Noir Tom Ford dla mężczyzn

Noir Tom Ford dla mężczyzn

główne akordy
ambrowy
pudrowy
świeży korzenny
drzewny
paczulowy
fiołkowy
ciepły korzenny
ziemisty
aromatyczny
waniliowy

Średnia ocen 4.01 na 5 na podstawie 2,607 ocen

Noir marki Tom Ford to aromatyczno - przyprawowe perfumy dla mężczyzn. Noir został wydany w 2012 roku. Nutami głowy są Fiołek, Różowy pieprz, Kminek, Bergamotka i Werbena; nutami serca są Toskański irys, Róża bułgarska, Czarny pieprz, Gałka muszkatołowa, Geranium i Szałwia muszkatołowa; nutami bazy są Liść indonezyjskiej paczuli, Bursztyn, Wanilia, Cywet, Skóra, Opoponaks, Benzoes, Wetyweria i Styraks.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Fiołek
Różowy pieprz
Kminek
Bergamotka
Werbena

Nuty serca

Toskański irys
Róża bułgarska
Czarny pieprz
Gałka muszkatołowa
Geranium
Szałwia muszkatołowa

Nuty bazy

Liść indonezyjskiej paczuli
Bursztyn
Wanilia
Cywet
Skóra
Opoponaks
Benzoes
Wetyweria
Styraks

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

sanrio

nie jestem w stanie napisac wiele o tym zapachu poza jednym solidnym stwierdzeniem: rozczarowanie. Spodziewałam się wiele, a dostalam niewiele. Otwarcie na bloterze przypomina mi mix Encre Noire Lalique (którego bardzo lubię) z Panią Walewską. Na samym końcu uwalnia się paczula, ale taka skromna i nieśmiała. W sumie fajny zapach, ale bez szału. Natomiast na skórze znika po godzinie, nie czuć go w ogóle. Przez chwilkę przypominał mi Fahrenheita, ale to zniknęło po 15 minutach. Smuteczek :(

promieniowanie

Tajemnica, niepewność, szept, nerwowe zerkanie na zegarek, podskórny lęk, tej nocy coś się wydarzy w tym mieście, w którym nigdy nie wstaje słońce, powietrze dziwnie wibruje, wyludnione przedmieścia z przystrzyżonymi trawnikami, na podjazdach Buicki, Oldsmobile, Chryslery, chrom, skórzana tapicerka, rzędami ciągną się domy o pustych, czarnych oknach, skrywające swoje ponure sekrety, wszyscy chyba śpią, lecz pozory często mylą, dalej za osiedlem zaczynają się gorące bulwary, słychać kwilenie mew, śmiechy i muzykę, tu nie ma rodzin z dziećmi, łatwo natomiast wskazać szemranych typów, wystają pod latarniami i spowija ich dym, oni również czekają, tylko nikt nie wie na co i na kogo, stoją tam zawsze, mówią cicho ale i tak milkną, gdy ich mijasz, odprowadzają każdego wzrokiem, spod kapeluszy nie widać twarzy, jest środa, ale w przestronnych wnętrzach o wysokich, zdobionych sufitach dalej trwają dancingi, tańce nigdy się nie kończą, zaś w suterenach przy stolikach pokrytych wytartym zielonym suknem gra toczy się o wszystko, znad kart dwuznaczne spojrzenia, wyczekiwanie na ten gest, kto odezwie się pierwszy, krótkie, ostre bon moty, kto podejmie wyzwanie, kobiety uwieszone na swoich mężczyznach, przynoszą im szczęście, lecz tylko do czasu, gdy skończą się pieniądze, skończy się ich miłość, wtedy wyjdą na powietrze, odbyć swój ostatni wieczorny spacer, na niebie odległe echa karmazynowego zachodu słońca, ostra nadmorska trawa tnie skórę do krwi, droga nie urywa się nagle, ona prowadzi w mrok, tam gdzie rodzą się pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi, po przeciwnej stronie szybkie samochody, stoją zaparkowane przy trotuarze, w nich małomówni mężczyźni, którzy bez wahania sięgają po broń, w schowku na rękawiczki zawsze naładowana trzydziestka szóstka, smokingi, niedbale rozpięte pod szyją koszule, buty od Barkera, nowe, lśniące, skarpety ze wzorem argyle, śmiech, wulgarny żart, twarze co jakiś czas rozświetla blask papierosów, i gdy zapada wreszcie całkowity zmrok, nagle rozlega się grzmot, głuche uderzenie, jak strzał z rewolweru oddany gdzieś daleko, zaczyna padać deszcz, krople uderzają o bruk, o karoserię, o rozwieszone spłowiałe markizy, jednostajny szum, deszcz pada bezwstydnie, ciężko, zapowiada nadejście nocy, a noc zagłuszy bicie serca, zagłuszy twój oddech, wszystko.

sorceress79

Odebrałam go mężowi.

Po tym, jak wchodząc do sypialni rozelektryzował nocne powietrze. Zostałam uderzona czymś, czego nie mogłam dotknąć, ale nie miałam cienia wątpliwości o jego istnieniu.
Zmiotła mnie porażająca siła, po czym odbiła się od ścian i ponownie grzmotnęła we mnie i wszystko, co po drodze. No po prostu szok! Dopiero po jakimś czasie zdołałam wykrztusić z siebie niezdarne "co to?" Pan Mąż, z uśmiechem zadowolenia i tajemniczości (to się domyślam, bo było całkiem ciemno) uroczyście oznajmił - Tom Ford Noir.

I taki był początek naszej znajomości.
Pasuję przy opisie nut. Nadmienię tylko, że dla mnie jest roślinny, ale mroczny, głęboki, dziki, raczej suchy. Jako że jest też słodkawy, to, po kilku przymilnym falsetem wypowiedzianych również słodkich prośbach, odebrałam i nigdy nie oddam :D

To moja broń totalnego rażenia.
Nie nadaje się do pracy, na spotkania z przyjaciółmi. Przynajmniej dla kobiety. Ale w ogóle mnie to nie obchodzi. Eliksir o takim rażeniu musi być mój. Choć mam wątpliwości, czy mogę się w nim światu pokazać.

Niszka

Generalnie mam mieszane uczucia, bo Noir tak naprawdę ma trzy różne oblicza, czego dawno nie doświadczyłem w perfumach.

1)
Otwarcie jest moim zdaniem najgorszą z tych trzech faz. Jest nudne, takie "sieciówkowate" w złym tego słowa znaczeniu, tzn. nijakie jak wiele ostatnio wydawanych perfum. Przeładowane składnikami, ciężkie i nieokiełznane, denerwujące wręcz połączenie muszkatołowca z kakao, chociaż co ciekawe kakao w składzie nie ma. Do tego czuć sztuczność. Całe szczęście ta faza trwa jakieś 15 - 20 minut.

2)
Po 20 minutach Noir zmienia swoje oblicze z drzewno - przyprawowego na przyprawowo - pudrowe. Czuję różę rodem z Montale, pudrowego irysa, do tego jakieś przyprawy. Ta faza już wydaje się ciekawa, coś się zaczyna dziać. Jest pudrowo, ale męsko.

3)
Ostatnia faza trwa od 1,5 h do końca czasu projekcji i jest to ogromna dawka paczuli i kakao, do głosu od czasu do czasu dochodzi wanilia. Myślę, że gdyby damski Angel i męski A*Men miały dziecko, byłaby to ta faza Noir, bo to co czuję jest zawieszone gdzieś pomiędzy, jest głębia A*Mena bez słodyczy połączona z paczulowo - waniliową bazą Angela.

W teście nadgarstkowym trwałość na skórze to ok. 8 godzin, na siłę 9. Myślę, że kompozycja zachwyci osoby mniej obeznane z perfumami, natomiast mnie nie ma tutaj co zaskoczyć. Ja osobiście szukam czegoś nowego i oryginalnego, a w Noir czuję powtórkę czegoś co już znałem. To dobry zapach, ale za jego cenę można kupić 2 inne pachnidła równie dobre. Ja mając pełną szafkę flakonów nie szukam już zapachów dobrych, tylko bardzo dobrych.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 68313
Recenzje Perfum: 58952
Miłośników perfum: 19452
Czytelników online: 139

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Dior
Lucky
autor Eimeria
Kerosene
Follow
autor maggots
Prada
Prada L'Homme
autor centuriox
WIDIAN
Hili
autor vertigo
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Kilian Musk Butterfly autor Beata Maria
Roja Parfums Manhattan autor madmichal
Armani Privé A Milano autor Weronka85
Czarny kot od Montale autor Parabelka
Recenzja Zoologist Chipmunk autor Aggie Los Angeles
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]