Recenzje perfum niszowych Recenzje perfum niszowych #24: Etro Anice

Recenzje perfum niszowych #24: Etro Anice

01/07/14 01:45:32 (Jeden komentarz)

przez: Maciej Kolankowski

Bez zaskoczenia. Zgodnie z nazwą, Etro Anice to perfumy skupione wokół nuty anyżu. Zacznijmy od tego, że jest to zapach w bardzo włoskim, a właściwie toskańskim stylu, nie jest głośny, ale też nie jest przesadnie transparentny. Perfumy zbudowano jako niezbyt natrętny, radosny zapach wiosenno – letni, zawieszony między delikatnością, a wyrazistością. Anyż sam w sobie jest składnikiem dość ostrym i wyrazistym, jednak w omawianych perfumach został on nieco przytłumiony aby właśnie wpasować się w tę toskańską semi-transparentność.

 

Chociaż producent sugeruje całkiem bogaty skład podzielony na piramidę zapachową, perfumy sprawiają wrażenie liniowych i ograniczających się właściwie tylko do trzech składników. Podstawowym jest rzecz jasna anyż występujący tutaj w formie dość delikatnej, stonowanej. Anyż jest ziołowy, polny, a zarazem ma w sobie dawkę cukierkowego charakteru jak z popularnych chyba wszędzie tylko nie w Polsce cukierków anyżowych. Polny i roślinny charakter anyżu podkreśla drugi z głównych składników, czyli koper, którego zapach towarzyszy anyżowi przez pierwszą godzinę po zaaplikowaniu zapachu na skórę. Trzecim z tych trzech wyczuwanych przeze mnie elementów kompozycji jest jaśmin, który obecny jest w zapachu przez cały czas, a który odpowiada za tonowanie i hamowanie aromatu anyżu, przez co perfumy są bardziej uniwersalne i przystępne niż mogłoby się to wydawać.

 

Generalnie Anice to nie jest zapach do pokochania, na pewno nie w naszym obrębie kulturowym, gdzie aromat anyżu mówiąc delikatnie nie jest popularny. Marka Etro przygotowała anyż subtelny, przycięty wyraźną kwiatową nutą jaśminu, co nie zmienia faktu, że anyż to jednak wciąż anyż, perfumy zachowują lukrecjowe brzmienie, są przy tym lekko ziołowe, słodkawe i chłodne. Zapach jest delikatny, ale bez przesady, nie wpada w pełną transparentność. Perfumy wpasowują się w schemat toskańskiego klimatu, pasują charakterem nawet bardziej do którejś z tamtejszych marek, takich jak La Collina Toscana. Zapach jest anyżowo – kwiatowy, ale duża doza jaśminu nie przekreśla jego uniseksowego charakteru. To delikatnie podany ziołowo – cukierkowy anyż, przygotowany zapewne z myślą o włoskiej wiośnie, z polnym brzmieniem podkreślonym przez wyraźną nutę kopru, a w konsekwencji również kwiatowy, otoczony przez jaśmin, który jak już wspomniałem jest tu po to, aby lekko ten anyż tonować. Perfumy trwają na skórze w okolicach 4 – 5 godzin z równie przeciętną projekcją od „na długość ramion” po w konsekwencji „na kilka centymetrów od skóry”. Polecam jako wesoły, śmieszny zapach do użytku na okres późno wiosenny, gdy temperatura oscyluje w okolicach 20 stopni. Zapach dla osób lubiących klimaty marki La Collina Toscana, których nie odstrasza nuta anyżu.

---
Zobacz alfabetyczną listę perfum opisanych w ramach cyklu "Recenzje perfum niszowych".
 
Rok wprowadzenia: 2004
Charakter: anyżowy, kwiatowy, prosty, pół - transparentny, lekki, ziołowy, cukierkowy, polny
Wyczuwane przeze mnie składniki: anyż, koper, jaśmin
Trwałość na skórze: 4 - 5 godzin
Projekcja: raczej na kilka cm od skóry
Dla... zwolenników zapachów prostych, o delikatnej budowie, w stylu toskańskim, na wiosnę, perfum z anyżem, pół - transparentnych
 
 

 

Perfumy Etro Anice, bądź ich próbkę, można zamówić w perfumerii Aus Liebe zum Duft - First in Fragrance

 


Poprzedni Recenzje perfum niszowych Następny


Advertisement

Arttemiss
Arttemiss

Zgadzam się z autorem - anyżu zdecydowanie się w Polsce nie docenia, a szkoda, za to na obrzeżach Morza Śródziemnego doceniają go bardzo. Najbardziej chyba Francuzi, dość powszechnie np. popijając letnią porą Pastis, (roboczo przyjmijmy, że) likier anyżowy rozcieńczony wodą. Turcy też sobie anyżówki chwalą, destylując łudząco podobną do Pastisa i również bazującą na anyżu Yeni Raki. Mamy też greckie Ouzo. Jakoś tak Anyż od Etro zawsze przywodzi mi na myśl wspomniane alkohole... :D

Uważam z resztą Anice za całkiem ciekawy zapach, choć faktycznie nie w tzw. "naszym" typie. Nie bardzo też pojmuję dlaczego, bo i niby z jakiego powodu wszechobecne w letnich perfumach cytrusy miały by być dla naszego klimatu bardziej odpowiednie od anyżu? Kulturowo? Botanicznie?

Co do innych rejonów świata, to pozwolę sobie jeszcze wspomnieć, że kilku ciekawych potraw z kuchni chińskiej nie przygotuje się bez sporej garści anyżu...

Fajny artykuł, dzięki.

Jan
07
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: