Publicystyka Święte aromaty: Zapachy nieba

Święte aromaty: Zapachy nieba

02/06/17 23:41:23 (12 komentarze)

przez: Elena Vosnaki

Skoro diabeł i grzech pachną siarką, jak tłumaczyłam w moim poprzednim artykule, Diabelska woń: zapachy piekła, zapachy nieba muszą być prawdziwą olfaktoryczną rozkoszą! Tradycja chrześcijańska mówi o „zapachu świętości”, roztaczającym się wokół osób obdarzonych cnotą wielkiej moralności, które zarówno za życia jak i po odejściu z tego świata, naturalnie roztaczają wokół siebie niebiański zapach, który przybliża światu, jaki aromat może rzeczywiście unosić się w raju.

Anioły niewątpliwie pachną niebiańsko, to pewne. Koncerny perfumeryjne wielokrotnie wykorzystują to skojarzenie odsłaniając niebiański motyw swoim klientom. Wystarczy powąchać Angel Face niezależnej marki Ava Luxe, które są intensywnie pudrowe, jak wytworna aura. Historia mówi, że śmiertelnicy wyniesieni pod niebiosa również mogą tak pachnieć.

Wśród czytelników są liczne osoby, które odwiedzają miejsca kultu religijnego. Mogliście tam poczuć delikatny zapach wypełniający te miejsca. Trochę roślinny, a trochę czysty, jak żywiczne aromaty znane z kadzideł. Intryguje ich trwałość, udowadniająca świętość tych miejsc - lub prowokująca agnostyków do podejrzeń o nieczyste manipulacje dla wiecznych wątpliwości...

Nie chcę spierać się o niczyją wiarę lub jej brak. To nie moja rola jako historyka ani autora artykułów zapachowych. Prawdą jest, że ten tajemniczy aromat jest zupełnie realny, prawie namacalny, uderza w nozdrza gdy tylko wejdzie się w miejsca w rodzaju Bazyliki św. Dymitra w Salonikach albo różnych pustelni rozsianych po świecie chrześcijańskim, czy też innych miejsc kultu.

Wierzenia i fizyczne przyczyny występowania tego zjawiska są fascynującym zagadnieniem do wyjaśnienia.

W czasach biblijnych nie znano jeszcze związku pomiędzy zarazkami i chorobami (odkrycie to musiało poczekać do XIX wieku), więc nie był znany fakt, że wraz z brzydkim zapachem wnikającym do organizmu przez oddech, mogą przedostawać się choroby. Nic dziwnego, że ludzie próbowali się chronić. Według zasady „zwalczaj ogień ogniem” próbowali używać mocniejszych zapachów przeciwko odorowi zepsucia. Walczyli z brzydkimi zapachami używając żywicznych kadzideł o wysokiej zawartości oczyszczających cząsteczek, takich jak ketony o nazwie verbenon lub alkohole o nazwie trans-verbenol, które zbierano poświęcając dużo czasu i wysiłku. Starano się zwalczyć odór za pomocą przyjemnych, „czystych” zapachów.

Z tej praktyki wyrosła piękna idea. Skoro te aromatyczne żywice płoną bez pozostawiania popiołu, symbolizując dusze niebieskie, do których wznoszą się podczas spalania, i skoro olejki eteryczne reprezentują duszę rośliny, czy nie mogłyby być one idealną podpowiedzią dla modlących się?

Historia balsamowania sięga starożytnego Egiptu, gdzie faraonowie byli mumifikowani przy użyciu złożonych aromatycznych mikstur, zmieszanych zarówno z egzotycznych, jak i lokalnych składników. Szczególnie mirra, bogata w terpeny- molekuły obecne również w świeżym zapachu sosny- była esencją stosowaną do balsamowania. Kadzidła i wonne żywice uzupełniły święty tryptyk grobu. Wykorzystywano je również później, w średniowieczu i renesansie, do balsamowania królów i królowych.

Właśnie dlatego współczesna publika może kojarzyć scenę z filmu Królowa Margot z 1994 roku, opartego na powieści historycznej Aleksandra Dumasa, którego akcja dzieje się w czasach francuskiego renesansu. W scenie końcowej Małgorzata de Valois (tytułowa Margot) poleca swojej pokojówce, aby z honorem uperfumowała cenną pomadą głowę jej ściętego kochanka, Józefa Bonifacego de La Mole. Pragnienie, aby na dobre zatrzymać czas jest nieodparte nawet dla przeklętej księżniczki takiej jak Małgorzata, niezdolnej do miłości, zmuszonej przez przebiegłą matkę do małżeństwa z mężczyzną wyznającym wrogą religię. (Zarówno książka jak i film skupiają się na dniach poprzedzających masakrę hugenotów w noc św. Barłomieja).

Znamy również obraz z Ewangelii, kobiety namaszczającej głowę Jezusa olejkiem nardowym, aromatyzowanym walerianą, którego historia sięga tysiącleci. W Biblii ten gest jest zapowiedzią śmieci i zmartwychwstania Chrystusa.

Skoro te wonności potrafią ustrzec organizm przed rozkładem, czy nie mogłyby chronić ludzi również przed chorobami?

Dalsza hipoteza: czy święta, nieskalana grzechem dusza, nie mogłaby wydzielać tych świętych zapachów sama z siebie?

Oczywiście, że tak- wydedukowali ludzie.

Umocniło to korelację pomiędzy smakowitymi zapachami i ochroną zdrowia, a co więcej, również pomiędzy słodkimi zapachami i przewagą moralną. Odkąd zła higiena była znacznikiem biedy i zdemoralizowanego życia, doskonałość świeżego, delikatnego zapachu stała się emblematem szlachetności, zarówno w pozycji społecznej, jak i w moralności.

W standardach kanonizacyjnych Kościoła katolickiego są dwie główne klasyfikacje ludzi „dotkniętych” ręką Boga; beatyfikacja (błogosławieni), wymagająca udowodnienia jednego cudu uzyskanego za wstawiennictwem błogosławionego, oraz kanonizacja (święci), wymagająca co najmniej dwóch cudów.

Ontologicznie pojęcie „zapach świętości” może być tłumaczone jako stan łaski, ale również jako rzeczywisty zapach.

Sławnym przykładem takiego „świętego zapachu” jest mix lilii, jaśminu i fiołków, który nie dając się usunąć, unosił się po klasztorze po śmierci założycielki zakonu karmelitów bosych, świętej Teresy z Avili (1513-1582).

Czy Marc Jacobs myślał o niej, kiedy zlecał stworzenie perfum Violet, zawierających dokładnie te delikatne, kobiece, kwiatowe nuty... lilii, jaśminu i fiołków? Prawdopodobnie nie, lecz ta kwiatowa kombinacja wciąż stoi na szczycie upojnych zapachów kojarzących się z niebem.

W rzeczywistości, nie mniej niż 185 komercyjnych zapachów zawiera te nuty! Od Floris Bouquet de la Reine do trafnie nazwanych Ciel (niebo) Amouage i Fantasme Teda Lapidusa, aż po... Divine od Oriflame.

Święta Teresa z Avili musiała być inspiracją dla wielu perfumiarzy komponujących „niebiańskie” zapachy...

Pomimo to, strona internetowa poświęcona świętej Teresie z Avili nie wspomina o jej świętym zapachu. Jednakże zapach fiołków jest silnie związany z inną świętą... i prawdopodobnie z innym zjawiskiem fizycznym.

Inna karmelitanka, Święta Teresa z Lisieux, diabetyczka, została podobno również otoczona zapachem świętości. Naukowa teoria, jakoby „święty” zapach pochodził z ketozy, przyspieszonej przez post, w istocie brzmi wiarygodnie. Pozwólcie mi wyjaśnić to w prostych słowach.

Ketoza zachodzi wtedy, gdy zaburzony jest metabolizm tłuszczów w organizmie, odpowiadający za obecność acetonu we krwi pacjenta. Pochodzi to z hipoglikemii, włączając cukrzycowe stany ekstremalnie niskiej konsumpcji węglowodanów (jest to porównywalne z pierwszym etapem diety Atkinsa). Normalnie, organizm zużywa glukozę do produkcji energii. Gdy następuje niedobór glukozy, organizm przechodzi na inne „paliwa”, mianowicie na kwasy tłuszczowe występujące w krwioobiegu, aby w ten sposób zapewnić energię. Właśnie dlatego ketoza jest czasem nazywana „trybem spalania tłuszczów”. W tym procesie, powietrze wydychane przez chorego zawiera aceton, co nadaje oddechowi zapach jabłka albo ananasów! Doprawdy, słodki zapach.

