Francois Demachy
Dior Addict Eau de Parfum (2014) Dior dla kobiet
Średnia ocen 4.33 na 5 na podstawie 3,070 ocen
Dior Addict Eau de Parfum (2014) marki Dior to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Dior Addict Eau de Parfum (2014) został wydany w 2014 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francois Demachy. Nutami głowy są Liść mandarynki i Kwiat pomarańczy; nutą serca jest Jaśmin wielkolistny; nutą bazy jest Wanilia bourbon.
Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.
Fragrantica® Trends to relatywna wartość, która pokazuje zainteresowanie członków społeczności Fragrantica tym zapachem na przestrzeni czasu.
Perfume longevity: 3.96 out of 5.
Perfume sillage: 2.82 out of 4.
Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.


Łapka

Shelbinha
Powyzszy tekst zostal wyciety i wklejony tutaj. Okazalo sie, ze napisalam w zlym miejscu (Addict przed reformulacja).
Wiec aktualizacja:
Jestem pewnie jedna z niewielu osob, ktorej reformulacje krzywdy nie wyrzadzily. Specjalnie kupilam z dobrego zrodla stary Addict, prod.2006 i z reka na sercu, wole ten, ktora mam-prod.2016. Jest bardziej noszalny. Moze byc tak, ze dawniej zapachy typu Addict, Hypnotic Poison, Jungle Elephant byly dla mnie zbyt ciezkie, bo nie doroslam, ale moze byc rownie dobrze tak, ze musialam poczekac na reformulacje. I wiecie co? Bardzo mi z tym dobrze, lekko, bo nie musze cierpiec, ze czegos brakuje, ze cos sie psuje, ze mnie nie stac, bo kosmicznie drogie.
Addict (2014) to zapach, ktory dodawal mi odwagi w trudnym dla mnie okresie. Otulal wytrawna, puchata wanilia i podnosil na duchu. Mialam wtedy ochote doslownie plywac w tym zapachu. Watpie, zeby zniknal z mojej kolekcji kiedykolwiek.

ronduistka

La Goritta
Claudine
To perfumy ciemne i duszne, kojarzą mi się z gęstym tropikalnym lasem. W otwarciu zapachu czuć przez chwilę świeżość wilgotnych zielonych łodyg, lecz za moment do głosu dochodzą odurzające białe kwiaty. Oj, te kwiaty mają moc... Wszystko spowija gęsta dymna wanilia i mimo jej potężnej dawki nie są to perfumy gourmand. Kobieta odziana w Addict jest tajemnicza i emanuje sexappealem, ale bez krzty wulgarności. To są perfumy z klasą przez wielkie K- nie ordynarne i prowokacyjne. Osobiście nie śmiem nosić ich na co dzień do pracy, gdyż mocno zaznaczają swoją obecność i wymagają odpowiedniej oprawy ze względu na swój charakter. Idealne na wszelkie wieczorowe okazje lub na randkę, choć nie taką zwykłą, w kawiarni czy w kinie. To musi być raczej wyjście do teatru lub na kolację w eleganckiej restauracji ;)
Addict to perfumy niesamowicie trwałe, z ogonem, dodatkowo żyją na skórze, a nie tkwią na niej niemrawo. Moim zdaniem perfekcyjne, choć nie dla każdego. Szczerze polecam wielbicielkom ciężkich, lecz nietuzinkowych zapachów :)
Michal Mieszaniec
Betelgeuse
amanda
niedostępnej starszej.
A dlaczego? ano dlatego ,bo jest zdecydowanie
bardziej zadziorna,charakterna i ma w sobie
znacznie więcej soków,które po aplikacji zaczynają
coraz żwawiej krążyć wokół osoby je noszącej.
Wersja 2014 to perfekcyjny miks skórki pomarańczy
z upojnym grzesznym jaśminem z bardzo zmysłową i
uwodzicielską wanilią oraz przepięknymi
aromatyczno korzennymi przyprawami.
Tak.
Jak kropka nad " i" tak właśnie owe przyprawy są
tą kropką w tym niezwykle odurzajacym zapachu
w tej zmysłowej uzależniajacej esencji,którą
twórca musiał wraz z diabłem ukręcać.

Pinkiedust
Trwałość: ogromna, po 9 godzinach od aplikacji ciągle czuję zapach na nadgarstku
Projekcja: duża. Otacza nas chmura zapachu na jakieś pół metra, ma ogon.

weronka
Dziś moje wrażenia są zupełnie inne i nie ma to nawet związku z reformulacją. Ba, ja już nawet nie jestem pewna jak bardzo różni się klasyk od wersji z 2014 roku, bo według mnie jest to tylko trochę mniejsza moc i brak tego "dymku" obecnego w pierwowzorze.
Do Addicta miałam w ciągu ostatnich lat podejść kilka. Raz w zimowy wieczór, będąc młodą mamą, która wyrwała się na chwilę z domu, wpadłam do perfumerii i akurat padło na Addict. Psiknęłam się nim i przepadłam. Potem czekając na księdza po kolędzie, który w końcu nie przyszedł, upajałam się zapachem tych perfum, dochodząc do wniosku, że zima i choinka to czas dla Addicta właśnie. Ale minęło trochę czasu, a ja z braku oszałamiającej gotówki, odpuściłam temat.
Aż w końcu parę miesięcy później przypomniałam sobie o nim i nabyłam kilka próbek. Co jakiś czas po niego sięgałam, będąc pewna, że w końcu kupię cały flakon. Aż poszłam na imprezę ze znajomymi, po której się trochę pochorowałam, a akurat użyłam wówczas Addicta... co tu dużo mówić od tamtej pory nie używałam już tego killera. Aż do czasu, gdy na kimś go poczułam. Teraz myślę, że to chyba będzie dobry wybór na tegoroczną jesień i zimę.
Jaki jest sam Addict? Mocny, waniliowy, ale i roślinny, tropikalny. Jest to na pewno zapach z ogonem, mocny i jeśli ktoś nie lubi wanilii, może czuć się w nim trochę podduszany. Jednak nuty roślinne moim zdaniem trochę łagodzą całość, która jest bardzo kobieca i elegancka. Inny niż wszystkie, dostojny, ale nie trąci myszką, ponadczasowy.
Korci mnie żeby kupić własny flakon, zwłaszcza, że jest to jeden z niewielu zapachów, który zbiera liczne komplementy.

Vanilla
Bardzo polubiłam Addicta, właściwie wszystkie jego wersje, które wg mnie różnią się minimalnie. Ale ponieważ lubię każdą wersję, używam tej, którą akurat mam pod ręką i nie robi mi to żadnej różnicy. Ale trzeba mieć dzień na Addicta i dużo energii. Jak jestem oklapnięta, przypuszczam, Addict by mnie przytłoczył.
Dla mnie Addict nie jest ani waniliowy, ani wieczorowy. Jeśli jest wanilia to kremowa, połączona z zielonymi, wilgotnymi nutami. Słodkawy. Nie jest kompletnie to ciężki zapach, a już na pewno nie wieczorowy, co nie znaczy, że nie można go użyć na wieczór. Jest inny od większości perfum stojących na półkach w popularnych perfumeriach. Jest trwały, właściwie dopsikuję się tylko raz (3-4 psiki) w połowie dnia i czuję go do późnego wieczora.
Bardzo go lubię za jego wyjątkowość i pewnego rodzaju oryginalność wśród innych zapachów.


KALINA

Myszaw
ciapciarapciapek
Po latach zaczęła męczyć mnie jakaś zielona nuta,której wcześniej nie czułam.

Trinapapisten

kaktuska01

chjena
O ile w 2002 r. Addict zaskakiwał zwierzęcą wręcz agresją, niebezpiecznie uzależniał w tempie szalonym, niczym przytknięcie do twarzy chustki nasączonej toksyczną substancją i hyc, człowiek omdlewa, tak ten 12 lat młodszy jest ewidentnie jego rodzeństwem, bo czuć tu jakość składników, jest moc i siła rażenia, ale nie gryzie ani nie drapie, raczej osadza się miękko na skórze i towarzyszy przez cały dzień, będąc zauważanym przez otoczenie, lecz nie wzbudzając kontrowersji. Tak, jakby z niesfornego urwisa wreszcie wyrósł dżentelmen, a przystojniacha-łamacz serc damskich w końcu postanowił się ustatkować z miłością swojego życia.
W wersji z 2014 r. znacznie wyraźniej wyczuwam białe kwiaty (na szczęście te tolerowane przeze mnie, jaśmin, kwiat pomarańczy są dla mojego nosa jak najbardziej ok), niezaprzeczalnie jest też tu pewna świeżość, zieloność liści mandarynki. Mnie osobiście 2014 podoba się bardziej niż klasyczny Addict, choć jeśli ktoś był fanem tej animalistyczno-mentolowej wanilii to będzie nową wersją rozczarowany... Ech, tak wącham i wącham... Będzie flakon...?

Malutka100
Addict jest niewątpliwie zapachem charakterystycznym, nie da się go pomylić z żadnym innym. Jaśmin w połączeniu z wanilią Bourbon- głównie te nuty są dla mnie wyczuwalne. Na początku nieśmiało przebija się kwiat pomarańczy, ale słodycz pozostałych składników skutecznie go dominuje.
W moim odczuciu Addict plasuje się w kategorii zapachów słodko-orientalnych. Słodycz Addicta nie jest ulepna, landrynkowa, jest to słodycz upojna, otulająca i odurzająca. Momentami wyczuwam cięższe, wręcz kadzidlane nuty, ale właśnie to dodaje temu zapachowi tego charakterystycznego pazura.
Addicta używałam zarówno do pracy ( w rozsądnych ilościach…) jak i na wieczór, zapach dobrze się nosi niezależnie od pory dnia. Użyty w zbyt dużej ilości może zmęczyć, także otoczenie.
Addict to zapach z klasą, nie do podrobienia. Moc i trwałość- na najwyższym poziomie. Chmurka zapachu towarzyszy mi przez cały dzień, na apaszce jest wyczuwalny jeszcze dłużej.

tofik1984
Jest to zapach który zachwyca mnie za każdym razem gdy go czuję. Wspaniała projekcja i trwałość.
Zapach nowoczesny, bardzo wytworny, pachnie drogo i charakterystycznie.
Addict z 2014 ma moja bratowa:)
Pamiętam, że w lipcu przy upałach ponad 30 stopniowych spotkałyśmy się w kościele na ślubie kuzynki. I wtedy zdecydowanie najpierw poczułam Addicta a potem zobaczyłam w ławce z tyłu bratową:)
Marzenia każdej kobiety to właśnie mieć taki swój signature scent, a Addict to właśnie pięknie wizytówka.
Kilkakrotnie sprawdzałam jak pachnie na mnie, podobno też bosko ale co ciekawe to jest to zapach który idealnie przylega do skóry i ja sama (bratowa podobno również tak ma) nie czuję go na sobie ani troszkę.
Duży plus, bo nie męczy i tak łatwo się go nosi, a jednocześnie tak zachwyca się nim otoczenie - jednakże głównie budzi zachwyt u kobiet, mężczyznom wydaje się być obojętny.
Addict to wielkie marzenie, szkoda że cena taka wysoka, ale nie wątpliwie jest jej warty.
Lara_Idalia
Wanilia bourbon należy do jednej z moich ulubionych, a tutaj mamy jej bardzo dużo, jest gęsta, wytrawna, dojrzała a jej połączenie z jaśminem, liściem mandarynki i kwiatem pomarańczy daje musujący, świdrujący i ultrakobiecy efekt. Lubię perfumy, które posiadają piramidę zapachową złożoną z niewielu akordów, ponieważ wtedy mam odczucie intensywności i wyrazistości poszczególnych nut w całej okazałości. Zapach jest ciężki, jednak nie przytłaczający. Jest niczym droga, diamentowa kolia, zwieńczenie wyrafinowanego stroju.
Wąchając addicta, widzę kobietę femme fatale, w oscarowej, jedwabnej, granatowej albo czarnej sukni, gładko zaczesanych do tyłu włosach w elegancki kok. Kobieta addict jest niezwykle pewna siebie, epatuje zmysłowością, wie, że noc należy do niej :) Chyba... uzależniłam się...

Edi
Ta wersja jest miękka i waniliowa, jest ciężka i charakterystyczna i utrzymuje się bardzo, bardzo, bardzo długo. Jednak ten zapach już nie jest dla mnie, nie wiem czy to znudzenie charakterną nutą, czy coś innego bardziej kwaśnego, mniej słodkiego w nutach głowy czy też ciągła chęć poszukiwania nowego, innego, ciekawe zapachu dla siebie, ale nie kupię tej wersji, nie chcę jej, jednak nie, chyba nie... nie??

kadanka

Amber92
Muszę zaznaczyć , że nie znam się z wersjami poprzednimi.

vertigo
Widząc neroli i kwiat pomarańczy w składzie pomyślałam, że wszystko stracone, idzie nowe i należy pogodzić się z odejściem legendarnego Addicta.
A tu - zaskoczenie! Nie dość, że Dior Addict Eau de Parfum 2014 przypomina Dior Addict z 2002, to jeszcze przypomina mi go bardziej niż Dior Addict Eau de Parfum z 2012 roku.
Spryskanie nadgarstka wywołało u mnie uśmiech rozpoznania i ulgi. Dla mnie to wciąż Addict, choć o znacznie słabszych parametrach. Addict: seksowny i zmysłowy waniliowo-kwiatową przytłumioną słodyczą, z pazurem, który wodzi za nos, a nie wiadomo czym tak naprawdę pachnie.
Jednak oprócz mocy i trwałości oryginału, brak mu jeszcze czegoś: tajemniczości i magii Królowej Nocy.
Michal Mieszaniec

vertigo
Widząc neroli i kwiat pomarańczy w składzie pomyślałam, że wszystko stracone, idzie nowe i należy pogodzić się z odejściem legendarnego Addicta.
A tu - zaskoczenie! Nie dość, że Dior Addict Eau de Parfum 2014 przypomina Dior Addict z 2002, to jeszcze przypomina mi go bardziej niż Dior Addict Eau de Parfum z 2012 roku.
Spryskanie nadgarstka wywołało u mnie uśmiech rozpoznania i ulgi. Dla mnie to wciąż Addict, choć o znacznie słabszych parametrach. Addict: seksowny i zmysłowy waniliowo-kwiatową przytłumioną słodyczą, z pazurem, który wodzi za nos, a nie wiadomo czym tak naprawdę pachnie.
Jednak oprócz mocy i trwałości oryginału, brak mu jeszcze czegoś: tajemniczości i magii Królowej Nocy.

chjena
O ile w 2002 r. Addict zaskakiwał zwierzęcą wręcz agresją, niebezpiecznie uzależniał w tempie szalonym, niczym przytknięcie do twarzy chustki nasączonej toksyczną substancją i hyc, człowiek omdlewa, tak ten 12 lat młodszy jest ewidentnie jego rodzeństwem, bo czuć tu jakość składników, jest moc i siła rażenia, ale nie gryzie ani nie drapie, raczej osadza się miękko na skórze i towarzyszy przez cały dzień, będąc zauważanym przez otoczenie, lecz nie wzbudzając kontrowersji. Tak, jakby z niesfornego urwisa wreszcie wyrósł dżentelmen, a przystojniacha-łamacz serc damskich w końcu postanowił się ustatkować z miłością swojego życia.
W wersji z 2014 r. znacznie wyraźniej wyczuwam białe kwiaty (na szczęście te tolerowane przeze mnie, jaśmin, kwiat pomarańczy są dla mojego nosa jak najbardziej ok), niezaprzeczalnie jest też tu pewna świeżość, zieloność liści mandarynki. Mnie osobiście 2014 podoba się bardziej niż klasyczny Addict, choć jeśli ktoś był fanem tej animalistyczno-mentolowej wanilii to będzie nową wersją rozczarowany... Ech, tak wącham i wącham... Będzie flakon...?

tofik1984
Jest to zapach który zachwyca mnie za każdym razem gdy go czuję. Wspaniała projekcja i trwałość.
Zapach nowoczesny, bardzo wytworny, pachnie drogo i charakterystycznie.
Addict z 2014 ma moja bratowa:)
Pamiętam, że w lipcu przy upałach ponad 30 stopniowych spotkałyśmy się w kościele na ślubie kuzynki. I wtedy zdecydowanie najpierw poczułam Addicta a potem zobaczyłam w ławce z tyłu bratową:)
Marzenia każdej kobiety to właśnie mieć taki swój signature scent, a Addict to właśnie pięknie wizytówka.
Kilkakrotnie sprawdzałam jak pachnie na mnie, podobno też bosko ale co ciekawe to jest to zapach który idealnie przylega do skóry i ja sama (bratowa podobno również tak ma) nie czuję go na sobie ani troszkę.
Duży plus, bo nie męczy i tak łatwo się go nosi, a jednocześnie tak zachwyca się nim otoczenie - jednakże głównie budzi zachwyt u kobiet, mężczyznom wydaje się być obojętny.
Addict to wielkie marzenie, szkoda że cena taka wysoka, ale nie wątpliwie jest jej warty.

Pinkiedust
Trwałość: ogromna, po 9 godzinach od aplikacji ciągle czuję zapach na nadgarstku
Projekcja: duża. Otacza nas chmura zapachu na jakieś pół metra, ma ogon.
Perfumy: 67790
Recenzje Perfum: 58470
Miłośników perfum: 19139
Czytelników online: 170
Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches |
Beauty Almanac |
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]




























































