Marki » C » drzewne « Grupy

L`Anarchiste Caron dla mężczyzn

L`Anarchiste Caron dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 14
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 14 Miałem: 4 Chcę: 9

główne akordy
drzewny
zielony
aromatyczny
ciepły korzenny
cynamonowy
Zdjęcia
L`Anarchiste Caron dla mężczyzn Zdjęcia L`Anarchiste Caron dla mężczyzn Zdjęcia

L`Anarchiste marki Caron to drzewne perfumy dla mężczyzn. L`Anarchiste został wydany w 2000 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Richard Fraysse. Nutami głowy są kwiat afrykańskiej pomarańczy i mięta; nutami serca są wetyweria, drzewo sandałowe, drzewo gwajakowe, cedr virginia i cynamon; nutą bazy jest piżmo.

Perfume rating: 3.18 out of 5 with 14 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Kwiat afrykańskiej pomarańczy Mięta

Środkowe Nuty
Wetyweria Drzewo sandałowe Drzewo gwajakowe Cedr Virginia Cynamon

Dolne Nuty
Piżmo

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 2
 
duża 2
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 2
 
duża 2
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about L`Anarchiste by Caron.

Ten zapach przypomina mi...  
Silver Mountain Water
1 nie tak

Advertisement

L`Anarchiste Recenzje Perfum

don Pedro
don Pedro

Ci z Caron to potrafią robić perfumy. L'Anarchiste jest Ich świetną wizytówką, intrygującą.
Być może nie jest szczególnie bogaty w składniki, ale ich jakość i sposób kompozycji to wyjątkowo solidna i … zaskakująca robota.
Początkowo zapach jest lekko słodki, soczysty i świeży z mocno miętową nutą w otwarciu, przełamaną cytrusami i cynamonem. Dość szybko przechodzi w wysuszoną fazę, gubi cytrusy i dalej ulega przeobrażeniom. Mentolowe brzmienie z początku wyczuwam przez cały czas, ale im dłużej trwa, tym bardziej traci na klarowności. Pojawiają się zadymione przebarwienia, jak z ogniska, w którym dopala się jakieś drzewo. Efekt kontrastowy, ostry. Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo w kolejnej odsłonie ewolucji tego aromatu ponownie daje o sobie znać cynamon, ale taki herbaciany, do picia. Robi się coraz cieplej i cieplej, mimo tej mięty wciąż wyczuwalnej w tle. Dużo się dzieje, sporo zwrotów akcji i zapachowych skojarzeń, których nie udało mi się jeszcze uporządkować. W pewnym momencie nawet żubrówkę poczułem i aż zapaliłem papierosa. Ten dodatkowy dymek z Camela okazał się nawet na miejscu. Nie wyczułem natomiast oczekiwanych nut metalicznych. Widocznie sugerowana w opakowaniu miedź nie wykonała należycie podprogowej roboty. Zapach raczej z „gatunku” tych dziennych, bez ekstremalnych temperatur, na wiosnę i jesień.
Bezsprzecznie to niełatwy aromat przez dość złożoną i wielowątkową przemianę. Daje sporu czasu na olfaktoryczną kontemplację dzięki dużej trwałości i takiej samej projekcji, a to wszystko przy kilku zaledwie, deklarowanych składnikach. Wierzyć mi się nie chce.
To pokontempluję sobie jeszcze.

Feb
04
2017
agat1969
agat1969

Niezwykle ciepły, herbaciano-miętowy zapach.
Bardzo mi się podoba.
Bardzo komfortowo i przyjemnie się go nosi.
Wg. mnie zbliżony kompozycyjnie do Creed Silver. Bardzo podobna, tzn. znakomita jakość składników oraz parametry użytkowe, tych dwóch zapachów.
Różnią się ceną na zdecydowaną korzyść L'Anarchiste.
To zapach, wg. dzisiejszych kanonów zdecydowanie uniseksowy.
Polecam i to gorąco, bo to zapach wiosenno-letni.
Ocena ode mnie 5/6.

Apr
13
2016
Artplum
Artplum

Zapadał wczesny, jesienny zmierzch.
Dzień był dość ciepły, ale pod wieczór zerwał się wiatr, zaczął mżyć deszcz, zrobiło się zimno i nieprzyjemnie.
Szedłem sam, z dala od domu, w podszytym wiatrem płaszczu.
Kiedy zobaczyłem szyld "HERBACIARNIA," wszedłem bez wahania.
Wewnątrz było ciepło i przytulnie. W wystroju dominowało drewno i metaloplastyka, światła były przyćmione, z głośników płynęła łagodna, ściszona muzyka.
Usiadłem przy małym, drewnianym stoliku i wziąłem menu. Same herbaty, których poetyckie nazwy nic mi nie mówiły...
Po chwili przyszła kelnerka. Młoda, ładna, czarnowłosa, z lekko figlarnymi oczami barwy ciemnego miodu.
Spodobała mi się, więc na pytanie co podać odpowiedziałem zniżonym głosem:
- Chciałbym coś, co mnie rozgrzeje, ale nie przegrzeje. Chcę poczuć ciepło, ale się nie spocić. Niech mnie otuli, ale tak, żebym nie stracił świeżości. Chcę coś lekko słodkiego w smaku, ale o wytrawnej urodzie... No i niechby miało lekką nutkę dekadencji... - dodałem, przypominając sobie tekst ze starej reklamy, który zawsze robił dobre wrażenie na kelnerkach.
- Myślę, że znajdę coś dla Pana. Tylko dekadencję podam na oddzielnym talerzyku - oczy kelnerki znów figlarnie błysnęły....

Po kilku minutach dziewczyna przyniosła miedziany czajniczek, z którego nalała mi do filiżanki wonnego naparu, a obok postawiła maleńki talerzyk z niemal czarnym ciastkiem, ozdobionym odrobiną konfitury.
Wciągnąłem w nozdrza zapach herbaty.
Woń była mocna, na poły rześka, na poły ciepła i rozgrzewająca. Charakterystyczna, choć wcale niełatwa do opisania.
Zdjąłem pokrywkę z czajniczka i zajrzałem do środka. W leciutko mętnym, brązowym płynie pływały jakieś listki i skórki z owoców, chyba płatki kwiatków, a nawet jakieś drzazgi i korzonki, czy tez gałązki.
Wypiłem parę łyków.
Magiczne ciepło rozpłynęło mi się po wnętrzu, ale nie poczułem gorąca. Poczułem się otulony, ale jednocześnie przybyło mi energii i rześkości.
Powoli ponownie nalałem filiżankę. Płyn pachniał cytrusami z cynamonem i goździkami, miodem i miętą. Od miedzi przejął jakąś trudną do opisania metaliczną nutę, a przez moment nawet zacząłem podejrzewać kelnerkę, że dorzuciła mi do napoju liść tytoniu....
Popijałem herbatę drobnymi łykami, pozwalając jej przestygnąć. Kiedy zrobiła się chłodniejsza, zapachniała mi lekko czymś drewnianym, a potem czymś ni to dymnym, ni to ziemistym, co w połączeniu z cynamonowym miodkiem było słodkawe, ale nabrało wytrawnej i niebanalnej urody...
Wąchałem i popijałem herbatkę, słuchałem ściszonej muzyki i było mi dobrze...
- Smakowała Panu nasza herbatka? - piękna kelnerka wyrwała mnie z rozmarzenia.
- Tak. Świetnie Pani trafiła w mój gust. Właśnie czegoś takiego potrzebowałem! Jak się nazywa ta herbata?
- To nasza specjalność i jest tylko u nas. Nazywamy ją Anarchistką... Czemu nie zjadł Pan dekadencji?...
- Po dekadencję wrócę jutro, jeśli Pani przechowa ją dla mnie... A czemu Anarchistka?
- W takim razie jutro Panu powiem - uśmiechnęła się. - A dekadencję przechowam...

Aug
23
2015

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Caron L`Anarchiste, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Caron L`Anarchiste, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum L`Anarchiste marki Caron. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu L`Anarchiste marki Caron reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Davidoff Zino Davidoff Ralph Lauren Polo Calvin Klein Obsession for Men Burberry London for Men Oscar de la Renta Oscar de la Renta Pour Lui Hermes Terre d'Hermes Guerlain L'Instant de Guerlain pour Homme Guerlain Habit Rouge Eau de Toilette Christian Dior Eau Sauvage Extreme Olivier Durbano Cristal de Roche (Rock Crystal) Yves Saint Laurent Body Kouros Lalique Encre Noire Versace Versace L'Homme Escada Escada Magnetism for Men Geoffrey Beene Grey Flannel Amouage Amouage Epic Man Salvador Dali Salvador Dali Pour Homme Franck Olivier Black Touch Azzaro Azzaro pour Homme Givenchy Pi

Advertisement

Popularne marki i zapachy: