Viva La Juicy Noir Juicy Couture dla kobiet
Juicy Couture Beauty 11 items for 27.00 - 99.00 USD
FragranceX.com 3 items for 29.75 - 65.68 USD
GiftExpress.com 2 items for 37.83 - 49.95 USD
ThePerfumeSpot.com 1 product for 53.76 USD
Jomashop.com 1 product for 58.99 USD
FragranceNet.com 1 product for 68.99 USD
eCosmetics.com 1 product for 73.66 USD
Macys.com 1 product for 99.00 USD
Sephora.com, Inc. 1 product for 99.00 USD
Belk 1 product for 99.00 USD
Średnia ocen 4.12 na 5 na podstawie 1,824 ocen
Viva La Juicy Noir marki Juicy Couture to kwiatowo - owocowo - gourmand perfumy dla kobiet. Viva La Juicy Noir został wydany w 2013 roku. Nutami głowy są Dzikie jagody i Mandarynka; nutami serca są Wiciokrzew, Gardenia i Jaśmin; nutami bazy są Karmel, Wanilia, Bursztyn i Drzewo sandałowe.
Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.
Fragrantica® Trends to relatywna wartość, która pokazuje zainteresowanie członków społeczności Fragrantica tym zapachem na przestrzeni czasu.
Perfume longevity: 2.73 out of 5.
Perfume sillage: 2.22 out of 4.
Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

french_fry
Nie czuje w nich nic kontrowersyjnego (ani drazniacego) wiec według mnie to zapach „dla dziewczyny z sąsiedztwa”.
Trwałość i projekcja jest przeciętna, na mojej skórze otoczenie wyczuwa je do 4h. Włosy i ubrania pachną kilka godzin dłużej.

paczulove
Bonnie
Przyznaję - kupiłam w ciemno, jako mroczniejszą i mniej słodką wersję Viva la Juicy. Błąd. Zapach jest tak samo plastikowy i tandetny jak flakon.
Nie znajduję tu mroku, żadnej ciemniejszej nuty, owoców leśnych czy karmelu. Dla mnie to po prostu jakieś tworzywo sztuczne.
Szybko znalazły nową właścicielkę, więc ten zapach może jednak komuś pasować ;)

perfumeholic88

Gothabella
Ogólnie: jest to nieciekawy, wtórny zapach w zwodniczo nietypowej, estetycznie wyróżniającej się buteleczce. Za rok powstania obstawiałabym 1999, zapach pasowałby do nieporadnego gibania się na dyskotece do przebojów Britney - w butach na koturnach, białych spodniach i błyszczącym topie. Podkreślam, do gibania nieporadnego, bo Viva La Juicy Noir nie zrobi z nikogo nawet charakternej królowej disco, tylko co najwyżej smętną kopię innych kopii.
Pierwiastka gourmandowego nie stwierdzono. Kompozycyjna słabizna, co tu dużo mówić. Projekcja i trwałość znikome, ale może to i lepiej. :-S

Aura pure.
Mało intensywny i nietrwały.
Nie przeniósł mnie w jakieś ciekawe miejsca,bo woda i owocki nie działają na mnie.

eve
edit: trudno je skończyć mimo dopsikiwania w ciągu dnia, 100ml to był błąd, otoczenie w ogóle nie wyczuwa zapachu, zero komplementów bo w sumie i tak nie ma naprawdę czego komplementować. kupiłam je z polecenia pewnego youtubera znanego w szerszych kręgach mającego się za znawcę... hah mój Boże pierwszy i ostatni raz bo facet ma ograniczony węch skoro taki zapach jest dla niego kwintesencją seksapilu. jedyny plus to buteleczka ładnie wygląda na szafce. odradzam zakupy w ciemno

Agata89

White Petals
Kojarzą mi się z perfumami o zapachu owoców leśnych z Yves Rocher.
Pasują mi do osób młodszych, będą też dobre dla osób lubujących się w zapachach głównie owocowych i słodkich. Zapach oceniam jako dzienny, odpowiedni do codziennego użytkowania w zasadzie przez cały rok.
W porównaniu do Viva la juicy Gold są zdecydowanie lżejsze i mniej słodkie.
Perfumy są przyjemne w odbiorze, ale nie są to perfumy, które przyciągają mnie do ich zakupu.

Dorcia
Rzeczywiście podobne do VLJ, ale w tle.
Generalnie to zapach kwiatowy, owocowy, przełamany karmelem. Jak deser jagodowy polany bita lekko waniliową śmietaną z kryształkami karmelu.
Zgadzam się z She She że bardzo mocno wyeksponowane są czarne jagody, co jest dosyć ciekawe.
Dla mnie nie jest syntetyczny, i .... nie jest całkowicie jadalny. Składniki są tak zmiksowane, że po pewnym czasie wszytko wibruje, raz pojawia się mandarynka, raz wanilia, raz jagody. Nie jest przesłodzony , nie przeowocowany i nie jest mdły.
Jeśli ktoś lubi te klimaty to polecam do testów bo warto.

SheShe
Moim zdaniem to taka wariacja na temat Viva La Juicy, w której bardziej eksploatuje się ciemniejszą nutę zapachu, ale nie są to jakieś specjalnie mroczno-demoniczne perfumy. Na sam koniec są w moim odbiorze kolorystycznie idealnie zbliżone do barwy flakonu.
Projekcja przeciętna z małym ogonem (zresztą to zależy, kto ile na siebie 'wyleje' ;)) Podobają mi się, czemu nie. Podoba mi się też pomysł wyeksponowania coraz to innej nuty w uwielbianych przez dziewczyny Viva!, zmieniania ich, a jednocześnie robienie ich tak, by były podobne do oryginału.
Dla kogo? Dla tych, które lubią zapachy orientalno-jadalne, ciepłe, słodkie (Noir jest z początku b. słodkie, potem słodycz się trochę zmniejsza), z ciemniejszą nutką.

mala9mi
Ale w spisie nut jest chyba jakiś błąd? Bo one nie różnią się właściwie niczym od klasycznego VLJ. No może brakiem pralin w dolnych nutach...

mala9mi
Ale w spisie nut jest chyba jakiś błąd? Bo one nie różnią się właściwie niczym od klasycznego VLJ. No może brakiem pralin w dolnych nutach...

SheShe
Moim zdaniem to taka wariacja na temat Viva La Juicy, w której bardziej eksploatuje się ciemniejszą nutę zapachu, ale nie są to jakieś specjalnie mroczno-demoniczne perfumy. Na sam koniec są w moim odbiorze kolorystycznie idealnie zbliżone do barwy flakonu.
Projekcja przeciętna z małym ogonem (zresztą to zależy, kto ile na siebie 'wyleje' ;)) Podobają mi się, czemu nie. Podoba mi się też pomysł wyeksponowania coraz to innej nuty w uwielbianych przez dziewczyny Viva!, zmieniania ich, a jednocześnie robienie ich tak, by były podobne do oryginału.
Dla kogo? Dla tych, które lubią zapachy orientalno-jadalne, ciepłe, słodkie (Noir jest z początku b. słodkie, potem słodycz się trochę zmniejsza), z ciemniejszą nutką.

Agata89

paczulove

Gothabella
Ogólnie: jest to nieciekawy, wtórny zapach w zwodniczo nietypowej, estetycznie wyróżniającej się buteleczce. Za rok powstania obstawiałabym 1999, zapach pasowałby do nieporadnego gibania się na dyskotece do przebojów Britney - w butach na koturnach, białych spodniach i błyszczącym topie. Podkreślam, do gibania nieporadnego, bo Viva La Juicy Noir nie zrobi z nikogo nawet charakternej królowej disco, tylko co najwyżej smętną kopię innych kopii.
Pierwiastka gourmandowego nie stwierdzono. Kompozycyjna słabizna, co tu dużo mówić. Projekcja i trwałość znikome, ale może to i lepiej. :-S

Aura pure.
Mało intensywny i nietrwały.
Nie przeniósł mnie w jakieś ciekawe miejsca,bo woda i owocki nie działają na mnie.

perfumeholic88
Bonnie
Przyznaję - kupiłam w ciemno, jako mroczniejszą i mniej słodką wersję Viva la Juicy. Błąd. Zapach jest tak samo plastikowy i tandetny jak flakon.
Nie znajduję tu mroku, żadnej ciemniejszej nuty, owoców leśnych czy karmelu. Dla mnie to po prostu jakieś tworzywo sztuczne.
Szybko znalazły nową właścicielkę, więc ten zapach może jednak komuś pasować ;)
Perfumy: 66320
Recenzje Perfum: 56724
Miłośników perfum: 18069
Czytelników online: 112
Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches |
Beauty Almanac |
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]


































































