Perfumy w kulturze Zapachy Bazaru Czarownic w La Paz

Zapachy Bazaru Czarownic w La Paz

01/03/17 08:35:10 (7 komentarze)

przez: Luis E. Alipaz L.



La Paz. 

Spośród pięciu zmysłów zapach jest najlepszym sposobem przywoływania wspomnień. W przeciwieństwie do percepcji słuchowej czy wzrokowej, wspomnienia, które wywołuje zapach, mają zdolność odtwarzania w naszych umysłach także widoku i dźwięku. Żyjąc wiele lat za granicą, jedną z rzeczy związanych z domem w La Paz w Boliwii, za którą tęskniłem najbardziej, był zapach. Rozrzedzone powietrze w mieście mieszczącym się tak wysoko w górach (3640m n.p.m.), że ma się wrażenie jakby mogło się dotknąć chmur, to prawdziwy atak na zmysły. Zapach miasta od razu maluje pejzaże przyprawiające o zawroty głowy; dźwięki fletni pana, miejską muzykę oraz duży ruch uliczny tuż obok stada lam. To zapach miasta gdzie nowoczesność i historia idą w krok; gdzie milenialna mądrość zderza się z współczesnym pędem, jak niezatrzymana siła spotykająca nieruchomy obiekt. Paradoks wcielony.



Wejście do bazaru czarownic.

Gdy zacząłem planowanie tego artykułu, przejrzałem swoje najbardziej żywe zapachowe doświadczenia nabyte w tym mieście. Pierwszym miejscem, które przyszło mi na myśl, był Bazar Czarownic, jedno z najpopularniejszych tamtejszych celów turystycznych. Pamiętam jedną z pierwszych rad, jaką otrzymałem na temat pisania, truizm, ale prawdziwy – „Zawsze pisz z doświadczenia”, więc naturalnie spróbowałem przypomnieć sobie jego zapachy oraz doznania. Rzecz w tym, że w zasadzie nigdy nie byłem na bazarze czarownic jako klient. Jasne, że mijałem go tysiące razy, a nawet towarzyszyłem odwiedzającym przyjaciołom w zakupie dziwacznych talizmanów, ale jego tajemnicze opary, dymy, rytuały libacji oraz perfumy nie były tak dla mnie znajome.

Ten artykuł przedstawił więc wysoce kuszącą propozycję – doświadczenie bardzo znajomego miejsca mojego rodzinnego miasta, świeżymi i nowymi oczami oraz nosem. Uzbrojony w swój aparat, pieniądze oraz chętne nerwy węchowe, rozpocząłem moją pierwszą boliwijską zapachową przygodę. Próbując dołożyć wszelkich starań, by wyglądać jak tubylec oraz unikając turystycznej miny na twarzy, przeszedłem obok tłumów w centrum miasta, w górę niewielkiego (dla boliwijskich standardów) wzgórza oraz skręciłem w prawo, do magicznego świata zapachów.



Płody lam

Bazar Czarownic to w rzeczywistości długa kręta ulica skrywająca się w cieniu nowoczesnych wielopiętrowych budynków, kilka przecznic za kolonialną hiszpańską Bazyliką z 1758 roku. To widok prosto z powieści o Harrym Potterze. Jeśli znacie te książki, pomyślcie o ulicy Śmiertelnego Nokturnu.

Andezytowe oraz steatytowe talizmany szczęścia są sprzedawane tuż obok ziół na eliksiry miłości, emulsji, oraz straszliwych widoków martwych płodów lam przeznaczonych dla starożytnego rytuału. Powietrze wypełnia zapach znajomych ulicznych potraw i ciastek wymieszany z zapachami cierpkich maści oraz mentolowych wcierek. Zakup czegoś ze stoisk czarownic nabędzie wam prawo do zrobienia zdjęcia; te lokalne wiedźmy są nie tylko magiczne, ale także obrotne! Mój portfel stał się dużo lżejszy tego popołudnia.

Stworzyłem plan na temat tego co się stanie: podejdę do różnych czarownic, z różnymi dolegliwościami i zmartwieniami, oraz zrobię wszystko, co zalecają; popłynę na nieważne jak głęboką wodę.


Andezytowe i steatytowe bożki

Moją pierwszą dolegliwością był ostry kaszel. To okazało się być prawdą, więc wyjaśniłem pierwszej „brujita” (mała czarownica po hiszpańsku) moje objawy oraz zapytałem, co mogłaby polecić. Położyła dłonie na moim gardle i poprosiła, bym zakaszlał. Dłonie na klatkę piersiową i znów kaszel. „Ma pan problem z wyrażaniem uczuć”, ogłosiła. Bezbłędnie! Zajęła się małą kuchenką elektryczną, sporządziła pachnącą miksturę, której kubek dała mi do wypicia.

Zapach otuchy mojego dzieciństwa zaatakował moje zmysły i ogrzał me serce. To popularny boliwijski domowy lek: zioło, które my lokalni nazywamy Wira-Wira, a erudyci botanicy nazwaliby Achyrocline satureioides, ugotowany w mleku i cynamonie oraz posłodzony miodem.



Napar Wira Wira na kaszel

Samo zioło ma zapach prawie nie do opisania: kojący i ziołowy; mieszanka słodkiej lukrecji oraz rumianku wraz z dymną wanilią. Mleko, cynamon i miód sprawiają, że napój jest kremowy oraz apetyczny. Zdecydowanie powinienem zamknąć go w butelkę i sprzedawać. Może komuś Eau de Wira-Wira? Przypomniał mi się Fleu du Male Gaultiera, jedne z moich ulubionych perfum wszech czasów. Może geneza mojej bliskości do tych perfum leży we wspomnieniach o Wira-Wira. Po tym, gdy „brujita” dała mi garść swych cudownych ziół, kazała pić jej napój trzy razy dziennie oraz wręczyła rachunek, radośnie ruszyłem do następnego stoiska.


Doña Eufrasia, miejscowa uzdrowicielka.

Mojemu kolejnemu obiektowi badań powiedziałem, że miałem bardzo ciężki rok i potrzebowałem odwrócić zły los w tym roku, co nie było kłamstwem. Powiedziała mi, bym do niej podszedł. Zbadała mnie oraz westchnęła. „Twoje oczy straciły iskrę. Musisz oczyścić się z przeszłości oraz chronić swoją przyszłość”. Oj! Poprosiła mnie bym poszedł za nią na zaplecze sklepu. Obawiając się najgorszego, żałowałem, że nie poprosiłem mojej matki, by towarzyszyła mi w tym eksperymencie. Zaufajcie mi, żałowalibyście też, gdybyście wstąpili do sklepu pełnego wiszących płodów lam, trucheł nietoperzy, skór węży oraz lakierowanych ropuch. Niecierpliwa kobieta poprosiła mnie, bym zdjął koszulę oraz spodnie. To nie był dobry znak. Pamiętając własną obietnicę przyłożenia się, posłuchałem niechętnie. I stałem tak, w mojej bieliźnie, na stosie kilku brudnych ręczników. Zanim się zorientowałem, zostałem hojnie spryskany ciepłą, zielonkawo-brązowawą wodą, którą dopiero co nalała do prostego atomizera. Świeży zielony zapach odgonił moje lęki odnośnie bycia kąpanym w herbacie ze skrzydeł nietoperza czy czegoś podobnego.

Rozmaryn, ruta, szczodrzenica sitowata oraz żabi talizman z andezytu

Okazało się, że koktajl składa się z czegoś, co, według andyjskich tradycji było bardzo silnie ochronnymi roślinami: szczodrzenicy sitowatej, rozmarynu oraz ruty. Odkrywam, że dwie z nich mają nieco cytrusowy sznyt. Ruta przypomina mi trochę ziołową lemoniadę lub mojito, podczas gdy szczodrzenica sitowata przynosi na myśl skórkę pomarańczy. Dodatek do mikstury rozmarynu sprawia, że czuję się, jakbym nurkował w butelce sosu do letniej sałatki.

Po osuszeniu się oraz próbie odzyskania własnej godności, otrzymałem andezytową rzeźbę w kształcie żaby, przynoszącą dobrobyt. Szukając podobieństwa w świecie zapachów, znalazłem cztery perfumy, które zawierają te zioła w swojej kompozycji. Więc następnym razem, gdy będziecie potrzebować „oczyszczenia siebie z przeszłości oraz ochronienia przyszłości”, możecie rozważyć rozpylenie “Alba” Acqua Delle Langhe, “Corallo” Profumi di Pantelleria, “Ophelia Botanical Perfume” Esscentual Alchemy lub “Marterosso” Battistoni.

Moja ostatnia wizyta przebiegła u starego mężczyzny należącego do starożytnej tradycji wędrownych uzdrowicieli zwanych Kallawaya lub Yatiri. Zbierają się oni w małej alejce tuż obok właściwego bazaru czarownic, którą ochrzciłem Aleją Czarnoksiężników (haha!). Ci uzdrowiciele noszą cały zestaw magicznego i duchowego asortymentu w swoich torbach na ramię, które nazywają chuspas. Są oni najbardziej znani z rytuału „nowego domu”, który odprawiany jest, gdy budujemy dom lub wprowadzamy się do nowego mieszkania. Rytuał ten wymaga spalenia ofiary Pachamama lub matce ziemi. Kupiwszy wszystkie składniki, poszedłem dalej do następnego zaplecza. Czułem się, jakbym przeszedł przez portal. Było to w rzeczy samej zaplecze sklepu, ale można by powiedzieć, że było to pomieszczenie starożytnego domu kolonialnego. Ściany zostały obdarte z tynku odsłaniając niewypalane cegły. Niewielki ogień palił się w zimnym mimo tego pomieszczeniu. Uzdrowiciel postawił mały mosiężny talerzyk na ogniu oraz poprosił mnie, bym podał mu wszystkie kupione przeze mnie składniki.

Ofiara Pachamama

Składniki obejmowały Palo Santo dla ochrony, liść koki dla wytrzymałości, zestaw cukrowych figurek oraz słodycze, których bardzo pragnie Pachamama, wraz z budzącymi postrach płodami lam jako przypomnienia kruchości życia. To prawdopodobnie jeden z najsilniejszych zapachów, które napotkałem, ale zupełnie nie jest on nieprzyjemny. Dla mnie to jakby synteza Boliwii, w której dorastałem. Zapach karnawału, odwiedzin jeziora Titicaca, wielkanocnej mszy katolickiej oraz powitalnej herbaty, którą dostawałem na mój lęk wysokości ilekroć wracałem do domu z moich podróży. Może to fakt, że byłem daleko od domu tak długo, może ten rytuał naprawdę działa, może to nawet chemiczny wpływ kombinacji składników na mój mózg sprawił, że uczucie ogromnej ulgi zstąpiło na mnie, a łzy zaczęły lecieć. Wiadrami! Stary Yatiri poklepał mnie lekko i pocieszająco po plecach, zapewniając, że to normalne. Podczas zakopywania popiołu wraz ze śmieciami, powiedział: „Negatywność odeszła. Ludzie, którzy uczynili ci zło, dostaną za swoje”. Po tym intensywnym doświadczeniu zdecydowałem, że czas wrócić do realnego świata.

Południowa strona Bazaru Czarownic

Z każdym turystą oraz przechodniem trzymającym się ode mnie z daleka z powodu wszystkich tych ostrych zapachów które roznosiłem, rozśmieszony przez moje dobrowolne męki, opuściłem to prawdziwie fascynujące miejsce. Jeśli wszystko, co powiedzieli i zrobili zadziała, ten rok powinien być wypełniony pieniędzmi, powodzeniem oraz miłością; sprawiedliwość dotknie tych, którzy życzą mi źle, a mój wigor wywoła zazdrość wszystkich tych, którzy na mnie spojrzą. Brzmi trochę zbyt pięknie, by było to prawdziwe, ale jedna rzecz jest pewna, już po 24 godzinach od wypicia napoju Wira-Wira mój kaszel zniknął, jakby magicznie...

Zdjęcia: Luis E. Alipaz L. & www.cclp.gob.bo
 

Luis E. Alipaz L. jest reżyserem scenicznym, dramaturgiem, byłym dyplomatą pracującym jako Kulturalny Attachè Ambasady Boliwijskiej w Waszyngtonie. Luis od najmłodszych lat udziela się w operze i teatrze muzycznym, a jego fascynacja wykorzystywaniem perfum i zapachów w celu oddania emocji i przeżyć skłoniła go do współpracy z portalem Fragrantica. 

---

Silicarous

 

 



Poprzedni Perfumy w kulturze Następny


Advertisement

vilka80
vilka80

Bardzo ciekawy artykuł. Dzięki :)

Jan
04
2017
silicarous
silicarous

Dziękuję :). Dobry tekst, tłumacząc go sama czułam się jak na Bazarze Czarownic tak trochę. ;)

Jan
04
2017
Niszka
Niszka

Ysabell, na zdjęciu kliknij prawym przyciskiem myszy i otwórz zdjęcie w nowej karcie, będzie większe. :)

Jan
04
2017
Beata Maria
Beata Maria

Kapitalna zapachowa podróż.Silicarous, dzieki za tłumaczenie:-).
Jakże wielu artystów sięga do własnych wspomnień, zwłaszcza dzieciństwa tworząc swoje dzieła. Z zapachami nie może być inaczej.
Zaintrygował mnie ten Bazar czarownic. W Boliwii nie byłam ale wszystko przede mną! Wątpię jednak abym bez jakiegoś zaufanego, lokalnego przewodnika zdecydowała się na takie rytuały jak autor artykułu. On de facto wrócił do siebie i spotkał się ze znanym.Wiem jednak, że w poszukiwaniu antidotum lub czegoś co nam pomoże w konkretnej sprawie, sytuacji, okoliczności- jesteśmy sięgnąc po najbardziej wyszukany, wymyślny sposób aby osiągnać cel, po nieznane. Zawsze towarzyszą temu zapachy w różnych formach.

Jan
04
2017
joanna01987
joanna01987

Czytałam artykuł z zapartym tchem. Po przeczytaniu mam ochotę na podróż do Boliwii .

Jan
04
2017
ysabell
ysabell

Świetny artykuł, dziękuję za tłumaczenie! Szkoda trochę, że zdjęcia się nie powiększają, bo bardzo mnie zaintrygowały te obrazki :D

Jan
04
2017
Izabela
Izabela

Silicarous dzięki za tłumaczenie. Artykuł wspaniały.

Jan
04
2017

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Bonbon Spring SummerViktor&Rolf
Bonbon Spring Summer

Sun Pop Green FusionJil Sander
Sun Pop Green Fusion

Sun Pop Coral PopJil Sander
Sun Pop Coral Pop

Sun Pop Arty Pink Jil Sander
Sun Pop Arty Pink

Sunkissed DreamsHawaiian Tropic
Sunkissed Dreams

Island ResortHawaiian Tropic
Island Resort

Summer DreamsHawaiian Tropic
Summer Dreams

Golden ParadiseHawaiian Tropic
Golden Paradise

Evening Rose D`OrAerin Lauder
Evening Rose D`Or

Tangier Vanille D`OrAerin Lauder
Tangier Vanille D`Or

1881 SignatureCerruti
1881 Signature

Pure Grace Summer SurfPhilosophy
Pure Grace Summer Surf

First Instinct for HerAbercrombie & Fitch
First Instinct for Her

Leather SensationByblos
Leather Sensation

Metal SensationByblos
Metal Sensation

Solarissimo MarettimoAzzaro
Solarissimo Marettimo

Musk MalakiChopard
Musk Malaki

Bonjour SeñoritaTous
Bonjour Señorita

Mia Me MineHalloween
Mia Me Mine

Gisada UomoGisada
Gisada Uomo

Gisada DonnaGisada
Gisada Donna

KastellorizoMaison de Parfum Berry
Kastellorizo

AdoualaMaison de Parfum Berry
Adouala

Ambre 35Maison de Parfum Berry
Ambre 35

Coeur NoirMaison de Parfum Berry
Coeur Noir

Violette RebelleMaison de Parfum Berry
Violette Rebelle

PortraitMaison de Parfum Berry
Portrait

CathédraleMaison de Parfum Berry
Cathédrale

Éblouissants RefletsMaison de Parfum Berry
Éblouissants Reflets

MystiqueMaison de Parfum Berry
Mystique

Popularne marki i zapachy: