Cafe Rose Tom Ford dla kobiet i mężczyzn

Cafe Rose Tom Ford dla kobiet i mężczyzn

główne akordy
ciepły korzenny
różany
drzewny
ambrowy
kawowy
paczulowy
balsamiczny
dymny
kwiatowy
świeży korzenny

Średnia ocen 4.09 na 5 na podstawie 2,099 ocen

Cafe Rose marki Tom Ford to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Cafe Rose został wydany w 2012 roku. Nutami głowy są Róża majowa, Szafran i Czarny pieprz; nutami serca są Róża turecka, Róża bułgarska i Kawa; nutami bazy są Paczula, Kadzidło, Drzewo sandałowe i Bursztyn.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Róża majowa
Szafran
Czarny pieprz

Nuty serca

Róża turecka
Róża bułgarska
Kawa

Nuty bazy

Paczula
Kadzidło
Drzewo sandałowe
Bursztyn

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

Naranja

Perfumy otwierają się piękną różą z pieprzem i odrobiną kadzidła oraz delikatną paloną kawą; ale jest to echo zapachu kawy, coś podobnego co można było poczuć idąc ulicą w pobliżu sklepo-kawiarni „Pożegnanie z Afryką” (czy jeszcze istnieją ?). To znaczy czujesz, że gdzieś niedaleko jest kawiarnia czy palarnia kawy, ale dokładnie nie wiesz, gdzie. Albo jak przejście korytarzem eleganckiego klubu, gdzie czujesz mieszankę dobrych perfum, podawanej kawy i gatunkowych cygar. Jest dymnie, klubowo. Skład perfum wskazywałby na ich moc i siłę uderzenia, ale tak nie jest. Zapach jest subtelny i dyskretny, ale osoba nosząca czuje go cały czas wokół siebie. Raczej blisko ciała. Pięknie osadza się na włosach, przez cały dzień snuje się wokół głowy. Zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

zu Asche zu Staub

Nie czuję w tych perfumach ani grama kawy. Róża i drewna, kadzidło, szczypta przypraw. Ładny zapach, to połączenie zawsze obroni się. Pod koniec wychodzi też paczula. Jedyne zastrzeżenie mam do trwałości, nie powala na kolana. Sam zapach jest bardzo udany, kobiecy, ale Tom Ford nie odkrył niczego nowego. Niemniej z przyjemnością go użyję.

KarolInez

Rano szybki prysznic i codziennie zadawane samej sobie pytanie: czym chcę dzisiaj pachnieć, jaki zapach będzie mi dziś towarzyszył? Plany: działka, hamak, grill. Pomyślałam sobie: róże, całe naręcze róż, hamak i Ja. I tak sobie siedzę na tym moim hamaczku już 2 godzinę, przy zakwitłej jabłonce,z kwiatów jedynie zakwitły mi tulipany, ale to nic nie szkodzi bo czuję róże w pełnym rozkwicie, zapach pocukrzonej kawy b.delikatnie wyczuwalny ale to zawsze kolejny plus. Z każdym powiewem wietrzyku wiosna jest bliżej mnie. Róża robi się pieprzna i dymna, na całą resztę moje powonienie jest dziś wyłączone. Można powiedzieć: leżę i pachnę.I czekam w błogim spokoju na zaproszonych gości. Polevam iwyłącznie miłośnikom perfum różanych, bo właśnie róż jest tu pod dostatkiem.Reszta to tylko zgrabne tło.

Aleksxs

Tylko te perfumy były z tej kolekcji zatem nie byłabym sobą gdybym nie przetestowała je. Miałam 2ml próbkę. Po pierwsze uważam, że te perfumy, zdecydowanie są przeznaczone dla kobiet. Mi one do mężczyzny nic a nic nie pasują. Zdecydowanie, początkowo czuć w nich intensywny zapach róży (bułgarskiej, majowej, tureckiej) słodki, który to zastał zatopiony w aromacie kawy. Jednakże nie jest to czarna, mocna, gorzka kawa a raczej mleczna kawa, delikatna, trochę słodka. Takie jakby latte, cappuccino. Z biegiem czasu do słodkiego zapachu róż i kawy dochodzą aromaty orientalne, drzewne, korzenne i przyprawowe. Zdecydowanie czuć szafran oraz intensywny, świeży pieprz. Dodatkowo ujawnia się podstawa Cafe Rose czyli kadzidło, delikatnie chłodząca i ujarzmiającą słodycz paczula jak i sandał oraz ambra. Gdy perfumy te w pełni się rozwiną a zapach osłabnie, zdecydowanie otula nas balsamiczny różano-kawowy aromat z sandałowym-ambrowym jak i kadzidlanym aromatem. Trwałość Cafe Rose jest przeciętna, tak 6h ale ich projekcja początkowo jest wysoka, zdecydowanie pozostawiamy za sobą zapach. Po dłuższym czasie perfumy te raczej osiadają blisko skóry. Etykieta na flakoniku dopasowana do charakteru zapachu.
I choć zapach jest ciekawy to jednak mnie nie uwiódł. Zbyt dużo w nim róż.

Evie

eeeh co za cudny zapach...zawsze do niego wracam.. do niedawna probowalam wiele innych rozanych zapachow ale ten jest wyjatkowy, bogaty, po paru godzinach nie staje sie plaski tylko wibruje mieszanka nut, i taa kawa! Super polecam kazdemu przetestowac.. klasa, moc i niebanalnosc!

Nie jest to roza staroswiecka, nie bedziemy sie czuc w nich jak w starobabcinych pachnidlach!

Perfumoholiczka

Perfumy witają nas cudnym, głębokim, soczystym aromatem róży. Pojawiają się suche przyprawy, domniemywam, że jest to zasługa ostrego pieprzu, gryzącego w nozdrza. Pieprz ujarzmia odcienie róży, dodaje zapachowi wyrazistości. Lecz zaraz jak obuchem w twarz dostaję tytułowe Cafe - kawa jest słodka, z dużą ilością cukru. Włoskie cappuccino osładza na powrót wizerunek zapachu.

Długo tą słodyczą jednak się nie nacieszyłam, bo przebijające się drewno sandałowe znów ją zaoponowało. Zaczyna się na powrót robić gorzkawo... powoli zanikają też wszystkie inne nuty, poza różą. Finał zapachu to czysty jej absolut. Trwałość do 7 godzin.

JAROSLAV

Cafe Rose to niezwykle orientalna kompozycja z nowej kolekcji Toma Forda Jardin Noir.
Bogactwo odmian róż: tureckiej, bułgarskiej i majowej, szafranu i delikatnych ziaren kawy.
Kuszący, egzotyczny, uwodzicielski zapach. Zauważam podobieństwo do starszej siostry w NOIR DE NOIR
Jak ja kocham takie zapachy!:) ♥

vertigo

Z trzech nowych kwiatów w wazonie Toma Forda - lilii, hiacynta i róży, najbardziej w perfumach lubię różę, dlatego sięgnęłam najpierw po Cafe Rose. (Żonkila nie zarejestrowałam na półce w perfumerii D).
Urzekł mnie początek na blotterze, podobny trochę do Epic: soczyście przyprawowy, bogaty i jakby wilgotny: dlatego od razu postanowiłam przetestować zapach na skórze.
I perfumy od początku ułożyły się inaczej. Dużo łagodniej, byłam nawet zaskoczona dość słabą jak na Toma Forda mocą zapachu. Wyczułam różę: bogatą, dość nowoczesną, ale z odrobiną zatęchłej zieloności jak z Tea Rose, w połączeniu z delikatną mieszanką kawy (tak!) i oudu. I pierwszy chyba raz w życiu pomyślałam: "TEN oud... Chyba bym zaakceptowała". A może to mieszanka szafranu, kadzidła i sandałowca?
Kompozycja jest raczej linearna.

Cafe Rose nie rzuciło mnie na kolana, ale zdecydowanie polecam miłośnikom orientalnego wcielenia róży oraz kawy.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 68314
Recenzje Perfum: 58968
Miłośników perfum: 19456
Czytelników online: 152

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Zoologist Perfumes
Moth
autor Aurelia1999
M. Micallef
Gourmet
autor Arsenicum
Yves Rocher
Transat
autor Kubarst
Yves Rocher
Aztek
autor Kubarst
Yves Rocher
Hoggar
autor Kubarst
Coty
Chanson d'Eau
autor Lucretia
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Kilian Musk Butterfly autor Beata Maria
Roja Parfums Manhattan autor madmichal
Armani Privé A Milano autor Weronka85
Czarny kot od Montale autor Parabelka
Recenzja Zoologist Chipmunk autor Aggie Los Angeles
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]