Recenzje perfum niszowych Recenzje perfum niszowych #18: Parfums d'Orsay La Dandy

Recenzje perfum niszowych #18: Parfums d'Orsay La Dandy

11/22/13 01:33:08 (2 komentarze)

przez: Maciej Kolankowski

La Dandy Parfums d'Orsay to perfumy współczesne, skomponowane jako damski odpowiednik kultowego w latach 20-tych i 30-tych XX wieku Le Dandy. Męski Dandy powstał w 1923 roku, a ostatnią reformulację przeszedł bodaj w 2010 roku, z kolei edycja damska to kompozycja z naszych czasów, opracowana w 2001 roku, aczkolwiek nie możemy cieszyć się jej pierwotną wersją, gdyż w międzyczasie perfumy zdążyły przejść już dwie reformulacje i to właśnie najnowszą, dostępną aktualnie w sklepach edycję, chcę wam teraz przedstawić.

Zdj. Nomadic Dap

 

Zapach La Dandy rozpoczyna się świeżo i aromatycznie w formie przestrzennego akordu cytrusowo – owocowego, w którego tle pobrzmiewają subtelne nuty cynamonu i goździków. Początkowy akord jest wspólny z męskim Le Dandy, perfumy zbudowano wokół tej samej ozonowej nuty, o której wspominałem przy okazji recenzji edycji męskiej. I w damskim „dandysie” dobór składników wokół tej właśnie powietrzno – ozonowej nuty wydaje się dużo sensowniejszy. Cytrusy jak to cytrusy, znikają po paru minutach, za to uwydatnia się nuta żółtych kwiatów, zaostrzona goździkiem z cynamonem, a rozwijająca się jako uzupełnienie brzoskwiniowo – owocowej nuty z otwarcia. Całość wypada spójnie, a brak tej spójności nut był moim największym zarzutem wobec edycji męskiej. Tam podane na słodko połączenie przypraw, nuty ozonowej i musujących owoców zwyczajnie do siebie nie pasowało, tworząc jakieś dziwaczne połączenie. W La Dandy brzoskwinia, kwiaty i przyprawy, podane w lekko gorzkiej formie, lepiej układają się na  przestrzennej podstawie.

 

Zdj. Elle

Stopniowo perfumy zyskują balsamiczności i ciepła, z rozpierającą się z każdą kolejną chwilą nutą tytoniowo – balsamiczną, na której zapach ostatecznie po kilku godzinach przygasa. Muszę również odnotować, że aromat z lekko gorzkiego uwydatnia się w lekko słodki, z subtelną słodyczą uzyskaną zapewne za sprawą żółtych kwiatów. Balsamiczny obraz La Dandy to właściwie jego prawdziwy obraz, który trwa dość długo, od drugiej godziny po aplikacji, aż do wygaśnięcia po upływie kolejnych czterech godzin. W sumie trwałość perfum na skórze oscyluje więc w okolicach 6 - 7 godzin, z zadowalającą projekcją na długość ramion.

Zdj. Bookslut

 

Parfums d'Orsay La Dandy to perfumy bezpieczne, nie mające ani grama pierwiastka niszowej ekscentryczności. Jest to styl eleganckich perfum designerskich, ale prezentujących swój unikalny smaczek w postaci ozonowej przestrzenności. Rozpoczynają się cytrusowo – owocowo - aromatycznie, z połączenia cytrusów, brzoskwini i nuty powietrznej, aby z biegiem czasu ewoluować w kierunku kwiatowego orientu, z silnie zaakcentowanym cynamonem i goździkiem, oraz nutą żółtych kwiatów. Ostateczny i główny obraz perfum to ciepła balsamiczność, wzmocniona tytoniem, uzupełniona nutą ozonową, przyprawami i odrobiną kwiatów.

 

Mogę polecić La Dandy jako bezpieczny, całoroczny, elegancki zapach, mający jednak w sobie coś specyficznego, czyli nutę ozonu. Jest to zapach balsamiczno – orientalno – kwiatowy, dużo ciekawszy niż owocowo – orientalna edycja męska. Co prawda początkowe nuty La Dandy opierają się na nucie brzoskwini, ale nie stanowi ona w przekroju całego zapachu jakiejś istotnej roli, dlatego miłośniczki „brzoskwiniowców” odsyłam raczej po Badgley Mischka Signature, natomiast propozycję Parfums d'Orsay powinny poznać zwolenniczki bezpiecznej elegancji, pozbawionej niszowej ekscentryczności, ale mającej w sobie takie połączenie składników, jakiego w perfumach designerskich się nie odnajdzie.

Zobacz alfabetyczną listę perfum opisanych w ramach cyklu "Recenzje perfum niszowych".
 


Parfums d'Orsay - La Dandy

Rok wprowadzenia: 2001

Charakter: balsamiczny, kwiatowy, owocowy, ozonowy

Moja interpretacja składników: nuta ozonowa, brzoskwinia, nuta cytrusowa, słodkawe żółte kwiaty, cynamon, goździk (przyprawa), tytoń

Trwałość na skórze: 6-7 godzin

Projekcja: pachnie na długość ramion

Dla... pań szukających eleganckich perfum całorocznych, nie mogących go znaleźć wśród perfum designerskich, ale nie chcących się zagłębiać w szeroko pojętą "niszę", preferujące perfumy w stylu designerskim

 

 

Perfumy Parfums d'Orsay La Dandy można przetestować i kupić w perfumerii Mon Credo.

 



Poprzedni Recenzje perfum niszowych Następny


Advertisement

Niszka
Niszka

Dzięki, Blue. Bezpieczna elegancja pokazana w nieco inny, ozonowy sposób. Edycja damska dużo ciekawsza od tej legendarnej męskiej. :)

Nov
27
2013
blueberry
blueberry

Dandyska! Zapowiada się ciekawie :)
Goździk, cynamon, jaśmin, brzoskwinia, tytoń... i ozonowa przestrzenność! Skład przepiękny, koniecznie muszę przetestować. Dzięki za recenzję zachęcającą do poszukiwań i testów :)

Nov
22
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: