Perfumy vintage Cuir de Russie: zapach Wojny czy pokoju?

Cuir de Russie: zapach Wojny czy pokoju?

07/17/15 05:15:37 (4 komentarze)

przez: Sergey Borisov

Perfumy tytułowane "Cuir de Russie" nigdy nie dają mi stricte radości, ale nie wywołują też jednoznacznego smutku. Szczęśliwość bierze się tu z faktu, że moja ojczyzna zaznacza się na mapie perfumowego świata, a zmartwienia wnoszę na podstawie wielu błędnych przekonań i militarnych konotacji związanych z tą grupą perfum. Ostatecznie zdecydowałem, że napiszę coś na temat bardzo rzadkich, obecnie niemal zapomnianych i dlatego "nieistniejących", Cuir de Russie Guerlain. Wszystkie te złudzenia znów mi się przypominają.

Każdy, kto pisze dziś o vintage'owych perfumach zwanych zbiorczo Cuir de Russie, nie jest w stanie cofnąć się w czasie do XIX wieku i chłonąć ówczesnej atmosfery, omówić perfum i ich nazwy wraz z ich autorami, spytać Rosjan i obywateli innych europejskich krajów, co myślą słysząc słowo "rosyjska skóra", etc. Wszyscy piszemy na podstawie ograniczonej liczby źródeł. Korporacyjna imagistyka społeczna i biografie perfumiarzy podają tylko jednostronną informację, jakoby Chanel PR nigdy by nie napisali o Guerlain i Jeanie Patou, i vice versa. Ze względu na to, że Internet nie istniał w XIX wieku, dysponujemy tylko i wyłącznie skromną ilością informacji na ten temat.

W Paryżu, w roku 1814, zaczęto łączyć nazwę Cuir de Russie z zapachem kozackich butów, prawdopodobnie z powodu zapoczątkowanej przez niektórych pseudo-historyków pseudo-patriotycznej (dla Rosjan) i militarystycznej (dla Europejczyków) legendy, która szybko zakorzeniła się w mentalności społecznej, jak to z każdą prostą teorią bywa. Im prostsza, tym szybciej zakorzeniana. Mówiono, że Paryżanie poznali zapach rosyjskiej skóry poprzez wąchanie butów rosyjskich wojskowych. Jest to jedna z najpospolitszych wersji i przyznam, że przez pewien czas w nią wierzyłem. Ale już nie dziś. Aby zrozumieć to miano i znaleźć inne wyjaśnienia na ten temat, trzeba zdecydowanie odsunąć się od polityki i gazet.

Historia skóry skrycie opowiada o jej produkcji: zdejmowanie futra i mięsa, garbowanie, barwienie i aromatyzowanie. Każdy kraj sprawiał skórę na swój sposób; istniała skóra turecka, niemiecka, hiszpańska, węgierska... Produkcja skóry była długotrwałym i strasznie śmierdzącym procesem (moczenie i zwłaszcza wapnowanie w kurzeńcu), przy czym wykończona skóra miała również nieprzyjemny zapach. Zgodnie z wymogami szlachetnych panów, mistrzowie obróbki skóry stworzyli ostateczny sposób jej przygotowania: nasycano ją pachnącymi olejkami i nalewkami. Tak więc, Peau d'Espagne perfumowano wodą różaną, ambrą, kamforą, olejkiem z drewna cedrowego i piżmem, natomiast skóra włoska pachniała słodkimi migdałami, irysem, piżmem, ambrą i cywetem. Francuscy perfumiarze byli kojarzeni z aromatyzowaniem skór, gdyż zwykle znajdowali się wśród nich również doskonali rękawicznicy (tytuł Maitres Parfumeurs et Gantiers został przyznany po raz pierwszy w 1614 roku), a Grasse stało się ośrodkiem rzemiosła w XVII wieku. Tamtejsi perfumiarze używali do swoich "skórzanych" celów ambry, piżma, cywetu i rozmarynu.

Rosyjska skóra (rosyjski jucht, Cuir de Russie, Russisch Leder) miała zapach dziegciu (z historycznego punktu widzenia, szybka impregnacja smołą brzozową zastąpiła długotrwały proces odymiania niewyprawionej skóry, który był jednym z tradycyjnych sposobów mających na celu jej zachowanie, znany Słowianom, Ewenkom, Mongołom, Hindusom i większości innych plemion), lecz europejscy handlarze chętnie ją kupowali, pomimo niespecjalnie przyjemnego zapachu.

Za panowania Aleksego I Romanowa (1645-1676), czerwony jucht z Kazania był jedną z sześciu pozycji eksportowych w monopolu skarbu królewskiego, m.in. wraz ze złotem, futrami i chińską herbatą. W wiekach XVI i XVII zagraniczny popyt na rosyjską skórę był tak wielki, że Rosja nie miała wystarczającej podaży, by zaspokoić tak liczną rzeszę nabywców. W celu uniknięcia zaprzestania produkcji, kupcy musieli skupować skóry z Małorosji i Inflant. W czasach Piotra Wielkiego (1718), jucht zaczął być traktowany mieszanką dziegciu i tłuszczu zwierząt morskich, by zapewnić mu większą odporność na działanie wody. Zapotrzebowanie na niego nadal dynamicznie rosło, pomimo podrobionych i opatentowanych przez Brytyjczyków receptur. (Warto również wspomnieć o istnieniu obszernej lektury nt. historii i metod produkcji dziegciu. Jak się okazuje, ten tajny proces był daleki od zasad higieny i nie miał nic wspólnego z laboratoryjną reakcją pirolizy w metalowych puszkach).



  Garbarnie w Marrakeszu (wikipedia)

Zatem to nie kozacy przedstawili osobiście Cuir de Russie paryżanom w roku 1814, bowiem Europejczycy dość dobrze znali rosyjską skórę i jej specyficzny, tłusty zapach dziegciu i to na około 150 lat przed wojnami napoleońskimi. Używano jej zarówno do produkcji wojskowego obuwia, jak i "pokojowych" toreb, papierośnic, kufrów podróżnych, walizek i rozmaitych mebli. W Brytanii rosyjska skóra miała szerokie zastosowanie w introligatorstwie, a szczególnie często oprawiano w nią kodeksy prawne i Biblię. Tak więc sprzeczałbym się z teorią o kozackich butach w wymiarze Cuir de Russie.

Wolałbym zasugerować, że Cuir de Russie była symbolem ducha edukacji, zważywszy na jej powiązania z jakże spokojnymi z natury książkami lub żądzą nowej wiedzy i doświadczeń pod postacią bagażu podróżującego. (Pozostałe dwie teorie o butach rosyjskiej szlachty i tancerzy z Ballets Russes biorą swój początek w XX wieku, a więc są w stanie wytłumaczyć tylko część zysku z popularności perfum Cuir de Russie w Europie.)

Kto stworzył pierwszy zapach rosyjskiej skóry? Nie był to na pewno Ernest Beaux ze skórzano-lawendowo-aldehydowym zapachem Cuir de Russie Chanel z 1924 roku. To prawda, jest to jeden z filarów tego gatunku, ale najsławniejsza 'Rosyjska skóra' jest znana tak dobrze tylko dlatego, że jej produkcja nie zatrzymała się jak dotąd od czasu rynkowego debiutu.

Perfumy Cuir de Russie były wytwarzane przez wiele wiekowych domów: Volnay, Julien-Joseph Godet, Lubin, Guerlain, Houbigant, Coudray, Rigaud, Violet, Robert Bienaime, Bertelli, Agnel, E. Coudray, L.T. Piver, J.Floris, Molinard, Mury, Roger & Gallet et al. Dodatkowo obserwuje się wzrost popularności Cuir de Russie po rosyjskiej emigracji (a nie po wygranej rosyjskich wojsk w wojnach napoleońskich!). Podejrzewam, że początkowo perfumiarze zobaczyli w motywie Cuir de Russie źródło zysków płynące z rosyjskiego rynku (wraz z olibanum, mirrą i innymi "prawosławnymi" kadzidłami), a po rewolucji, od imigrantów i sympatyków.

Niektóre źródła internetowe podają, że perfumy typu Cuir de Russie powstały już w XIX wieku. Poza Guerlain produkowali je Eugene Rimmel, Georges Delettrez i The Crown Perfumery. Prawdopodobnie poza nimi byli również inni. Konsekwentnie jednak, Aimé Guerlain był jednym z kilku pierwszych, przy czym jestem osobiście przekonany, że to właśnie on był pionierem. Spotkałem się z trzema różnymi kreacjami Cuir de Russie Guerlain - z 1872, 1875 i 1890 - ale bez potwierdzenia. Nie ma na te daty żadnego istniejącego dowodu, czy to w formie archiwalnych zapisów z datami wydania, stron reklamowych z dziewiętnastowiecznych katalogów, rachunków sprzedaży i zamówień czy oznakowanych flakonów z resztkami perfum - co jest wyjątkowo dziwne, bo archiwa historyczne Guerlain sięgają do czasów założenia kompanii, nie tak jak w wypadku 206 innych francuskich perfumiarzy-przedsiębiorców (dane ze spisu z 1850 roku), po których w kilku przypadkach nie pozostało się żadne wspomnienie, choć były to m.in. angielskie, włoskie i niemieckie marki. Aby właściwie wskazać najstarsze perfumy Cuir de Russie, historycy będą musieli popracować w bibliotekach i archiwach domu Guerlain. Jednakże dziś możliwe jest zrekonstruowanie tej historii jak każdej innej, której brak w Internecie pozornie mógłby wskazywać na jej faktyczne nieistnienie.

W okresie XIX wieku zapach rosyjskiej skóry nie był jednak wonią na tyle przyzwoitą, by stać się powszechnie popularnymi perfumami; przystojnymi burżuazji były lekkie cytrusowo-lawendowe wody kolońskie, aromat ylang-ylang i wody różane, a począwszy od lat 60-tych XIX wieku, również perfumy fiołkowe. W połowie wieku, podczas wizyty w Paryżu, angielska królowa Wiktoria została zmasakrowana na łamach prasy francuskiej za jej perfumy, które to były “zbyt piżmowe.” Cytat z powieście Emila Zoli "Nana" (1880): "Toutes les boutiques lui étaient connues, il en retrouvait les odeurs, dans l'air chargé de gaz, des senteurs rudes de cuir de Russie, des parfums de vanille montant du sous- sol d'un chocolatier, des haleines de musc soufflées par les portes ouvertes des parfumeurs" ["Znał tu wszystkie sklepy, w powietrzu przesyconym gazem odnajdywał ich zapachy; były to ostre wonie rosyjskiej skóry, zapachy wanilii z sutereny czekoladnika, podmuchy piżmowych pachnideł, dochodzące przez otwarte drzwi z perfumerii."] może potwierdzić, że zapach rosyjskiej skóry nie był uznawany za przyjemny w dobie tamtych lat. Z tego właśnie powodu ten, kto po raz pierwszy wydał takie perfumy, musiał być człowiekiem naprawdę odważnym i obdarzonym duchem eksperymentatora.

Bardzo prawdopodobnym jest, że takim był Aimé Guerlain. Jako pierwszy ze wszystkich, dom Guerlain nawiązał relacje z carskim dworem, a Pierre-François Pascal Guerlain stworzył kilka wód kolońskich dla "Wielkich Książąt i Księżniczek". By kontynuować tradycję, jego syn Aimé, stworzył Moskovskaya Slava i Parfum Imperial Russe na koronację Aleksandra III. Wydaje się zatem, że obecność Cuir de Russie w ofercie Guerlain jest logiczna. (Warto zauważyć, że Georges Delettrez również wydał serię “rosyjskich” perfum w XIX wieku, a były to: Imperial Russe, Eau de Cologne Russe, Aux Violettes Russes, Aux Violettes Blanche de Sibérie i Cuir de Russie. Jakkolwiek, jego dom został zamknięty w 1955 i nie wiadomo mi o żadnych jego archiwach, czy imagistyce społecznej.)

Skończmy jednak gadać o tle. Przecież w końcu on jest tuż przede mną - flakon, który przybył do mnie z francuskiego miasta Anglet. Jest to aptekarska buteleczka perfum Cuir de Russie typu 'carre', z tarczowatą, ozdobioną wstążkami etykietką na środku, na której napisane jest "Guerlain Parfumeur Brevete, 68 Champs-Elysees Paris." Niebieski kartonik ma przekątną ornamentykę, srebrzyście lśniącą wstążkę z napisem "Guerlain" i prostokątną, tekturową etykietę nie posiadającą oznak żadnego luksusu. Brak również oznaczenia o objętości.

Czy jest możliwe określenie wieku tych perfum? Sądząc po adresie butiku (68 Champs-Élysées Paris), powstały one po roku 1914.

Blog Monsieurguerlain potwierdza, że Cuir de Russie skończono butelkować w taki sposób po roku 1935, gdy to zreformułowane przez Jacquesa Guerlain, zostały przelane do tzw. flakonów typu 'quadrilobe'. Michele Atlas i Alain Monniot w swojej książce twierdzą, że Guerlain używał butelek typu 'carre' od roku 1872 do 1950. Te o wysokość 9,5 cm były używane od 1914 do 1939 roku. Okazuje się zatem, że moja "bezceeenna" buteleczka została wyprodukowana pomiędzy 1914 i 1935 rokiem, w okresie międzywojennym (dziękuję Catherine Khmelevskaya za nieocenioną pomoc i dyskusję!). Tak więc, na pewno nie są to perfumy, które w ostatnim czasie zostały odtworzone według archiwalnej formuły przez nadwornego perfumiarza domu, Thierry'ego Wassera i jego asystenta Fredrica Sacone, wraz z innymi patrymonialnymi perfumami prezentowanymi w butiku flagowej perfumerii na Polach Elizejskich.

Perfumy doznały pewnego uszczerbku, ale nie są zepsute. Przez pierwsze sekundy trwania nie wydają się być nieprzyjemnymi. "Uszkodzone" nuty otwarcia znikają z mojego ciepłego nadgarstka po paru minutach, ale można je dobrze wyczuć na blotterze. Suche, pokruszone, aromatyczne zioła i kwiaty takie jak lawenda, tymianek i rozmaryn są wyczuwalne w rozpadających się nutach głowy. Ich gorycz jest łagodzona przez balsamiczną słodycz benzoesu. Nuta cytrusowa niemal całkowicie zanikła, chyba że zastąpiono ją lawendą.

Po pięciu do dziesięciu minutach Cuir de Russie przypomina odymioną, delikatnie potartą surową skórę, wędzoną na jasnobrązowy kolor, ale nie zamoczoną jeszcze w dziegciu. Żywiczne nuty czystka i styraksu, gładkie i przejrzyste, pojawiają się dość ostrożnie. Jeśli nuta smoły brzozowej jest obecna, to tylko w bardzo niewielkich ilościach. Animaliczny charakter jest uzupełniony przez bardzo naturalne i delikatne piżmo i ciepły cywet. Swego rodzaju "prawosławny" zapach styraksu i benzoesu łączy się ze skórzanym aspektem. Później, pod żywicznym akordem, wyczuwalna jest obecność gorzkich akordów drzewnych: nut mchu dębowego i wetiweru, o gładkim, ciepłym i balsamicznym zapachu i ewentualnie irysa -pachną jak lakierowany stolik, częściowo pokryty skórą. Baza CdR jest podobna do tej z Mitsouko, ale bez kobiecej pieszczoty brzoskwiniowych laktonów, jaśminu i róż.

W swym ostatnim westchnieniu perfumy te oddają z siebie lekko słodkie ciepło, ale nie takie pochodzące od kwiatów. Zamiast nich jest ciepły, niebarwiony spód dopiero co zdjętego z ciała skórzanego paska i słaba, benzoinowa słodycz przypominająca radzieckie drażetki cukrowe.

Zapach kreacji Guerlain jest niepodobny do jego aldehydowo-irysowego, bladego imiennika od Chanel. W stosunku do niego jest on pierwotny, jak odymiony parfleche z surowej skóry w porównaniu z torebką Kelly Hermèsa wykonaną z vintage'owej rosyjskiej skóry.

Cuir de Russie Gurelain są całkowicie suchymi, gładkimi i lekko "ochrypłymi" perfumami stworzonymi w duchu perfumerii naturalnej bez użycia olejków i absolutów kwiatowych. Ich rzadki i przezroczysty bursztyn o lekko wędzonym aspekcie jest wzorem perfum z innego stulecia, różnym od wszystkich nowoczesnych skór i ambr. Możliwość próbowania ich jest niczym czytanie książki napisanej w języku staroangielskim: każda litera jest zrozumiała, tylko że łączą się one w dziwne słowa. Niektóre litery są wyblakłe, inne zniknęły; każde słowo jest trudne do zrozumienia, a ogólne znaczenie się zaciera. Ale przecież pewne wieki nie znanały innego języka!

Podobnie jak w przypadku prawie wszystkich starodawnych perfum Guerlain, Cuir de Russie trwają znacznie dłużej i pachną bardziej luksusowo na blotterze, kartoniku, włosach lub chusteczce i w takim przypadku zatrzymują się zawsze na każdym etapie swojego rozwoju i pozwalają nam je wnikliwe zbadać, podczas gdy na ciepłej skórze szybko opadają ku do styraksowi, mchowi dębowemu i benzoesowemu akordowi. (Wówczas było oczywistym, że perfumy pięknie rozwijają się na tkaninie - w końcu Mouchoir de Monsieur (Chustka Dżentelmena - przyp. tł.) nie powstały bez powodu). Na papierze Cuir de Russie zachowują się jak perfumy skórzane, ale na skórze pachną bardziej jak lekka ambra. Prawdopodobnie Aimé Guerlain wpadł na pomysł Cuir de Russie podczas rozwijania tematu ciepłych, ambrowo-kadzidlanych wód kolońskich, które tworzył zanim pojawili się klienci z królewskiego dworu rosyjskiego.

Zdarzyło mi się czytać twierdzenia, jakoby idea Cuir de Russie pochodziła od kozackiego zwyczaju czyszczenia z brudu ich czarnych, skórzanych butów o białą korę brzozy, które odbywało się po długich przejażdżkach, lub że trzon zapachu CdR narodził się przypadkiem, gdy kozak galopujący przez niekończący się rosyjski step, wpadł na pomysł, by poprzez pocieranie swych skórzanych butów o korę brzozową, nadać im wodoodporność. Teraz mam kilka argumentów dla ludzi, którzy nigdy nie widzieli rosyjskiego błota, brzóz i stepów: gdzie rosyjska skóra pojawiła się jako pierwsza - w butach czy na książkach?

Guerlain Cuir de Russie

Nuty głowy: lawenda, rozmaryn, tymianek
Nuty serca: irys, styraks, labdanum, benzoes, dziegieć
Nuty bazy: akord ambry, piżmo, cywet, wetiwer, mech dębowy, nuty balsamiczne
 
---
Tłumaczenie: MrGwyn


Poprzedni Perfumy vintage Następny


Advertisement

Izabela
Izabela

Bardzo ciekawy artykuł. Zawsze ciekawiło mnie wyróżnianie skóry rosyjskiej. Teraz już wiem dlaczego :)
Super tłumaczenie! Dzięki MrGwyn :)

Jul
22
2015
MrGwyn
MrGwyn

Dziękuję! :D
Cieszę się, że dobrze wywiązałem się ze swojego zadania.

Jul
21
2015
Beata Maria
Beata Maria

Gratuluję, ten artykuł to duży kaliber. Tłumaczenie tego tekstu bardzo dobre, zrozumienie historii jest wszak ważne:-), a ta jest długa ale jednocześnie ciekawa. No cóż, sama chętnie powąchałabym Cuir de Russie :-)

Jul
21
2015
Arttemiss
Arttemiss

MrGwyn dzięki za tłumaczenie artykułu. Bardzo fajnie, bardzo ciekawy i ta Natasza... Ech... Do szczęścia brakuje mi tylko opowieści o skórze hiszpańskiej. Gratki i raz jeszcze dzięki!

Jakoś tak same ciekawe i bardzo użyteczne artykuły pokazały się u nas ostatnio :)

Jul
17
2015

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Roaring RadcliffPenhaligon`s
Roaring Radcliff

Clandestine ClaraPenhaligon`s
Clandestine Clara

Mon Paris Star EditionYves Saint Laurent
Mon Paris Star Edition

Little By Little With JoyLola James Harper
Little By Little With Joy

Do What You Love With People You LoveLola James Harper
Do What You Love With People You Love

Everything Will Come TogetherLola James Harper
Everything Will Come Together

Just Say YesLola James Harper
Just Say Yes

Together Is Always BetterLola James Harper
Together Is Always Better

Play Again NowLola James Harper
Play Again Now

Lady Emblem L`EauMontblanc
Lady Emblem L`Eau

Flowerbomb La Vie en Rose 2017Viktor&Rolf
Flowerbomb La Vie en Rose 2017

Mercedes Benz Man BlueMercedes-Benz
Mercedes Benz Man Blue

Solo Loewe EsencialLoewe
Solo Loewe Esencial

L'OblìoMeo Fusciuni
L'Oblìo

GlamourKhalis
Glamour

Bonbon Spring SummerViktor&Rolf
Bonbon Spring Summer

Sun Pop Green FusionJil Sander
Sun Pop Green Fusion

Sun Pop Coral PopJil Sander
Sun Pop Coral Pop

Sun Pop Arty Pink Jil Sander
Sun Pop Arty Pink

Sunkissed DreamsHawaiian Tropic
Sunkissed Dreams

Island ResortHawaiian Tropic
Island Resort

Summer DreamsHawaiian Tropic
Summer Dreams

Golden ParadiseHawaiian Tropic
Golden Paradise

Evening Rose D`OrAerin Lauder
Evening Rose D`Or

Tangier Vanille D`OrAerin Lauder
Tangier Vanille D`Or

1881 SignatureCerruti
1881 Signature

Pure Grace Summer SurfPhilosophy
Pure Grace Summer Surf

First Instinct for HerAbercrombie & Fitch
First Instinct for Her

Leather SensationByblos
Leather Sensation

Metal SensationByblos
Metal Sensation

Popularne marki i zapachy: