bethouart. Nutami głowy są Brzoskwinia, Morela, Frezja i Czarna porzeczka; nutami serca są Róża, Fiołek, Konwalia, Lilia wodna i Ylang-ylang; nutami bazy są Piżmo, Wanilia i Drzewo sandałowe.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Brzoskwinia
Morela
Frezja
Czarna porzeczka

Nuty serca

Róża
Fiołek
Konwalia
Lilia wodna
Ylang-ylang

Nuty bazy

Piżmo
Wanilia
Drzewo sandałowe

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

madziula

Bardzo zacne perfumy. Czuć "starą szkołę" z lat 90. Przede wszystkim cudowna kremowa brzoskwinia, jakże charakterystyczna dla tamtej epoki perfumiarstwa. Jednakże wcale nie pachną retro. Owoce w Red Jeans są idealnie zmieszane z bogatym naręczem kwiatów, a połączenie, jakże dziewczęce i odświeżające, pachnie znakomicie w upały, gdyż owoce nie są ani trochę plastikowe. Nie zostawiają też na skórze lepkiej, syropowatej warstwy, która sprawiałaby, że czujemy się jak oblani sokiem. Tu mamy kremową czystość i świeżość, ale też mocne akordy owoców i kwiatów. Przy tym zapach, chociaż mocno wyczuwalny, nawet zaaplikowany w nadmiarze nie przydusza, nie męczy w upały. Trwałość całodniowa. Biorąc pod uwagę cenę - rewelacja.

kadanka

lata 90-te w płynie:) serio. syntetyczne, slodkie, ale slodycza niejadalna. wieloskladnikowe, ale te skladniki zespolone sa w jedna, gladka, intensywna won - owocowo-pudrowa. sztuczna morela/brzoskwinia, napędzana pudrem i ylangiem. prawdziwy skok w przeszłość.

innari

Bardzo sztuczny, dla mnie totalny niewypał tej marki.
Troszkę owocowe landrynki, sztucznie barwione, może kolorowy napój typu Helena ozdobiony zielonym listkiem, plus jakiś wątły kwiatek. Naprawdę byle co.

Uwielbiam zapach frezji, tu nie czuję go wcale. Drzewo sandałowe, piżmo? Nic z tych rzeczy.

Może byłam szczęśliwą, bo nieświadomą, posiadaczką podróbki, kupionej w dużym sklepie za niemałe pieniądze?
Chociaż w sumie zapach do kosztownych, z wysokiej półki, nie należy.

Czarownica

Niewymyślny i bezpretensjonalny zapach casualowy. Red Jeans spajają dziewczęce nuty owocowe w postaci landrynek lub oranżadki w proszku z męskim akcentem tradycyjnej wody kolońskiej. I wbrew pozorom, to dziwaczne połączenie jest całkiem udane - w moim odczuciu przydaje tym perfumom wyrazu łagodnej melancholii, przywołując olfaktoryczne wspomnienia dzieciństwa... W sercu tej kompozycji wdzięczą się nieśmiało frezja, lilia wodna i fiołek - kwiaty rodzime, dobrze znane, swojskie. Piżmo, drzewo sandałowe i odrobina wanilii narzucają ciepły ton całości. Pachnidło najlepiej będzie się prezentować od późnej wiosny do wczesnej jesieni, w czasie jasnych, pogodnych dni. Nie mogę się też pozbyć wrażenia, że nie jest stworzone dla zgiełku miast - ono aż się prosi o otwartą przestrzeń i uroki prowincjalnego życia. Podkreśli kreacje w stylu "dziewczyny z sąsiedztwa" lub pin-up girl (w postaci związanej pod biustem koszuli i krótkich szortów), ale równie dobrze może uzupełnić surowy, rockowy look... A dziś odkryłam, że klasyk Versace świetnie pasuje do czarnych dżinsów i takiegoż T-shirta w zestawie z harleyem w tym samym kolorze - jestem pewna, że będzie mi jeszcze nieraz towarzyszył w przejażdżkach po East Midlands. Szkoda tylko, że parametry tej wody wymuszają częste i obfite jej użytkowanie. Opakowanie - zarówno buteleczka, jak i blaszana puszka, zastępująca kartonik - są wizualizacją zapachu i wyrazem tęsknoty za epoką swingu i rock-and-rolla...

martina

Piękne perfumy , w mojej ocenie puchate z dużym ogonem, owoce , kwiaty i ten puder , czuć tutaj włoską marke troche kiczowatą ale w dobrym stylu , dla mnie coś jak w piosence " ♡ "BUBBLEGUM BITCH" ♡" Mariny . , przypominają mi Burbbery Weekend , ale to moja ocena

Marietta

Dziwne te perfumy. Czuje się, że dawno już powstały.
Pisząc dziwne to mam na myśli, że niby słodkie, landrynkowe, a tak zaciągnąć się i wychodzi taki męski pierwiastek. Lekko koloński, ale słodki.
Czuje się tu przede wszystkim owoce. A mianowicie brzoskwinie i morele, przypudrowane cukrem. A może galaretka owocowa. Podszyte to wszystko aromatem kwiatów. I tak na pewno jest róża, frezja i pudrowy fiołek.
Butelkę i stylistykę zawsze uważałam za typowo amerykańską, pewnie za sprawą tych spodni :) Bo przecież to włoska marka, a nie amerykańska.

Eunha

(Wiele lat temu moja mama miała te perfumy, ale jej się nie podobały więc oddała je mojej starszej siostrze, która obecnie jest w trakcie siódmego flakonika. Właśnie przestała ich używać, kiedy powiedziałam jej, że dla mnie śmierdzą. Zapytałam się czy może nie są przeterminowane, ale ona stwierdziła, że niedawno je kupiła i zawsze tak pachniały.
Przyznała, że używa ich tylko z przyzwyczajenia.
Dziś postanowiłam wypróbować je na sobie.)

Po spryskaniu nadgarstka czuć ostrą woń spirytusu. Chwile później czuć coś co miało być owocem (bardzo chemiczny zapach). Po kilku minutach aromat łagodnieje i daje się poczuć akord pudrowy z majaczącymi w tle cytrusami (to pewnie ylang). Zapach szlachetnieje z czasem, kiedy przy głębszym skupieniu daje się poznać drzewno waniliowa baza.

Trwałość. Na mojej suchej skórze utrzymały się około 2 godzin, ale u siostry trzymały znacznie dłużej.

Intensywność: Wyczuwalne na pół metra.

Red Jeans pragnie zaistnieć w towarzystwie. Chce być oryginalna i taka jest, ale niestety nie porywa serc.
Taka nieśmiała celebrity wannabe.

paulinakarolina

Na początku bardzo świeży, trawiasto-liściasty to chyba przez tą porzeczkę. Później pachnie jak miks landrynekk malinowych I czerwonej oranżady. Owocowy, słodki, trochę pudrowy. Przypomina mi ck in2you. I ma coś w sobie z cerruti . Generalnie przyjemny dzienny zapach. Taki o po bułki do sklepu.
Cena śmieszna, trwałość imponująca. Spokojnie 10 godzin na skórze

LadyEssex

Perfumy dostałam i niestety okazały się mocno nietrafione. Zapach jest jakby sztuczny, chemiczny. W pierwszym momencie czuję morele... a może brzoskwinie (?), już sama nie jestem pewna. Nie są to jednak autentyczne owoce,a przypominają bardziej wytwór kunsztu laboratoryjnego. Posłodzone, może to i wanilia? Do tego odrobina kuchennej róży, ylang-ylang i drzewa sandałowego. Całość jest ciężka, sztuczna i mdła. Perfumy zupełnie nie dla mnie, szczególnie latem wydają się toporne i plastikowe. Nadają się dla bardzo młodziutkiej dziewczynki, powiedziałabym dla wczesnej nastolatki, dla dorosłej kobiety z pewnością zbyt cukierkowe. Trwałość całkiem niezła. Nie jest to jednak moja bajka.

darkblueyed

Pelnia lata w Missouri to tlumy ludzi w Waverly i brzoskwiniowe szalenstwo- brzoskwinie i morele, wielkie i male, zolte i pomaranczowe, dzemy, lubianki pelne omszonych owocow z niemowleca puszytoscia na skorkach. I to wszystko w Peter's Market- drewnianej stodole- sklepie. Odnalazlam te atmosfere i feerie zapachow w Red Jeans- cieply, rozgrzany miazsz brzoskwini, podbity sandalowym drewnem. Slodycz mlodej dziewczyny potrzasajacej zlotymi lokami- szampon z nuta ylang- ylang, bukiet frezji w dloniach, piegi i konwaliowe mydlo daja mieszanke letniej rozkoszy i pospiechu pakowanych walizek. Otwarte szeroko ramiona lata sa zludne- nic nie trwa wiecznie, mlodosc ze sloncem przemina ale zanim to sie stanie rozane platki splota sie z wanilia i zaspiewaja hymn godny namietnych, lipcowych nocy. Chwilo trwaj- jestes piekna!

lovedancesomuch

Jeden z moich ulubionych zapachów :) czuję w nim słodkie, dojrzałe maliny. mam ochotę używać go codziennie, bo jest taki wyjątkowy i wcale nie drogi :) polecam go wszystkim, którzy lubią kwiatowe i owocowe nuty jak ja :)

gugusia

Zapach polecany przeze mnie młodym dziewczynom czyli takim jak ja pachnie jak jakiś kompot ugotowany ze świeżo zerwanych owoców. Zapach na dzień. Testowałam go dziś w Rossmanie i pomimo kąpieli nadal go czuję na nadgarstku Mam możliwość kupienia go za małe pieniądze, więc chyba się skuszę

EDIT: No i dorobiłam się własnego flakonu W sumie, hmm, przy dłuższym testowaniu doszłam do wniosku, że zapach jest ciut chemiczny :| Tzn. czuję w nim taką chemiczną brzoskwinię. A może to zapach malin? Nie wiem. Trwałośc bardzo dobra. Zapach sprawdza się szczególnie w chłodniejsze dni.

samsara

Ten zapach mile mnie zaskoczył, na początku poczułam się jakbym otworzyła paczkę landrynek-takich typowych dla PRL-u czyli dużo owocowej, niewyrafinowanej słodyczy, z czasem jednak perfumy te rozwinęły się w ciekawsze-dostrzegłam w nich nawet nutkę orientu-to chyba zasługa drzewa sandałowego, wanilii i ylang-ylang. Nie jest to zapach płaski, rozwija się w promienną, nieco egzotyczną i dość głęboką przy końcu woń na landrynkowym podbiciu. Trwałość spora-naprawdę,a cena wręcz przeciwnie.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 68443
Recenzje Perfum: 59173
Miłośników perfum: 19578
Czytelników online: 214

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Lancome
Idôle
autor JoGa
Cartier
Baiser Fou
autor lavender_menace
Coty
Masumi
autor jennita
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Mancera Fig Extasy autor meLiska
Kilian Musk Butterfly autor Beata Maria
Roja Parfums Manhattan autor madmichal
Armani Privé A Milano autor Weronka85
Czarny kot od Montale autor Parabelka
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]