Pure Poison Elixir Dior dla kobiet

Pure Poison Elixir Dior dla kobiet

główne akordy
białe kwiaty
cytrusowy
kakaowy
waniliowy
słodki
ciepły korzenny
ambrowy

Średnia ocen 4.32 na 5 na podstawie 1,121 ocen

Pure Poison Elixir marki Dior to kwiatowe perfumy dla kobiet. Pure Poison Elixir został wydany w 2006 roku. Nutami głowy są Jaśmin, Mandarynka, Petitgrain i Bergamotka; nutami serca są Kwiat afrykańskiej pomarańczy i Gardenia; nutami bazy są Kakao, Wanilia i Bursztyn.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Jaśmin
Mandarynka
Petitgrain
Bergamotka

Nuty serca

Kwiat afrykańskiej pomarańczy
Gardenia

Nuty bazy

Kakao
Wanilia
Bursztyn

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

Linka140

Kupiłam ten zapach w ciemno, bo Pure poison należy do czołówki moich ulubionych pachnideł. Urzekła mnie pompka i nuta kakao, miałam bardzo zły dzień, znalazłam dobrą cenę i strzeliłam.
Odebrałam zamówienie z duszą na ramieniu, bo niepochlebnych opinii o samym wykonaniu jest sporo. Zacznę od tego. Buteleczka jest śliczna jak marzenie, perłowa, połyskliwa. Pompka również wykonana solidnie. Ze względu na liczne doniesienia o tym, że przecieka i paruje, postanowiłam zakładać ją tylko wtedy, kiedy będę korzystać z zapachu - wiem, że do środka dostanie się trochę powietrza, ale to jakoś przeżyję. Psika bardzo delikatną mgiełką, która się ładnie rozpyla, a w połączeniu z dużą mocą perfum, jest dla mnie w sam raz.
No to teraz trochę o zapachu.
Zdecydowanie jest to krewniak Pure poison, od początku dobrze czuć, że mają wspólną duszę. Nie jest tak świetlisty i lekki jak śliczna, biała trucizna, za to jest bardziej kremowy. Czuję lekką nutę kakao, wyraźniejsza jest gardenia. Myślę, że to wanilia daje ten efekt kremowości.
Są mniej ostre niż Pure poison, które jednak nie dało się zdetronizować. Ale nadal noszę je i jestem zauroczona. Tak jak miałam obawy przed odbiorem, tak teraz widzę, że nie było się czego bać - to śliczna odmiana Trucizny na zimniejszą porę roku.

elektrokot

Nie, no po prostu upajający zapach! Mam ostatnio obsesję na punkcie "gładkości"- to takie moje prywatne określenie zapachu, który mi odpowiada ze względu na przeniesienie woni na zmysł dotyku. Jeśli czuję, że jest gładki w nosie i na dłoni to mogę go używać, jeśli nie-trafia do pudła z napisem "do zobaczenia później". Synestezja pełną gębą, zeby jeszcze o smak zahaczyć. Ale do meritum... Odlewkę mam od dawna. Pierwsze użycie było nieporozumieniem, bo skończyło się nierozpoznaniem przeze mnie wielkości dzieła. Potraktowałam Pure jak luksusowe mydło, którym przecież ta wersja Poison bynajmniej nie jest. Na pewno jest to zapach, który potrzebuje namysłu i spokoju. No może też odpowiedniej oprawy, ale to nie jest waunek konieczny, bo dziś uzyłam ich na wyprawę do Lidla i tak się czułam jak królowa:D
Białe kwiaty są bukietem, z którego może nieśmiało wyłania sie tylko jaśmin, ale jest szybko powstrzymywany przez cytrusowe elementy. Nie jest to zmienny zapach, jeśli cos ewoluuje to tylko jego moc-choć bardzo powoli. Pięknie wybrzmiewa tu wanilia, ale w najbardziej akceptowanym przeze mnie wydaniu: jest grzeczna, satynowa, współtowarzysząca. I tak się te nuty plączą w pięknym brzmieniu. Mnie się Pure Elixir kojarzą z ciepłym deszczem po upalnym dniu. Nabrzmiałe zapachem kwiaty zroszone kroplami. Zakupię.

klutka

Słodsza, bardziej intensywna wersja Pure Poison. Piękny flakon. Piękny zapach, kocham trucizny Diora i ta wersja także przypadła mi do gustu. Białe kwiaty na tle wykwintnej słodyczy...Trwałość powalająca...na mojej skórze utrzymuje się spokojnie przez cały dzień.

Zombianka

Wersja eliksirowa PP poniekąd spełnia nadzieje płynące z nazwy- jest słodsza, gęstsza, choć chyba nie bardziej skondensowana od podstawowej Pure. Wydaje się jednak, że ,,eliksir" powinien być też głośniejszy, trwalszy, ogólnie mocniejszy i wzbudzać jeszcze większy zachwyt. Ten zapach taki nie jest.
Owszem, jest piękny i trwały, podobny do Pure, ale jednak ma inny charakter. Wyczuwam w nim obiecane kakao, gładko wmieszane między syropową wanilię i sandałowiec. Jaśmin i nieco kokosowa gardenia tańczą w pierwszej parze, kwiat pomarańczy i cytrusy stoją trochę z boku- i może też przez to zapach jest cięższy od PP, gatunkowo i jeśli chodzi o odczucia. Zaletą tej kompozycji jest na pewno jej wyciszenie, dzięki czemu nie udusimy nikogo w pracy czy na eleganckim spotkaniu. Od jakiegoś czasu jest dostępna w dobrej cenie, opakowanie też ma śliczne, bardzo kobiece.
Przyznam się jednak, że trudno wymyślić Elixirowi jeszcze jakieś plusy. Osobiście pompka zniechęciła mnie do zakupu własnej buteleczki, ponieważ płyn ponoć przez nią wyparowuje, a przy moim tempie zużywania perfum byłoby to pewne. Sam zapach nie zabiera nosicielce powietrza, ale też nie dodaje jej lekkości, wiernie trwając przy niej jak gliniasty kolos przez 8-9 godzin pracy, póki ona nie wróci do domu i... nie zaaplikuje po prysznicu innych perfum.

mylengrave

Nie to samo Poison co dzisiaj

Uwielbiam, kocham się do szaleństwa w rodzinie Poison Diora, ale po zapoznaniu się z tą propozycją wiem już, że te współczesne to zupełnie inna bajka. Dzisiaj Poisony są słodkie, tymczasem Pure Poison Elixir jest bardzo przytłaczający i nie do końca słodki, to inne nuty wyczuwam... nie do końca można określić jakie, w ogóle analiza Pure Poison Elixir nie należy do prostych, to zapach złożony, z duszą.

Czuję bursztyn, kakao, wanilię, o wiele za mocną gardenię, kwiaty. Nie ma tuberozy i ma tak naprawdę co nadawać mu takiej słodyczy, do jakiej jestem przyzwyczajona.

Nie podobają mi się, niestety mam wrażenie, że składniki kompozycji zostały dobrane mocno przypadkowo. Są jak kompot, ferment, jak coś bez większej logiki.

Za to flakon cudowny, można na niego patrzeć godzinami.

amanda

Pure Elixir nie sypie białym kwieciem jak Pure Poison.
Jest znacznie lżejsze,bardziej przestrzenne.
Białe kwiaty i wanilia są bardzo stonowane.
Na samym początku istnienia zapachu pojawia się kakao.
Lecz nie jest dosłowne a bardziej transparentne,osiadające powoli i miękko na białych kwiatach,przyjemnie stapiające się z wanilią.
Spodziewałam się również mocy,gęstości jak zazwyczaj postrzegamy eliksiry. A zaskoczyła mnie delikatność.
Elixir jest kremowo waniliowy,aksamitny,nie wyzywający.
Kojarzący mi się z tym co ciepłe,miłe i podkreśla naszą kobiecość.Spodobał mi się od razu.

Lady_Daisy

Mam te perfumy już 2 lata (50ml) i bardzo oszczędnie ich używam. Dla mnie jest to zapach bardzo głęboki,zdystansowany ale jednocześnie kobiecy. Białe kwiaty, na początku bardzo ostro świdrują i są surowe. Natomiast z czasem zapach uwalnia prawdziwą kwiatową truciznę. Szyk i elegancja. Bardzo duża trwałość i b.dobra projekcja.
Natomiast fakt, że są bez atomizera, jest dość przykry, bo muszę przelewać sobie je do atomizera (niestety mam tester i nie miałam pompki do nich).

Zdarzało mi się je założyć na wieczorne wyjście, ale i nosiłam je do pracy. Tak naprawdę humor dyktuje mi aplikację. I kiedy je zakładam, zawsze czuję się jakaś taka...niedostępna :)

Arsonist

Pure Poison Elixir to gładsza, mniej odurzająca, bardziej kremowa i nieco bardziej jadalna wersja Pure Poison (choć oczywiście do gourmanda wciąż jej daleko). Jednak dopiero mając na jednym nadgarstku klasyka, a na drugim eliksir, wyczułam w tym drugim to obiecane kakao.

Pure Poison jest jak czysta esencja trujących białych kwiatów. W Pure Poison Elixir tę charakterystyczną, jadowitą nutę jaśminu łagodzi wanilia. I jak wielbię klasyka, tak eliksir również podbił moje serce i nie potrafię zdecydować, która wersja jest cudowniejsza.

Faktem jest, że Elixir wymaga ode mnie więcej cierpliwości, ponieważ początek niezbyt mi się podoba - czuję same cytrusy z nieśmiałym zalążkiem przyszłej słodyczy. Na szczęście szybko wygrywa prawdziwa waniliowo-białokwiatowa natura tego zapachu: anielska, upajająca i kompletnie topiąca moje serce.

Flakon z pompką jest uroczy i wydobywa niezwykle drobną mgiełkę, dzięki czemu skóra po psiknięciu nie ocieka perfumami. 6-8 godzin trwałości i przemiła projekcja w otulającym typie. Pod tymi względami PPE ustępuje PP, co jednak jest zaletą, kiedy chcemy pachnieć dyskretnie i nikogo nie zabić.

Bardzo cieszy mnie też fakt, że jest to chyba najbardziej uniwersalna z sióstr Poison. Dobrze czuję się w niej przy prawie każdej okazji i aurze za oknem (może z wyjątkiem upałów). Hmm... Czy tego właśnie przypadkiem nie nazywają uzależnieniem?

Mad-Lainey

Pure Poison Elixir kocham prawie na rowni z Hypnotic Poison Elixir
PP Elixir otwiera slodko gorzka nuta jasminu i cutrusow, ktore trwaja i trwaja...przeplataja sie z wonia ziaren kakaowca - jest to istne marzenie dla mojego nosa i jeden z najpiekniejszych zapachow w mojej kolekcji.
PP Elixir jest bardzo kobiecy, szalenie zmyslowy i brzmi zuplenie inaczej niz wiele zpachow z nutami cytrusa - nie ma tu kwasku cytryny, a jest za to soczystosc i apetyczny owocowy aromat.
Zapach an wieczorna kolacje w dobrej restauracji, na formalne przyjecie lub bankiet.
Trwalosc i moc swietna.
Butelka piekna, ale tak jak pisalam w opisie Hypnotic Poison Elixir - pompka przecieka i sprawia ze perfumy szybko paruja tracac swa moc.
Ja uzywam wylacznie dolaczonej nakretki.
Cena odstrasza, no ale za te trwalosc i jakosc trzeba dobrze zaplacic ;-)
Polecam z calego serca!!!!
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67768
Recenzje Perfum: 58463
Miłośników perfum: 19127
Czytelników online: 152

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Louis Cardin
Sacred
autor Sosabowski
Mugler
Alien
autor Anaswi
Lalique
Encre Noire
autor ztomas22
Dior
Sauvage Elixir
autor swietlon
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]