Hypnotic Poison Eau Secrete Dior dla kobiet

Hypnotic Poison Eau Secrete Dior dla kobiet

główne akordy
cytrusowy
waniliowy
białe kwiaty
słodki
świeży korzenny
pudrowy

Średnia ocen 3.97 na 5 na podstawie 1,270 ocen

Hypnotic Poison Eau Secrete marki Dior to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Hypnotic Poison Eau Secrete został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francois Demachy. Nutami głowy są Sycylijska mandarynka, Włoska pomarańcza i Kalabryjska bergamotka; nutami serca są Jaśmin wielkolistny i Tunezyjskie neroli; nutą bazy jest Wanilia.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Perfumiarz
Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Sycylijska mandarynka
Włoska pomarańcza
Kalabryjska bergamotka

Nuty serca

Jaśmin wielkolistny
Tunezyjskie neroli

Nuty bazy

Wanilia

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

NocWalpurgii

Nie lubię HP EDT i EDP za ich słodycz i nachalną kremowość. Nie przepadam za przewagą wanilii w zapachach. Mugler na dobre obrzydził mi lubiany niegdyś bardzo jaśmin. A mimo to miałam dobre przeczucia. I nie pomyliłam się.
Choć wanilia jako jedyna na mojej skórze wybija się na pierwszy plan, to jest na tyle wytrawna i przełamana cytrusami i kwiatami, że zyskuje zupełnie nową jakość.
Wciąż życzyłabym sobie mieć jej odrobine mniej, bo poza jej wyróżniającym się akcentem pozostałe nuty zlewają się w tak spójną całość, że trudno mi je wyróżnić, to ta upragniona całość „będąca więcej niż sumą części”, efekt znamionujący dobrą kompozycję. Uporczywie wwiercając nos w nadgarstek odnajduję cytrusy, jaśmin i neroli, ale żadne z nich nie jest nachalne, całość jest dyskretna, ale bardzo elegancka i zmysłowa.
Tak, to trzeba dodać, zapach jest bardzo seksowny, ale niewulgarny, nieco jak druga skóra.
Projekcja subtelna. W tym przypadku wyjątkowo mi to nie przeszkadza, bo jest spójne z charakterem perfum. Trwałości jeszcze nie umiem ocenić, wydaje mi się niestety też przeciętna.
Byłaby miłość mimo to, gdyby nie fakt, że wanilia u mnie z czasem wygrywa (na swoje nieszczęście, niespecjalnie ją uwielbiając, mam właściwość „waniliowienia” zapachów) i skręca w rejony lekko już spożywcze, podbita jakby migdałami? (też niekoniecznie lubię je czuć). Znamy się jednak z Eau Secrete krótko, mam nadzieję, że w innych warunkach ułoży się inaczej.

KasiaS

Takie niby nic specjalnego z tej Sekretnej Wody, ale ta cicha woda brzegi rwie...
Wielbiciel oryginalnej HP pewnie parsknie, ze L'Eau de l'Eau, ochrzcili, nalali do nowego flakonu jak piwo z kija i sprzedają po horrendalnej cenie. Ale niekoniecznie. Po pierwsze, to naprawdę osobny zapach, idący bardziej w stronę kwiecia pomarańczy, które od lat cenię za klasyczny SZARM. O ile oryginał zawsze kojarzył mi się z tiramisu (co jest przecudownie wspaniałym skojarzeniem jak dla mnie, swoją drogą, ale trochę dziecinnym) o tyle tu jest już mniej misiowo i bardziej dojrzale jakby. I niby on nie urywa zadka, ten Sekret, bo jest jakby za delikatny, jakby za współczesny, ale co w takim razie sprawiło dziś to, czego ani moja babcia, ani mama, ani chłopak nie zdołali dokonać przez lata, czyli, że idąc po ulicy nagle żem wypięła pierś, ściągła ;) barki, wyciągła ;) się do góry i zadarła brodę? I nawet biodrem żem wywijała, choć wracałam tylko z bułkami ze sklepu ;) Co się zdarzało wcześniej tylko przy a)przepięknej pogodzie b) w idealnym nastroju c)w nowym pięknym ciuchu/fryzurze/ z nową pracą i takie tam, nieważne, bo nic z tego z pewnością dziś nie wystąpiło?
Może to mój urok, może to L'Eau Secrete ;) :)
Warte testów - gładkie, wykończone, dojrzałe, bardzo moim zdaniem seksowne (może nawet bardziej niż ukochany przeze mnie oryginał, bo nikt nas nie pomyli z budyniową babeczką? Jest bardziej kwiatowo, kobieco). Ogólnie polecam!
Trochę tylko mi się wydaje, że z trwałością jest nieświetnie, ale jako chodząca choinka zapachowa nie mogę też zagwaratnować, że nie przygniotły go kolejne testowane zapachy ;)

pachniewitch

Kocham ten zapach a ten zapach kocha mnie....:) Nawet z probki bez atomizera ....przylega do mojej skory na nadgarstku tak, ze wyczuwam go na drugi dzien..czy to nie cudowne?

Mamy tu namietna relacje , i w zasadzie nie powinnam pisac recencji gdyz kompletnie nie mam dystansu do tej serii...
Ukradla mi serce i uczynila niewolnikiem...

Tak pachnie orgazm, i nazwysze stany szczescia :)))

Arcysubtelny , blogi i erotyczny ...
Sa zapachy ktore mile dotrzymuja nam kroku, sa zapachy dowody geniuszu niczym szokujace obrazy kubistow..
Ale sa tez zapachy ktore ja okreslam mianem BAJKOWYCH, tworza nowy swiat , daleki od ziemskich uwarunkowan..

Takie sa dla mnie HP , Midnight Poison , Angel EDT i Shalimar Intial..

Kocham ....

Sylwia74

Powiem wam w sekrecie, że już nie pamiętam czym dzisiaj pachnę (to żart oczywiście ;)). Jedyne co teraz czuję to szampon, którym wczoraj wieczorem umyłam włosy. Po perfumach ani śladu. A przecież perfumowałam się zaledwie dwie godziny temu. Eau Secrete sprawił mi brzydkiego psikusa. A zaczęło się nawet przyjemnie. Zapach posiada mocne, cytrusowe otwarcie i w przeciwieństwie do klasyka nie pachnie jak budyń migdałowo-waniliowy. Wanilia owszem jest ale delikatnie tylko zaakcentowana, do tego równie delikatny jaśmin. Migdały gdzieś tam majaczą w tle ale szybko ulatniają się ze skóry. I tyle. Zapach mało wyrazisty, trochę taki nijaki. Jak dla mnie za bardzo dyskretny. Aż trudno mi uwierzyć, że to piszę bo przecież kocham wszystkie trucizny a w szczególności Hypnotic Poison. Eau Secrete to bardzo rozwodniona jego wersja. Mogłabym je mieć ewentualnie na lato kiedy klasyk jest faktycznie za ciężki i zbyt przytłaczający. Jeśli ktoś tak jak ja kocha Hypnotic Poison w wersji EDT i EDP może czuć się bardzo zawiedziony. Trwałość bardzo mizerna, projekcja w zasadzie żadna. Cieszę się, że nie zaryzykowałam zakupu w ciemno, a tak bardzo chciałam dołączyć do swojej kolekcji kolejny flakonik z serii Hypnotic Poison.

blueberry

Mogłabym ochoczo podpisać się pod recenzją Vertigo - nasze odczucia są w dużej mierze zbieżne i chyba nic nowego tu nie wniosę, ale może fakt, że są 2 podobne głosy będzie dla kogoś pomocny? Zatem potwierdzam! Dla mnie również flanker Eau Secrète wyróżnia się in plus z całej familii Hipnotycznych Trucizn. Zapach ten jest mniej okrągły, puchaty i słodki oraz bardziej dojrzały (co nawet udatnie obrazuje jego smuklejszy i wyższy flakon) od oryginału, a jednocześnie zachowuje pewien uwodzicielski i zmysłowy rdzeń pierwotnej kompozycji, którego na próżno starałam się doszukać w Eau Sensuelle...
W Eau Secrète dominuje kremowo-gumowata, odrobinę ciągliwa wanilia zgrabnie połączona z upojnym jaśminowym kwieciem (na styl Dior Addict 2012, lecz o dużo większym nasyceniu i gęstości, co oczywiście czyni perfumy mniej "rześkimi", jednak to oczywiste - trucizna nie może przecież orzeźwiać ;)). Wyraźnie wyczuwam też neroli pachnące jak słodszy kwiat pomarańczy (pozostanie tajemnicą, czy to sprawka dojrzałej mandarynki?) i potęgujące wrażenie gumowości kompozycji. Absolutnie jednak nie ma tu mowy o przedobrzeniu i przytłoczeniu nawałem dość ciężkich, wieczorowych, uwodzicielskich składników.

Jeśli ktoś miłością absolutną kocha hiperkobiece i niemal rozbuchane HP Edt, to myślę, że rozczaruje się Eau Secrète, no chyba, że szuka czegoś w jego duchu, ale bardziej codziennego i lżejszego, z odessaną migdałowo-kokosową gourmandowością, w miejsce której wprowadzono sporą dawkę świetlistości i bardziej stanowcze wykończenie. Dla mnie natomiast to najlepsza odsłona tego zapachu, pasująca do mnie mentalnie i nie stojąca w sprzeczności z moim mało imponującym image. Mimo pewnego odchudzenia nut, odbieram HPES zasadniczo jako opcję wieczorowo-randkową za sprawą dość sensualnych skojarzeń, jakie we mnie wywołuje, jednak w chłodniejsze dni śmiało sięgam po swój prywatny Sekret w płynie właśnie na użytek codzienny - projekcja jest na tyle umiarkowana, że przy rozsądnej aplikacji naprawdę nie ma ryzyka inwazyjności nawet w pomieszczeniach biurowych, natomiast zapach doskonale utrzymuje się na skórze (minimum 7h) i niewątpliwie potrafi uprzyjemnić szarą, ponurą i smętną rzeczywistość biurowej poprawności.

Mademoiselle

Najnowsza trucizna Diora jest zmysłowa, seksowna i bardzo glamour. Na mojej skórze nie wyczuwam górnych nut, orzeźwiająca pomarańcza nie pojawia się ani na chwilę, a i tak jedno psiknięcie wystarczyło żebym z uwielbieniem wdychała tą sekretną truciznę. Wyczuwam bukiet świeżo zakwitłego jaśminu z nutką neroli a to wszystko posypane jest sproszkowaną wanilią. Mimo dużej ilości wanilii, która dopełnia truciznę, zapach nie jest mdły czy przesłodzony, lecz harmonijnie skomponowany.

perfumeholic88

W Hypnotic Poison Eau Secrete czuje przede wszystkim bardzo dużo wanilii rodem z domowego budyniu. Jest ciepło, przytulnie, słodkawo, ale bez przesady. Później dochodzi do tego jaśmin i robi się jeszcze przyjemniej. Nie jest to zapach bardzo intensywny,choć jest dobrze wyczuwalny. Naprawdę mi się podoba.

dana

są oszałamiające nie znam poprzednich wersji ale tą kocham od pierwszej chwili to znaczy tydzień

vertigo

Hypnotic Poison Eau Sensuelle mnie bardzo rozczarowały, Eau Secrete mi się podobają.
Dlatego, że są bardziej podobne do pierwszego Hypnotic Poison. Podobne, ale wystarczająco inne, by miłośnicy zjawiska HP mogli mieć na półce oba flakony. Ja się z tego klubu jakiś czas temu wypisałam, ale Dior zdecydowanie zdobył po raz kolejny moje uznanie :)
Eau Secrete to nie jest po prostu rozwodniona wersja HP, to jakby HP odciążyć z połowy słodyczy i tuberozy, dodać wodę z pomarańczy, potrząsnąć, we flakonie zanurzyć patyczek z kółkiem, puszczać bańki mydlane koloru przejrzyście karminowego, czekać aż pękną zderzając się ze sobą i dopiero wąchać.
Hypnotic Poison odświeżony, napowietrzony. Rozkoszny i łagodny - ale trwały i uporczywie trzymający się skóry.
Mnie Eau Secrete nie porywa, ale podoba mi się.
Może być propozycją dla osób, dla których Hypnotic Poison to za dużo.
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67790
Recenzje Perfum: 58473
Miłośników perfum: 19139
Czytelników online: 144

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Lalique
Amethyst
autor paczulove
Elie Saab
Girl of Now
autor Monikaale1970
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]