Chanel No 19 Eau de Parfum Chanel dla kobiet

Chanel No 19 Eau de Parfum Chanel dla kobiet

główne akordy
zielony
ziemisty
drzewny
irys
mszany
aromatyczny
cytrusowy
pudrowy
białe kwiaty
różany

Średnia ocen 4.20 na 5 na podstawie 4,978 ocen

Chanel No 19 Eau de Parfum marki Chanel to kwiatowo - zielone perfumy dla kobiet. Nutami głowy są Nuty zielone, Bergamotka i Neroli; nutami serca są Irys, Róża, Narcyz, Konwalia i Ylang-ylang; nutami bazy są Mech dębowy, Wetyweria, Skóra i Drzewo sandałowe.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Nuty zielone
Bergamotka
Neroli

Nuty serca

Irys
Róża
Narcyz
Konwalia
Ylang-ylang

Nuty bazy

Mech dębowy
Wetyweria
Skóra
Drzewo sandałowe

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

Basanti1993

Kocham! Wielbię perfumy Chanel . No 19 ...jest ukochany. Szyprowe ,na mnie mocno bije ziemistość,irys ,mech i skóra ,kwiaty delikatniej i podoba mi się to bardzo. Strasznie ciekawe ,jestem od nich uzależniona.

Przenoszę się nad morze ,a wokół dzika roślinność ,zapach bryzy morskiej , trzeźwość wiatru ,moje myśli wzlatują ku górze ,kiedy zapach ostrej ziemi przypomina mi o pozostaniu tu na dole,czekam...
Wystrojona w powietrze,zmoczona wodą,
chłonę zapach ziemi ,gdzie tuż obok dzika roślinność zawstydzona -spogląda na mnie,
a ja się uśmiecham,przygryzam wargę i chcę z wielką tęsknotą pozostać w tym stanie na zawsze. I kiedy tak marzę z myślami osadzonymi głęboko we mnie, czuję...
To aksamitny ,pudrowy płatek pieści mi twarz,
Oczy otwarte szeroko,
Spoglądam nad swoje ciało i myśli,
Jego ciepła dłoń zbiera płatek z mej twarzy.




Perfumy warte każdej ceny ,zjawiskowe ,uwielbiam je strasznie ,ale też czuję straszną tęsknotę kiedy jesteśmy sam na sam ,w sumie nie wiem za czym ,ale tak jest. Mają w sobie niepodważalne piękno i tego nie można im odebrać. Początek jak zawsze ostry ,trzeba to przeczekać ,bo później dzieją się rzeczy cudowne. Mogą na początku wydawać się chropowate, unisexowe,ale to dodaje im pewności i wyjątkowości. Perfumy Chanel No 19 mają przepiękny szypr ,szypry to mój bzik,pięknie układają się na mojej skórze.
Oceniam starszą wersję , którą kupiłam całkiem niedawno z 2014 roku ,jest zaskakująca.
Trwałość 12 godzin na pewno,projekcja -bywa różnie.
Polecam dla wszystkich nietuzinkowych kobiet o wyrafinowanym i wysublimowanym guście. Nie zapominajcie o tych perfumach,bo są naprawdę piękne. To ostatni zapach , który wyszedł na polecenie Chanel,wydany tuż przed jej śmiercią. Postawiła perfumiarzowi wyzwanie ,któremu sprostał, choć nie było łatwo. Chanel była często zaczepiana przez ten zapach ,bo był i jest dziełem unikatowym, wspaniałym. Warto go poznać, poczekać, polubić. Warto. ♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️

onewitch

Ach...Moje spotkanie z Chanel No 19 było takie bezpretensjonalne.
Było tak.
Dziesiąt lat temu, po wypłacie, ówcześnie dosyć skromnej, bez namysłu, szarmanckim kroczkiem podążałam kierując się wprost na centralną szafkę z perfumami mojej podziwianej Chanel, już z daleka wyciągając rękę ...Wiedziałam, że tam jest irys! Chciałam tylko sprawdzić czy mi pasuje!
Zdjęłam korek i poszybowałam do Rajuuuu...Oooo ...- pomyślałam - biorę To bezwzględnie!
I zaczęło się - dosłowne pluskanie się w zapachu. Dodawanie do wanny, kremów itp itd
Tak wygląda dokonanie odkrycia swojego idealnego, upajającego, z klasą na każdą porę - miłości nieprzemijającej, miłości od pierwszego wdechu.
Polecam testy. Dla migrenowców polecam 19 edt- także piękny

ida_sierpniowa

Spotkanie z tym zapachem pamiętam doskonale, scena po scenie. Poszłam do perfumerii, aby przetestować tę słynną dziewiętnastkę. Z tyłu głowy miałam, że to dziwny zapach jest, dżdżownice, zmiażdżone łodygi, zieleń, taaa... Ale jako wielbicielka (jak na tamten czas już) Chanel, postanowiłam, że wręcz wypada spróbować. Wiadomo, że nic z tego nie będzie, bo szypr, bo trudne, no ale. I już po chwili nerwowo dopytywałam się, czy przypadkiem nie przysługuje mi jakiś rabat w tej perfumerii na S. Szczęście mi dopisało, bo zniżka akurat się znalazła, więc udając, że nie słyszę głosu rozsądku, kupiłam najmniejszy flakonik. Podejrzewam, że gdyby ten rabat się nie objawił, to i tak bym kupiła ;-) Pełna szczęścia zasiadłam w kafeterii i nad nowo zakupioną (także) książką, dumałam, że oto znalazłam zapach swojego życia - jakże patetycznie, ale właśnie takie określenie przyszło mi wtedy do głowy. Za szczęściem przyszło onieśmielenie, bo w następnych tygodniach jakoś nie umiałam tego zapachu nosić. I cóż, poddałam się, flakonik poszedł w inne, kochające ręce. A ja pogodziłam się z przegraną.
ALE. Coś mi nie dawało zapomnieć o tym zapachu. Ciągle coś mi o nim przypominało, zwracało uwagę, mówiło do mnie. Dałam drugą szansę. I stało się, tym razem kliknęło na dobre. Kliknęło i to bardzo stanowczo. Kupiłam setkę, drugą, trzecią i ciągle rozglądałam się za dalszymi zapasami. Zapach towarzyszył mi stale, w ciągu dnia - to oczywiste, ale także wieczorem, przed snem, lubiłam poczuć choć kropelkę ukochanego aromatu. Po porannym prysznicu - natychmiast, nawet jeśli później przychodziła chęć na inne, bardziej wyraziste zapachy. To zapach po prostu MÓJ, MNIE. Jest dla mnie taki oczywisty, dopełniający. Zieleń, dużo zieleni, potem wyłania się mój ukochany irys, na dalszym planie róża, w tle, po czasie, trochę mchu i nutka skóry, ale maleńka... A wszystko to kremowe, gładkie. Cudowne. Są zapachy, które podobają mi się bardziej, uważam je za piękne. Ale ten ma wyjątkowe miejsce w moim sercu. I niech to trwa.

MMc

N19 to zdecydowanie zapach bardzo odbiegajacy od dzisiejszych trendow. Dominyje w nim irys ktory jest jednym z najdrozszych olejkow zapachowych. ekstrakt jednak nie pachnie jak kwiaty a ma drzewno- ziemisty charakter, taki korzenny. Irys jest dosc wymagajacym zapachem, troche niezrozumialym i zarozumialy w swojej naturze, takie sa perfumy N19. To doskonala kompozycja ktora otwiera neroli a po chwili na pierwszy plan wysuwa sie Irys wplatany w wertiwer. Te perfumy sa zimne w odbiorze ale jedynie na poczatku. Pozniej ujawnia sie cieplo sandalowca. Perfumy zdecydowanie pozostaja blisko skory ale tak wlasnie powinny sie zachowywac gdyz sa dla nas a nie otoczenia. EDP ma lepsza projekcje choc zdecydowanie zapach ulegl reformulacji i juz jest tylko cieniem dawnego, wynioslego N19.Perfumy pachna najlepiej pod koniec lata, wyszly na urodziny Chanel 19 sierpnia. Przypominaja momenty spedzone na plazy poznegolata kiedy to morska bryza niesie ze soba zapach trawy. W perfumach przy otwarciu wyczuwam zapach , mleka pelnotlustego, pozniej gdy nakladam na skore zapach ten umyka. Ja uzywam go zawsze kiedy chce odpoczac od innych zapachow szczegolnie slodkich, lub owocowych. Wtedy N19 to powiew swiezego powietrza.

Ineska

Zielona elegancja prosto z najwyższych pięter wieżowców, tak to widzę w wielkim skrócie. Kolor płynu może zmylić - to nie jest kolejny typowy świeżak. Owszem, otwarcie zanurza nas w zieleni, ale nie rześkiej i lekkiej. Początek mamy dosyć ciężki, gorzki, zielno-ziemisty, trudny. Aldehydy dodają trochę światła do tej gęstwiny, ale czuć tu przede wszystkim chłód oraz cierpkość. Oszałamiający wstęp, który prawdziwie fascynuje, jednocześnie odrzuca i przyciąga.
Dla tych, co przedarli się przez tę gęstą, ciemnozieloną zasłonę, zapach ukazuje całkiem nowe oblicze, gdzie pierwsze skrzypce gra wytrawna, zroszona rosą różna, rosnąca wśród szarych mchów i leśnych paproci. Towarzyszy jej świeżość konwalii przeplatającej się z ciepłem pudrowego irysa. Z czasem zapach traci na wyrazistości poszczególnych nut i osiada pod postacią wypielęgnowanej luksusowymi kosmetykami skóry. Bardzo nieoczywisty, gorzko-kwiatowo-mydlany efekt końcowy jest szalenie elegancki, dystyngowany, ale też dystansujący. Fascynujący. Akordu skórzanego nie wyczuwam.
Na przekór bogactwu składników, bardzo pasują mi do minimalistycznego, nowoczesnego anturażu. Świetny uniseks, choć prywatnie widzę je na wielkomiejskiej kobiecie biznesu, która w głębi duszy tęskni za naturą i jej dzikoścą. Klasa i szyk.

versucci

Jak to zwykle mam w zwyczaju Kupiłem w ciemno. Tym razem dla dziewczyny-prezent na świeta i gdy tylko miałem okazje je powąchać ONIEMIAŁEM !
Oniemiałem, ponieważ byłem w szoku jak taka marka jak Chanel może sprzedawać takie popłuczyny. Byłem w szoku do tego stopnia iż sadziłem, że padłem ofiarą zakupu podróbki. Byłoby to wielkie upokorzenie biorąc pod uwage, że był to prezent.Nie wierzyłem, że nawet po reformulacji zapach ten może być tak nijaki, bez polotu. Po prostu synonim bylejakości. Jeszcze tego samego dnia będąc w znanej Drogerii na D zaaplikowałem najpierw na tester, nastepnie na nadgarstek dokłanie ten sam zapach i okazało się, że to jednak to samo...można powiedzieć Szczęście w nieszczęściu. Czym jest zatem Chanel No 19 Eau de Parfum? To Płaski zielony zapch których mamy od groma, do bólu nudny i bez wyrazu. Perfumy bez jakiejkolwiek głebii... trwałośc bardzo przecietna, projekcja na długość dłoni. Jak narazie najwieksze rozczarowanie :(

Marietta

Będąc w znanej perfumerii poczułam się nieco osaczona.
Wyobraźcie sobie trzy, dosłownie trzy konsultantki jedna po drugiej podchodziły pytając przymilnie czy mi nie pomóc. Pierwszą zniosłam spokojnie, drugą już nieco z irytacją, ale trzecią. No bez przesady. Wiec tej trzeciej mówię już wprost co o tym myślę, że już trzecia z rzędu, a nawet 5 min nie jestem. Po tym już żadna się nie odważyła :)

No właśnie, a wtedy to testowałam sobie spokojnie Chanel No 19 Eau de Parfum. Zrobiły na mnie nie małe wrażenie. Po dosyć trudnym otwarciu, gorzkawym, mocno zielonym, które to nawiasem mówiąc trzeba przeczekać nastąpiła faza jakże miłych doznań. Perfumy zmieniły się nie do poznania. Gorycz i mocna zieloność uleciały jak za dotknięciem magicznej różdżki a pozostał nadal świeży, ale czarowny aromat. Momentami delikatnie słodkawy, irysowy. Gdzieś w tle majaczy delikatny pudrowy akcent. Nuty drzewne, z zielonymi cudownie współgrają i dopełniają się. Kwiaty nadają swoistego smaczku zapachowego. Jako wykończenie czuć akord skóry.

Czuć, że aromat bardzo złożony i bogaty. Zmienny w piękny sposób, nie nudny i zachwycający. Oczywiście czuć tu szyk i klasę. I elegancję to bez dwóch zdań. W perfumach tej marki to jakby oczywiste i rozumie się samo przez się, że tak jest. Nie może być inaczej.

Piękne, klasyczne, ponadczasowe. Testować i nie zrażać się nieco trudnym początkiem. To zupełnie jak w życiu. Początki bywają trudne, ale później już idzie z górki.

Trinapapisten

Wchodzę do D. Dziś. Proszę młodziutką konsultantkę o Chanel 19. Myślę,mam krople na dnie,chciałabym kupić. Dziewczyna podaje mi, wącham i zwracam uwagę konsultantce, że chyba się pomyliła, wyszło, że jestem pretensjonalna lub nieuprzejma. Nie, dziewczyna się nie pomyliła. To tak wykastrowano te perfumy. Z zielonego bezkompromisowego szypru zrobiono zielone rozwodnione psikadło. Jeśli aż zwróciłam uwagę ekspedientce znając 19tkę doskonale, to naprawdę, zaskakujące reformulacje. Mówiąc wprost przegięcie! Także na dziś nie polecam. GT też pachnie zielono, nie ma sensu wydawać tyle pieniędzy.

Aleksxs

Śliczny elegancki zapach o dwóch naturach. Początkowo zapach jest bardzo zielony, ziołowy gorzki i soczysto cierpki. Zdecydowanie czuć nuty zielone, galbanum, chłodny kwiat i korzeń irysa jak i mchy i wetywerię. Trochę słabiej ale także wyczuwalne są nuty skórzane, świeżej rześkiej bergamotki i neroli. Całość jest ziołowa, zielona, ziemista bardzo świeża i rześka niczym trawa z rosą o poranku.

Z kolei po rozwinięciu się perfumy te stają się bardziej kwiatowe, pudrowe i cudnie mydlane. I choć nadal czuć nuty zielone to jednak mocniejsze są akordy kwiatowe. Zdecydowanie czuć różę, narcyz i konwalię. W tle skrywa się drzewo sandałowe i coś jeszcze, pewnie to ylang-ylang. I cały czas mam wrażenie, że w perfumach tych występuje cedr i piżmo.

Kiedyś No19 był mi obojętny, zbyt ziołowy, ale było to 10 lat temu. Obecnie bardzo mi się spodobał i chodzi mi ciągle po głowie. Mam wrażenie, że jest to niesamowicie uniwersalny zapach: na dzień i na wieczór, do pracy jak i na co dzień, zakupy, spotkanie przy kawie.

Zapach ten utrzymuje się na ciele około około 8h a jego projekcja chyba jest duża choć początkowo miałam inne wrażenie. Sądzę, że tak przez 2h zapach ma dużą projekcję a później powoli maleje.

mia be

Chodzimy leśnymi ścieżkami,
Aby zatrzymać te chwile…patrz
Niedaleko ogród z różami i irysami,
Efemeryczność chwili zmyje nagły letni deszcz
Lekko ujmij moją dłoń i poprowadź mnie do tych róż…
zielono mi, stąpam boso po ciepłej trawie,
przyciskam bukiet chłodnych jasnoróżowych róż i odurzających irysów,
kolce drapią, irysy delikatnie smagają gołe ramiona,
wędruję po ogrodzie, pachnę lasem, deszczem, ciepłem, latem i spokojem,
Chodźmy tymi ścieżkami,
A nasze dni wypełni spokój i harmonia,
Nie bój się deszczu, przynosi oczyszczenie,
Ewentualne obawy odrzuć, proszę
Lubię Cię bardzo, to już dużo…
19 masz urodziny, pamiętam, uśmiechnij się.

mrs.green

Zgadzam się z większością opinii :) Początek potrafi przestraszyć mocą i wytrawnością, ale potem przeobraża się w cudownie miękki pudrowy puch ( to chyba efekt irysa):) Uwielbiam.

Sylwia74

Wow! To są dopiero prawdziwe perfumy. Trochę w stylu retro. Francuski szyk i klasa. Uwielbiam perfumy od Chanel. Dodają mi elegancji i pewności siebie. Chanel No. 19 jest bardzo charakterystyczny wśród zapachów tej marki. Zielony, bardzo ziołowy, z początku lekko cierpki i gorzki. Obecność irysa sprawia, że jest chłodno i ziemiście. Gdy po chwili do głosu dochodzi narcyz, konwalia i róża robi się kremowo i pięknie. Perfumy cudownie rozwijają się na skórze. Na próżno szukać tu słodyczy bo jej po prostu nie ma. Zapach dla wielbicieli aldehydów i mchu. Można by powiedzieć dla koneserów bo takich perfum już się nie produkuje, a szkoda. Trwałość bardzo dobra, projekcja raczej średnia. Flakon jak to u Chanel, prosty i elegancki, klasa w pełnym wydaniu.

pachniewitch

Dla mnie to najznamienitszy zapach CHANEL ...ma klase bezapelacyjnie ...
Na poczatku jest szok-retro..ale po okolo godzine zapach niesamowicie rozkwita...pachnie niebywale "nowoczesnie"...
Dodaje ;pewnosci siebie, energetyzuje...wibruje ...
Urzeka mnie mech i wetyweria ktore kocham;)

Ulubione perfumy Kory - i jak sadze kobiet z silnym meskim pierwiastkiem..

Za malo pochwal??

No dla mne to oczywista -oczywstosc - to ikona perfumiarstwa :)
KOMPOZYCJA IDEALNA .

ps.Na mnie pachnie mocno, dlugo, i ma swietna projekcje ...ale jestem wegetarianka i pijam regularnie 'czystek" -krory ponoc zmienia naturalny zapach ciala, zatem wysubtelnia...( eliminuje ostry zapach potu mowiiac dobitnie )

lady Vader

Kolejny zapach Chanel, który szanuję i doceniam – niestety pięknie brzmi na papierze, na mojej skórze traci cały urok.

Początek jest piękny – zimne, gorzkie galbanum, lekko mszyste, później pojawia się coraz więcej luksusowego mydła. Bardzo szybko przywiera jednak bardzo blisko skóry i traci moc.

Być może to wina współczesnej reformulacji, trudno powiedzieć, ale no 19 jest na mnie po prostu zbyt delikatny, by prawdziwie zachwycić.

katrinka

Łał! Co za piękny zapach..! Miłość od pierwszego niucha.
Uwielbiam Chanel No.19. Jest zielony i świeży jak spacer w lesie, tuż po deszczu. Niezależny, piękny i według mnie nowoczesny. Zapach elegancji i wyrafinowania.
Próbuję sobie wyobrazić rodzaj kobiety, która będzie go nosić. Bardzo zdystansowana, bardzo elegancka i piękna. Kobieta sukcesu (i czasem czuję, że nie jestem wystarczająco elegancka by go nosić ;)).
Doskonały i piękny w każdy możliwy sposób.
Jedyne zastrzeżenie to moc, mogłaby być większa. Chciałabym tak cały dzień!

kaktuska01

Zapach jak najbardziej w typie Chanel, wyraźnie czuć perfumeryjny sznyt tej marki. Kompozycja jakże klasyczna, stonowana i budząca respekt. Pełna niespodzianek.
Otwiera się szyprowo, ziemiście, intensywnie ziołowo. Zioła na początku są nieco gorzkie i cierpkie, początek podoba mi się najbardziej ze względu na mroczny klimat. Następnie do głosu dochodzą kwiaty i da się wyczuć delikatny, mydlany, przejrzysty aromat. Tutaj też czuć tchnienie bergamotki początkowo przygaszonej przez zioła. I tak w mydlano-aldehydowym wydźwięku trwają do samego końca.
Jestem tym zapachem zauroczona, to synonim dobrego smaku i gustu. Początek przepiękny, naturalny, dobrze wyważony. Zapach nie zwykle kobiecy, buduarowy z mroczną, głęboką nutą zieloną.

kadanka

Stężony zapach szminki Celia, takiej z początku lat osiemdziesiątych. I to nie jest wada, tylko obiektywny fakt.
edit: po paru testach pare uwag.na mojej skorze jest malo trwaly - w porownaniu np. z taka Coco.jesli chodzi o same nuty, no strasznie kojarzy mi sie z latami 80tymi, szminki, moze tez wody kwiatowe (męskie)?jest mega charakterystycznym zapachem, nie moglabym go pomylic z zadnym innym. przeciekawy jest ten mix ostrych zielonych nut i pudrowoego irysa. nie jestem w stanie oderwac nosa od reki i serio nie wiem, czy mi sie ten zapach podoba czy mnie irytuje i meczy:D na pewno w jakis sposob drazni- nie pozostawia obojetnym. jego chlod i wynioslosc przypomina mi troszke 24 Faubourg, ale jednak 19tka wydaje mi sie lzejsza, czystsza i mieksza. Nie ma tego ogromu kwiecia..

mimozka

Niesamowicie zielony zapach w typie retro.
Wyczuwalny mech w pierwszych akordach dziewiętnastki buduje całą atmosferę pachnidła. Pozostałe nuty też nie należą do słabeuszy i stąd taki odbiór tychże perfum, a nie inny.

xentrix

testowałem na blotterze, wiec to tylko takie pobieżne spostrzeżenia.Wersja EDP taka jak na zdjeciu.Otwarcie dosyc mocne.Uderzenie aldehydów może osobom gustujacym w obecne serwowanych nam przez massmarket wodach odebrac dalsza ochote do testów.Początek bardzo mocno klasyczny.Nawet powiedziałbym babciny.Dopiero pozniej zapach zaczyna ewoluować ukazując piekne nuty kwiatowe.
Zapach nie dla każdego, przed kupnem proponuje testy.
Sztuką bedzie dostrzec w nim to piekno,którego wiekszość
nie dostrzeże.Zapach z grupy love or hate.

amanda

Te już każdego nie rozpieszczą,są dla koneserów kochających dawny styl a więc akceptujących zapach z całą mchowo cierpko gorzką szyprowością.
Zapach z wieloma odsłonami,które były powszchne kiedyś i po kilku pierwszych chwilach nie skreślało się zapachu,tylko czekało na jego rozwinięcie.
Jak nowsze edp. z 2011r. również tchnie zielenią,tylko świetlistą i delikatną,tak tutaj jest znacznie większa jej dosłowność.
Szypr trochę straszy na początku przechodząc z czasem w cieplejsze lekko kremowo tonacje.
Lubię słodycz w perfumach a tam gdzie jej nie znajduję i pomimo to perfumy zyskują moją sympatię a nawet czasem zauroczenie,to już musi być kunszt,dobra klasa wykonania.

Alarte

Piękny, bardzo elegancki zapach z gatunku tych, które doskonale "wychodzą" na każdej kobiecie niezależnie od wieku, może z wyjątkiem nastolatek.
Jeżeli mogę użyć określeń stosowanych w klasyfikacji win, Dziewiętnastka jest zapachem wytrawnym, ale jest to wytrawność mocno "oswojona". Początkowo jest tu bardzo zielono i trochę kwiatowo, ale z upływem czasu zapach robi się coraz bardziej wytrawny (wyczuwa się nawet odrobinę skóry), choć nigdy nie dochodzi do bardzo mocnej wytrawności np. Bottegi Venety czy Eau du Soir Sisleya.
Panie z mojego otoczenia uważają, że jest to idealny zapach do pracy, która ma charakter oficjalno-elegancki, ale moim zdaniem, Dziewiętnastka nadaje się na każdą okazję, łącznie z wieczorem, choć raczej nie pasuje do dresów, więc okoliczności sportowe odpadają. Nie jest to też zapach vintage - przynajmniej ja nie spotkałem osoby, która by go tak odbierała.
Projekcja średnia, ale trwałość w wersji edp jest całkiem duża - na przykład na mojej żonie, teściowej i bratowej dochodzi do 12 godzin.

Majka16

Zapach ponadczasowy. Należy podkreślić że nie dla każdego. Albo się go pokocha albo znienawidzi. Dla mnie piękny, cudownie rozwijający się na skórze, trwały. Nie należy do tych "ogoniastych" jest lekko wyczuwalny przez otoczenie. niebanalny , "chodzi " wlasnymi drogami, w pierwszej nucie troszke cierpki następnie ciepły, otulajacy i co dla mnie istotne nie pachnie nim co druga kobieta, gdyż nie bardzo Polki ją kochają . dla 19 źle, dla mnie dobrze, gdyż nie jestem jedną z wielu pachnaca tym co akurat jest na topie. Pozdrawiam wszystkie Panie które uległy urokowi 19 : )

EJo

19 jest tak piękna, że nie da się opisać :) Zielone, cierpkie i gorzkawe doskonale współgrające ze sobą aldehydy, neroli i bergamota tworzą frapujący, ziołowy początek, lekko ziemisty, chłodny. Po chwili pobytu na skórze zapach lekko się ociepla, witając nas z różą - dziką i żyjącą własnym tajemniczym życiem, jak gdyby wyrosła na mszystym, wilgotnawym podszyciu w ocienionym ogrodzie. Jej zapach nie jest słodki ale upajający, spleciony z wonią konwalii, roślinny. W tej fazie czuję przestrzeń ogrodu, naprzemienne - ciepłe i chłodne fale zapachu docierają do nozdrzy jakby przynoszone wiatrem. Dołącza irys i narcyz będące jedynie tłem dla róży i konwalii, leciutko zaznaczone. Środkowe nuty są dla mnie mistrzostwem świata, później jest równie pięknie - ostatnia faza zapachu to intrygująca wetyweria połączona z mchem dębowym, na mojej skórze przecudna.

Gładki, elegancki, prosty zapach. Urzekający. Ktoś by powiedział - bez fajerwerków. Prostota jest jednak najwyższej klasy, zaś niezaprzeczalny czar 19 uwiódł moje nozdrza na zawsze :)
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 67944
Recenzje Perfum: 58625
Miłośników perfum: 19251
Czytelników online: 155

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
Xerjoff
Alexandria II
autor panna.hanna
Xerjoff
Lira
autor panna.hanna
Xerjoff
Italica
autor panna.hanna
Orientica
Leaher Oudh
autor mellowTrax1
Chanel
Allure Sensuelle
autor comicopera
Tiziana Terenzi
Chimaera
autor NocWalpurgii
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Recenzja Zoologist Chipmunk autor Aggie Los Angeles
Parfums de Marly Oriana autor Beata Maria
Dior Sauvage Elixir autor dzefrej5000
Byredo Young Rose autor Beata Maria
Escada Fairy Love autor Beata Maria
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]