Viva La Juicy Noir Juicy Couture dla kobiet

Viva La Juicy Noir Juicy Couture dla kobiet

główne akordy
owocowy
drzewny
białe kwiaty
karmelowy
waniliowy
słodki
pudrowy
cytrusowy

Średnia ocen 4.12 na 5 na podstawie 1,824 ocen

Viva La Juicy Noir marki Juicy Couture to kwiatowo - owocowo - gourmand perfumy dla kobiet. Viva La Juicy Noir został wydany w 2013 roku. Nutami głowy są Dzikie jagody i Mandarynka; nutami serca są Wiciokrzew, Gardenia i Jaśmin; nutami bazy są Karmel, Wanilia, Bursztyn i Drzewo sandałowe.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Dzikie jagody
Mandarynka

Nuty serca

Wiciokrzew
Gardenia
Jaśmin

Nuty bazy

Karmel
Wanilia
Bursztyn
Drzewo sandałowe

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

french_fry

Kupując perfumy Juicy Couture nie oczekuję kompozycji w stylu Zoologist czy Nishane. Cała estetyka marki jest mi znana (mimo ze daleka od mojego gustu), wiec nie zaskoczyło mnie to co w środku tego ksiezniczkowego flakonu. Noir jest proste skladnikowo i łatwe w odbiorze i to jest ich zaleta. DNA oryginału jest bardzo oczywiste, noir to raczej tylko wzięli z czarnych jagód bo mroku w tym zapachu się nie znajdzie. Jest karmel i sporo botanicznej słodyczy wiciokrzewu, o którym mało kto wspomina a uwazam, ze ratuje on całość przed upadkiem w stronę celebryckich ulepów.
Nie czuje w nich nic kontrowersyjnego (ani drazniacego) wiec według mnie to zapach „dla dziewczyny z sąsiedztwa”.
Trwałość i projekcja jest przeciętna, na mojej skórze otoczenie wyczuwa je do 4h. Włosy i ubrania pachną kilka godzin dłużej.

paczulove

Nie sugerowałabym się nazwą - Noir to one raczej nie są ;) Mówią, że infantylne, sztuczne, tanie... Może i tak, ale ja mogłabym je wąchać non stop. Kocham ten zapach! Ma w sobie coś, czego nie potrafię nawet nazwać, co sprawia, że nie mogę oderwać od nich nosa. Przypominają mi trochę owocowy szampon. Parametry mogłyby być trochę lepsze, ale przy tak niewygórowanej cenie można przymknąc na to oko ;)

Bonnie

Mój nos odbiera tą kompozycję jako najbardziej syntetyczne perfumy, z jakimi miałam do czynienia.

Przyznaję - kupiłam w ciemno, jako mroczniejszą i mniej słodką wersję Viva la Juicy. Błąd. Zapach jest tak samo plastikowy i tandetny jak flakon.

Nie znajduję tu mroku, żadnej ciemniejszej nuty, owoców leśnych czy karmelu. Dla mnie to po prostu jakieś tworzywo sztuczne.

Szybko znalazły nową właścicielkę, więc ten zapach może jednak komuś pasować ;)

perfumeholic88

Noir w nazwie to wielkie nieporozumienie i nie warto się tym sugerować. Zapach jest bardzo słaby dosłownie i w przenośni. Niezidentyfikowane owoce z dodatkiem chemicznej wanilii to wszystko co tu znajduję.Kompozycja zdeycydowanie dla nastolatek i dziewczynek, ale nawet jakbym takową w domu miała to nie sprawiłabym jej flakonu tych perfum, bo to bezcelowe skoro na rynku jest ogrom o niebo lepszych pachnideł.Jednocześnie Viva Noir to zapach z gatunku ´´po co to w ogóle powstało i dla kogo?´´. Naprawdę nie ma jak silić się na jakieś obrazowe porównania,nie ma po co pisać w tym wypadku wypasionej recenzji. Nie warto dla czegoś co jest tak beznadziejne, chemiczne i pachnie dosłownie 2 minuty nawet przy obfitym użyciu. Wstyd Juicy Couture!

Gothabella

Łudziłam się, że Noir w nazwie wróży raczej dobrze, niż źle i że coś ciekawego się tu zadzieje, ale niestety, flanker jest tak samo blady i rozmyty jak oryginał - po prostu mocniej zaakcentowano tu nutę cierpkich czerwonych owoców czy jagód. Tak więc pierwowzór Viva la - meh - średnio na jeża Juicy był mandarynkowym żelem pod prysznic, a ten tutaj jest żelem czerwonoowocowym - już widzę oczyma wyobraźni te różnice w projekcie i kolorze etykiety. Ekscytujące inaczej.

Ogólnie: jest to nieciekawy, wtórny zapach w zwodniczo nietypowej, estetycznie wyróżniającej się buteleczce. Za rok powstania obstawiałabym 1999, zapach pasowałby do nieporadnego gibania się na dyskotece do przebojów Britney - w butach na koturnach, białych spodniach i błyszczącym topie. Podkreślam, do gibania nieporadnego, bo Viva La Juicy Noir nie zrobi z nikogo nawet charakternej królowej disco, tylko co najwyżej smętną kopię innych kopii.

Pierwiastka gourmandowego nie stwierdzono. Kompozycyjna słabizna, co tu dużo mówić. Projekcja i trwałość znikome, ale może to i lepiej. :-S

Aura pure.

Spodziewałam się owocowego wodospadu,lekkiej słodyczy i niestety, to nie to co moja wyobraźnia mi podpowiadała.Lekki owocowy,rozwodniony zapach.Najgorsze że wyczuwam charakterystyczną nutę z Juicy Couture Peace ,Love and Juicy Couture,która mnie drażniła.Nawet jakiś Avon wyczuwam,nie wiem tylko który.
Mało intensywny i nietrwały.
Nie przeniósł mnie w jakieś ciekawe miejsca,bo woda i owocki nie działają na mnie.

eve

bardzo nietrwałe, zwykły kompot owocowy. Niby miał być karmel, niby miało być sexy...cóż co miało być a nie jest... strata kasy bo w tej cenie znajdą się dużo lepsze perfumy. Można się nimi zlewać a i tak za parę min zapach się ulotni. zapach raczej dla młodych dziewczyn jeżeli już ktoś się zdecyduje na zakup. ocena 3/10

edit: trudno je skończyć mimo dopsikiwania w ciągu dnia, 100ml to był błąd, otoczenie w ogóle nie wyczuwa zapachu, zero komplementów bo w sumie i tak nie ma naprawdę czego komplementować. kupiłam je z polecenia pewnego youtubera znanego w szerszych kręgach mającego się za znawcę... hah mój Boże pierwszy i ostatni raz bo facet ma ograniczony węch skoro taki zapach jest dla niego kwintesencją seksapilu. jedyny plus to buteleczka ładnie wygląda na szafce. odradzam zakupy w ciemno

Agata89

Zapach mi sie podoba. Jest slodki i dziewczecy, ale niestety pachnie bardzo tanio. Wyraznie czuc karmel. Kojarzy mi sie z flirciara, moze nawet lekko puszczalska dziewczyna (przepraszam, jesli kogos urazilam, ale takie mam skojarzenia z tym zapachem). Rzadko po niego siegam

White Petals

To jeden z niewielu zapachów, który od pierwszego niuchnięcia mogę określić dość jednoznacznie – od razu na myśl przychodzą owoce leśne, czuć intensywnie malinę, ale też jeżynę, borówki, koktajl owoców lasu… Po chwili dochodzi słodycz wanilii i karmelu. Zapach zdecydowanie z kategorii słodkich, owocowych, kwiaty tworzą tu raczej delikatne tło.

Kojarzą mi się z perfumami o zapachu owoców leśnych z Yves Rocher.

Pasują mi do osób młodszych, będą też dobre dla osób lubujących się w zapachach głównie owocowych i słodkich. Zapach oceniam jako dzienny, odpowiedni do codziennego użytkowania w zasadzie przez cały rok.

W porównaniu do Viva la juicy Gold są zdecydowanie lżejsze i mniej słodkie.

Perfumy są przyjemne w odbiorze, ale nie są to perfumy, które przyciągają mnie do ich zakupu.

Dorcia

Mmhhmm, bardzo SMAKOWITE i bardzo SEXY.
Rzeczywiście podobne do VLJ, ale w tle.
Generalnie to zapach kwiatowy, owocowy, przełamany karmelem. Jak deser jagodowy polany bita lekko waniliową śmietaną z kryształkami karmelu.
Zgadzam się z She She że bardzo mocno wyeksponowane są czarne jagody, co jest dosyć ciekawe.
Dla mnie nie jest syntetyczny, i .... nie jest całkowicie jadalny. Składniki są tak zmiksowane, że po pewnym czasie wszytko wibruje, raz pojawia się mandarynka, raz wanilia, raz jagody. Nie jest przesłodzony , nie przeowocowany i nie jest mdły.
Jeśli ktoś lubi te klimaty to polecam do testów bo warto.

SheShe

Podobne do klasycznych Viva La Juicy!, ale trochę się różnią. Przede wszystkim początek jest inny, ciemniejszy, prawie czarny i czuć bardzo mocno dzikie jagody. Są minimalnie syntetyczne, jakiś lekki syntetyk, ale mi się i tak podoba. Potem zapach stopniowo się rozjaśnia i robi się coraz bardziej podobny do Viva La Juicy!, czyli taki rozgrzany, słodki i przestrzenny. Czuć karmel, drzewo sandałowe, mandarynkę, wanilię, wiciokrzew...

Moim zdaniem to taka wariacja na temat Viva La Juicy, w której bardziej eksploatuje się ciemniejszą nutę zapachu, ale nie są to jakieś specjalnie mroczno-demoniczne perfumy. Na sam koniec są w moim odbiorze kolorystycznie idealnie zbliżone do barwy flakonu.

Projekcja przeciętna z małym ogonem (zresztą to zależy, kto ile na siebie 'wyleje' ;)) Podobają mi się, czemu nie. Podoba mi się też pomysł wyeksponowania coraz to innej nuty w uwielbianych przez dziewczyny Viva!, zmieniania ich, a jednocześnie robienie ich tak, by były podobne do oryginału.

Dla kogo? Dla tych, które lubią zapachy orientalno-jadalne, ciepłe, słodkie (Noir jest z początku b. słodkie, potem słodycz się trochę zmniejsza), z ciemniejszą nutką.

mala9mi

Butelka boska. Uwielbiam te kiczowate butelki od JC :)
Ale w spisie nut jest chyba jakiś błąd? Bo one nie różnią się właściwie niczym od klasycznego VLJ. No może brakiem pralin w dolnych nutach...
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 66320
Recenzje Perfum: 56724
Miłośników perfum: 18069
Czytelników online: 112

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Room 1015
Sweet Leaf
autor Pozzzziomka
Miss Kay
Soft Cuddle
autor madelief05
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Lancôme Idôle Aura autor Wisienka
CoSTUME NATIONAL Supergloss autor estrellas_de_noche
Joop! Homme Eau de Parfum autor Beata Maria
DS & Durga Magnolia City autor Beata Maria
Trussardi Eau de Parfum autor magnolia.federejczuk
Etro White Magnolia autor Naranja
Mancera Lovely Garden autor Gothabella
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]