Recenzje perfum niszowych Recenzje perfum niszowych #7: L.T. Piver Cuir de Russie

Recenzje perfum niszowych #7: L.T. Piver Cuir de Russie

09/22/13 03:22:52 (2 komentarze)

przez: Maciej Kolankowski

Dawno temu, za czasów caratu, po rosyjskich stepach wojowali dzielni bojownicy, zwani Kozakami. Po zachodzie słońca zbierali się przy ogniskach, aby wymieniać się opowieściami o swych bohaterskich czynach. Według legendy, w trakcie jednego z takich wieczorów, jeden z wojowników potarł swoje skórzane buty o korę brzozy i niezwykły zapach wzbił się w powietrze. Kozacy natychmiast pokochali ten zapach i w ten właśnie sposób zrodziła się "rosyjska skóra", nad której przeniesieniem na perfumy pracował w XIX-wieku L.T.Piver. Rezultatem są perfumy "Cuir de Russie", na bazie skóry i brzozowej kory.

Ilya Repin, "Kozacy piszą list do sułtana".

"Cuir de Russie" ma więc być odzwierciedleniem zapachu kozackich butów potartych o brzozową korę, co miało zapewnić butom wodoodporność. Jak sugeruje nazwa, propozycja L.T.Piver jest interpretacją tzw. "rosyjskiej skóry". W rosyjskiej skórze zapach tego składnika uzyskuje się przy użyciu akordów roślinnych, przede wszystkim za sprawą smoły brzozowej. W porównaniu do np. skóry arabskiej, rosyjska jest bardziej stonowana i nie aż tak dosadna. Często skórę rosyjską przedstawia się w otoczeniu cytrusów. Akord ten nie jest aż tak powszechny w perfumach, znaleźć go można zarówno w perfumach nazwanych po prostu "Cuir de Russie", jak w dzisiejszej propozycji, czy w interpretacji Chanel, a takze niedostępnej już na rynku propozycji marki Creed, jak i w ukryciu, w roli drugoplanowej, jak w popularnych i dobrze znanych miłośnikom niszy perfumach Creed Aventus.

Myślę, że osoby szukające w perfumach typowo skórzanych akordów mogą być mile zaskoczone. Akord skórzany jest w Cuir de Russie wyczuwalny już od pierwszej chwili po użyciu. Nie jest to skóra dosadna, ale delikatna, podkreślona cytrusami. Cytrusy, miód, przyprawy, wszystkie te składniki zostały poddane destylacji bezpośrednio na stworzonej ze smoły brzozowej skórzanej podstawie, stąd po pierwsze skóra uzyskała ciekawy, bogaty smaczek, nie przytłaczając sobą całego zapachu, a po drugie pozostałe składniki w ciekawy sposób zintegrowały się z nią nie zmieniając jej pierwotnego charakteru, a interesująco ją uzupełniając.

Na mnie zapach "Cuir de Russie" wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Nie jest aromatem przesadnie intensywnym, ale nie jest też i słaby. Nie jest przesłodzony, ale i nie gorzki. Jest wyważony, co nieczęsto się zdarza. Otwarcie jest bardzo skórzane i nie zgodzę się z opiniami, że tej skóry nie czuć, bo czuć wyraźnie. Jest cytrusowa, ale także lekko okraszona kadzidłem i przyprawami. Jak wspomniałem wcześniej, skóra nie dominuje, ale ciekawie uzupełnia się lekką słodyczą (miód) i mocniejszymi akordami pochodzącymi z przypraw. Zapach jest męski, elegancki. W moim odczuciu są to perfumy na sezon wiosenno - letni, nadające się na dzień, zarówno na typowy dzień pracy, jak i na szczególne okazje. Cuir de Russie nie ma "duszącego" charakteru, ale słabiakiem też go nie nazwę- zadowoli i fanów mocniejszych perfum i osoby lubiące lekkie i zwiewne zapachy. Dla niektórych minusem może być ich trwałość na skórze i intensywność. Otwarcie jest intensywne, ale z biegiem czasu ta intensywność słabnie, co jest dostrzegalne już po dziesięciu minutach od użycia. „Cuir de Russie” utrzymuje się na skórze przez ok. 3- 4 godziny, natomiast jego projekcja waha się między blisko skórną, a trzymającą się na szerokość ramion. 

Podsumowując, Cuir de Russie to zapach nienachalny, ale i niebanalny, to delikatna, ale dobrze wyczuwalna skóra, z lekka słodka, zatopiona w cytrusach, doprawiona przyprawami i słodkawym miodem. Są to perfumy bardzo eleganckie i nietypowe, warte swojej ceny. Zadowolą tych z Panów, którzy poszukują eleganckich perfum do używania na każdą okazję. W 2010 roku perfumy przeszły zmianę flakonu, oraz obcięto im nazwę z Cuir de Russie do Cuir. Recenzuję zapach sprzed 2010 roku i nie miałem okazji poznać Cuir, jednak jak utrzymuje Pirath z blogu Perfumomania Piratha, sam zapach nie uległ zmianie i tego się trzymajmy. Cenowo propozycja L.T.Piver jest atrakcyjna jeśli chodzi o niszę, także mimo nie aż tak dosłownych parametrów użytkowych, jakość w zestawieniu do ceny jest naprawdę wysoka. Polecam Cuir de Russie jako letnią i elegancką propozycję dla miłośników perfum skórzanych.

---

Zobacz alfabetyczną listę perfum opisanych w ramach cyklu "Recenzje perfum niszowych".


L.T.Piver Cuir de Russie

Rok wprowadzenia: 1939

Charakter: skórzany, cytrusowy, przyprawowy

Moja interpretacja składu: skóra, przyprawy, cytrusy, miód, odrobina kadzidła, nuty drzewne

Trwałość na skórze: ok. 3 godzin

Projekcja: przeciętna, pomiędzy blisko skórnej a na szerokość ramion

Dla... zwolenników zapachów eleganckich, skórzanych, ale nienachalnych, szukających eleganckich, męskich perfum na cieplejsze dni

 



Poprzedni Recenzje perfum niszowych Następny


Advertisement

Izabela
Izabela

Recenzja jak zawsze ciekawa i treściwa :)
A flaszeczka jak piersióweczka, czyli cała Rosja :)

Sep
23
2013
gardenia
gardenia

Dzięki za ten ciekawy opis. Ciekawe perfumy, nie znałam do tej pory.
Ponieważ zwracam wielką uwagę tez na flakony, przyznaję, że ten, łącznie z kartonikiem zasługują na szczególną uwagę, bardzo ładne! Mam wrażenie, że to piersiówka z rozgrzewającym i wprawiającym w dobry nastrój wysokoprocentowym smacznym płynem ;D

Sep
22
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: