Perfumy vintage Jean Patou Lasso: Zapomniany sposób uwodzenia

Jean Patou Lasso: Zapomniany sposób uwodzenia

11/17/16 08:13:21 (6 komentarze)

przez: Sergey Borisov

Każdorazowe otrzymanie paczki wypełnia mój dzień szczęściem i radością. Teraz Pan Listonosz dostarczył mi paczkę z Marais, dzielnicy Paryża, z buteleczką Jean Patou Lasso (edt) w środku.

Pewien zapomniany podarunek jakiejś paryskiej matki, czy babci, pamiątka z lat 50 i 60 tych, znaleziona w zakurzonej szafie. Bardzo mało znany zapach chwalebnej firmy Jean Patou. Powodem do otwarcia buteleczki jest chęć poznania wintydżowego zapachu i próba odnalezienia siebie w przeszłości.

zdkęcie: Serguey Borisov, Lasso Jean Patou, 1956

Pierwsza myśl: Znam to! Są to znane mi perfumy. Jest to zapach mojego sowieckiego dzieciństwa! Zaczyna się mocnym owocowy szyprem, laktonowa słodycz brzoskwini przełamana zostaje mchem i paczulą. Niespodziewanie wkrada się milutka, pudrowa słodycz- za sprawą heliotropu, irysa i goździków. I to ten potrójny akord fiołkowy odróżnia Jean Patou Lasso od starego Guerlain Mitsouko (który może być nazywany pierwszym szyprem) i prowadzi do innego szyprowego klejnotu, mianowicie Guerlain L'Heure Bleue, który z jego słodką pudrowością i orientalnością daje uczucie odprężenia (heliotrop, goździk, irys, wanilia).

W takim razie czy Lasso pragnie stanąć pomiędzy tymi dwoma Guerlainami, czy próbuje połączyć te dwa odnoszące sukcesy zapachy na swoje potrzeby? Jest to oczywiście możliwe, ale raczej mało prawdopodobne. Jako cieszący się uznaniem wiekowy dom perfumowy Jean Patou posiadała swoje własne owocowe szypry (np. Que Sais-Je?Colony) i pudrowe orienty (Chaldee; Amour-Amour) z których można było robić kolejne perfumy.

Pierwszym powojenny zapachem Jean Patou był kremowy, miły L'Heure Attendue (1946), długo wyczekiwaną chwilą, w której radosne westchnienie w wyniku ulgi jakim jest zakończenie wojny odzwierciedlają :kadzidło, jaśmin, drzewo sandałowe i wetyweria, które dają uczucie spokoju pozwalającego wierzyć, że wszystko wkrótce będzie dobrze. Czy to mogło być marzenie powojennej Europy, powrót czasów z Epoki Piękna (Belle Epoque), albo do czasów zakończenia Pierwszej Wojny Światowej? Możliwe. W których pudrowy akord Jean Patou, został zapożyczony z przedwojennych perfum, aby stworzyć nową strukturę zapachu na dawnych fundamentach. W przeszłości takie zjawisko było często spotykane, na przykład: Guy Robert wspominał, że jego Caleche powstało z inspiracji Fruit Very od Florel, a Madame Rochas w wyniku zapożyczeń od Lanvin Arpege, podczas gdy Miss Dior jest kontynuacją Chypre de Coty i Pierre Balmain Vent Vert. W obecnych czasach takie praktyki również są stosowane.

Mimo to nowe zapachy nie mogą być po prostu kopią tych starych. Pewne zapożyczenia znanych motywów są wręcz obowiązkowe. Nowe zapachy z powojennych czasów wykreowały różne rodzaje szyprów: skórzane szypry (Robert Piguet Bandit 1944), zielone szypry (Carven Ma Griffe 1946) i kwiatowe szypry (Miss Dior 1947).

Lasso od Jean Patou jest miękkim, nieagresywnym aldehdowym szyprem z gęstą konfiturową różą, ciepłym i nieco drzewnym fiołkiem, owocowym jaśminem, z imponującym roznoszącym się zapachem zwierzęcego piżma, które początkowo ukrywa się pod heliotropem, słodkimi kwiatami i kremowymi brzoskwiniami. Perfumy Lasso nie pokazują „ostrych pazurów”- skórzany szypr jest niezbyt ostry, raczej jak malutkie, puchate zwierzątko. Wydaje się jakby zmęczony Guerlain Place Rouge czy Guerlain Quand Vient La Pluie zagubił się w swoich czasach, czy erze, ale to prawdopodobnie pokrywa się z wymaganiami klientów i źródłem pierwotnej inspiracji firmy. Np. Jean Patou Lasso zaczynał od miękkich szyprów (Que Sais-Je?), następnie łączył je z Chaldee albo z którymiś z ”koktajlowych perfum” z Cocktail Bar de Jean Patou. W magazynie The New Yorker z 1957 roku reklamowy artykuł porównuje Lasso do Moment Supreme (są wskazywane jako nowość i jest podany ich przedział cenowy- 5.50$ do 27.50 $ za butelkę).

Po słodkiej, pudrowej , orientalnej nucie głowy Lasso nadchodzi gęsty, kwiatowy środek; na słodkiej, deserowej bazie leży skóra lub zamsz z nutką gardenii, osuszonego drewna z mchem i paczulą. Przez miękki owocowy zamszowy podmuch, wraz ze zwierzęcym piżmem przypomina mi lepkie i suche La Nuit Paco Rabanne. Interesujące jest, że w czasie gdy przypisuje się mu tyle rożnych aluzji, Lasso przywołuje niesamowicie znajome i słodkie deja-vu zapachu mojego sowieckiego dzieciństwa. Biorąc pod uwagę, że autorstwo Jean Patou Lasso jest przypisane znanemu Guy Robertowi, wtedy młodemu perfumiarzowi, oznacza, że sowieccy perfumiarze też potrafili czasami tworzyć imponujące zapachy.

Jean Patou Lasso miał premierę długo po śmierci Jean Patou i pojawiło się pod sloganem „Votre Arme Secrete” (Twoja Tajna Broń). Dama w czarującej sukni "bez pleców" zarzuca lasso w powietrze- symbol aktywnego, zamierzonego i zaplanowanego uwodzenia Via Roma. Taki image wyglądał nieco sprzecznie w latach 50tych. Dama w luksusowej sukni nie flirtuje z adoratorami z daleka, nie czeka na ich pierwszy ruch ściągając wzrokiem ich zainteresowanie, ale aktywnie sama bierze sprawy w swoje ręce i wybiera wymarzonego mężczyznę.

Było to nowe podejście do tematu uwodzenia, w którym to kobieta aktywnie uwodzi, a mężczyźni modlili się i niecierpliwie czekali na stanie się obiektem zainteresowania (i wydaje się to być idealny czas na bieżący Międzynarodowy Dzień Kobiet, tego roku ze sloganem „Uczyń to możliwym”, w związku ze wszystkimi prawami kobiet).

Nie mam pojęcia jak ta agresywna reklama odnalazłaby się w dzisiejszych czasach, kiedy obydwie płci walczą o równouprawnienie, ale w latach 60-tych ta reklama działała słabiutko. Perfumy Lasso sprzedawały się słabo i zostały wycofane, zastąpione Caline, delikatnymi kwiatowymi szyprami dla młodych dziewczyn. Dom perfumowy Jean Patou nie uznaje Lasso jako szczególnie wartych uwagi perfum (jak wielu innych np. Monsieur Net, Hip i Heureux Amants). Nie zostały uwzględnione na przykład w kolekcji Jean Patou Ma 1925-1964, zestawie 12 perfum reaktywowanym przez Jean Kerleo w 1984 roku. I teraz kiedy dom perfumowy zmienił właściciela musiałby stać się cud, żeby Lasso pojawiło się na półkach perfumerii. Ten rodzaj seksapilu nie sprzedaje się dobrze.

zdjęcie liveauctioneers.com 

Jean Patou Lasso

Nuta głowy: Brzoskwinia; Heliotrop; Goździk; Nuty owocowe

Nuta serca: Jaśmin; Róża; Irys; Fiołek; Pieprz

Nuta bazy: Skóra; Wanilia; Mech dębowy; Paczula; Piżmo; Ambra; Cywet; Wetyweria; Drzewo Sandałowe.

-----

Lakebutler



Poprzedni Perfumy vintage Następny


Advertisement

Zombianka
Zombianka

Bardzo interesujący artykul, dzieki za tlumaczenie :)

Nov
19
2016
Izabela
Izabela

Nie wiedziałam nic o tych perfumach.
Lakebutler dzięki za tłumaczenie!

Nov
19
2016
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Śliczny lajkonik! Chętnie bym powąchała to Lasso :)

Nov
18
2016
Surykatka
Surykatka

Dzięki za tłumaczenie:) Ciekawy artykuł:)

Nov
17
2016
Arttemiss
Arttemiss

Lakebutler dzięki za fajne tłumaczenie ciekawego artykułu :))

Nov
17
2016
Beata Maria
Beata Maria

Artykuł przywołał perfumy o istnieniu których nie miałam pojecia. Lasso- czemu nie, ja bym zarzuciła :-)

Nov
17
2016

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Popularne marki i zapachy: