Publicystyka Spacerując pod rękę – historia perfumowanych rękawiczek

Spacerując pod rękę – historia perfumowanych rękawiczek

07/17/16 03:53:33 (10 komentarze)

przez: Juliett Ptoyan

Jak wiele dobrych rzeczy, tak też tradycja perfumowania rękawiczek pochodzi z Włoch. Pod koniec XV wieku potomek starej, rzymskiej rodziny, Muzio Frangipani, stworzył proszek składający się z piżma, cywetu, zmielonego korzenia irysa, oraz pewnych innych składników, które, opierając się na legendzie, były używane przez Katarzynę Medycejską w celu zamaskowania zapachów w Pałacu Fontainebleau.

Niektóre źródła twierdzą, że twórcą tego pulvilio (perfumowanego proszku – przypis tłumacza), był René le Florentin, osobisty perfumiarz królowej-matki (znany również jako dworski truciciel), ale wersja, że Frangipani był tym, który ten biznes rozpoczął, wydaje się bardziej logiczna.

Katarzyna Medycejska i jej syn, Karol IX, król Francji

Muzio Frangipani służył na dworze Karola IX – syna Katarzyny Medycejskiej – więc byłoby zaskakujące, gdyby zakładać, że tych dwóch perfumiarzy służących na jednym dworze, nie znało się wzajemnie, - co sprawia, że jest bardzo prawdopodobne, że chwała René le Florentin wykraczała daleko poza jego pachnące eksperymenty, podczas gdy w rzeczywistości nie każdy z nich może być przypisywany jego osobie.

Sprawa proszku to potwierdza: Frangipani może być uznany za pewnego rodzaju "autora widmo" sztuki perfumeryjnej. Ale nadal, jak historia pokazuje, nie tylko on, ale także jego wnuk, Mercurio, który jako pierwszy poprawił trwałość perfum łącząc aromatyczne substancje z alkoholem, i który stworzył "Amour’s Sights” i "Frangipan" – wody, które, na przykład, zostały wymienione przez Dmitrija Mereżkowskiego (w powieści Antychryst. Piotr i Aleksander) i stały się pierwszymi perfumami, którymi w tym czasie marszałek Frangipani aromatyzował swoje rękawiczki.

Wkrótce ten zwyczaj stał się wszechobecny w kręgach dworu Ludwika XIII (używano nawet terminu "rękawiczki Frangipaniego"), a specjalnie przeszkoleni ludzie (którzy 30 lat później, w 1656 roku uformowali Cech Perfumowania Rękawiczek) byli zaangażowani w aromatyzację tych akcesoriów.

Za panowania Ludwika XIV, Króla Słońce, Cech Rękawiczników uzyskał patent Les Statuts des Maitres Gantiers Parfumeurs (Statut Mistrza Perfumowania Rękawiczek), a sam przemysł znacznie się rozrósł zarówno we Francji, jak i za jej granicami. Rękawiczki perfumowano na dwa sposoby: przez zanurzenie ich w aromatycznym roztworze, lub wcieranie w nie aromatycznej pasty lub wosku, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz.

Ostatecznie producent akcesoriów mógł być rozróżniany po intensywności zapachu: aromaty z Francji były opisane jako słabe lub delikatne (z bazą fiołka, irysa lub kwiatu pomarańczy). Pierwszym domem, który rozpoczął perfumować rękawiczki na skalę przemysłową był Galimard, założony przez Jeana de Galimarda w 1747 w Grasse, we Francji.

Można spokojnie powiedzieć, że rozwój branży rękawiczek nie szedł sprawnie: w 1685 roku Ludwik XIV odwołał Edykt Pacyfikacji (prawa uzyskane przez protestantów–Hugenotów do wyznawania swojej religii). W całym kraju rozpoczęły się prześladowania, co wpłynęło na Grenoble i Grasse, gdzie były skoncentrowane główne fabryki i pracownie. Wielu rzemieślników zostało zmuszonych do opuszczenia miast, ale Grenoble było w niezwykły sposób nieugięte, a w XVIII wieku stało się liderem w produkcji skórzanych akcesoriów, co pozwalało mieszkańcom czuć się mniej lub bardziej bezpiecznie (w 1787 roku w Grenoble istniały już 64.firmy produkujące perfumowane rękawiczki).

Aż do połowy XIX wieku perfumowane rękawiczki były uznawane za towar luksusowy, ponieważ ze względu na złożony proces produkcji, tylko bardzo bogaci ludzie mogli sobie na nie pozwolić. W 1834 roku mistrz rękawicznictwa Xavier Jouven wynalazł palnik i prasę do cięcia, co sprawiło, że produkcja tych akcesoriów stała się znacznie prostsza i producenci mieli możliwość dotarcia do szerszego grona odbiorców. W tym samym czasie ich obszar dystrybucji się rozszerzył: na przykład, rękawiczki Madame Auguste Perrin (VVE Perrin fils et Cie: znaną później jako Le Gant Perrin) były sprzedawane w wielu krajach Europy, a od 1869 roku także w Ameryce.

Biznes aromatyzowania rękawiczek nie pozostawał jedynie w rękach mistrzów kaletnictwa: od XVIII – XIX wieku również perfumeryjne domy zaczęły angażować się w ten rynek. Najbardziej uderzającym przykładem w tej grupie jest L.T. Piver, dostawca na francuski dwór Ludwika XVI, a także wybór domu przez Sarah Bernhardt i rodziny Napoleona. Jeszcze jedno ważne wydarzenie, które jest związane z perfumeryjnym domem, jest wypuszczenie w 1872 rękawiczek Guerlaina, co oczywiście było związane ze stworzeniem perfum Cuir de Russie.

Wracając do współczesności, wypada wspomnieć o domu Maitre Parfumeur et Gantier Jean-François Laport’a, który powstał w 1988 roku zainspirowany historią mistrzów rękawicznictwa, oraz ogólnie Złotym Wiekiem Perfum; który oferuje – poza dobrymi perfumami – pachnące rękawiczki (które jednak nie są wykonywane przez samą firmę, ale we francuskich pracowniach).

Jeszcze jedna próba ożywienia tej tradycji była podjęta przez Guerlain: w ubiegłym roku francuski dom perfumeryjny wraz ze studiem Agnelle (które wcześniej pracowało z Celine i innymi luksusowymi markami), wypuścili dwie pary aromatyzowanych rękawiczek: Le Gant La Petite Robe Noire (model wycięty, zaimpregnowany mieszanką zapachów, która przypomina perfumy o tej samej nazwie) oraz Le Gant du Parfumeur (rozszerzający się model, który pachnie podobnie do Mitsouko), które są dostępne w butiku Guerlaina na Polach Elizejskich.

To samo zrobił L'Artisan Parfumeur, w 2012 roku we współpracy z Causse: wydał limitowaną edycję pary rękawiczek aromatyzowanych perfumami Mure et Musc Extreme. Konieczne jest aby pamiętać, że te współczesne perfumowane rękawiczki są akcesoriami, których zapach jedynie ma nam przypominać oryginalny aromat perfum: formuła, mimo wszystko, musi być różna od formuły perfum, tak samo jak produkty z linii kąpielowej i z samej linii perfum nigdy nie są dokładnie takie same.

Temat perfumowanych rękawiczek i akcesoriów w obecnych czasach przeżywa odrodzenie (mam na myśli skórzaną bransoletkę Francisa Kurkdjiana, nową kolekcję biżuterii Kiliana Hennessy, stare wydania perfum w kremie, znajdujących się w wisiorach, itp.). Moim zdaniem, jest to związane z dążeniem klientów do przedłużenia trwałości zapachu, ale także z chęci niszowych marek, aby przede wszystkim, wspierać lub podnieść swój status. Bądź inny albo zginiesz w tłumie, rozumiesz.

Co sądzicie o pachnących rękawiczkach? Czy je perfumujecie? Jeśli tak, to jakich perfum używacie?

---

Tłumaczenie: Izabela



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Surykatka
Surykatka

Świetny artykuł:) Wielkie dzięki Izabelo za tłumaczenie:)

Jul
18
2016
Zombianka
Zombianka

Izabelo, świetny artykuł, dziękuję! :)
Rękawiczki noszę rzadko, nawet zimą często zapominam o nich przez zwykły pośpiech, ale na jakieś większe, staranniej planowane wyjście chętnie zabieram skórzane- na kolację czy imprezę, albo czarne zamszowe- jeśli to wyjście do teatru itp. Wtedy perfumuję je Dahlią Noir edp Givenchy- bardzo mi odpowiada to połączenie. :)

Jul
18
2016
Arttemiss
Arttemiss

Izabelo gratki i wielkie dzięki za tłumaczenie! :))

Jul
18
2016
liczi
liczi

Parę lat temu odkryłam świetny sposób przedłużania żywotności zapachu perfum, własnie przez spsikanie skórzanej bransoletki. Mam ich kilka i w tej chwili każda ma swój przydzielony zapach. Zauważyłam też, że stosując na skórę odnajduję nuty perfum, których nie czuję na własnym ciele. Tak jest min z likierową wersją Womanity TM, na bransoletce czuję orzechy laskowe podczas gdy na nadgarstku nigdy, ciekawiej pachnie Silver Iris CA, czy zaczarowany las. Polecam przetestować.
Artykuł fajny i świetne tłumaczenie :)

Jul
17
2016
Izabela
Izabela

Mnie zaintrygował wątek dworskich trucicieli. Doczytałam z innych źródeł, że w tamtych czasach szlachta nosiła takie bawełniane pantalony. Taki nadworny perfumiarz-truciciel wymyślił bezwonną miksturę, w której moczył takie pantalony. Trucizna zaczynała działać dopiero pod wpływem potu i ciepła ludzkiego ciała. I taki nieświadomy człowiek ubrany w żrące pantalony umierał w cierpieniach.
Okrutne.
Jak widać ten sam człowiek mógł zrobić piękną miksturę do perfumowania jak i śmiertelną truciznę.

Jul
17
2016
ela812
ela812

Ja również bardzo dziękuję za artykuł, akurat czytam "Pachnidło", więc nazwisko Frangipani jak najbardziej budzi skojarzenia ;-)

Jul
17
2016
TrulyViciousTaste
TrulyViciousTaste

Tak poznałam Womanity Muglera - z rękawiczki. Nie była to oczywiście jakaś specjalna rękawiczka perfumowana przez producenta, ale zwykła "zimówka". Pamiętam dokładnie ten dzień, kiedy jadąc do pracy na zebranie psiknęłam pospiesznie z próbki na rękawiczkę, a później całą drogę w jedną i drugą stronę nie mogłam oderwać tej rękawiczki od nosa, bo zapach mnie oczarował :)

Jul
17
2016
perfumeholic88
perfumeholic88

Interesująca sprawa takie rękawiczki. Dziękuję Izabelo za tłumaczenie!Osobiście noszę tylko skórzane rękawiczki bez palców w jesienne dni, a zimą grube, wełniane na tutejsze mrozy dlatego chętnie widziałabym u siebie taką perfumowaną bransoletkę.

Jul
17
2016
Beata Maria
Beata Maria

Bardzo dobrze przetłumaczony artykuł,a treść- dla mnie szalenie interesująca. Dzięki.
Oczywiście, kiedyś wszelkie mocno perfumowane chusteczki czy nastepnie rękawiczki miały pomagać w zniesieniu odoru który wszechobecnie unosił się, gdziekolwiek człowiek postawił stopę. Zwłaszcza w miastach i na zamczyskach. Dzisiaj na szczeście zapach służy przyjemności noszenia:-).
Mimo, iż od dawna znam historię perfumowania rękawiczek, jakoś sama nie wpadłam na pomysł aby to robić we własnym zakresie. Chociaż.... czasem podczas testów nadgarstkowych zapachów osiadają one na brzegach odzieży a także rękawiczek:-). Zatem, w szczątkowej formie, proceder trwa!

Jul
17
2016
salvadora
salvadora

Izabelo, świetny artykuł! Podoba mi się nawet bardzo powiązanie perfum z galanterią skórzaną:)Takie rękawiczki to ciekawy akcent garderoby. Jakbym miała takowe posiadać, to musiałyby pachnieć moimi ukochanymi perfumami i mimo iż używałabym różnych zapachów, zawsze ze mną byłby mój zapach NAJ. W sumie to wolałabym taką bransoletkę, bo rękawiczki obecnie mało kiedy noszę;)

Jul
17
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Jeu d'Amour FélinKenzo
Jeu d'Amour Félin

Secret Potion No. 2Bullfrog
Secret Potion No. 2

Secret Potion No. 1Bullfrog
Secret Potion No. 1

Peonia Nobile Edizione SpecialeAcqua di Parma
Peonia Nobile Edizione Speciale

Amber WoodElegantes
Amber Wood

Chesterfield ClubElegantes
Chesterfield Club

Royal VetiverElegantes
Royal Vetiver

Le Ballet BlancRepetto
Le Ballet Blanc

Flower by Kenzo Eau de LumièreKenzo
Flower by Kenzo Eau de Lumière

Burner Perfume No 7: Red DodecahedronAether Arts Perfume
Burner Perfume No 7: Red Dodecahedron

Crema di Lime e CognacKyse Perfumes
Crema di Lime e Cognac

JKyse Perfumes
J

Bois de Santal et TerreKyse Perfumes
Bois de Santal et Terre

Baldessarini Cool ForceBaldessarini
Baldessarini Cool Force

IrisoirSultan Pasha Attars
Irisoir

SapphireThameen
Sapphire

EmeraldThameen
Emerald

RubyThameen
Ruby

Mademoiselle RochasRochas
Mademoiselle Rochas

Regent LeatherThameen
Regent Leather

Green PearlThameen
Green Pearl

RivièreThameen
Rivière

La Petite Robe Noire Eau de Toilette My Cocktail Dress 2017Guerlain
La Petite Robe Noire Eau de Toilette My Cocktail Dress 2017

Anti AntiPMP Perfumes Mayr Plettenberg
Anti Anti

Silence The SeaStrangelove NYC
Silence The Sea

Mont-RoyalClaude Andre Hebert
Mont-Royal

MétropoleClaude Andre Hebert
Métropole

Ville-MarieClaude Andre Hebert
Ville-Marie

Notre-DameClaude Andre Hebert
Notre-Dame

A l`Ombre des ClochersClaude Andre Hebert
A l`Ombre des Clochers

Popularne marki i zapachy: