Publicystyka Pokusa zapachów gourmand: przepyszna słabość

Pokusa zapachów gourmand: przepyszna słabość

04/03/14 03:27:20 (6 komentarze)

przez: Elena Vosnaki

Jeśli istnieje choćby jedna kategoria zapachów, która może uśpić nasze największe obawy w okresie recesji, to zapachy gourmand, słodka kategoria perfum z jadalnymi „nutami”, mentalny ekwiwalent wycofywania się w ochronny kokon dziecięcych wspomnień ulegania przyjemnościom i to bez żadnych konsekwencji.

Mięciutkie rachatłukum (rahat lokum), błyszczące lizaki z rozetkami z kremowego karmelu, intensywnie czerwone karmelizowane jabłka na festynach, wyborna kremowość ganach (krem śmietanowo-czekoladowy), słodko-gorzkie pałeczki lukrecjowe z posmakiem anyżku i pokusa czekoladowych batoników nadzianych doskonałym koniakiem.

Któż mógłby oprzeć się takim zapachom?

Aplikacja zapachów gourmand na skórę często prowokuje spontaniczną reakcję typu „ten zapach sprawia, że mam ochotę odgryźć sobie ramię!” co podkreśla nierozłączną więź pomiędzy zapachem i smakiem, nazywamy to „aromatem.”

Pachnidła gourmand, inspirowane jadalnymi smakołykami w formie deserów, są zwykle wariacjami bazującymi na nucie wanilii obok innych pysznych nut takich jak owoce czy przyprawy. Przez ostatnie 12 lat zapachy tego typu cieszyły się dużą popularnością i chyba nie zanosi się na to, żeby miało się to wkrótce zmienić.

Gdyby wspomnieć tego typu aromaty jako trampolina do komponowania zapachów perfumiarzom 30 czy 40 lat temu, z pewnością zostałoby to wyśmiane. Mimo to nowinka, jaką były zapachy gourmand, pozostała w kanonie sztuki, podkreślając tak nietypowe „nuty” perfumeryjne jak czekolada, kawa, babeczki/muffinki, whiskey, migdały w cukrze i marcepan, czy nawet wata cukrowa.

Perfumy – pionierzy tego nurtu, jak Thierry Mugler Angel, Aquolina Pink Sugar, Comptoir Sud Pacifique Vanille Extreme i Matin Calin, Hanae Mori Butterfly, Chopard Wish, Calvin Klein Euphoria, Boss Purple i niezliczone inne stale mają swych oddanych fanów, którzy zanurzają się w tych pachnących łakociach niczym głodny maluch wypychający sobie buzię garściami czekoladowych drażetek.

Stare powiedzenie, że „dziewczyny są zrobione z cukru, przypraw i wszystkich miłych rzeczy” (oryginał „girls are made of sugar and spice and all things nice”) zdaje się być zdaniem prawdziwym biorąc pod uwagę popularność rodziny gourmand, jednakże mężczyźni również nie są odporni na dobry zapach tego typu, szczególnie wtedy, kiedy jest on adresowany specjalnie do męskiego odbiorcy. Męskie zapachy na terytorium gourmand, takie jak czekoladowe impresje paczuli (jak A*men), pudrowa i nieco tytoniowa wanilia (Rochas Men) czy lukrecja (Lolita Au Masculin) udowadniają jak bardzo zapachy gourmand wpływają na przemysł perfumeryjny jako całość.

Perfumy od odwiecznych czasów miały różne zastosowania: profilaktyczne, dodające siły, podkreślające tożsamość, potwierdzające status społeczny, tworzące dystans i autorytet, ale ponad wszystko perfumy zawsze były narzędziem uwodzenia. Ktoś mógłby się zastanawiać jak coś tak płytko kojarzonego z realizmem codziennego życia (przecież wszyscy jemy) może z sukcesem zmienić się w coś zaczarowanego, lecz to kampanie reklamowe sugerują to, że część o jedzeniu jest tak zakręcona, aby sugerować przyziemne smakołyki, które wskazują na podniebienie, a później są konsumowane jakby poza kontrolą organizmu. „Droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek” głosiło stare powiedzenie, wskazuje ono na to, jak mocno zapachy przypominające nam o jedzeniu zakorzeniły się w naszym życiu romantycznym.

Lecz co sprawiło, że stały się aż tak popularne?

Moja osobista teoria jest taka, że wszystko zaczęło się od pop-psychologii, która plotkowała, że mężczyzn przyciąga zapach wanilii (stąd zapachy waniliowe są uważane za afrodyzjaki) ponieważ przypuszczalnie przypomina im to mleko matki, które de facto jest słodkie i raczej waniliowe (zatem wszyscy mamy dobre skojarzenia z wanilią, bądź to bezpośrednio bądź przez produkty dla dzieci sztucznie aromatyzowane waniliną, sprawiając, że wanilia stała się pewnego rodzaju uniwersalnym smakiem/zapachem zadowolenia). Ktoś może z satysfakcją kłócić się, czy to dobre odzwierciedlenie każdego mężczyzny, który posiada takie edypalne skojarzenia, ale ja wierzę, że jest to prawda nie w całości, lecz po częścia. Bardziej chodzi o to, że rynek był dojrzały gdy Dr. Alan Hirsch, z Smell and Taste Treatment and Research Foundation w Chicago, zaprezentował uzyskane przez siebie rezultaty w książkach, które ukazały się na początku lat 1990.


W 1994 roku, Hirsch prowadził słynne badania nad zapachem i męskim podnieceniem na grupie 25 studentów medycyny używając zapachów kwiatowych i odpowiednich perfum. Jak wie każdy dobry naukowiec, aby osiągnąć rezultaty potrzebny jest wzorzec kontrolny. Badacze wybrali zapach pieczonych ciastek cynamonowych jako próba kontrolna ponieważ nie spodziewali się, że wywołają one jakąkolwiek odpowiedź seksualną.
Wyobraźcie sobie ich zdziwienie, gdy okazało się, że „bułeczki cynamonowe okazały się być najseksowniejszym zapachem!”
W kolejnym roku Hirsch zebrał kolejny panel badawczy: 31 mężczyzn z Chicago w wieku 18-64 lat, prosząc  ich o powąchanie 46 zapachów i mieszanek zapachowych, włączając w to perfumy i produkty spożywcze. Mieszanka o zapachu ciasta dyniowo-lawendowego wywołała wzrost podniecenia u mężczyzn – co zmierzono w oparciu o przepływ krwi w członku – średnio o 40%. Mikstura lukrecja-pączki wywołała wzrost podniecenia o około 32%. Ciasto dyniowe-pączki dało wzrost podniecenia o 20%. Zapach maślanego popcornu dał w rezultacie wzrost poziomu podniecenia panów o 9%; pizza serowa o 5%; ciasteczka cynamonowe – 4%; damskie perfumy – tylko 3%.
 

Niektóre z tych rezultatów nie były powalające. „Nuty coca-coli” i typowe przyprawy dla zapachów orientalnych uważane były za seksowne, co ukazuje anegdota dotycząca pierwszego męża Joan Crawford, który „nie mógł przestać z nią tańczyć” po tym, jak poczuł Youth Dew na jej włosach; specjalnie rozpyliła zapach na włosy. Starsi mężczyźni byli bardziej nastrojeni na zapach wanilii, co stanowiło znak chęci powrotu do domu, do ochronnego kokonu. W końcu okazało się, że nie istnieje zapach, który by obniżał poziom podniecenia u panów; no chyba, że jakiś nieszczęśnik zostałby potraktowany przez kogoś cuchnącym oddechem (choroba).

W 1997 Dr Hirsch przeniósł swe zainteresowanie badawcze na kobiety (30 kobiet w wieku 18-40 lat) badając ich podniecenie na skutek zapachów jedzenia, perfum i specyficznych produktów. W przeciwieństwie do mężczyzn, niektóre zapachy wywołały u kobiet spadek podniecenia. Zapach wiśni obniżył ich podniecenie średnio o 18% a dym z grilla/wędzarni – o 14%.


Kombinacja cukierkowo-ogórkowa marki The Good & Plenty wywołała wzrost podniecenia u kobiet średnio o 13%, podobny rezultat uzyskano dla zapachu zasypki dla niemowląt. Mieszanka banan-orzech, również od The Good & Plenty dała wzrost podniecenia o 12%.
Ciasto dyniowo-lawendowe to wzrost damskiego podniecenia o 11%. Zasypka dla niemowląt-czekolada to wzrost o 4%. Zapachy damskie wywołały wzrost podniecenia średnio o 1% natomiast męskie wody kolońskie dały spadek podniecenia pań o wartości 1%.

 

Czasem dla panów może okazać się lepszym pożyczenie zapachu damskiego, jeśli chcą zainteresować kobietę.
 

Publikacja tych rezultatów na rynku została bezpowrotnie zmieniona przez epidemię AIDS. Z jednej strony istniała potrzeba, aby przebrnąć przez zapachowe „wody”, które były cnotliwe i dziewicze, przerywając ciężką atmosferę grzecznych i ciężkich zapachów z lat 1980, co było niczym rytuał oczyszczenia, jednakże z drugiej strony do połowy lat 90-tych XX-go wieku ten nowoodkryty seksualny ascetyzm sprawił, że zarówno damskie jak i męskie apetyty były kiepskie. Nadchodziła nowa estetyka, która miała zakłócić ten nurt, powoli przyjmując się na rynku poprzez kultowy sukces kompozycji Angel, która 1992 roku wywołała prawdziwą rewolucję, coś czego jeszcze nie było na rynku, pierwszy zapach gourmand.
Mimo tego, że Vanilia od L’Artisan Parfumeur używała etylomaltolu, zapachu przypalanego cukru i karmelu, od późnych lat 1970, to ostrożne budowanie marki perfum Thierry Mugler wplotło nurt gourmand we współczesną klasykę praktycznie od zera, z nadużyciem czekoladowego paczuli, co zmieniło kurs, w którym miał zmierzać ten nurt perfumiarski. Pink Sugar był „dezorganizującym uzurpatorem”, który pojawił się 10 lat zbyt późno, ale udowodnił fakt, że wata cukrowa to coś, z czego nie warto dłużej szydzić.
 

Rezultaty badaniach Hirscha, mimo, że regionalne i całkowicie zamerykanizowane z założenia, faktycznie uchwyciły wyobraźnię publiki i zdołały powiązać się z powolnym, ale stałym komercyjnym sukcesem Angel’a, którego sława rosła wykładniczo. Nuty gourmand wślizgiwały się do zapachów w sposób niepewny (w końcu wanilia jest klasycznym zapachem w wielu starszych, popularnych zapachach, które datują swe powstanie znacznie wcześniej niż około 1990 roku; wanilia wygładza kompozycję, jakby wymazywała z niej błędy), jak Tocade (Rochas), Casmir (Chopard), Addict (Dior) i inne.

Sukces tych perfum wywołał później nagły wzrost popytu dla całego przemysłu produktów kąpielowych i pielęgnacyjnych o zapachach spożywczych, który stał się gigantyczny po 2000 roku (dość interesujące, tym bardziej, że wanilina jest raczej niestabilna w produktach do ciała i prowadzono ulepszenia mające na celu pokonanie problemów technicznych). Niezliczone błyszczyki, mazidła i pomadki o słodkich zapachach owocowych, skierowane na nastoletnich odbiorców (tym samym kształtując w rezultacie kryterium dla całego pokolenia), japońskie gumki do mazania i ołówki z lat 80-tych XX-go wieku (pamiętacie?) z ich duszącym, niemal chorobliwym zapachem udającym rożek truskawkowy, wanilię czy galaretkę wiśniową.

Tym razem mieli rację co do tego, że miejscem, gdzie jedzenie i seks mieszają się i tworzą jedność są usta.

Zapewniło to również niezły substytut na brak jedzenia lub seksu; anorektycy z dekady po 2000 roku mogli marzyć rozkoszując się smakołykami bez kalorii i wyrzutów sumienia.

Wszystko to wywołało niesamowity apetyt apetyt na jadalne zapachy wśród konsumentów (którzy byli zbyt rozpieszczeni przez wszystkie te produkty pielęgnacyjne, podobnie jak wzrosła produkcja dodatków zapachowych i smakowych dodawanych do jedzenia) tak, że rynek wymagał więcej słodkich perfum, aby móc zrobić krok do przodu. Oczekując na tsunami cukru, z aromatycznymi zapachami dla odmiany (jak pączkowo-tostowy Jeux de Peau od Lutensa czy gotowany na parze ryż w Ormonde Jayne Champaca) podczas gdy siła Angela nie wykazuje, że wkrótce osłabnie. Reszta to historia, jak to mówią.

---

Tłumaczenie: lucasai



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Joskelyn
Joskelyn

Świetny artykuł, ale dla mnie zapachy gourmand są niestrawne i niecierpię ich używać ani czuć na kimś ;) Może dlatego, że nie przepadam za słodyczami? ;)

Apr
04
2014
vertigo
vertigo

Zdjęcie Alpenliebe na górze cudne, zupełnie zapomniałam o tych pysznych cukierkach.

Apr
04
2014
Piodr
Piodr

Przyjemny artykuł :) co do zapachów typu gourmand trzeba uważać, żeby nie "przejeść" się ich wonią ;)

Rochas Men <3

Apr
04
2014
arturovittorio
arturovittorio

Bardzo interesujący tekst, inspirujące tezy i tropy interpretacyjne. Zawartość rekompensuje pewne niedociągnięcia stylistyczne wynikające, jak mniemam, z niedostatków translatorskich.
Zapachy gourmand bardzo lubię, choć są one często uważane za mało wysublimowane. Ale nie warto przejmować się opiniami innych!

Apr
04
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Bardzo fajny artykuł! Ja jestem teraz odporna wszelakie słodkości, ale wcześniej to musiało być słodko czasem do przesady:)

Apr
03
2014
Savanoja
Savanoja

Świetny artykuł! Dostałam ślinotoku i pobiegłam szukać przepisu na rahat lokum :D Znalazłam wersję z wodą różaną, jutro będę kręcić ;) A na sobotni wieczór będę miała bonusik do Angela na sobie ;)

Apr
03
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Flower by Kenzo Eau de LumièreKenzo
Flower by Kenzo Eau de Lumière

Burner Perfume No 7: Red DodecahedronAether Arts Perfume
Burner Perfume No 7: Red Dodecahedron

Crema di Lime e CognacKyse Perfumes
Crema di Lime e Cognac

JKyse Perfumes
J

Bois de Santal et TerreKyse Perfumes
Bois de Santal et Terre

Baldessarini Cool ForceBaldessarini
Baldessarini Cool Force

IrisoirSultan Pasha Attars
Irisoir

SapphireThameen
Sapphire

EmeraldThameen
Emerald

RubyThameen
Ruby

Mademoiselle RochasRochas
Mademoiselle Rochas

Regent LeatherThameen
Regent Leather

Green PearlThameen
Green Pearl

RivièreThameen
Rivière

La Petite Robe Noire Eau de Toilette My Cocktail Dress 2017Guerlain
La Petite Robe Noire Eau de Toilette My Cocktail Dress 2017

Anti AntiPMP Perfumes Mayr Plettenberg
Anti Anti

Silence The SeaStrangelove NYC
Silence The Sea

Mont-RoyalClaude Andre Hebert
Mont-Royal

MétropoleClaude Andre Hebert
Métropole

Ville-MarieClaude Andre Hebert
Ville-Marie

Notre-DameClaude Andre Hebert
Notre-Dame

A l`Ombre des ClochersClaude Andre Hebert
A l`Ombre des Clochers

Sweet ScentLouis Cardin
Sweet Scent

Passion ScentLouis Cardin
Passion Scent

Shiny AmberAnna Zworykina Perfumes
Shiny Amber

Chocolate Perfume OilDame Perfumery
Chocolate Perfume Oil

Esprit Pure Summer Edition For MenEsprit
Esprit Pure Summer Edition For Men

Esprit Pure Summer Edition For WomenEsprit
Esprit Pure Summer Edition For Women

Dream FearlesslyMary Kay
Dream Fearlessly

Live FearlesslyMary Kay
Live Fearlessly

Popularne marki i zapachy: