Recenzje perfum niszowych Recenzje perfum niszowych #13: Parfums d'Orsay Le Dandy

Recenzje perfum niszowych #13: Parfums d'Orsay Le Dandy

10/24/13 01:16:51 (Jeden komentarz)

przez: Maciej Kolankowski

Parfums d'Orsay to kolejna francuska marka z tradycjami, która podobnie jak Lubin cieszyła się największą popularnością w pierwszej połowie XX wieku, a która w ostatnich dziesięcioleciach utraciła swoją wysoką pozycję w świecie perfum. Historia marki zaczyna się w 1830 roku, kiedy Alfred d'Orsay, dandys, człowiek o stu zawodach, skomponował swoje pierwsze perfumy, tworząc nowe kompozycje aż do śmierci w roku 1852. Dopiero w 1908 roku rodzina perfumiarza postanowiła kontynuować jego dzieło powołując Compagnie Francaise des Parfums d'Orsay, sprzedającą oryginalne zapachy w luksusowych, kryształowych flakonach od Lalique, Nancy, czy Baccarat. W swoim najlepszym, 1931 roku, dom sprzedał aż 5 milionów flakonów perfum. W 2007 roku Parfums d'Orsay zmieniło włsciciela i wznowiło produkcję swoich kultowych zapachów, aczkolwiek dokonano ich reformulacji i uwspółcześnienia, przez co niestety nie możemy cieszyć się oryginalnymi kompozycjami, które podbijały salony w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku. Jednym z tych zapachów jest należący do serii „Intense” Le Dandy, skomponowany w 1923 roku, a zreformulowany we wspomnianym 2007 roku przez Dominique Preyssas'a, którego największym dziełem jest Balenciaga Talisman. D'Orsay odbudowuje swoją pozycję sprzed lat oferując zarówno reinterpretacje swoich klasyków, póki co kilku spośród ponad 40 zapachów skomponowanych przez Alfreda  d'Orsay i XX-wiecznych perfumiarzy, jak i proponując zupełnie nowe perfumy, tworzone przez czołowe współczesne nosy.


Ewolucja flakonu Le Dandy:

1923 - Czarny, kryształowy flakon Baccarat.
1925 - Transparentne szkło, flakon zaprojektowany przez Süe & Mare.
1927 - Transparentne szkło, flakon zaprojektowany i wytwarzany przez René Lalique.
1935 - Czarne szkło
1942 - Transparentne szkło
1995 - Transparentne szkło, flakon zaprojektował Federico Restrepo.
 
 

 

Skomponowany w 1923 roku Le Dandy zyskał nazwę na cześć tego, któremu marka zawdzięczała swoje istnienie, a więc Alfreda d'Orsay, który nie krył swojego zamiłowania do mody, elegancji i dandyzmu. Otwarcie Le Dandy to musujące, ozonowe owoce – śliwka skąpana w soku z brzoskwini i ananasa, które, jak przystało na owoce soczyste, tworzą specyficzną, wodno – przestrzenną nutę. Drugim elementem otwarcia jest natomiast spora dawka gorzkich przypraw, co tworzy dość eksperymentalne zestawienie, gdyż nie przypominam sobie, abym w jakichkolwiek innych perfumach spotkał się z połączeniem musujących owoców i tak dosłownej nuty przyprawowej. Ten eksperyment twórcy jest dość ryzykowny, zapach jest specyficzny, łączy w sobie słodko – gorzkie składniki, na dodatek zatopione w nucie ozonowej.  Mamy więc z jednej strony podane na słodko musujące owoce, których słodycz z biegiem czasu jeszcze mocniej uwydatnia imbir, a w dalszej części silnie zaakcentowany bazowy bób tonka, z drugiej zaś strony gorzkie przyprawy, goździki i cynamon, które teoretycznie nijak do tej słodyczy nie pasują. Męska elegancja kojarzy mi się z perfumami Creed, czy brytyjskimi markami typu „grooming”, z kolei Le Dandy proponuje coś zupełnie innego, tworząc olfaktorycznie nietypowy, musujący zapach owocowo – orientalny, będąc raczej perfumami codziennymi, niż koszulowo – garniturowymi, jak propozycje domu Creed. Zapach balansuje między słodyczą a goryczą, łącząc słodkie nuty ozonowo – owocowe i gorzkie przyprawy. Jeśli ta powietrzna i musująca nuta wodna miała być wyrafinowanym alkoholem, moim zdaniem nim nie jest. Frapin zdecydowanie lepiej serwuje nutę alkoholową, a to co znajduję w Le Dandy to woda z puszki owoców, która te owoce nieco tonuje, aby nie wychyliły się ponad aromat przypraw. Nie powiem, że Le Dandy to złe perfumy, ale trzeba je solidnie kilkakrotnie przetestować, aby przemóc się do tego kontrowersyjnego zestawienia składników.

 

Plakaty reklamowe Le Dandy, 1928 i 1946

Męska elegancja kojarzy mi się z perfumami Creed, czy brytyjskimi markami typu „grooming”, z kolei Le Dandy proponuje coś zupełnie innego, tworząc olfaktorycznie nietypowy, musujący zapach owocowo – orientalny, będąc raczej perfumami codziennymi, niż koszulowo – garniturowymi, jak propozycje domu Creed. Zapach balansuje między słodyczą a goryczą, łącząc słodkie nuty ozonowo – owocowe i gorzkie przyprawy. Jeśli ta powietrzna i musująca nuta wodna miała być wyrafinowanym alkoholem, moim zdaniem nim nie jest. Frapin zdecydowanie lepiej serwuje nutę alkoholową, a to co znajduję w Le Dandy to woda z puszki owoców, która te owoce nieco tonuje, aby nie wychyliły się ponad aromat przypraw. Nie powiem, że Le Dandy to złe perfumy, ale trzeba je solidnie kilkakrotnie przetestować, aby przemóc się do tego kontrowersyjnego zestawienia składników.

Plakaty reklamowe Le Dandy, 1947 i 1950 r.


Le Dandy nie do końca współgra z wizerunkiem dandysa, nie wydaje mi się, aby perfumy musująco – owocowo – przyprawowe można było uznać za eleganckie. Aczkolwiek Le Dandy to ciekawa propozycja pod kątem zapachu casualowego, do użytku na każdą okazję i każdą porę roku, jako alternatywa dla licznej grupy zapachów sprzedawanych przez perfumerie selektywne, będąc czymś zupełnie niespotykanym, innym. Aczkolwiek odradzam zakup w ciemno właśnie przez wspomniane zestawienie trzech sprzecznych ze sobą zapachowych fali słodyczy, przypraw i nuty wodno – powietrznej, nie każdemu przypadnie to do gustu. Efektywna trwałość Le Dandy na skórze wynosi około pięciu godzin, z czego najdłużej wyczuwalną jest całkiem ciekawa, słodka drzewno – tonkowo - przyprawowa faza bazy, która, o ile się nie mylę, była również punktem wyjścia perfumiarza przy tworzeniu La Dandy, damskiego odpowiednika recenzowanego dziś zapachu. Projekcja perfum jest z kolei zadowalająca i zapach wyczuwalny jest na szerokość ramion. 
 

 
 
Chociaż nie odnalazłem w Le Dandy zapachu dla dandysa, są to perfumy warte przetestowania pod kątem użytku nieformalnego i codziennego. Są to moim zdaniem perfumy całoroczne, uniwersalne i aby je polubić wcale nie trzeba być dandysem, ale mieć liberalne podejście do zestawiania ze sobą pewnych składników. Jest to zapach bogaty i nadaje się na alternatywę dla selektywnych casualowców.
 
Zobacz alfabetyczną listę perfum opisanych w ramach cyklu "Recenzje perfum niszowych".


Parfums d'Orsay - Le Dandy

Rok wprowadzenia: 1923 / 2007 (aktualna formulacja)

Nos: nieznany, nową wersję opracował Dominique Preyssas

Charakter: musujący, ozonowy, owocowy, orientalny

Moja interpretacja składników: nuta ozonowa, brzoskwinia, ananas, śliwka, goździk, cynamon, bób tonka, nuta drzewna

Trwałość na skórze: 5 godzin

Projekcja: pachnie na szerokość ramion

Dla... osób szukających nieco innego zapachu casualowego, na każdą porę dnia, roku i każdą okazję. Również dla osób gustujących w perfumach musujących i orientalnych.

 

 

Perfumy Parfums d'Orsay Le Dandy można przetestować i kupić w perfumerii Mon Credo.

 



Poprzedni Recenzje perfum niszowych Następny


Advertisement

vertigo
vertigo

Rewelacyjne obrazki! Szczególnie pierwszy :]

Oct
24
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Mia Me MineHalloween
Mia Me Mine

Gisada UomoGisada
Gisada Uomo

Gisada DonnaGisada
Gisada Donna

KastellorizoMaison de Parfum Berry
Kastellorizo

AdoualaMaison de Parfum Berry
Adouala

Ambre 35Maison de Parfum Berry
Ambre 35

Coeur NoirMaison de Parfum Berry
Coeur Noir

Violette RebelleMaison de Parfum Berry
Violette Rebelle

PortraitMaison de Parfum Berry
Portrait

CathédraleMaison de Parfum Berry
Cathédrale

Éblouissants RefletsMaison de Parfum Berry
Éblouissants Reflets

MystiqueMaison de Parfum Berry
Mystique

LibératriceMaison de Parfum Berry
Libératrice

ConquéranteMaison de Parfum Berry
Conquérante

PuretéMaison de Parfum Berry
Pureté

EnfanceMaison de Parfum Berry
Enfance

WasanbonJ-Scent
Wasanbon

Roasted Green TeaJ-Scent
Roasted Green Tea

AgarwoodJ-Scent
Agarwood

Seven IslandsBombay Perfumery
Seven Islands

SulawesiBombay Perfumery
Sulawesi

MoireBombay Perfumery
Moire

Les CayesBombay Perfumery
Les Cayes

Madurai TalkiesBombay Perfumery
Madurai Talkies

Chai MuskBombay Perfumery
Chai Musk

1020Bombay Perfumery
1020

CalicutBombay Perfumery
Calicut

Angel Eau Sucree 2017Mugler
Angel Eau Sucree 2017

Io Non Ho Mani Che Mi Accarezzino il VoltoUnum
Io Non Ho Mani Che Mi Accarezzino il Volto

GabrielleChanel
Gabrielle

Popularne marki i zapachy: