Believe Britney Spears dla kobiet

Believe Britney Spears dla kobiet

główne akordy
owocowy
paczulowy
słodki
drzewny
tropikalny
żółtych kwiatów
cytrusowy
ciepły korzenny
białe kwiaty
ziemisty

Średnia ocen 3.76 na 5 na podstawie 2,794 ocen

Believe marki Britney Spears to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Believe został wydany w 2007 roku. Nutami głowy są Gujawa i Tangeryna; nutami serca są Kwiat lipy i Wiciokrzew; nutami bazy są Paczula, Pralina i Bursztyn.

Przeczytaj więcej w innych językach: English, Deutsch, Español, Français, Italiano, Русский, Português, Ελληνικά, 汉语, Nederlands, Srpski, Română, العربية, Українська, Монгол, עברית.

Fragram Zdjęć
Perfumowa Piramida

Nuty głowy

Gujawa
Tangeryna

Nuty serca

Kwiat lipy
Wiciokrzew

Nuty bazy

Paczula
Pralina
Bursztyn

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Wszystkie recenzje

KatVlad

Zamówiłam przy okazji ostatnich odlewkowych zakupów, bo jako nastolatka używałam podróbki tych perfum i byłam ciekawa jak pachnie pierwowzór :D Nie jest to "moja" grupa zapachowa, ale są całkiem fajne. Na tyle, że wyszłam dziś w nich z domu :P Słodkie i tropikalne, ale nie cukierkowe i przesadzone. Jest w nich jakaś świeżość, która sprawia, że kojarzą mi się trochę z zapachem pasty do zębów dla dzieci :D

nestlee

Oh Britney...oops I did it again, czyli zamówiłam w ciemno po opiniach tutaj. Powiem tak, zapach nie jest zły, ba, jest nawet dobry, inny, ciekawy, ale nie dla mnie. Ma taka charakterystyczną dla wszystkich "britek" nutkę, a ta mnie drażni. Jakaś taka trochę stęchła słodycz. Na początku używania kojarzyły mi się z takimi klasycznymi galaretkami w czekoladzie, bo słodycz przełamana wyraźnie gujawą i tangeryną, bez tony cukru. I na tym u mnie koniec doznań. Zapach robi się nudny, troszkę bez wyrazu. Ostatnio, po jaimś czasie, juz nie czuję czekoladek, ale takie nowe KREDKI. Dosłownie, jak pudełko z kredkami po otwarciu. U mnie ani trwałości, ani projekcji. Zapach inny niż ogólnie pojęty mainstream, ale ja nie potrafię ich nosić, drażnią mnie, dziś powędrowały do koleżanki, na niej czuć słodycze, a nie kredki.

anguria

Belgijska pralina rozkrojona na pół, roztaczająca intensywną woń czekoladowo-likierowego nadzienia.
Wyraźnie wyczuwalny słodki lepki kwiat lipy.
Paczula i gujawa tworzą niezwykle interesujące tło, ale ich przeciwwaga dla czekoladowo-nektarowej słodyczy jest jednak zbyt wątła.
Bardzo ciekawa kompozycja, budzi zainteresowanie i/lub zachwyt otoczenia.
Kiedyś kochałam i używałam litrami, czując głównie gujawę i tangerynę - a teraz dosłownie duszę się od pralinowo-lipowej słodyczy i nie dokończę butelki.

Lilly844

Bardzo interesujące. Wręcz intrygujące. Testowałam nadgarstkowo kilka próbek i sądziłam, że to inne perfumy sygnowane wielkim nazwiskiem, a po ponownych testach okazało się, że ten interesujący zapach o świetnych parametrach to Brit. Otwiera się paczulą w bardzo ciekawym wydaniu. Nie jest ona chłodna ani piwniczna, nie jest też słodka jak u jimmiego choo. Jest troszkę męska. No dobra, nie troszkę. Ale taka cielesna, intymna, miła. Towarzystwo tangeryny i gujawy, wysładza lekko zapach i kieruje go w damską stronę. Dziwię się, że nie ma piżma, bo zapach ma ten charakterystyczny pościelowy wydźwięk. Końcówka to słodki, pyszny kwiat lipy z pralinkami. Zapach jest wielowymiarowy, na mojej skórze pięknie ewoluuje. Wiele markowych killerów wyparowuje mi z nadgarstków po 2 h, a Brit sobie siedzi i dosyc mocno projektuje. Flakonik ładny, cena śmieszna. Ot kolejna perełka. Polecam.

