Publicystyka Wielki kod bieli

Wielki kod bieli

05/21/16 04:53:52 (4 komentarze)

przez: Elena Vosnaki

 
Zastanawiające jest, czy suma całego widocznego w spektrum światła, np. koloru białego, naprawdę może mieć tylko jedno znaczenie? Branża perfumeryjna już od dawna używa olfatorycznych i wizualnych kodów w różnorodny sposób. Weźmy na przykład strukturę szypru; mogliśmy powąchać Ma Griffe i powiedzieć:” to najprawdziwszy szypr”, a następnie przesunąć wzrok odrobinę w prawo i znaleźć wersję „owocowego szypru” w Mitsouko i Femme. Jednak później szypr zmienił kierunek i jest obecnie określeniem takich zapachów jak SJP Lovely czy Guerlain Idylle, które są raczej innym doświadczeniem, nieprawdaż? W podobny sposób zauważyłam niedawną zmianę kierunku perfum zgromadzonych pod wspólnym płaszczem „ bieli”.
 
Dawniej kolor biały określał “białe kwiaty”, czyli kwiatowe zapachy bazujące na naturalnie „rozleniwionych” roślinach o białych płatkach (tj. posiadających molekułę pachnącą czymś pomiędzy kulką naftaliny a fekaliami). Te kwiaty to m.in. jaśmin, gardenia, kwiat pomarańczy i tuberoza, które mają miliony fanów, co wyjaśnia komercyjną potrzebę posiadania przez każdą perfumeryjną markę chociaż jednego „białokwiatowca” w swojej kolekcji.
 
Agnes Cecile "In Trouble She Will"
 
Biel sugeruje również minimalistyczną estetykę, która stała się znaczącym czynnikiem w dwóch segmentach rynkowych: markach z wpływem japońskim, nawet jeśli nie są technicznie japońskie (patrz np. Jil Sander Style albo Sun eau de toilette) i współczesnych markach niszowych z modernistycznym podejściem (patrz Malin & Goetz Synthesized Musk albo Zarkoperfume Molecule 234 38). Istnieje oczywiście także odniesienie do „białego piżma” opartego na ogromnym komercyjnym sukcesie The Body Shop i Jovan’a, które raz jeszcze przenoszą nas do minimalistycznej estetyki.
 
Pomimo wszystko, NIE MOŻNA stworzyć NIEPRZEJRZYSTEGO, BIAŁEGO płynu. A nawet jeśli można, nikt i tak nie chciałby go używać. Dlatego też te „białe” perfumy nienależące do kategorii kwiatowej są zazwyczaj przejrzyste z „bielą” zaznaczoną jedynie przez opakowanie lub nazwę (chociażby Montale White Aoud).
 
John Biebel, plastyk i autor, zasugerował co następuje:
 
"Marketingowcy w Stanach Zjednoczonych napotkali masowy protest konsumentów z powodu błędu dotyczącego sugerowania koloru. W 1992 roku na rynku pojawiły się tzw. produkty typu "clear". Wszystko, od piwa, przez colę, po paliwo, nie tylko reklamowano jako "czyste", ale także fizycznie było klarowne i pozbawione koloru. Wszystkie te produkty były bezbarwne i wyglądały identycznie jak woda. Trend utrzymywał się przez mniej więcej dwa lata, aż w końcu konsumenci zdecydowanie go odrzucili. Dla wielu było coś nienaturalnego w poddanym fermentacji napoju smakowym, który nie miał żadnego koloru. Było to przeciwieństwo czerni: całkowicie usunęło tajemnicę. Czysty, przejrzysty kolor, który miał świadczyć o prostocie, zwyczajnie wyglądał sztucznie. Tymczasem niektóre przezroczyste, idealnie bezbarwne perfumy świetnie utrzymują się na rynku, a więc nie jest to całkowicie zły pomysł w świecie zapachów, jednak trzeba pamiętać, że niosą one ze sobą konkretne właściwości. Perfumy bezbarwne odniosą sukces, jeśli skrywają transparentny, nieskomplikowany zapach.."
 
Miałam dokładnie takie same przemyślenia, gdy trzymałam w dłoni gładki, biały kształt flakonu Clinique Aromatics in White (który został później uzupełniony analogicznie identycznym w kolorze czarnym). Zapach perfum Clinique jest niezwykle piżmowy, co idealnie odzwierciedla ustanowiony „kod” dla „bieli”. To jednocześnie wyraźnie „czysto paczulowe”, kwiatowe piżmo! Przechowywałam tę perełkę w strumieniu mojej pamięci pod godnymi zapamiętania wspomnieniami zanim myśl nie kazała mi przypomnieć jej sobie w każdym szczególe.
 
 
Współczesne dzieła utrzymują mnie w przekonaniu, że ostatnio odrębna kategoria pewnych zapachów paczulowych uzurpuje sobie prawo do kodu bieli poprzez między innymi White Patchouli Toma Forda i Aromatics in White Clinique jako przodujące przykłady. Wyodrębnienie paczulowego alkoholu i destylatów jest możliwe poprzez częściowe oczyszczanie i krystalizację. Końcowe produkty zachowują zapach paczuli bez „ziemistych”, „brudnych” aspektów, które odwołują się do hipisów z lat 60’ i podświadomego utożsamiania się z grupami Bohemy z marginesu społecznego. Jest to sposób, który pozwala ci zjeść całe ciasto i jednocześnie zachować je w całości - albo prawie w całości.
 
Wstępna analiza bazy portalu Fragrantica wskazuje, że istnieją co najmniej dwa inne zapachy “biało-paczulowe”: Al Mushba’s i Rituals No.7 (również zapakowane w białe pudełka). I nagle biel jest wszędzie! 
 
Występuje także biały zamsz ze swoimi kokieteryjnymi, luksusowymi powiązaniami (Tom Ford, patrzę na ciebie!) i biała skóra (Bella Bellissima, Givenchy Cuir Blanc oraz Pierre Cardin Cantaure Cuir Blanc). Jeśli pomyślicie nad tym logicznie, na pewno zapytacie: „jak można w ogóle rozróżnić zapach ‘białej skóry’ od jakiegokolwiek innego jej koloru”. I będziecie mieli rację.
 
 
Do tego jest jeszcze biały tytoń! W tym przypadku odniesienie do białego jest uroczym odzwierciedleniem dwóch faktów: maluteńkie kwiatki tabaki w kształcie trąbek rzeczywiście są takiego koloru; po drugie ich zapach jest delikatnym wspomnieniem narkotycznych nut prawdziwego białego kwiatu - jaśminu.
 
Wszystkie jednak mają wspólne drzewne tło, na którym pewna grupa paczuli i cedru/ Iso E-Super razem z czystym piżmem grają główne role; bez reszty ludzka fantazja, zwycięstwo wytworności nad dziełami natury.
 
 
Powyższe zapachy ze swoim niezwykle współczesnym uzupełnieniem o uniseksowe nuty drzewne, wytrawne piżmo i metafizyczną „aurę”, która je otacza, gromadzą się wokół nurtu, który definiuje na nowo kody marketingu; wielkiego białego rekina, który zniszczył wszystkie rozgałęzienia zapachów biało-kwiatowych, a teraz kroczy przez abstrakcyjne bariery ludzkiej percepcji. I może to robić jeszcze przez długi czas.
 
---
madame_no


Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Beata Maria
Beata Maria

Ciekawe, bardzo ciekawe. No coż, perfumiarze to artyści a każdy artysta ma własną wizję. Wszystkiego.Zatem, również kwestia bieli ma tak wiele odsłon :-). Mnie zachwyca metaliczna biel w zapachu Craft Andrea Maack ale jestem otwarta również na inne doświadczenia zapachowe.
Dzięki za tłumaczenie.

May
25
2016
Izabela
Izabela

Dzięki madame_no za tłumaczenie! Świetnie się czytało.

May
21
2016
ysabell
ysabell

Bardzo lekko się czytało, ciekawy tekst. Zgadzam się z Sugarfairy, mam inne spojrzenie na bel :) Miło było zobaczyć zupełnie inną perspektywę.

May
21
2016
sugarfairy
sugarfairy

Wygląda na to, że perfumiarze mają zupełnie inne pomysły na oddanie bieli poprzez zapach, niż miałabym ja. :D Przejrzałam sobie perfumy wdg koloru białego i chyba żaden nie odpowiadał moim wyobrażeniom, a są one zbliżone do ukochanego Teint de Neige, które moim zdaniem - choć nie dosłownie - również mają ilustrować biel (nazwa "Barwa Śniegu" jest dość jednoznaczna).
Ze znanych mi kompozycji "biało" widzę również Terracottę Guerlain i Ivoire od Balmain.

May
21
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: