Miss Dior Absolutely Blooming Dior dla kobiet

Miss Dior Absolutely Blooming Dior dla kobiet

główne akordy
owocowy
różany
słodki
kwiatowy
drzewny
piżmowy
lekko korzenny
świeży

Średnia ocen 3.96 na 5 na podstawie 3,047 ocen

Miss Dior Absolutely Blooming marki Dior to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Miss Dior Absolutely Blooming został wydany w 2016 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francois Demachy. Nutami głowy są Malina, Czarna porzeczka, Granat i Różowy pieprz; nutami serca są Róża majowa i Piwonia; nutą bazy jest Białe piżmo.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Perfumiarz
Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Malina
Czarna porzeczka
Granat
Różowy pieprz

Nuty serca

Róża majowa
Piwonia

Nuty bazy

Białe piżmo

Fragrantica® Trends to relatywna wartość, która pokazuje zainteresowanie członków społeczności Fragrantica tym zapachem na przestrzeni czasu.

Perfume longevity: 3.71 out of 5.

Perfume sillage: 2.74 out of 4.

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

Nuna

Pierwsza od paru lat Diorka w mojej skromnej kolekcji... wersja Absolutely Blooming.

Co mogę napisać... są to piękne i skrzące perfumy. Radosne i wibrujące na skórze słodyczą malin, porzeczek i granatu. Delikatnego zadziora daje im różowy pieprz, który wyostrza kompozycje. Serce zapachu jest różowe - ogród pełen różowych róż i piwonii. Na zakończenie wybrzmiewa otulające białe piżmo.

Jednak nie mogę się uwolnić nosząc je i wąchając od skojarzenia z innym zapachem, którym jest Si od Armaniego 😏

O ile w Si jest coś co nie do końca mi pasuje tutaj jestem w stanie polubić ten landrynkowo - pudrowy wydźwięk.

Czy zostaną ze mną na dłużej? Zobaczymy...

Megg1612

Zapach piękny, wiosenny, lekki ale również uwodzicielski. Niestety na mojej skórze nie projektuje w sposób, którego można by oczekiwać po perfumach z tej półki. A szkoda 😞

Bansiqe2018

Bardzo ladny zapach , taki bardziej owocowy potem kwiatowy , wlasciwie taki deser owocowy , zapach jest bardziej romantyczny ,dziewczecy , wiosenny , moze jest nuta pazura ,zalezy moze jak sie do zapachu ubierze , jak N.Portman z reklamy to na pewno bedziemy w nim blyszczec .

Karolcia82

Nie jestem obiektywna, gdyż to mój SS :) Sprawdza się o każdej porze roku.
Pierwsze psiknięcie daje ostro po nosie. Potem robi się słodko, malinowo, różanie, jednak nie infantylnie. Słodycz nie jest mdląca, ani dusząca, to chyba zasługa porzeczki. Po kilku godzinach na skórze układa się piękne, spokojne piżmo, w wersji kremowej z niesamowitą głębią, której nigdzie indziej nie czułam.
Zapach najpiękniej prezentuje się zimą i wiosną. Iskrzy od mrozu lub rozwija się pięknie wraz z przyrodą wokół.
Kocham!

majaimaja

Niech nie zwiodą Was nuty - to nie jest słodki i rześki świeżak na lato ani ciepłą wiosnę. No chyba, że dla amatorek ciężkich zapachów. Na mojej skórze w ciepłe dni wybija się ostra nuta kurzu (nie wiem czy sam pieprz za to nie odpowiada, czy to pieprz z piżmem), przez którą zapach staje się dla mnie nienoszalny. Ten sam zapach czuję z korka. Dopiero na nierozgrzanej skórze w chłodniejsze dni zapach kurzu się nie wybija, a pojawia się słodycz maliny, która mi pachnie nie rześko i nie kwaśno, ale ciężko - waniliowo (nie wyczuwam plastiku jak czasami w Versace BCA). Ostrość pieprzu nie dominuje, a dopełnia kompozycję, czuć też piwonię, ale nadal nie wyczuwam granatu ani porzeczki. Zapach jest bardzo rozgrzewający ("poprawiający" pogodę) i w takiej formie nawet mi odpowiada. Przy wwąchaniu się w korek czuć wtedy słodkie mydełko, ale na skórze go nie wyczuwam. Trwałość mnie zaskoczyła - 12 godzin i nadal go czułam (co u mnie jest rekordem), choć dopiero przy poruszeniu się lub wwąchaniu się w skórę.
Perfumy kupione w ciemno ze względu na nuty i tego nie polecam, gdyż pod tym względem Misska Was zawiedzie. Ale znalazłam dla niej właściwą porę oraz nastrój i ostatecznie nie żałuję zakupu.
Butelka (30tka) śliczna, ale korek słaby - na początku chodził bardzo ciężko, teraz jest luźny, a kokarda przeszkadza przy otwieraniu.

RozalieK

Piękne naprawdę udane perfumy. Cała linia Miss Dior bardzo mi się podoba, lecz Absolutely Blooming najbardziej. Składniki mogą dawać mylne wyobrażenie słodkiego mydełka, lecz wcale tak nie jest. Pazura dodaje obecny w kompozycji różowy pieprz. Pomimo delikatności i zwiewności zapach nie jest mdły, ma swój charakter. Na początku czujemy głównie malinę, następnie na pierwszy plan wybija się róża, a na samym końcu białe piżmo, które podtrzymuje to, że zapach naprawdę ma pazurek :). Piżmo to jest dość ciężkie, charakterne, ale idealnie wpisujące się w kompozycję i nie powodujące, że zapach jest sztucznie pudrowy. Wszystko jest pięknie wyważone i tworzy perfumy, które mi osobiście kojarzą się z optymizmem i młodością, ale z dozą szaleństwa. Projekcja bardzo duża, tak samo trwałość, zbiera bardzo dużo komplementów od otoczenia, często ktoś pyta mnie czym pachnę kiedy je noszę :)
Warto też dodać, że te perfumy pasują każdemu na każdą okazję i na wszystkie pory roku. Zapach na tyle uniwersalny, że odpowiedni jest na wiele okazji, wpasowuje się w ramę, którą chcemy mu nadać, to bardzo duży plus.

Goia81

Przepiękny zapach, jeden z moich ukochanych. Jest idealnie wyważony, absolutnie niezamulający. Słodki, ale nie przesłodzony daleko mu do LVEB, którego nie trawię. Ma głębie. Uważam, że pasuje zarówno 20-latkom jak i 40-latkom. Najlepiej mi się go nosi wiosną i jesienią. Polecam chociaż przetestować :)

fangora

Dziwna sprawa, opisuję Absolutely Blooming dopiero teraz, kończąc flakon. I teraz jestem tym zapachem oczarowana bardziej niż na początku.
Zapach bardziej owocowy niż kwiatowy. Malina, granat, porzeczka powodują, że zapach jest kwaskowy, musujący, migoczący. Nieco landrynkowy. Słodki na pewno.
Ale!
To nie jest słodziak, co to to nie.
Zapach bardzo zmienny, na początku owocowy, w ciągu dnia bardziej kwiatowy, raz na jakiś czas przebija słodka, waniliowa nutka (chociaż w spisie nie ma wanilii).
Podsumowując: uroczo, niezwykle kobieco, elegancko. W sam raz na randki, specjalne okazje, wesela. IMO idealny na wiosnę.

LadyDangerLips

Jest to jeden z moich ukochanych zapachów, dlatego muszę się wypowiedzieć. Nie wiem dlaczego , ale ten zapach kojarzy mi się ze ślubem. Piękna panna młoda, w koronkowej sukni księżniczce, ślub w maju, przepiękna wiosna w akompaniamencie piwonii. Elegancka malina przełamana piwonią i różą. Zapach owszem słodki, ale nie syropowaty i ulepny jak to teraz na czasy dzisiejsze przystało. To słodycz jaką uwielbiam elegancka, kobieca i zmysłowa. Wyrazisty, ale nie duszący, zwracający na siebie uwagę, wielokrotnie byłam pytana co mam na sobie, a nawet podszedł do mnie pewien pan i zapytał się czym tak pięknie pachę, ponieważ chciałby, aby jego kobieta tak pachniała ;))
Najcudowniejsza jest wielowymiarowość tego zapachu, zapach zmienia się z godziny na godzinę. Czuć niemalże każdy składnik wymieniony w powyższej piramidzie. Na początku mamy kwaskowatość, a potem zaczyna się cała zabawa owoce przechodzą na dalszy tor i ujawnia się piękna piwonia z różą, wchodzi piżmo i czerwony pieprz. Zapach staje się słodko - ostry.
Absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że przypomina LVEB, a wręcz uważam to za ujmę porównywanie go do niego, ponieważ Absolutely Blooming nie ma ani krzty tego przesłodzonego odoru i sztucznej pudrowości, której szczerze nie znoszę. Piękna, owocowo - kwiatowo - piżmowa, elegancka kompozycja.
Projekcja jak i trwałość jedno wielkie O M G. Coś niesamowitego, szczerze uwielbiam i nie zapowiada się, że przestanę ;)

ciapciarapciapek

To mieszanka Si (kwaśność) i La Vie Est Belle (ulepna słodycz). Nie wiem jak pachnie granat ale porzeczkę i malinę czuję,bardzo intensywnie. Nie wybija się z szeregu obecnych słodkości, niestety. Wiele bardziej lubię Blooming Bouquet,no w sumie kocham.

vanilka133

To jest ten zapach na który wydałam ostatnie pieniądze tydzień przed wypłatą. Zarówno kobiece jak i dziewczęce, do pracy i na imprezę, niedrażniące. Fantastycznie trwałe, rozwijające się na skórze. To jest ten zapach, który długo będzie się utrzymywał w pomieszczeniu po twoim wyjściu. Nie jest to mój numer 1 ale warty zastanowienia.

Rozan

Miss Dior Absolutely Blooming nie należy oceniać po jednorazowym teście. Przy pierwszym podejściu zapach skojarzył mi się z Si Armaniego. Wyraźnie wyczuwałam nutę czarnej porzeczki, w tle truskawki, zatopione w marshmallows i karmelowej paczuli, co jest charakterystyczną cechą Miss Dior 2012, czy Cherie. Czytając wówczas opinie, że Absolutely Blooming to kompozycja idealna na wiosnę i lato, zastanawiałam się; czy na pewno myślimy o tej samej Miss? Absolutely Blooming od początku bowiem ukazywała mi swoją "ciężkość". Dopiero po kilku dniach testowania, zapach ułożył się w spójną całość, "otrzepał z ciężkości", ukazując swoje wiosenne oblicze. Słodycz owoców czuć wyraźnie. Czarne porzeczki nie dominują jednak w tej kompozycji (co oddala podobieństwo do Si). Maliny, porzeczki i granat przeplatają się z różą i piwonią, tworząc owocowo - kwiatowy koktajl, doprawiony różowym pieprzem. Różowy pieprz wraz z białym piżmem tworzą piękny woal dla kompozycji (skojarzenia z brokatem trafne). Trwałość bardzo dobra, projekcja na długość ramion. Polecam testy.

kr86100

Uwielbiam te perfumy są słodkie ale nie przesłodzone. Kojarzą mi się z wiosną i latem. Czasem w zimie podchodziłam do nich i wąchałam korek marząc o wiośnie żebym mogła znowu ich używać. Teraz wróciłam z ogniska imieninowego koleżanki i będąc u niej usłyszałam od jej chłopaka że mam piękne perfumy i że pasują do mnie :) tak więc mimo ze uwielbiam zmiany to chyba zostanę przy nich przynajmniej w okresie wiosenno letnim :)

kadanka

Apetyczne i smakowite na granicy przeslodzenia.kojarza mi sie z jakims ulepnym owocowo-karmelowym nadzieniem do paczkow.malinowym, rozanym. Maja te typowa dla pozostalych znanych mi missek (edp, le parfum) slodka ulepnosc i ciezar, ale na szczescie nie sa AZ tak słodkie jak one, te owoce robia swoje.jak je wacham to serio czuje naplyw sliny i marze o paczku z rozanym nadzieniem, albo o bezie z musem z malin i bita smietana. Slowem absolutely blooming to jeden z najsmaczniejszych zapachow jakie znam (nie dla osob na diecie!!)

Marietta

Świetne perfumy. Oprócz kwiatów tutaj owoce również mają swoje jakże ważne miejsce. Kwiaty dobrze się zgrały z owocami tworząc śliczne perfumy. Słodka malina z lekkim kwaskowym akordem granatu i porzeczki doprawiona pieprzem. W sercu delikatna róża i piwonia. Na bazie białego piżma. Bardzo ciekawa wersja, inna i też interesująca. Właściwie to każda z nas ma szanse wybrać swoją Miss Dior. Co kto lubi. I świetnie, że jest taka możliwość.
Piękne, klasyczne, eleganckie i pełne uroku.
Tu tez według mnie aromat ujmuje lat. W całkiem magiczny sposób:)

Cass

Choć nie przepadam za klasyczną Miss Diorką w wydaniu zarówno EDP, jak i EDT, bardzo lubię używać flankera, tj. MS Blooming Bouquet do pracy. Dlatego też chętnie sięgnęłam po jej młodszą siostrę.
I jakież było moje zdziwienie.
Otóż MS AB od razu obudził we mnie silne skojarzenie olfaktoryczne z, już nie tak wczesnego, ale jednak dzieciństwa. Wychowankowie lat 90-tych - pamiętacie ten charakterystyczny zapach szminek swoich mam? Tych najbardziej klasycznych? Otóż tak - to główna nuta tej Miss Diorki! Kilkukrotnie próbowałam opędzić się od ej myśli, ale ZA KAŻDYM RAZEM, gdy wącham AB... zapach starej pomady powraca :D
Demachy - gdzie popełniłeś błąd? :D Chyba, że to było, och, celowe działanie?...
No, w każdym razie, ja jednak będę pachnieć innym Bloomingiem ;)

Sylwia74

Delikatne, kobiece perfumy, do tego bardzo trwałe. Jak dla mnie idealne na okres wiosenno-letni. Zapach słodki ale nie ulepnie słodki, momentami nawet lekko gorzki. Pierwsze co czuję po nałożeniu perfum na nadgarstki to Donna Valentino. I to otwarcie podoba mi się najbardziej. Choć nuty zupełnie inne to na mojej skórze oba zapachy otwierają się identycznie. Jednakże po chwili Absolutely Blooming wysładza się i czuć klimat Miss Dior Eau de Parfum. Absolutely Blooming to typowa kompozycja kwiatowo-owocowa, w której malina, granat i porzeczka wymieszane zostały z płatkami róży i piwonii, po czym doprawiono ten miks różowym pieprzem i ułożono na piżmowej kołderce. Kupiłam miniaturkę do kolekcji, z nadzieją że i flakon pojawi się u mnie na półce. Ale jednak nie. Zdecydowanie moim faworytem wśród panienek Diora zostanie Eau de Parfum i Le Parfum. Flakon cudny tak jak i wszystkich Miss Dior.

Klaudia_m_z

Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po Absolutely Blooming. Czy słodkiego ulepu czy dobrego owocowo-kwiatowego zapachu...
Według mnie są to dobrze skonstruowane perfumy. Słodkie, a nawet krótkimi chwilami landrynkowo słodkie ale nie tandetne. Na początku są same owoce-malina i granat, nie czuję pieprzu ani porzeczki, jest delikatnie i słodko, dziewczęco. Później na mnie pięknie się wybija piwonia, do której dochodzi lekko słodkie piżmo. I to na ten koniec zawsze czekam :)
Trwałość ok 6 godzin.

czarownica jaga

Niby owocowo, niby słodko a wcale nie letnio, to jest przyciężkawy zapach, wydaje mi się, że na jesień lub zimę. Przypomina mi w pewnych akordach Si Armaniego, chociaż ma więcej klasy w sobie. Wyczuwam truskawki, chociaż nie ma ich w składzie, maliny i porzeczki a po chwili jakąś świeższą nutę. Jest ogoniasty, kiedyś pokuszę się o własną flaszkę, do tej pory testowałam kilkukrotnie w perfumerii i wczoraj i dziś z próbki na nadgarstku:)

agnieszka.baranik

Kocham zapach maliny w perfumach, ale tu mi coś nie pasuje... Ta malina wydaje mi się zbyt kosmetyczna, zbyt ciężka, zbyt perfumowana :-)

Jest słodko, dość ciężko... Nie powiem, żeby zapach był brzydki. Nie. Jest ładny. Ale albo to nie jest zapach dla mnie, albo moja głowa już siedzi w lecie i odrzuca takie ciężkie zapachy...

Myślę, że zrobię drugie podejście jesienią - może bardziej się polubimy :)

P.S. Duży plus za trwałość... dwa piski i cały dzień są ze mną. Projekcja również zadowalająca.

Viollence

Tak bardzo się przed tą wersją broniłam, a w konsekwencji tak bardzo się zakochałam! Do tego stopnia, że flakon największej pojemności już stanowi ozdobę moich perfumowych zbiorów.
Ubzdurałam sobie ze na nadchodząca wiosnę w końcu, po latach wzdychania do tej linii, zakupie którąś propozycje z linii Miss Dior. No i tak się zaczęły testy. A testowałam każdą z dostępnych wersji do oporu i o ile szlam na pierwsze z myślą, ze skupie się najbardziej na Le Parfum lub Eau De Parfum, tak Le Parfum na wiosnę to dla mnie jednak za ciężki, zbyt klasyczny kaliber. Wiec od niechcenia sięgnęłam po tę, mając w pamięci ze już kiedyś ją testowałam i wtedy stwierdziłam, ze to niesamowicie uroczy słodziak. Ale jakoś tak duzo się po nim nie spodziewałam. Nie wiem, czy mój gust się zmienił, czy to ta wiosenna aura, ale myliłam się bardzo.
Bo jak się okazało chyba jedynymi z całej linii Miss Dior które mogłabym nosić globalnie, nie nudziłyby mnie a jednocześnie uwielbiałabym czuć ten aromat na sobie samej są Eau De Parfum i Absolutely Blooming właśnie. Co za szok.
Absolutely Blooming są o wiele bardziej beztroską, słodką wersją klasyka. Kolor płynu oddaje je idealnie - są to po prostu perfumy różowe jak ja to mówię. Ale moim skromnym zdaniem to najpiękniejszy różowy słodziak jakiego dane mi było w swoim krótkim perfumeryjnym życiu testować ;)
Bo zawsze takie różowe, kwiatowo-owocowe kompozycje kojarzyły mi się infantylnie, wręcz tanio. Tutaj o taniości nie ma mowy. Przeciwnie, jest luksusowo, iskrząco, intrygująco, świetliście. Bo gdybym miała sobie jakoś zwizualizować ten zapach, to zwizualizowałabym go z brokatem w roli głównej. Ale nie chamskim, ogromnym brokatem z lat 90, tylko z pięknie drobno zmielonym pyłkiem, iskrzacym w promieniach słońca.
Absolutely Blooming jest słodka, kwiatowo-owocowa, dziewczęca, beztroska. Pozbawiona jest tej charakterystycznej klasycznej paczulowo-różanej nuty wyznaczającej tory Le Parfum czy Eau De Parfum a jednocześnie pozwalającej na porównywanie tych zapachów z Coco Mademoiselle. Ja zdecydowanie czuje malinę, porzeczkę, piwonie, róże i piżmo. Dokładnie w tej kolejności, ale nie nuta po nucie - Absolutely Blooming jest tak perfekcyjnie zmieszana z tych składników, że całościowo daje po prostu wrażenie zapachu szczęścia i słodkiej beztroski. Piżmo w tym zapachu jest ciepłe, na mojej skórze wychodzi lekko zamszowo-skórzane, co w połączeniu z beztroską, kwiatowo-owocową słodyczą daje efekt niezwykły. Efekt który sprawia, że ta Miss Dior zostawia za sobą daleko wszystkie inne różowe, słodkie perfumy. Bo owszem pozbawiona jest tej klasycznej, eleganckiej nuty, ale to podbicie lekko skórzane nadaje jej charakteru. Sprawia, ze nie jest infantylnym zapaszkiem katalogowym, tylko zapachem z wyższej sfery, i to czuć bardzo.
I ja osobiście podobieństwa do DKNY My NY nie widzę w ogóle. Ale Si Armaniego faktycznie przypomina, natomiast moim skromnym zdaniem ta Miss Dior jest po prostu bardziej urzekająca, jakaś taka elegantsza niż Si. Zdecydowanie bardziej wiosenna. Absolutely Blooming jest też mniej popularna i dzięki temu pachnie mi tak jakoś lepiej.
Trwałe, na mnie wyczuwalne około 8 godzin. Projekcja dobra, wyczuwalne przez otoczenie. Moim zdaniem w rozsądnych ilościach będą idealne na powitanie wiosny. Raczej nie nadadzą się w temperaturach powyżej 25 stopni, ale do tej granicy to jest idealny słodki zapach.
Dziś użyłam go idąc na uczelnię, jakoś koło 10-11 rano, w majowej bezchmurnej aurze i temperaturze dokładnie 21 stopni. Psiknęłam z prawej za ucho, z lewej za ucho i po razie na oba nadgarstki. Po drodze 2 osoby w autobusie zapytały mnie, czym pachnę. Jako trzecia zrobiła to Pani stojąca przede mną w kolejce do kasy w piekarni. Perfumy bardzo komplementogenne, zauważalne i podobające się otoczeniu, przy czym zapytana o wrażenia zapachowe Pani w piekarni stwierdziła że pachnę "elegancką słodyczą, taką na poziomie".
Mimo zaporowej ceny - warto. Cały zapach jest radosny, iskrzący, głęboki. Nie jest jak wszystkie inne słodziaki. Powiązań z Blooming Bouquet za bardzo nie widzę. Tamta jest zdecydowanie subtelniejsza. Uwielbiam. Tak pachnie słodka, radosna wiosna :)

amanda

Nie powiedziałabym absolutnie,że to gorsza wersja Bloomning Bouquet,bo wcale tak nie jest.
Jak tamta jest subtelna,cytrusowa z delikatnym kwieciem,typowo wiosenno letnia,tak Absolutely z kolei wybitnie nadaje się na zimne pory roku.
Obie doskonale przeciwstawne sobie.
Chłód i ciepło,otulenie i rześkość.
W całej słodkości maliny i czarnej porzeczki,cierpkości granatu rodzi się..marchewkowa nuta,która ta z kolei przypomina mi zapachy LVEB.
A żeby było ciekawiej,dopiero wąchając Absolutely poczułam skojarzenie z LVEB uzmysłowiając sobie,że jest w LVEB coś marchewkowego a wcześniej o tym nie myślałam skupiając się na watach cukrowych i pralinkach.
Nuta marchewki znika z czasem pozostawiając tylko samą słodycz.

Absolutely to dobry wybór na zimną jesień i zimę,bo dobrze otuli słodyczą i ciepłem,jest syropowaty i bardzo apetyczny.
Jednak w mojej opini,jeśli ktoś już posiada LVEB,LVEB Legere,L'Absolue to spokojnie może sobie darować tego Miss Diora,bo nawiązuje on w charakterze do wyżej wspomnianych.
No,chyba,że dla kogoś liczą się zapachowe niuanse to inna sprawa.

Karinaa

Jest to najlepszy zapach z kolekcji Miss Dior. Przypomina mi trochę Si Armaniego,ale jest o wiele lepszy ma tą głębię wibruje i zmienia sie na skórze...
Pachnie tak luksusowo. Kojarzy mi się z zapachem Sephory, Douglasa, Debenhamsa czy innej perfumerii. To tak jakby miks wszystkich tych najlepszych zapachów, niesamowicie hipnotyzujący. Moja koleżanka stwierdziła,ze pachnie jak "powiew młodości'.

vertigo

Dla mnie Miss Dior Absolutely Blooming to najlepsze perfumy z aktualnej kolekcji Miss Dior.
Na pierwszy rzut oka to owocowy słodziak jakich wiele - niby w klimacie Si i La Vie Este Belle, jednak przyglądając mu się bliżej można dostrzec kilka interesujących rzeczy.
Słodko-lekko kwaśne owoce: malina, granat, porzeczka, lekko przypudrowane jakby irysowym pyłkiem, z bardzo ładnym tłem, które dla mnie pachnie jak wilgotne igliwie- ale domyślam się, że to raczej liść porzeczki.
Zupełnie niepodobne do Miss Dior, ani Miss Dior Blooming Bouquet, ani oczywiście Miss Dior Cherie.
Ale mi się podoba. Przy tym dobre parametry użytkowe.

carpediem6

Kupilam z sentymentu do klasycznej Miss Dior, ktora uwielbiam. Zaluje jednak zakupu, bardzo rzadko uzywam. Ladny, slodki i banalny- do wersji edp nawet sie nie umywa. Za to idealnie wpisuje sie w obecnie obowiazujacy trend w perfumiarstwie. Typowy slodziak
Trwalosc bardzo dobra

Just2000

Gorsza wersja Blooming Bouquet..

Dodano tu więcej owoców, co wcale mi się nie podoba. Piwonia gdzieś tam błądzi między tymi owocami, nie jest już tak wyczuwalna, jak w Bouquet..

Mój nos nie oszalał ze szczęścia, jak w przypadku Blooming Bouquet.

MilaLaw

Ojej jak milutko. Słodko, owocowo i dziewczęco. Bardzo wyczuwalna malina i czarna porzeczka. Zapach ładny ale raczej dla młodej dziewczyny. I nie proponuję kupować na lato lecz na jesień-zimę. Projekcja przeciętna.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67780
Recenzje Perfum: 58465
Miłośników perfum: 19133
Czytelników online: 144

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Elie Saab
Girl of Now
autor Monikaale1970
Dolce&Gabbana
By
autor Horus1973
Mugler
Aura Mugler
autor Horus1973
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]