Miss Dior (new) Dior dla kobiet

Miss Dior (new) Dior dla kobiet

główne akordy
paczulowy
cytrusowy
różany
drzewny
białe kwiaty
ciepły korzenny
piżmowy
ziemisty
kwiatowy
balsamiczny

Średnia ocen 4.10 na 5 na podstawie 5,982 ocen

Miss Dior (new) marki Dior to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Miss Dior (new) został wydany w 2012 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francois Demachy. Nutę głowy stanowi Włoska mandarynka; nutami serca są Róża i Egipski jaśmin; nutami bazy są Paczula i Piżmo.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Perfumiarz
Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Włoska mandarynka

Nuty serca

Róża
Egipski jaśmin

Nuty bazy

Paczula
Piżmo

Fragrantica® Trends to relatywna wartość, która pokazuje zainteresowanie członków społeczności Fragrantica tym zapachem na przestrzeni czasu.

Perfume longevity: 3.64 out of 5.

Perfume sillage: 2.56 out of 4.

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

ela812

Z tą wersją Miss Dior znam się już jakiś czas i powiem, że ujęła mnie od samego początku. Zapach jest dobrze "skrojony", pomyślany i zmieszany.
Ostatnio, gdy już byłam przekonana, że mój nos do niego przywykł, ponieważ przestałam go wyczuwać na sobie, inne osoby zwróciły na niego uwagę. Powiem, że dawno nie dostałam tylu komplementów za perfumy, co za tę "panienkę" :) Zachwyciły i moją stomatolog, jak tylko usiadłam u niej na fotelu, i kumpelkę, z którą jechałam samochodem. A ponieważ mój mały flakonik coraz bardziej się opróżnia, pędem zaczęłam przeszukiwać internety, żeby upolować tę wersję w większej ilości - udało się szczęśliwie, chociaż w sprzedaży już rozpanoszyła się na dobre najnowsza MD.
Kompozycja niby nie zawiera mnogości składników - jeśli wierzyć spisowi nut - jednak jest urocza. Ja głównie czuję paczulę, piżmo - te w sporej dawce i śladowe ilości mandarynki i róży, bez których zapach nie miałby odpowiedniej przestrzeni i byłby "zamulający". Jeśli jest tam gdzieś jaśmin, to ja go albo nie czuję, albo jest on w dawce mikro. Kompozycja zapachu jest prosta, ale jak widać, to wystarczy, żeby zrobić dobre perfumy. Korzystajcie i zachwycajcie się proszę, póki jest do kupienia.

kingga

To najlepsza Miss Dior. Nie rozumiem wycofania tak genialnej kompozycji. Obecne Miss Dior nie mają w sobie tyle klasy. Nie wyróżniają się z tłumu. Tę Miss Dior wyłapię w tłumie zawsze. Świetliste jak Coco Mademoiselle, słodkawe jak Cherie... Polecam, jak tylko uda się jeszcze gdzieś zakupić.

dorkabis

zapach świetny na signature scent!

nigdy nie zawodzi, zawsze cieszy, daje poczucie bezpieczeństwa, rozwesela ;-) świetlisty i skrzący na skórze, "zapach szampański" - to idealne dla niego określenie - musuje od pierwszych chwil, potem troszkę się uspokaja, ale nie staje się nudny, do końca zachowuje swój charakter, którego nie odgadłabym po nutach...

nie znam Cherie (niestety), mam wersję z 2012 roku - i tej wersji robię zapasy, bo nowa Miss Dior z 2017 jest w moim odczuciu koszmarkiem, jeśli porównuje się obie (mam próbki nowej), jakby cały szampan wybombelkował w 2017 roku...

muszę poznać Cherie, chętnie porównam wszystkie wersje ;-)

kakama

Miss Dior (w przeciwieństwie do Coco Mademoiselle) nie jest chłodna w odbiorze i jeśli na wiosnę to raczej wczesną. To dziecko Miss Dior Cherie. Początek świeżutki, delikatnie słodki, szampański, z czasem zamienia się w pudrową, ciepłą, słodko - słoną, krówkową, otulającą chmurkę. Bardzo przyjemną, nie ulepną, miłą dla otoczenia. Taka niewymuszona elegancja. Bardzo trwałe i z dobrą projekcją.

beattheboredom

No nie ma opcji, że tu nie ma truskawek. Mam balsam do ciała z tej linii i ewidentnie pachnie niemal identycznie jak Miss Dior Cherie. Taka Coco Mademoiselle + truskawki, a może nawet i szampan, żeby było bardziej luksusowo. :) Wydaje mi się, że po prostu zatajają właściwą kompozycję.

Nie mniej jednak jest to zapach głęboki, trwały, kobiecy i bogaty. Wiosenny, radosny, z jednej strony dla dziewczyny, z drugiej dla eleganckiej kobiety w zwiewnej spódnicy. 10/10.

Marietta

Eleganckie perfumy. Świeże i świetliste. Subtelne w swoim wyrazie. Romantyczne i zwiewne.
Słodkie, ale nie przesłodzone. Chłodne w odbiorze, więc mogą sprawiać wrażenie wyniosłych. Odrobinę musujące.
Miss Dior są bardzo dziewczęce. To panienka z dobrego domu. Świetnie wychowana. Skończyła szkołę z wyróżnieniem. Zachwyca swoim obyciem i manierami.
Wyważona i idealna w każdym calu. Może zachwycić i zachwyca. Ma wiele atutów. Naturalny wdzięk, czar i szyk. Nienagannie ubrana, stosownie do okazji.

Pierwsza aplikacja i czujemy orzeżwiającą moc cytrusów.
To szybko przycicha i aromat staje się słodszy. Subtelnie kwiatowy. Jaśmin i delikatna róża. W bazie piżmo i paczula. Młodzieńczy aromat. Myślę, że potrafi ując lat, tym starszym wiekiem oczywiście.

aloiv

Mnie Miss Dior strasznie dusi i przyprawia o ból głowy. Już tyle razy podchodziłam do tego zapachu, że na dzień dzisiejszy mogę z całą pewnością stwierdzić, że to nie jest nawet minimalna miłość. Kojarzy mi się z dojrzałą kobietą w garsonce, z perłami, robiącą zakupy w drogim sklepie. Nie mogę przejść pierwszych nut zapachowych. Być może jest to kwestia intensywności perfum, a może połączenia paczuli (która męczy mnie również w Dior Midnight Poison) z jaśminem. Jedyne co mnie jeszcze przy tym zapachu trzyma to delikatne piżmo, które wyczuwam po wyciszeniu tej mieszanki.


Aktualizacja: Pobyłam z nim trzy dni z rzędu. No, chciałam dać szansę. Zapach stał się dla mnie znośny, aczkolwiek nadal zaliczam go do grupy zapachów nie dla mojego nosa. Są zbyt białe i pudrowe.

Ann

Pierwszej wersji opatrzonej jeszcze dopiskiem "Cherie" nie znam, dlatego nawiązań do niej nie będzie.
Miss Dior to chyba najbliższa krewna i przy tym konkurentka Coco Mademoiselle, równie piękna, nie umiem jeszcze wybrać która wersja podoba mi się bardziej.
Miss Dior ma lat siedemnaście i wyjątkowo dużo czaru. Długie, lśniące włosy w naturalnym kolorze, które opadają na odkryte ramiona małej czarnej- klasyczna forma i odrobina baletowej lekkości w postaci tiulowego dołu zwracają wszystkie oczy na Miss Dior. Na twarzy tylko odrobina makijażu- niby jest, ale nie wiadomo gdzie, długie rzęsy i lekko zaróżowione policzki subtelnie podkreślają jej twarz. Jest uśmiechnięta i uprzejma, pełna klasy, elegancka i przy tym skromna- mimo, że czuć od niej ten luksus nie ma groteskowego efektu chodzącej metki.
Miss Dior to z pewnością wysokogatunkowe perfumy, klasyczne (współczesny szypr)- jest kobieca, królewska róża, cytrusowa słodycz pomarańczy, zgrabne dociążenie paczulą i chłodny podmuch jaśminowego powietrza. Demachy wiedział, co robi i nie zasłodził kompozycji.
Nie bardzo jest do czego się doczepić. Może i nic ultraodkrywczego, kontrowersyjnego, pachnącego krwią czy asfaltem, ale nie wszystkie perfumy muszą zahaczać o makabryczne czy industrialne klimaty. Niektóre mają po prostu zdobić i być schludne, szlachetne, a w tej roli Miss Dior zawsze będzie dobrym wyborem. Na Woodstock po prostu zabieram coś innego (o ile w ogóle przypomni się człowiekowi o czymś takim jak perfumy).
Parametry określę jako dobre, nie jest killerem, acz trzyma poziom.
Flakon boski. Piękne, precyzyjne wykonanie, jeden z moich ulubionych. Zawartość to nie miłość, ale dobra znajomość.

mylengrave

Trochę za mocne i za gorzkie

Perfumy Diora nierzadko są dla mnie zbyt mocne, nie kojarzą mi się z luksusem, a raczej ze zbytecznym przepychem, chcę ładnie pachnieć, a nie dusić się pod ciężarem własnego zapachu.
Przytłacza mnie gorzka nuta, która sprawia, że kolejnego flakonu już nie kupię, ten dostałam w prezencie, sama bym go pewnie nie wybrała.
Zużyję go do końca, pewnie nawet z przyjemnością, ale także ze świadomością, iż chciałabym tę mocną, męską wręcz, pełną goryczy nutę wyeliminować.
Niewątpliwie jest to zapach kwiatowy, ale bardzo ostry, surowo, "przyszarzały", potraktowany z małą dozą delikatności. Bardziej na dzień niż na wieczór i raczej nie na lato, idealny na jesień. Lekko smutnawy, ale pełny też klasy i elegancji. W sam raz do szpilek, aktówki i garnituru. Utrzymany w tej samej estetyce co "Mademoiselle". Potrafi drażnić, potrafi też trochę za bardzo wpływać na otoczenie. Nie, udusić się raczej nie można, ale można marzyć, żeby ta osoba już od nas odeszła, bo pachnie naprawdę intensywnie.
Jeśli komuś się spodoba, powinien być zachwycony, ponieważ trwałość jest doskonała, a i wydajność, wystarczy bowiem jeden psik i mamy absolutną gwarancję, że będziemy pachnieć kilka(naście) godzin.
Flakon trochę przewidywalny i cliche, ale aż tak mi nie przeszkadza.
Czuję goryczkę, delikatną i ostrą różę, jaśmin, wypłowiałą paczulę i drzewo sandałowe. Całość jest dosyć słodka, ale nieprzesadnie.

KasiaS

A ja powiem szczerze, że mam dosyć tych reklam, tego, że biedni ludzie patrzą na bajkowe pseudożycie bogatych ludzi, które kiedyś im się wydawało, że będzie też ich życiem i jednocześnie ślinią się i płaczą. I potem idą do pracy, w której się ich wykorzystuje mamiąc nierealną obietnicą że i oni kupią sukienkę od Diora swojej córce na wesele (a jeśli będzie kłopocik to usłużne banki stoją w kolejce). Mam dosyć tego, że nikt nie pytał Janis Joplin czy chce żeby jej piosenka została wykorzystana w takiej reklamie ale prawniczkowie-cwaniaczkowie już wiedzą jak to załatwić, że za bezcen zaśpiewa nam (beznadziejnemu, wyzbytego z jakiegolkolwiek artyzmu, arystokratyzmu czy choćby najskromniejszego poczucia estetyki pazernemu koncernowi) wielka gwiazda.
Przykro mi, że moja uwielbiana Natalie Portman się na to zgodziła, ale wierzę w to, że chciała dobrze. Nie była nigdy w powiatowym mieście w Polsce.
I jak kocham Sophię Coppolę tak teraz mówię jej nie.
Wiem, to nie jest recenzja i pewnie zniknie w pomroce dziejów, ale musialam się wypowiedzieć.
Chętnie bym coś napisała o samych perfumach ale Dalibóg, nie mam pojęcia które to Miss Dior i czym się różnią od pozostałych! (aha, dobra, już wiem, już o nich pisałam. Zapach spoko, sympatycnie paczulowy. Ale to nie zmienia całokształtu)

Lady_Daisy

Zapachy z serii Miss Dior rewelacyjnie oddają reklamy zrobione przez S.Coppolę. W punkt. Ale do wszystkich (oprócz Eau Fraiche) najbardziej pasuje mi reklama z Maryną Linchuk do ,,Miss Dior Cherie" gdzie w tle słychać ,,Moi je joue" wykonane przez Brigitte Bardot.

Właśnie tak widzę ten zapach. Bladoróżowa rzeczywistość, pastelowa sukienka skrojona z koła, słodkie ciasteczko z kremem w paryskim parku w południowy, wiosenny dzień.
Zapach, który budzi w kobiecie dziewczęcą zalotność, swobodę i urok. Odmładza o parę lat, ale nie w infantylny, cukierkowy sposób, tylko przywołując wrażenie świeżej elegancji. Taka uśmiechnięta paczulka, jak biegająca boso po schodach modelka w reklamie.
Trochę trudno mi go znaleźć w jakiejś przyzwoitej cenie, wszędzie panoszą się teraz inne, nowsze odmiany MD, ale może po kolejnych testach się odważę nabyć. Jest trwały, nienachalny, prosty i uśmiechnięty. Wiosno! Przybywaj!

chjena

Testowałam tę wersję Miss Dior w biegu, na lotnisku, a w samolocie zachwycałam się tym szampańskim szyprowym aromatem, dolatującym z blottera. Ponieważ wierzę w cudowność wrodzoną każdej z odsłon Miss Dior, postanowiłam dołączyć do kolekcji także tę najmniej frywolną, bo odchudzoną z truskawki, ale jednocześnie lżejszą niż Le Parfum.

Perfumy są rześkie, musują na skórze praktycznie przez cały dzień, mandarynka z różą tworzą piękną parę i tańczą na parkiecie z łagodnej, nieinwazyjnej paczuli. Jeśli coś jest tres chic, to jest to właśnie Miss Dior. Czuć tutaj radość, ale nie tak infantylną jak w Miss Dior Cherie, gdzie dorzucono tłustą nutkę popcornu obtoczonego w karmelu. Mimo trwałości i projekcji, zapach nadaje się raczej na ciepłe miesiące, klimatem nie pasuje mi do pochmurnych poranków i zbyt szybko nadchodzących wieczorów.

A jednak postanowiłam się z Miss Dior pożegnać, bo brakuje mi... tego czegoś. Odkryłam, że moja ukochana Si Lolita musuje podobnie, ale znacznie bardziej intrygująco, a Le Parfum z tej samej serii wygrało ostatecznie wyścig wszystkich Panien Diora. Mimo, że to naprawdę przepiękny, przeuroczy zapach z ogromną klasą, to nie ma odpowiedniego pazura, by pozostać w mojej kolekcji. Ach, jak pięknie dojść wreszcie do takich wniosków...

Sylwia74

Bardzo lubię te perfumy, w otwarciu przypominają mi moje ukochane Coco Mademoiselle. Na początku są słodkie z wyczuwalną dla mnie truskawką (ha! nie ma jej w składzie) potem zapach zmienia się gdy do głosu dochodzi paczula i róża. Z początku jest to zapach radosny, dziewczęcy później zaś robi się bardzo elegancki, seksowny i kuszący. Miss Dior to zapach uniwersalny, doskonały na każdą porę roku. Trwałość rewelacyjna, projekcja także. To nie jest zapach, który da o sobie zapomnieć. Buteleczka przeurocza. Myślę, że długo zagości w mojej garderobie.

marsejesd

Uwielbiam ten zapach. Intryguje mnie. Zupełnie nie potrafię go spersonalizować. Wyobrażając go sobie, widzę miejsca i chwile, owiane niesamowitą magią. Najmocniej i najczęściej przypominają mi bożonarodzeniowy targ, w centrum wielkiego miasta, w którym nowoczesność miesza się z kamienicami pamiętającymi jeszcze bardzo stare czasy. W powietrzu unosi się zapach sprzedawanych na wagę ręcznie robionych cukierków, waty cukrowej, pszczelarskich pamiątek (zarówno miodów w kolorowych słojach jak i świec ręcznie robionych) Ale również mocna woń prażonych kasztanów zmieszana z aromatem wędzonych, słonych, prawdziwych staropolskich szynek. W koło jest tłoczno, bardzo gwarnie. Z głośników dobiega przyjemna, bożonarodzeniowa muzyka. Zapach jest wielowarstwowy, rozwija się na skórze stopniowo, tak samo jak wyłanianie się tysięcy przeróżnych nut i woni podczas wieczornego spaceru po opisanym przeze mnie targu. :-)

tofik1984

Przedziwny zapach, zmienia się niemal z każdą minutą.
Otwarcie bardzo słodkie, malinowe z toną białego cukru. Taki stan rzeczy jest przez ok 15 min. Potem maliny cichną i wychodzi zmysłowa paczula, z każdym kwadransem paczula jest coraz mocniejsza. Intensywna paczula z tłem maliny momentami daje złudzenie truskawski, raz słodkiej a raz jakby słonej:) Daje to zmysłowy i erotyczny efekt. Bardzo seksowne i kuszące. Chce się je wąchać, i sprwdzać z czym za chwilę się nam skojarzą. Intrygujące.
Dla mnie zapach najpiękniej pachnie po 2-3 godzinach, właśnie paczulowo słodko-słono. Kusząco i wieloznacznie.
Chyba nie jest odpowiedni dla młodych delikatnych dziewczyn, pasuje raczej do kobiet po 20stce i starszych, zdecydowanie seksownych, tajemniczych i odważnych.

fortissimo1603

Miałam kilka podejść do nowej Miss Dior. Zawsze wydawała mi się za słodka. Ale w końcu zdecydowałam się na mały dekant. Początek ma słodki z lekko orzeźwiającą kompozycję mandarynką. Faktycznie można się doszukać truskawki, mimo że po reformulacji w składzie jej nie ma. Zapach po czasie robi się bardziej elegancki. Ale według mnie trochę za długo trwa ta słodka faza, która zagłusza szyprowe nuty. Podoba mi się połączenie paczuli z różą ugładzone słodszymi nutami. L'artisan w swoim Voleur de roses połączył te składniki w wyjątkowy choć zupełnie inny sposób. W jego zapachu brakowało mi odrobinę tej słodyczy która jest w Miss Dior.
Bardzo ładne perfumy, uniwersalne i eleganckie w jednym a żeby zrobić taki zapach to wcale nie jest prosta sprawa. Rozumiem jego fenomen. Jestem wymagająca i dalej będę szukać idealnego połączenia paczula-róża bo tu jest pięknie a nie idealnie. Jak nie znajdę to kupię Miss Dior :)

cirilla

Miałam zakupić wersję Cherie, ale nie było, więc kupiłam tę Pannę Dior.

Zapach jest... na początku kwaśny. Chyba wszystko przez tę mandarynkę oraz cypr. Jaśmin jest wyczuwalny, tak samo jak i róża. Lekko wyczuwam paczulę.

Wystarczy naprawdę odrobina i trwałość jest porażająca... jak i siła tego zapachu. :) Czuć go z kilku metrów, a na swetrze pachnie już kilka dni. Trzeba uważać, bo towarzystwo skrzywiło nosy: "ale mocne perfumy!". Rzeczywiście, są mocne i trwałe. Trochę duszące, ale zapach jeśli komuś podchodzą te nuty, będzie doskonałym prezentem.

Powiedziałabym, że takie eleganckie, lekko wytworne, wcale nie infantylne, czy często spotykane. Francuski szyk - to określenie pasuje jak ulał ;)

Buteleczka urocza, z kokardką. Jednak ja musiałam się przekonać do tego zapachu. Wolę trochę słodsze zapachy, a ten do slodziaków nie należy. To typowy szypr z nutą cytrusów.
Bardzo lubię, kiedy perfumy są warte swojej ceny, a te są.
Reklamująca zapach Natalie Portman jak zwykle przepiękna. Taka elegancka i piękna. Ten zapach jest taki sam. Na wyjścia, albo na randkę (tylko uwaga z ilością ;))

Dla młodej kobiety, która lubi się podobać i ma styl oraz klasę. Ja bym je tak określiła. Warte swojej ceny. :)

siemka2

Mój numer 1!
A trochę już tych perfum miałam i przetestowałam.
Uwielbiam i w nich czuję się najlepiej.
Pasuje i młodszym i starszym. Moja córka często mi je podbiera. Są eleganckie, słodkie, ale nie duszące. Jest to zapach na szczególne okazje. Uwielbiam go czuć od samego początku do samego końca. Nie ma w nim nic, co mnie denerwuje. Jest to zapach radosny, wesoły. Przy nim nie można być smutnym. Myślę, że zapach ten będzie mi jeszcze długo towarzyszył. Kiedy pada deszcz, kropelki tych perfum potrafią przegonić chmury i po chwili już możemy podziwiać gorące słoneczko. Wszystkie zwiędłe kwiaty zaczynają na nowo żyć, róże robią się czerwone.
Nawet pies zaczyna merdać ogonem. Ludzie uśmiechają się i są dla siebie życzliwi. Rzeczy niemożliwe stają się możliwe, a wszystko to dzięki miss dior. Kocham ten zapach i nigdy nie opuszczę!

Edi

Mocny, bardzo trwały zapach pozbawiony wcześniejszej męczącej ulepkości. Otwiera się słodko, aby z czasem stawać się coraz bardziej elegancki. Podoba się ogółowi więc może nie podobać się osobom lubiącym oryginalne i niepowtarzalne nuty. Często mylony z "cherri" przez ukrywaną zmianę.

KasiaS

X lat temu, jako mała małolatka, uwielbiałam Miss Dior Cherie (pierwszą wersję) i nie wyobrażałam sobie swojego życia inaczej niż w oparach wydobywanych z nabywanych w nieskończoność kolejnych flakonów owego cuda. Po 55 reformulacjach mam do dyspozycji i do opisania tylko najnowszą wersję,teraz nazwaną Miss Dior, na cześć klasycznego i nadal, o ile mi wiadomo dostępnego zapachu,którego tamta MDC była lżejszą,owocową wariacją. Z kolei Miss Dior nazwano teraz MD Originale... Dlaczego? To tylko jeden Szalony Reformulator raczy wiedzieć. Sam zapach przypomina mi dawną MDC dość wiernie,ale jakoś już nie cieszy. Nie wiem,czy to on się zmienił,czy ja. Truskawki,szampan-może tak właśnie żywią się francuskie młodociane pannice,ale nie rozbestwione perfumoholiczki w kwiecie wieku... Męczą mnie te owocki,które wcale nie zniknęły,ale jakoś straciły charakter. To, co, jak sądzę, niektórzy mają na myśli mówiąc o "przeładowanie" to dość często cecha dobrych perfum,a rozwodnienie-złych i ja myślę,że to jednak ta wersja jest rozwodniona,a nie na odwrót. Szypru nie ma tu za grosz,a tam jednak go czułam,brakuje mi też zabawnej,tłustej,nadającej gęstości nutki popcornu. Brakuje mi nawet wiśni,których zazwyczaj nie znoszę. Moja znajoma,bardzo wybredna osoba 35 plus,na codzień użytkowniczka chanelowskiej 19,o "klasycznej" Miss Dior Cherie mówiła zawsze z entuzjazmem,że jest "superchique". Trudno mi to teraz sprawdzić,ale pamięć podpowiada mi,że nawet jeśli mój apetyt na truskawki zmalał z wiekiem,to znajoma chyba miała rację. I że o tej tu Miss Dior by już tak nie powiedziała. Bo tego zapachu nic właściwie nie wyróżnia z tłumu. I tak przyszło mi się pożegnać z ukochanym zapachem młodości - smuteczek,bo cały czas myślałam,że kiedyś jeszcze do niego wrócę.

Miśkowa

Przepiękny zapach, mimo, iż w składzie nie ma już truskawki ja ją wciąż czuję ..siła sugestii?
uwielbiam tę wodę, mam ją zarówno w wersji edp jak i edt są trwałe i bardzo wiosenne.

kpnz

Nowa Miss Dior ma być ulepszoną wersją wycofanej Miss Dior Cherie. Według mnie w tym przypadku reformulacja raczej pomogła zapachowi, niż zaszkodziła. Poprzednia wersja była przeładowana, za dużo w niej było szampana, alkoholowej nuty połączonej z truskawką - efekt był karykaturalny, przesłodzony. W tej wersji jest mniej nut owocowych, bardziej wydobyte są nuty bazy, które nadają Miss Dior charakteru. Czuć głębokie nuty obok tych lekkich, zapach zyskał pazura i odrobinę powagi, nadal będąc przyjemnym szyprowym zapachem. Według mnie wersja bardziej noszalna. Pięknie brzmi w wiosenne, nieco chmurne dni.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67780
Recenzje Perfum: 58471
Miłośników perfum: 19130
Czytelników online: 204

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Elie Saab
Girl of Now
autor Monikaale1970
Dolce&Gabbana
By
autor Horus1973
Mugler
Aura Mugler
autor Horus1973
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]