Ann

Perfumy celebryckie rzadko kiedy są wysokiej jakości, a jeszcze rzadziej faktycznie mi się podobają. Believe jednak miały na tyle dobre recenzje, że zdecydowałam się sprawdzić o co tak naprawdę chodzi.
Pierwsza rzecz na jaką zwróciłam uwagę przy pierwszym kontakcie to brak kantów (oczywiście poza flakonem) i nieprzyjemnej, kłującej ostrości typowej dla zapachów celebryckich, tutaj wszystko jest zaokrąglone tak, jak lubię. Początek jest owocowy i soczysty, a przy tym daleki od chemicznej landrynkowości, potem przechodzi w bardzo delikatną paczulowość. Na ogół nie po drodze mi z paczulą, ale tutaj jest bardzo wyważona, podana w nienachalny sposób i świetnie przełamuje tropikalność gujawy. W tle czuję bardzo wycofane lipowo-wiciokrzewowe nutki i w zasadzie na tym zapach się kończy.
Bardzo solidna, urodziwa kompozycja, jednocześnie niewymagająca i niebanalna, nawet jeśli jesteście przyzwyczajeni do wytwornej niszy warto się przełamać, olać stereotypy i spróbować Britney, wiadomo, arcydziełem perfumiarstwa nie jest, ale to dobry codzienny zapach i w dodatku obecnie mało popularny.
Stosunek ceny do jakości bardzo dobry (w dniu pisania tej recenzji do kupienia za zaledwie 50 do 70 złotych), parametry przyzwoite, chociaż do tytanów trwałości nie należy.
Flakonu na żywo jeszcze nie widziałam, ale generalnie to nie moje klimaty.

Anakin

Nieoczywiste, niepowtarzalne.
Intrygują dziwaczną obcą gujawą.
Orzeźwiają soczystą tangeryną.
Otulają czarną miękką czekoladą.
Rozleniwiają słonecznym kwiatem lipy.
Nie uprzedzają czym nas uraczą danego dnia.
Myślimy, że już wszystko o nich wiemy.
A one zawsze czymś nas zaskoczą.
Uwielbiam i wciąż je kupuję...

Bayalitta

Believe różni się od pozostałych zapachów Britney. To nie jest słodki ulepek, o nie! To są bardzo ciekawe, oryginalne, wyróżniające się perfumy. Są to perfumy bardzo świeże, a jednocześnie ostre. Paczula nadaje tutaj ostrości i tak jak niektórzy zauważają męskiej nuty ale jest to bardzo przyjemna męska nuta. Mandarynka i gujawa nadają lekkości oraz owocowej świeżości. Jest to zapach owocowy, bardzo świeży i lekki, w którym jednak dominuje paczula. Można by powiedzieć, że są to słodkie owoce posypane pieprzem. Zapach utrzymuje się na skórze około 6-7 godzin, projekcja jest blisskoskórna. Ja uwielbiam ich używać zarówno latem jak i zimą.

Barb

Jedne z nielicznych perfum, do których ciągle wracam. W tej chwili mam trzecią butelkę i tym razem jest to 100ml. Przyznaję, że o ile 30ml prezentuje się bardzo ładnie, to setka już niekoniecznie - butelka jest ciężka i nieporęczna, a w dodatku uparcie gubi korek.
Sam zapach jednak jest piękny! Na początku czuję skórkę mandarynki i kwaśne truskawki, po kilku chwilach morze kwiatów lipy z kroplą paczuli. Po paru godzinach lipa znika i zostaje tylko paczula delikatnie podbita ciepłem ambry.
Believe lubię najbardziej w sezonie wiosenno-letnim, gdy temperatura oscyluje wokół 20-25 stopni. W mocne upały mogą przytłaczać, w zimie wydają się nie rozwijać w pełni, lipowa nuta gdzieś znika, a według mnie to ona nadaje temu zapachowi charakteru.
Believe pachną moim zdaniem 10 razy ciekawiej niż przeciętny celebrycki zapach. Ba, mając do wyboru dzisiejsze "kreacje" w stylu Gabrielle Chanel, a Believe, bez wahania wybrałabym ten drugi.
Przestrzegam jednak - jeśli paczula zmienia się na Twojej skórze w samczego potwora - nie kupuj tego zapachu w ciemno. Pozostałych zachęcam do wypróbowania, zwłaszcza, że cena jest rewelacyjna.

justka_s

Dla mnie ten zapach jest ogromnym zaskoczeniem. Pozytywnym.To jest naprawdę dobry, fajny zapach. Letniaczek, rześki, nieco słodkawy, ale bardzo przyjemny.
Słodkawy sok mandarynkowy, nie sztuczny, nie ulepny. Potem wyraźnie wyczuwam kwiat lipy, który zresztą uwielbiam w perfumach. Nawet ta pralinka w bazie mi się podoba, bo nie jest nachalnie sztucznie czekoladowo-karmelowa. Pachnie tak, jak robiona trufelka z cukierni Sowa.I cały czas czuć wiercącą w nos paczulę, dzięki temu zapach jest rześki, nieco męski.
Jedyny minus to flakon - jakieś masakryczne, kanciaste narzędzie do samoobrony, bardzo nieporęczny i wielki.
EDIT: Użyłam go dzisiaj, jest dosyć chłodno. I jednak ten zapach potrzebuje wysokiej temperatury, takiej 25+ stopni. W chłodniejszy dzień nie rozwija się, wybija się tylko bardzo męsko paczula. I wydaje mi się, że dużo słabiej go czuć.

marta1990

Zdenkowalam dziś swój 30ml flakon. Kupiłam je w ciemno, zachęcona opiniami, które znalazłam w internecie. Było to w grudniu zeszłego roku, wtedy zdecydowanie byłam na nie - ja ich po prostu nie czułam. Pierwszy raz zdarzyło mi sie cos takiego, ze zakupiony zapach po użyciu był dla mnie zupełnie niewyczuwalny. Wróciłam wczesna wiosna, owszem różnica w odbiorze była znaczna. Zaczęłam je odczuwać, zaczęły na mnie grać. Jest to bardzo zmienny zapach. Jednego dnia wybrzmiewają dosyć męsko, innego z kolei ukazują bardzo słodkie oblicze, które mnie osobiście podoba sie najbardziej. Jest to bardzo fajna propozycja jesli szukamy dobrego zapachu, a mamy ograniczony budżet. Niestety ja mimo iż dostrzegam jego niewątpliwie zalety nie kupie go ponownie. Dla mnie jest zdecydowanie zbyt nietrwały, a projekcja jest najbardziej bliskoskorna jak to tylko możliwe. Przepytywałam wiele osób analizując ten zapach i wszyscy potwierdzili, ze musza byc bardzo blisko by coś poczuć. Ja lubię ciągnąć za soba ogon zapachu dlatego mimo iż cieszę się, że poznałam Belive to bez żalu wyrzucam flakon i z chęcią będę odkrywać inne piękne perfumy, szukając tych, ktore będę chciała zachować na zawsze.

Agniecha

Skusiły mnie pozytywne recenzje, tym bardziej, że lubię perfumy które maja w sobie męski pierwiastek.
Zamówiłam w ciemno i nie żałuję! Believe są extra :)
Początek kwaskowo - owocowy, rześki, z przyjemną paczulą. Później wyraźnie czuć lipę, pralinkową, stonowaną słodycz, ale jednocześnie coś lekko pikantnego i męskiego (może paczula tak się układa). Jest niebanalnie, ciekawie, fajowooo!
Nosiłam w okresie letnim, sprawdziły się wyśmienicie. Może niekoniecznie na upały, ale okres letni im sprzyja. Parametry mają dość porządne, a przy tym cena rewelacja. Zdecydowanie warte poznania. Kompletnie inne, niż reszta zapachów od Britney, one nawet nie pasuję do jej wizerunku... Z przyjemnością wrócę do Believe późna wiosną :)

PolaLawendowe

Jedyne perfumy Britney, które lubię. Podane tu nuty wskazują na słodziaka, ale na mnie ten zapach jest wytrawny i nieco męski, za co go uwielbiam! Zapewne wiciokrzew i paczula tak się dla mojego nosa układają. Ciemne dżinsy, biała koszula i ten zapach :-) Plus za piękną butelkę!

Gagatek9

Lubię wyszukiwać takie perełki :) Nie sądziłam, że za tak niewielkie pieniądze można kupić tak przyjemny i oryginalny zapach. Zamówiłam Believe zupełnie w ciemno, bo choć jesteśmy na półmetku jesieni to gdzieś tam w głowie robię już plany na wiosenno-letnie dni i wieczory. Dorzuciłam flakonik do zamówienia nie znając zapachu, z czystej ciekawości. Ma tyle pozytywnych opinii, że nie bałam się rozczarowania.

Na początku jest bardzo świeżo, czysto, może nawet da się wyczuć delikatne męskie nuty. Po chwili całość się wysładza, szlachetnieje i zaczynam się czuć jak na plaży w środku lata w jakimś egzotycznym kraju. Dookoła palmy, drinki z parasolką, a ja w kolorowym bikini podkreślającym złotą opaleniznę odpoczywam na hamaku. Relaks, beztroska, raj. Cudownie jest użyć takiego zapachu gdy za oknem szaleje wiatr i deszcz, przywołać w ten sposób wspomnienia letnich wieczorów i dni, choć na chwilę odpłynąć i zapomnieć o trudach codziennego dnia. Chyba czas na ponowne obejrzenie zdjęć z wakacji :)

Isabel

Zapach nietuzinkowy, wyróżniający się na tle innych celebryckich tworów, czego najlepszym potwierdzeniem są poniższe recenzje. Nie jedna marka mainstreamowa czy nawet niszowa mogła by tu zaczerpnąć inspiracji jak stworzyć perfumy świeże a jednocześnie posiadające głębię. Dla mnie osobiście Believe kojarzy się z egzotycznym drinkiem sączonym na słonecznej plaży, idealnie zmieszanym bez śladu ordynarnej słodkości, z chłodną bryzą paczuli i wytrawną praliną,dopełnieniem tego obrazu jest przepiękny, iskrzący niczym ziarenka piasku flakonik. W moim odczuciu to zapach na wskroś letni, i na tą też porę roku go zachowam.

ela812

Ale to jest "fajniuch"! Powaga!
Początek jest może taki sobie. Ot, wyraźne i kwaśnawe przy tym owoce. Ale w miarę upływu czasu robi się coraz przyjemniej. Owoce mieszają się z paczulą, żywicą i delikatnym posmakiem pralinek.
Sądząc z opisów, wyobrażałam sobie, że to będzie kolejny czekoladowy gourmandowiec. Ale bynajmniej. W nutach bazy zapach balansuje między aromatem dobrej jakościowo galaretki owocowej a mięciuchną skórką (w książkach spotykałam się kiedyś często z określeniem miękka "safianowa skórka", której zapach tak bym sobie właśnie wyobrażała). A może tak pachnie skórka tych owoców? Kto wie?
Nie jest to może odkrycie roku, ale bardzo porządnie sporządzony zapach. I jestem bardzo ciekawa, jak się będzie rozwijał w niższych temperaturach. Sprawdzę na pewno.
I co, można firmować celebryckim nazwiskiem dobre pachnidło? Można, jak widać!
(W każdym razie) I believe ;-)

mala9mi

Nie przepadam za zapachami Britney. Poza różową kulką, która jest "jakaś" (ok, ok wiem, że kicz ale ja ją darzę sympatią no i nie da się jej odmówić pewnej dozy oryginalności), reszta stanowi dla mnie jakąś niezrozumiałą, mało wyróżniającą się pulpę.

Miałam sobie dać spokój z poznawaniem dalszych kompozycji Britney ale odlewka z zapachem w mojej ulubionej perfumerii była tak tania, że stwierdziłam "aaa co tam, dorzucam do koszyka". Nie wiązałam z nią większych nadziei ale gdy przyszła, gdy tylko zapach wylądował na mojej skórze to wiedziałam, że muszę mieć ten dziwny, kanciasty flakon.

Zapach jest naprawdę intrygujący, nie ma nic wspólnego z zabójczą słodyczą różowej kulki ani nijakością reszty zapachów pani B. Ba! Gdybym nie wiedziała, kto firmuje ten zapach to w życiu bym nie zgadła.

Początek to owocowa słodycz. Ale nie cukierki a raczej owocowy sok. Żadnego cukru chrzęszczącego między zębami. Wyważona słodycz mandarynki i, jak mniemam, gujawy. Bo zapachu tego drugiego nie znam. Zaraz potem dostajemy dużą dawkę paczuli, która czasem faktycznie daje nieco męskawy efekt - bo często w recenzjach tego zapachu się spotykałam z zarzutem, że jest "męski". Ale zapach sam w sobie nie przypomina męskiej wody kolońskiej. Na mnie w każdym razie. Czasem paczula się tak dziwnie ułoży ale zazwyczaj jest grzeczna. W składzie widzę również praliny - dla mnie ich tu nie ma. Za to jak nic wyczuwam zamsz, zupełnie nie wiem dlaczego i skąd. Zapach nie jest w żadnym wypadku tandetny czy krzykliwy, nie jest przesłodzony. Dla mnie jest stonowany ale nie nijaki. Przypomina mi zapach luksusowego sklepu w którym część asortymentu stanowią akcesoria z prawdziwego zamszu. Żadnej chińskiej ceraty.

Ja wiem, że może nie każdy chce pachnieć sklepem ale jeśli ktoś się zraża "bo Britney" niech zweryfikuje swój pogląd testując ten zapach.

Trwałość bardzo dobra - 6-8 godzin, zapach wyczuwalny acz nie jest mocarny.

Flakon w setce to jakiś koszmar. Zamysł może fajny ale jest tak ciężki, wielki i nieporęczny, że trudno się go trzyma w dłoni.

violka123

Kupiłam w ciemno ze względu na to, że zawierają nutę zapachową: paczulę. W sumie jestem pozytywnie zaskoczona. Zapach jest taki letni, nie jest aż tak przytłaczający i może dlatego czegoś mi w nim brakuje. Mimo wszystko wart był swojej ceny.

Beata Maria

Zakupiłam po przeczytaniu zachęcających recenzji i dobrze zrobiłam! Kapitalny zapach w którym słodycz i ciepło nie jest zabijające a kompozycja ma niezłe pazurki:-). Przede wszystkim praliny które zbliżają ciut, ciut Believe do zapachów w stylu Euphorii i LVEB. Tangeryna pięknie przeplata się z wiciokrzewem. Kwiatu lipy nie wyczuwam, ale nie szkodzi, zapach jest bardzo dobrze skomponowany i zaskakująco dobrze się nosi.Trwałość w okolicach 5 godzin, projekcja na długość ramion. Flakon, o to jest coś w stylu Britney :-)- inny, kanciasty ale mniejsza pojemność jest poręczna.Może być wyróżnikiem na toaletce. Believe faktycznie jest godny polecenia.

Lady_Daisy

Zakup w ciemno... i... oczarowanie!
To jest dejavu, tylko nie wiem skąd. Ten zapach zabrał mnie w jakąś podróż. To jest jak wąchanie czegoś zupełnie nowego, ale jednocześnie znajomego. Jak przypomnienie jakiejś tęsknoty.

Piękny. Cytrusy i słodkość wibrujące na skórze przez wiele godzin. Czuję truskawkę, egzotyczne owoce i paczule...a wszystko delikatnie kwaskowato-słodkie, ale w ten przyjemny sposób. To jest jak muśnięcie wiatru z egzotycznego kraju.
Nie sądziłam, że to napiszę, ale zapach od Britney, to naprawdę małe arcydziełko. I to proszę państwa, w jakiej cenie!
Nie wiem, może ten zachwyt jest spowodowany tym, że zaczęłam je dopiero nosić, ale... nie spodziewałam się takiej niespodzianki!(zwłaszcza, że BS kojrzyłam jedynie ze słodyczą i raczej gęstymi, niezwiewnymi zapachami)...

grudzienszal

Uwielbiam ten zapach...zimą! Właśnie wtedy doskonale współgra z moją skórą. Zapach łagodnie owocowo-słodki, ale rześki, ze szczyptą pieprzyku przez co nie duszący i nie pudrowy- łagodnie muska nos.Niejeden zapach z wyższej półki wypadłby przy nim blado.BELIVE są idealne na każdą okazję do pracy,szkoły, na randkę i zakupy.Flakonik-śliczności!

perfumeholic88

Wyraźnie czuję w tej kompozycji truskawki, ale na szczęście bez syntetycznej nuty oraz jakiś inny, słodki owoc, być może to ta guajawa. Obecna jest także moja ulubiona paczula, ale jest łagodna, nie ´´gryzie w nos´´, ciekawie miesza się ze wspominanymi owocami. Słodyczy pralinek mój nos nie wychwytuje.
Believe to przyjemny, typowo letni zapach,który może i nie zaskakuje, ale jest miły w odbiorze i raczej nie odrzuci nikogo. Rzeczywiście nie jest tu ani za słodko ani za mdło,a sympatycznie owocowo z delikatnym paczulowym akcentem.
Odejme tylko ocene za flakon. W wersji 100ml jest strasznie nieporęczny.

newelka

Zapach odrzucił mnie zimą, wydawał się silny, męski, bardzo unisex. Jak słodycz landrynkowej, syntetycznej truskawki pomieszana z męską wodą po goleniu.

Jednak odkryłam niespodziewanie że przepięknie rozwija się w gorące letnie wieczory! :) Na mnie pachnie teraz dorodnymi, soczystymi, słonecznymi truskawkami w paczuli. Przepyszny zapach, bardzo intensywny i zmysłowy.

amanda

Zapach przyjemnie mnie zaskoczył , wiem nie powinno się mieć uprzedzeń , ale jakoś nie miałam wcześniej przekonania do zapachów od gwiazd estrady, filmu , wybiegów mody .
A tu wyczuwam najbardziej wiciokrzew , który nadaje delikatną świeżość a pralinki łagodną słodycz.
I właśnie ta kombinacja podoba mi się , ponieważ nie jest ani za słodko ani mdło .
 
Encyklopedia Perfum

Perfumy: 65745
Recenzje Perfum: 56339
Miłośników perfum: 17778
Czytelników online: 105

Zarejestruj się
Nowe Recenzje Perfum
DSQUARED²
Potion
autor Ibizer
Azzaro
Wanted
autor Maks
Najnowsze recenzje
Najnowsze komentarze
Etro White Magnolia autor lamaison
Creed Viking Cologne autor Beata Maria
Diptyque Eau Rihla autor Martiarella
Kilian A Kiss from a Rose autor JettatheOne
Popularne marki i zapachy
Skocz do góry

Fragrantica in your language:
| English | Deutsch | Español | Français | Italiano | Русский | Português | Ελληνικά | 汉语 | Nederlands | Srpski | Română | العربية | Українська | Монгол | עברית | Luxois Watches | Beauty Almanac |

Prawa autorskie © 2006-2021 Fragrantica.pl magazyn o perfumach - Wszelkie prawa zastrzeżone - nie kopiuj zawartości strony bez uzyskania pisemnej zgody. - zapoznaj się z Regulaminem strony i Polityką prywatności.
Fragrantica® Inc, San Diego, CA Stany Zjednoczone, kontakt z redakcją: [email protected]