Marki » A » skórzane « Grupy

Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn

Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn
Sponsored
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 5
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 2 Miałem: 2

główne akordy
drzewny
aromatyczny
ciepły korzenny
skórzany
ziemisty
dymny
Zdjęcia
Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Cuir Sacré Atelier des Ors dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Cuir Sacré marki Atelier des Ors to skórzane perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, Cuir Sacré został wydany w 2015 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Marie Salamagne. Nutami głowy są jagody jałowca, kardamon i cyprys; nutami serca są kadzidło, szafran i igły cedru; nutami bazy są skóra, wetyweria i cypriol.

Perfume rating: 4.33 out of 5 with 5 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Jagody jałowca Kardamon Cyprys

Środkowe Nuty
Kadzidło Szafran Igły cedru

Dolne Nuty
Skóra Wetyweria Cypriol

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 0
 
duża 0
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 0
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Cuir Sacré by Atelier des Ors.

Ten zapach przypomina mi...  
Absolue Pour le Soir
0 nie tak

Advertisement

Cuir Sacré Recenzje Perfum

adaszek
adaszek

A to dobre. Dobre pachnidło. Dobre jak guma mamba. Wszyscy mają mambe! Mam-i-ja! :P znaczy Mia-łem ;) Fajne jest to, że ta kompozycja wydaje się być tym, czym miała być. Skóry jednak tutaj niewiele, więc jakby się nie zgadzało.. jednak ja to sobie tłumaczę tak, że drugi człon nazwy Cuir Sacré ma znaczenie. Poświęcili skórę (w sensie że jej nie uświadczymy tak jakby to sugerowała nazwa, ale za to obronili się zapachem). Tajemnica. Coś czego nie zobaczą oczy, a i nos nie bardzo poczuje ;) ale jak się wczuć, wdrożyć mechanizmy poznawcze, zaufać naszym zmysłom i tchnąć świąteczną nadzieją w umysł, a potem dziurki nosa (i może serca!), to coś tam z tą skórą jest na rzeczy. Coś tam skapnie dla nas jak z wigilijnego stołu dla psiaka/kota, który jak mu nie damy nic, to nas odpowiednio zripostuje, bo tego dnia mówić będzie. I święta tu mi pasują, bo te perfumy mają w sobie coś z tych dni, choć są mroczne, wycieniowane, bez gwiazdy Dawida, co najwyżej betlejemską. A to wszystko przez Zbyszka, który podpinał choinkę i korki wywaliło w chałupie i cały ten dzień trzeba było spędzić po ciemku (kto gasi światło? – zapytała się Helena). Z pomocą przyszedł na szczęście neandertalczyk, który wymyślił czy wyłapał ogień, to odpalić można świeczkę. Sednem ich przygody dnia niech tutaj będzie Cuir Sacré, skupienie i cichy pomruk z niedalekiego lasu o ciemnym, niewybudzonym jeszcze poranku po którym mnich – kapłan, buszował w poszukiwaniu jagód do jego nowej nalewki na bazie naturalnych olejków o strzeżonej formule nazwany „Mnichem Ścichłem”. Usypia od razu Panie! ;) Bowiem kompozycję tą odbieram jako drzewno-aromatyczną. Pięknie zmieszaną jak niby różne odmiany drzew, a stojące w tym samym zagajniku. Przypominają mi o perfumach Amouage, z tym że bez tego ich przepychu, przesytu, ciężaru. Jeśli to buty, to na gumowej podeszwie. Jeśli parka, to ze sztucznym futerkiem. Jeśli majtki, to stringi – bo nie starczyło na cały materiał ;) haha. Zaznaczam, że chodzi mi o wrażenie zapachowe, bo cena to wiadomo. Złoto we flakonie pływa, to koszty se naliczyli spore jak na pożyczkach. Chyba, że to brokat ;) hhehe. A czemuż to wspomniałem o Amouage? Na co, hę? Kiego o nich trybisz? Bo widzę podobieństwo do męskiego Journeya, choć nie całościowe. Jest kardamon, są jagody jałowca. Niemniej to co najbardziej łączy mi się z zawartością tamtego czerwonego flakonu, jest cypriol. Na mnie o dziwo sporo się go pojawia. Ta ciemna zieleń (wojskowa), sucha i bym tak pejoratywnie powiedział zapylona nuta jak wysypany popiół tworzy wymiar sacrum od którego ciężko mi się oderwać. Jest dymnie, jest drzewnie, wciąż gdzieniegdzie przewija się lemonowy kardamon. Pachnie to jak piecyk gazowy, którego pełno jest u ludzi, którzy żyją w domkach na wsiach, a życie swoje zaczynali w czasie wojny. To ta charakterystyczna spuścizna, dawny czas, który nie został wyparty w ich sercach i której nie idzie się pozbyć. Po prostu ciężko się wyzbyć swoich korzeni. Tożsamość miejsca, tożsamość duszy, wspomnień, człowieka i jego drogi życia. Może właśnie to jest ta skóra? Którą mamy jedną i jakby nie da się jej na nowo posiadać. Czasem potrafimy wyjść z siebie, ale skóra jak była tak jest :) Oddziela nas od świata materialnego do tego niematerialnego. Od razu mi się przypomina koncepcja Platona, że „ciało jest więzieniem dla duszy”. A ja bym się go zapytał jakbym miał okazję z nim zrobić gadkę, a czym jest dusza dla ciała? :)) To ta tajemnica właśnie. Dużo też swojego udziału na mnie ma tutaj wetyweria. Gdy zaczyna dominować i przemieszczam się razem z nią jak ze wspomnieniami tych ludzi (i własnymi), to nie mogę się pozbyć wrażenia tego piecyka, w którym wielokrotnie było palone drewnem za zimy. Piecyk był biały, składał się z grubych płytek oddających ciepło, na długość miał ok. 2, może 2,5 metra. Długo przyjmował ciepło, więc w domu było z reguły zimno. Domownicy chodzili zatem w kożuchach do czasu aż się nagrzało. Ustanowiony w prawym rogu kuchni, tuż za gankiem (po tym jak się go minęło) i przy samych drzwiach wejściowych przedzielających kuchnie od tegoż ganku. Co by uciekać było łatwiej i gdzie uciekać przede wszystkim jakby kipiało z garnka ;) haha. Nie było techniki, zatem moc ognia nadawało się bądź ujmowało poprzez zdjęcie bądź dodanie metalowego „pierścienia”, było ich kilka o różnej wielkości. Inaczej mówiąc im większa przestrzeń pod garnkiem do ognia, tym szybciej się gotowało, jak zmniejszyć trzeba było ocieplenie ;)) to zakrywało się dziurę pierścieniami (jeden na drugi coś jak z matrioszką :P) i w ten sposób zmniejszało się oddziaływanie ognia na garnek. Mając w obrazie cały ten piecyk, to obrazem jego, a przede wszystkim tym jak pachniał - będzie dla mnie Cuir Sacré. Ten otwarty, nierozpalony jeszcze od rana piecyk nie może pozostać mi obojętnym. Nie do zapomnienia. Zapach tego popiołu pozostałego z nocy, tego trzaskającego odgłosu palącego się i łamiącego drewna o poranku, tego zapachu węgla, tej sadzy. To rozżarzanie ognia szufelką, żeby się szybciej rozpaliło, bo tak zimno jest i nagrzało nas. A potem oczyszczanie pieca nią samą ze spalonej, lecz niezanikłej zawartości. Nie mogę też tutaj nie wspomnieć o skojarzeniach, czuję tutaj ducha Encre Noire oraz lekko, ale tylko leciusieńko jak nucenie kołysanki przez mamę dziecku do snu - Sycomore Chanela. No i końcówka to już jest ten ślad skóry (ale bardziej to są lejce dla konia, który tego dnia przemówił i powiedział, że idzie na brydża), zatem nasilenie tej skóry, to jest to bardziej taki ślad mimiczny, drobna ryska, zmarszczka przy koncikach ust, którą wypełnimy jakimś pierwszym lepszym kremem z kwasem hialuronowym. I biorąc pod uwagę to poprzednie zdanie, no właśnie. To ciało dla duszy? czy dusza dla ciała? Taka świąteczno-noworoczna refleksja ;) Najlepszego!

Dec
18
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Atelier des Ors Cuir Sacré, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Atelier des Ors Cuir Sacré, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Cuir Sacré marki Atelier des Ors. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Cuir Sacré marki Atelier des Ors reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Inne z grupy skórzane
English Leather English Leather Black Rance 1795 Francois Charles Esteban Cuir Hermes Eau D`Hermes Pierre Guillaume Private Collection L`Oiseau de Nuit Jack Black Jack Black Signature Black Mark Boadicea the Victorious Vibrant James Heeley Cuir Pleine Fleur Susan D. Owens Heir Pierre Guillaume Private Collection Cuir d'Iris L`Artisan Parfumeur Traversee du Bosphore Puredistance M

Advertisement

Popularne marki i zapachy: