Publicystyka O czym mówimy, kiedy rozmawiamy o perfumach?

O czym mówimy, kiedy rozmawiamy o perfumach?

04/06/16 05:15:21 (6 komentarze)

przez: Juliett Ptoyan

Jakiego koloru są Fougère Royale? Dokąd zmierza Habanita? Ile odsłon prezentują Caleche, jeśli jakieś posiadają? Część czytelników pewnie odpowie, że wymienione pierwsze perfumy fougère posiadają przejrzysty zielony akcent, nieco bagnisty, ale przy tym gładki i refleksyjny; że Habanita jest nobliwą starsza damą urodzoną w 1921 roku, która obecnie kroczy ścieżką ku niebu – i to w zupełności wystarczy; co masz na myśli mówiąc o "odsłonach" Calache? Są uładzone i puszyste! Inni mogą popaść w złość, upierając się, że Fougère Royale są metaliczno-szare, Habanita nigdzie się w najbliższym czasie nie wybiera, a jeśli nawet Calache są uładzone, to z całą pewnością nie ma w nich nic puszystego.

Większość respondentów odpowie, że pierwsze perfumy pachną klasycznymi fougère, drugie przypominają im skórę i ambrę, trzecie są jak drogie mydło, ale ponad wszystko, autor powinien zejść na ziemię! Po co to całe zamieszanie z kolorami, celem, odsłonami?

W przeszłości toczono wiele debat w związku z tak różnym odbiorem zapachu, lecz obecnie każdy pamięta o terminie "różnice w percepcji" i tolerancyjnie wspomina coś w stylu " nie czuje żadnego kardamonu" lub " wyczuwam tu raczej ciasto miodowe niż herbatę" lub też "spróbuję ich wieczorem, może wtedy róża się ujawni". Myślę, że nieco nieprzyjemnie jest czytać o swoich ulubionych perfumach na przykład: "Pachnie jak zgniłe gruszki i plastik - nudno i banalnie", nawet jeśli zostało to wspomniane przez osobę którą ledwo znasz. Niemniej jednak nauczyliśmy się sobie z tym radzić, co oznacza mniejsze spięcia i większą radość podczas obcowania z perfumami.

Nie będziemy dzisiaj rozmawiać o tajemniczych "różnicach w percepcji". Zamiast tego, porozmawiajmy o języku, którego używamy rozmawiając o zapachach.

Powszechnie uważa się, że dość trudno opisywać zapachy w sposób jaki robią to ci, którzy pracują w przemyśle perfumeryjnym. Większość nowoczesnych kultur nie przywiązuje dużej wagi do zapachu. Przeszliśmy ewolucję od myśliwych i zbieraczy do publicystów, projektantów i menadżerów; nie ustawiamy już pułapek, rzadko zbieramy zioła, a jeszcze rzadziej czynimy ofiary. Z drugiej strony poświęcamy dużo uwagi innym sferom naszych zmysłów. Zaczęliśmy nosić kaszmirowe kardigany zamiast zwierzęcego futra, nauczyliśmy się przyrządzać panna cottę, zaczęliśmy także czytać książki i podróżować. Oczywiście stworzyliśmy wiele nowych słów, aby opowiedzieć o wrażeniach wynikających z używania błogosławieństw cywilizacji. Często używamy tych samych słów opisując perfumy. Szczęśliwie takie postępowanie ma sens dla innych ludzi, szczególnie dla tych, z którymi dzielimy podłoże kulturowe.

Zdecydowanie inną sytuację obserwujemy w południowej Tajlandii. Maniq, język, którym posługuje się niewielka lokalna grupa etniczna, zawiera przynajmniej 15 słów mających bezpośredni związek z odczuciami jakie wywołuje dany obiekt, nie zaś z jego charakterystyką. Na przykład, skóra balizaura [ssaka przypominającego borsuka - przyp. tłum.], słońce, stara chata, a także moment picia z łodygi bambusa – wszystkie posiadają swoje przymiotniki. Jak można się domyślać, węch gra dużą rolę w życiu rdzennej ludności posługującej się językiem maniq: leczą oni choroby przy pomocy ziół, prowadzą łowy i odprawiają wiele rytuałów wymagających o wiele bardziej sprawnego posługiwania się węchem, niż użycia sprytu czy forteli. Dlatego też nigdy nie przynoszą oni do swych domostw tuszy zwierząt, gdyż jej zapach sprowadza tygrysy (tak, ten zapach również posiada swoją nazwę w języku Maniq). Co ciekawe, słowa te czasami oznaczają nie sam zapach jaki wydziela dany obiekt, lecz jego pewien aspekt. Na przykład zapach zwany "сŋεs" posiada powinowactwo do zapachu oleju napędowego, dzikiego mango i korzenia imbiru.

Osoba posiadająca wyćwiczony zmysł powonienia z pewnością zrozumie o czym mówimy. Lecz tak jak wspomniałam, węch nie gra zbyt dużej roli w zachodniej kulturze, tak więc osoba posiadająca niewrażliwy nos, podchodząca obojętnie do przemysłu perfumeryjnego, nie rozróżni na przykład róży bułgarskiej od róży z Maroko, podobnie z kwiatem słodkiej pomarańczy i neroli. Dla takiej osoby wszystko to jest niczym ponad przyjemne nuty kwiatowe. Nic dziwnego, że będzie ona mówić o perfumach, które ją zafascynowały językiem własnego węchu: na przykład, "ciasteczka", "kwiaty lata", czy też " coś drzewnego". Ponieważ dla niej dany zapach rzeczywiście przypomina ciasteczka i coś drzewnego. Nie jest to ani źle, ani dobrze - tak po prostu jest. Co więcej, kiedy stykamy się z czymś nowym i nieznanym, nasz zasób słów rzadko wyróżnia się dokładnością i oryginalnością.

Dla entuzjasty proces poznawania nowych perfum stanowi rosyjską ruletkę: możesz przeczytać dowolną ilość recenzji, ślepo zakochać się i oddać obiektowi swej miłości, a on ostatecznie złamie ci serce – nie tylko z powodu róży, która się nie rozwinęła, ale także dlatego, że drzewo sandałowe było na przykład zbyt mdłe. Absolutnie każdy doświadcza udręki rozczarowania. Jednak jakiego języka używamy do opisu momentów, w których nasze oczekiwania nie spotykają się z rzeczywistością?

 

" Tak, zamsz jest tam na pewno, jednak dla mnie jest on raczej beżowy i świeży, jak z salonów mody w Mediolanie, niż niebieski i zszarzały."
 
"Znajduję różę, ale zbyt niespokojną: raz rozświetla się, potem przygasa, a ja potrzebuję więcej stabilności."
 
"Co rozumiesz poprzez 'monotonny'? Wyczuwam drzewo sandałowe, tropikalne kwiaty i kadzidło frankońskie – bardzo boho!"

 

Jest to wyraźnie inny język. Używamy go mówiąc do tych, dla których ma on sens, którzy są w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób zapach może być niebieski czy beżowy lub nawet nieco wybuchowy. Jak mawiają, kiedy jesteś w Rzymie, postępuj jak Rzymianie.

Z punktu widzenia perfumiarzy, praca z zapachem jest codzienną rutyną. Ich słownictwo uważane jest za interesujące z jednego powodu: zaawansowanego zmysłu powonienia. Od Goździka do Sandałowca, książka którą napisała Anna Zworykina, twórca perfum naturalnych, zawiera rozdział pod tytułem "ABC Perfumiarza: Nauka Liter, Tworzenie Słów", w którym opisy perfum oparto na słowniku wzroku, dotyku, smaku i dźwięku. Na przykład róża majowa opisana jest jako "jedwabista", bergamotka "emituje delikatne światło", a irys porównywany jest do altówki. (Swoją drogą, stanowi to doskonałą, dość precyzyjną klasyfikację, którą ciekawie zestawić z własnymi odczuciami. Czy jaśmin śpiewa arię? Jaką teksturę ma cytryna? Co jest cięższe: paczula czy wetyweria?)

Myślę, że na początku naszej fascynacji perfumami wielu z nas spotkała niezręczna sytuacja podczas rozmowy z ludźmi mniej zainteresowanymi perfumami. Czasem bliscy proszą nas o rekomendację, czasem przyjaciółka potrzebuje porady, zmęczona pięcioletnim używaniem Miss Dior. Ludzie pytają cię jako eksperta, mówiąc coś w stylu "masz biliony flakonów, wiesz wszystko" i wówczas nadchodzi niezręczny moment. Zaczynasz wypytywać przyjaciółkę jaki typ świeżości i jakiego dokładnie kwiatu szuka, zaczynasz fantazjować...i nagle orientujesz się, że wszystko czego dana osoba poszukuje to ten sam zapach, może z odrobiną fantazyjnych dodatków. Masz szczęście jeśli wyłapiesz ten moment zanim twoja przyjaciółka znudzi się i zacznie myśleć o kolejnym flakoniku Miss Dior...

To właśnie nazywamy "niedolą intelektu", czy "mądremu biada". Często zdarza się, że ludzie oczekują znaczniej mniej od perfum niż ty sam. Dlatego też zawsze istnieje ryzyko popadnięcia w dłużyzny, gdy zaczniemy wymieniać listę nut – co może być nudne. W tym wypadku bezpiecznym wyjściem jest odwoływanie się do skojarzeń, jak proponuje Uer Mi czy Jo Malone lub jak robi to wiele innych marek: każdy przynajmniej raz w życiu dotknął kaszmiru, lateksu czy jedwabiu. W przypadku Montale sprawa ma się w ten sposób, że jeśli ktoś poszukuje zapachu w stylu Roses Musk, mniej sensowne jest poszukiwanie róży wśród innych marek niż szukanie czegoś kwiatowego z linii Montale. Warto wspomnieć, że marka znana jest ze swej śmiałości we flirtach z kwiatowymi nutami.

Aurora Carrara (CEO of Uer Mi) mówi o tym samym: "Lubimy dzielić się swoimi uczuciami, pomimo iż wiemy, że są subiektywne. Na przykład kiedy powiem VE Velvet są napięte i sztywne, ludzie odpowiadają zwykle "to dość prawdopodobne". W innym wypadku zauważyliby pewnie strukturę zapachu, jego nuty, ale najsilniejsze wrażenie odbioru zwykle następuje poprzez wymianę poglądów, skojarzeń i uczuć."

Myślę że dobrym pomysłem jest opisanie perfum osobie, która czuje w nich "coś", ale nie wie co. Osobiście jest to dla mnie sposób na zaszczepienie wrażliwości. Gdy twój przyjaciel zda sobie sprawę, że spotkał się ze świeżością Silver Mountain Water podczas spływu, przywyknie do zapachu i zacznie analizować: co jeszcze znajomego, poza świeżością, tu znajduje? Ta chłodna zielona herbata – skąd ona pochodzi? Gdzie mogłem ją napotkać? Może podczas spaceru na plantacji? Dokładnie! Na Sri Lance!

Opowiedzcie nam w jaki sposób dyskutujecie o zapachach. Jak omawiacie je z innymi ludźmi? Czy kiedykolwiek zabrakło wam słów aby opisać kompozycję i jak rozwiązaliście ten problem?

---

Dianthus



Poprzedni Publicystyka Następny


Advertisement

Ala_9
Ala_9

Ja chyba za bardzo nie lubię rozmawiać o perfumach, czuję się trochę nieswojo: zbyt mało się na nich znam, nie rozpoznaję nut, nie umiem wymawiać zagranicznych nazw marek :] No i zdaję sobie sprawę, jak niewielu ludzi to interesuje (poza nazwą marki), a ja nie chcę zanudzać, to raczej niszowe hobby;)

Apr
07
2016
dianthus
dianthus

Ja też Wam dziękuję! :) przyznam nie było lekko z nim ;) a temat również mi się bardzo spodobał, bo chyba wielu perfumoholików odbywało takie rozmowy-porady z ziewaniem w tle ;). Ostatnio, coś pamietam, tu u nas też była dyskusja o sposobie recenzowania zapachów, który jest lepszy: czy fantazjowanie o księżniczkach w zamku, czy rzetelny spis nut jakie się czuje. Ja tam wielu nut nie znam (np. taka pithaja...WTF?? ;) ) to ratuję się zwykle opisami księżniczek i to lubie też czytać :D

Apr
07
2016
Intoxicated
Intoxicated

Dlatego ja u siebie w pracy swoim koleżankom przeważnie gdy proszą o radę po prostu rzucam: "Coś Ci znajdę, skarbie." i słowa dotrzymuję. Zdaję sobie sprawę, że mam dość sporą wiedzę w tej materii, wiem mniej więcej jak pachną poszczególne nuty, i po części potrafię sobie wyobrazić czy dany zapach będzie komuś pasował czy nie ale w gruncie rzeczy na prawdę jest ciężko komuś zobrazować/zmaterializować by zrozumiał co mamy na myśli zagłębiając się w meandry zapachowego świata. Mimo wszystko bardzo lubię rozmawiać w żywe oczy o perfumach bo wtedy powstaje więź między rozmówcami i słowa płyną prosto z serca, sprawiając mi ogromną przyjemność. Normalnie prawie jak orgazm ^^

Apr
06
2016
monika690
monika690

Ja też jak Syrykatka najpierw mówię jaka marka, nazwa zapachu, później jakie składniki zawierają. Czasami jak mówię nazwę ......, to widzę oczy okrągłe jak spodki, po chwili, co, że jak?! ......., e nie znam.... :)

Apr
06
2016
Surykatka
Surykatka

Bardzo ciekawy tekst. Dziękujemy:)
A jak mnie ktoś pyta o zapach najpierw podaje markę i po chwili wymieniam składniki... Po krótkim czasie zdaję sobie sprawę, że chyba niepotrzebnie ;)

Apr
06
2016
Izabela
Izabela

Bardzo interesujący artykuł. Dzięki dianthus. :)

Ja mam tak, że na pytanie "Czym pachniesz"? odpowiadam: "To róża z oudem".
Widząc zdziwione oczy, poprawiam się podając nazwę perfum.

Apr
06
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Tangier MemoriesTeresa Helbig
Tangier Memories

TeresaTeresa Helbig
Teresa

A Bulldog in the AtelierTeresa Helbig
A Bulldog in the Atelier

#Bon Bon CherieFaberlic
#Bon Bon Cherie

Faberlic by Valentin Yudashkin GoldFaberlic
Faberlic by Valentin Yudashkin Gold

Fresh & Clean VacayVictoria`s Secret
Fresh & Clean Vacay

Warm & Cozy VacayVictoria`s Secret
Warm & Cozy Vacay

Sweet & Flirty VacayVictoria`s Secret
Sweet & Flirty Vacay

Vanilla Opi-OudIkiryō
Vanilla Opi-Oud

AppleRum and JasmineIkiryō
AppleRum and Jasmine

Blood Cherry CordialIkiryō
Blood Cherry Cordial

FugueIkiryō
Fugue

Eau Hyper FraîcheCourreges
Eau Hyper Fraîche

Jeu d'Amour FélinKenzo
Jeu d'Amour Félin

Secret Potion No. 2Bullfrog
Secret Potion No. 2

Secret Potion No. 1Bullfrog
Secret Potion No. 1

Peonia Nobile Edizione SpecialeAcqua di Parma
Peonia Nobile Edizione Speciale

Amber WoodElegantes
Amber Wood

Chesterfield ClubElegantes
Chesterfield Club

Royal VetiverElegantes
Royal Vetiver

Le Ballet BlancRepetto
Le Ballet Blanc

Flower by Kenzo Eau de LumièreKenzo
Flower by Kenzo Eau de Lumière

Burner Perfume No 7: Red DodecahedronAether Arts Perfume
Burner Perfume No 7: Red Dodecahedron

Crema di Lime e CognacKyse Perfumes
Crema di Lime e Cognac

JKyse Perfumes
J

Bois de Santal et TerreKyse Perfumes
Bois de Santal et Terre

Baldessarini Cool ForceBaldessarini
Baldessarini Cool Force

IrisoirSultan Pasha Attars
Irisoir

SapphireThameen
Sapphire

EmeraldThameen
Emerald

Popularne marki i zapachy: