Xeryus Rouge Givenchy dla mężczyzn

Xeryus Rouge Givenchy dla mężczyzn

główne akordy
ciepły korzenny
drzewny
aromatyczny
świeży korzenny
zielony
cytrusowy
pudrowy
świeży
ziołowy
piżmowy

Średnia ocen 4.24 na 5 na podstawie 2,157 ocen

Xeryus Rouge marki Givenchy to orientalno - fougere perfumy dla mężczyzn. Xeryus Rouge został wydany w 1995 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Annick Menardo. Nutami głowy są Kaktus, Chińska pomarańcza i Estragon; nutami serca są Papryczka pimento, Afrykańskie geranium i Cedr; nutami bazy są Drzewo sandałowe, Cedr i Białe piżmo.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Perfumiarz
Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Kaktus
Chińska pomarańcza
Estragon

Nuty serca

Papryczka pimento
Afrykańskie geranium
Cedr

Nuty bazy

Drzewo sandałowe
Cedr
Białe piżmo

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

peterblue

Givenchy - Xeryus Rouge....hmm od czego by tu zacząć. No właśnie i tu mam problem gdyż w mojej głowie nie rodzi się żadna konkretna sytuacja w której mógłbym go użyć. Jedyny jak do tej pory zapach, którego zakupu dokonałem w ciemno zasugerowany wieloma pozytywnymi opiniami. Jest to napewno zapach dość złożony mam wrażenie ze kaktus w nim zawarty czasem mnie ochładza a papryczka rozgrzewa i nie umiem powiedzieć czy bardziej pasuje mi letnią czy zimową porą. Sam aromat określam jednakże jako ładny....i tylko ładny. Nie odnajduje w nim nic co powala mnie na kolana i sprawia, że odchodzę od zmysłów. Dziwny zapach w mojej opinii, mój nos ma z nim problem lub jeszcze do niego dojrzał. W każdym razie polecam testy przed zakupem. Projekcja i trwałość na przyzwoitym poziomie.

Piotr F.

Bardzo przyjemny zapach, ciepły, otulający, wpływający pozytywnie na otoczenie, doskonale sprawdza się w kontaktach z urzędniczkami nominowanymi przez nową władzę :-) (sprawdziłem wczoraj w rozmowie, która zakończyła się przyjemnym porozumieniem).Geranium zmieszane z kaktusem i estragonem daje początkowo wodnistą i ziołową słodycz, do której zbliżają się tony przyprawowe dzięki mało pikantnej papryczce, która dodaje smaku, ale nie wyrazistości. Czuję się, jakby na moich nadgarstkach wyrastały miniaturowe kwitnące sukulenty, zakryte meksykańskim kapeluszem. Projekcja średnia, zapach długotrwały (do 6 godz.). Perfumy męskie, które zaczarowują świat administracji i umożliwiają załatwienie każdej sprawy. W trakcie stosowania dają o sobie znać napływami czerwono-zielonych woni, które zaskakują użytkownika. Są jednak za delikatne, ale może ta delikatność czyni je tak sprawczymi w wywieraniu wpływu na rzeczywistość. Podobają mi się. Zapach zmiękczający biurokrację :-).

CasualNR86

Klasa! Jeden z najseksowniejszych aromatów jakie kiedykolwiek wąchałem. Bardzo eleganckie i zmysłowe. Perfumy są powiedziałbym nie tyle delikatne co ''subtelnie wyraziste'' . Występuje wspaniały kontrast między chłodnym i orzeżwiającym kaktusem a palącą rozgrzaną jak lawa papryczką pimento , coś niesamowitego - dwa bieguny w jednym flakonie! Chłód (zapewne za sprawą geranium), otoczony jakby aurą (wspomniana papryczka), która emanuje przenikliwym gorącem. Woda jest świeża , aromatyczna , bardzo pociągająca. Jest skonstruowana przemyślanie , składniki są wymieszane idealnie , czuć drzewną podstawę. Jakość bardzo wysoka, jest to górna półka.Perfumy zdecydowanie 30+

crazynina

@Pinball Wizard
Czuję się wywołana do odpowiedzi ;)
Nie będę wdawać się w szczegóły jakie nuty czuję, co po czym, skupię się na odbiorze:
Zapach jest niesamowity - uwodzicielski, wyrafinowany, ciepły.
Mogłabym go spokojnie nosić.

KMWTW

Wybitnie czerwony, wybitnie seksowny, pociągający i gorący... Taki jest tytułowy bohatet. Testując dany zapach, mam w zwyczaju wertować fora w poszukiwaniu opinii. W przypadku Xeryusa na prawdę ciężko trafić na jakikolwiek negatyw. Niby jest to zapach z kategorii "oldschool", niby lata 90-te, jednakowoż kompozycja jest zmieszana w sposób mistrzowski i nawet dzisiaj, pomimo 20 lat od premiery, nie trąca dziadem. Fenomenalny wstęp serwuje nam słodycz kaktusowego soku, zmieszanego z soczystą pomarańczą. Gdzieś w tle majaczy ziołowy estragon. Słodkawy akord otwarcia wkrótce zaczyna mieszać się z pikantnością czerwonej papryczki i lekkim, kwiatowym akcentem geranium. Perfumy nabierają ostro-słodkiego charakteru i serwują nam kolejną porcję niesamowitych doznań. Dosyć łatwo zaobserwować wyraźny, trójfazowy przebieg zapachu na skórze, bowiem ostatni etap tej niebanalnej kompozycji to drzewna podstawa, na którą składają się sandałowiec do spółki z cedrem. Cały czas towarzyszy temu charakterystyczne ciepło z serca i pikantno-słodki całokształt. Za rzekomo różany pierwiastek, który niektórzy identyfikują, odpowiada zapewne geranium, które czasami w wierny sposób odzwierciedla różany zapach. Na parametry nie narzekam, jednak tak genialną kompozycją chciałoby się cieszyć zdecydowanie dłużej, niż te 6-7 godzin. Zapewne pierwotne wersje, nie skażone reformulacjami, wykazywały się lepszymi parametrami. Na koniec dodam tylko, że kolor flakonu idealnie oddaje charakter tego pachnidła. Gorrrrrrrrąco polecam!

ganczar666

@Pinball Wizard dziękuję za zrozumienie, większość ludzi krytykuje innych ludzi którzy mają inne poglądy, a Ty mnie uszanowałeś. Dzięki. Thx

icenumerocinq

Nie potrafię w ankiecie powyżej określić czy lubię, czy nie lubię. Mam totalnie ambiwalentny stosunek do tego zapachu. Co 2-3 miesiące kupuję dekant 3 ml, aby mieć tę wodę i użyć jej od czasu do czasu, jednak na całą flaszkę nie mogę się odważyć. Niesamowicie interesujące i frapujące to perfumy. Jeśli nosi je osoba enigmatyczna, to tylko wzrasta liczba znaków zapytania.

Kontrast ostrości i delikatnej słodkości - połączenie papryki i kaktusa, jest prowokujące i trudne do zdefiniowania. Jak to u Annick Menardo. Wąchasz męski zapach przez nią stworzony i wiesz, że ci się podoba, ale nie wiesz w jakich sytuacjach mógłbyś go używać. Śmiało można postawić obok Encre Noire. Tak samo ciężkie do zdefiniowania.

ganczar666

Moje kochane lata 90-te,wszystko co najlepsze w perfumach powstało właśnie wtedy.
Moja kolekcja liczy prawie 60 flakonów,ale nic,absolutnie nic nie jest podobne do Xeryus Rouge.
Sam zapach jest sexy,ciepły,męsko szorstki.Dałem koleżance z pracy niuchnąć próbki,i wtedy eksplozja,widziałem jak w jej oczach zapaliły się ogniki. Widząc tą reakcję w przeciągu godziny zamówiłem flakon 100ml. Acha,właśnie ..flakon.Nie wiem czemu ale on mnie denerwuje,zapach jest złożony,czuć składniki,a flakon jest tak "szorstko" zaprojektowany.Wiem,że taki był zamiar,ale nie mogę,wnerwia mnie i tyle. Składniki zapachu naturalne,parametry też dobre,na dodatek cena też fajna i ostatni plus-zapach rzadko spotykany.

Konto Zamkniete 10

Xeryus Rouge, zapach przed którym wzbraniałem się przez dobre dwa lata. Dostałem go w prezencie, w wersji z 2004 roku. Pierwsze wrażenia nie były przyjemne. Dawałem mu szansę kilkukrotnie. Z uwagi na to, że jest to zapach bardzo zwracający uwagę bywały chwile, kiedy czułem na sobie wzrok ludzi. Tak jest do dziś, choć z Xeryusem bardzo się polubiliśmy. Moim zdaniem jest to trudny zapach z kategorii "kochaj, albo nienawidź", nie pozostawia więc nikogo obojętnym. Jest to klasa sama w sobie i na otoczeniu stanowczo robi wrażenie.
Sama woń jest ciężka do zdefiniowania słowami, z jednej strony czuć w niej słodki kaktus i kwiaty (jakby różę, lecz to nie do końca ona), z drugiej sporą dawkę ostrej papryki. Jest to jedyny znany mi zapach, który od samego początku do końca jest zapachem słodko-ostrym. Jednocześnie sprawia wrażenie zapachu dla nonkonformisty, mężczyzny, który nie boi się zwracać na siebie uwagę - oczywiście z umiarem i klasą. Myślę więc, że młody elegancki mężczyzna świetnie będzie czuł się z tym zapachem.

Kiszonyogor95

Kolejny wielki, męski klasyk, którego "biorę w obroty". Tym razem Xeryus Rouge od Givenchy - czerwony jak płachta torreadora, pełen temperamentu a jednocześnie bardzo seksowny i zmysłowy.
Otwarcie to piękne połączenie słodkawej, dojrzałej pomarańczy z kaktusem (a może to kaktus jest słodkawy...). Bardzo mocne, kręci w nosie, ale nie denerwuje. Następnie do głosu dochodzą czerwone, ogniste kwiaty - geranium. Mam wrażenie, że słodycz z otwarcia maleje, zapach staje się bardziej wytrawny. Ja nie wyczuwam tu ani odrobiny róży - na którą zresztą jestem wyczulony (albo wręcz uczulony) w perfumach - i całe szczęście, przynajmniej nikt nie będzie podejrzewał tego faceta z krwi i kości jakim jest Xeryus, o zniewieścienie. W bazie ujawniają się akcenty drzewne. Całości towarzyszy, właściwie przez cały czas, charakterystyczna pikantna nuta ostrej papryczki, podkreślająca męskość kompozycji i dodająca Xeryus'owi jeszcze więcej charakteru.
Trwałość wersji sprzed reformulacji (nie wiem której, gubię się w tych wszystkich zmianach, w każdym razie mam próbkę z 2009 roku) na bardzo dobrym poziomie - wytrzymuje spokojnie około 8-9h na mojej skórze. Projekcja mocna przez pierwsze ~3h, przez kolejne 3 zapach jest dobrze wyczuwalny, potem osiada bliżej nosiciela.
Xeryus Rouge to kapitalne pachnidło na jesienno-zimowe szarobure dni i wieczory, czy nawet wyjście do klubu. Otula przyjemnie nosiciela, stwarzając wokół niego aurę ciepła i ciekawej pikantności. Wg mnie jest świetną alternatywą, dla wszystkich słodkich, ulepnych zapachów klubowych - Givenchy zachowuje klasycznego ducha, nie powodując wrażenia "zestarzenia się" zapachu. Intryguje i nie jest zbyt popularny, co dla mnie jest naprawdę dużym atutem.
Warto mieć chociażby odlewkę tego wielkiego dzieła, na te wszystkie chwile, kiedy będziemy potrzebować ciepłego, rozgrzewającego podmuchu Xeryus'a Czerwonego. Polecam gorąco!

kossa7

To klasyk przy pierwszym podejściu czułem się jakbym obcował z dojrzałą, starszą ale Jezu... za to jaką piękną kobietą . Na początku jest piekielnie mocny, uderzył we mnie z siłą właśnie takiej wulgarnej ale zmysłowej kobiety, która wie czego chce i potrafi rozkazywać mężczyźnie. Po czasie gdy wsiąkał w moją skórę (wchodził w nią w taki sposób jakby uprawiał z nią seks, ten seks przyrównał bym do sceny z filmu Adwokat Diabła, kiedy to Keanu Reeves - młody elegancki mężczyzna miał odbyć stosunek z diablicą. Tylko, że w tym wypadku ten seks się odbył i powstało dziecko. Dziecko w postaci innego zapachu niż emanowało od ojca na początku. Dziecko choć miało czerwone, groźne oczy po ojcu miało w sobie coś delikatnego, pięknego, zmysłowego a w ostatniej fazie dorastania tak strasznie pociągającego. Tak widzę ten perfum, na początku zdecydowany, silny ojciec, który płodzi ze skórą coś pięknego, coś nad czym można się rozpływać i prawić komplementy, coś w czym się zakochałem. Mam 21 lat a tak pokochałem klasykę, że już nigdy nie powiem o kobiecie, że choć jest tak piękna to różnica wieku to granica. POLECAM

Roq

Pochłonięty poszukiwaniami coraz to nowszych zapachów, zupełnie zaniedbałem klasyka, jakim niewątpliwie jest Xeryus Rouge. Jak pachnie? Czerwono. Jest ciepły i jakby "uszyty" na moją miarę. Jest ciepły, ale nie jest to ciepło syntetyczne, jak w wielu współczesnych zapachach. I ma w sobie coś animalnego. Nie wiem co, ale drażni moje strefy erogenne w nosie :)
Pięknie i długo "stygnie" na skórze, a jego trwałość oceniam na bardzo dobrą. Nie jest to zapach "ryczący wniebogłosy", jak np. Joop Homme, ale wystarczająco mocny, aby można było by go wyczuć nie tylko w trakcie pocałunku. Elegancki, ale nie wymaga obecności smokingu. Idealnym zestawem ubraniowym do Xeryus'a, to flanelowa koszula plus dżinsy i mroźny, zimowy wieczór za oknem. Oczywiście to moja projekcja...
Pani Marysiu! Poproszę o projekcję!
- Trrrrr.......
- Więcej śniegu poproszę.
- ssss.....
- Dziękuję... :)

No i jestem w siódmym niebie...

gurlen87

Choc róży w składzie nie ma, to jednak ją czuc:). Uwielbiam używac na jesienno-zimowe imprezki. Jest inny od całej masy klubowych zapachów, bo nie tylko zabija dym papierosowy i opary alkholowe ale również zachwyca tą nieco ostrą klasyczno-orientalną wonią:)

Krzysztof M.

Ciekawy, niepowtarzalny i mało populany. Pierwsze wrażenie jest niejednoznaczne. Jest coś ostrego i drażniącego w pierwszych chwilach. Rzeczywiście ostry, orientalny drzewny. Typowo męski, ale... to jeden z tych, które bardzo ciekawie rozwijają się na skórze zmieniając swój charakter. Po niedługim czasie jest w nim swieżość i delikatność kwiatów. To podobno chińska róża...i jeszcze ciepło, które idealnie dopełnia całość. Zostało pół buteleczki i z pewnością powtórzę zakup.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 65730
Recenzje Perfum: 56335
Miłośników perfum: 17776
Czytelników online: 194

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
DSQUARED²
Potion
autor Ibizer
Azzaro
Wanted
autor Maks
BeauFort London
Fathom V
autor Katarzyna_z
Zoologist Perfumes
Civet
autor NocWalpurgii
Frapin
Laskarina
autor perfumeholic88
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Etro White Magnolia autor lamaison
Creed Viking Cologne autor Beata Maria
Diptyque Eau Rihla autor Martiarella
Kilian A Kiss from a Rose autor JettatheOne
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]