W innym przypadku, Święta Katarzyna ze Sieny (1347-1380), która w ostatnich latach życia cierpiała na anoreksję, roztaczała wokół siebie świeży, elegancki zapach, który utrzymywał się wokół jej grobu przez kilka lat. Naprawdę fascynującym faktem w jej historii jest to, że używała terpentyny, żywicy pozyskiwanej z drzew, zwyczajowego leku przeciwko zapaleniu oskrzeli. Ta żywica zawiera dwa główne składniki: α-pinen and β-pinen, izomery odpowiadające za zapach... sosny. Jednak po wchłonięciu się do ludzkiego organizmu, te cząsteczki przekształciły się w α-jonon and β-jonon, odpowiadające za zapach... fiołków i malin!

Zapachy roztaczające się wokół świętych osób nie ograniczają się tylko do fiołków i owoców. Również zapach róży jest często kojarzony z ludźmi obdarzonymi łaską. Papież Pius XII zalecił kanonizację Małgorzaty Węgierskiej, ponieważ zapach róży był dowodem jej świętości. W istocie, święty zapach został uwzględniony w jej procesie kanonizacyjnym. Jest to dodatkowym czynnikiem tłumaczącym dlaczego róża jest wyjątkowym symbolem zarówno w chrześcijaństwie, jak i w dawnych religiach pogańskich.

W średniowieczu, płatki róży symbolizowały rany Chrystusa, ale później róża zaczęła być kojarzona z Dziewicą Maryją. Skojarzenie to zostało wbudowane w zbiorową świadomość poprzez rozety w kościołach gotyckich, oglądane przez miliony.

Zapachy takie jak Baiser Vole Lys Rose Cartiera łączą zarówno lilię Zwiastowania i i delikatność róży symbolizującą Dziewicę Maryję, czy to nie mógłby być niebiański zapach?

Co więcej, zdarzają się tajemnicze przypadki, gdy pogrzebane ciała świętych osób nie ulegają rozkładowi, tak jak ciało Katarzyny Laboure (1933), której ciało zostało ekshumowane pół wieku po pogrzebie i teraz spoczywa na rue du Bac w kaplicy Dziewicy w Paryżu. Jej ciało wydziela mydlany, delikatny zapach, pomimo tego, że jest martwe od połowy stulecia. Być może jest to największa tajemnica ze wszystkich, przynajmniej w oczach tych chrześcijan, którzy nie dostrzegają cudów chemii analitycznej lub historycznej wiedzy o balsamowaniu ze starożytnego Egiptu. Pomijając ludzką ingerencję, jak balsamowanie papieża Jana XXII przez wprowadzenie formolu do jego ciała, mumifikacja może również następować samoistnie, w pewnych specyficznych warunkach glebowych.

Saponifikacja tłuszczów naturalnie występujących w zwłokach zdarza się i nazywana jest adipocere lub tłuszczowoskiem. Straszliwe historie o krematoriach z drugiej wojny światowej opierają się na nauce. Proces zachodzi pod wpływem bakterii beztlenowych, które hydrolizują tłuszcze w tkankach. Mimo, że dzieje się to spontanicznie, wymagana jest wysoka zawartość wodorowęglanu sodu w glebie.

Adipocerę pierwszy opisał Sir Thomas Browne w swojej pracy Hydriotaphia, Urn Burial (1658) a zwiedzający Muzeum Medyczne w Filadelfii mogą przejść obok perfekcyjnie zabezpieczonej mumii Mydlanej Damy.

 
“W zwłokach 10 lat pochowanych przed kościołem, napotkaliśmy na koncentrację tłuszczu, gdzie saletra z ziemi, sól i alkohol skoagulowały się w wielkie bryły tłuszczu o konsystencji mydła, których próbkę zabraliśmy ze sobą.”
 
W naszym odwiecznym poszukiwaniu delikatnych, zwiewnych, kwiatowych lub mydlanych zapachów, próbujemy tłumaczyć zapach świętości- i tym samym odwrócić nieuchronne i również uniknąć śmierci? Ta hipoteza z pewnością jest fascynująca.
 
---
Ysabell


Poprzedni Publicystyka


Advertisement

Beata Maria
Beata Maria

Podobnie jak novellana, natychmiast przywołałam Św. ojca Pio i fijołki ale także Archanioła Gabriela i zapach lilii.
Bez wątpienia część spraw pozostaje w nauce, bo "mędrca szkiełko i oko" jest w stanie wiele wytłumaczyć, ale w dalszym ciągu wiele pozostaje w sferze ducha którą zbadać, jeszcze nie sposób.
Być może niektórzy z nas mieli własne doświadczenia związane z duchowymi przeżyciami i mogliby dorzucić garsć informacji:-). Bez wątpienia stereotypowo, tak jak w artykule napisano- siarka i smród to diabelskie wonie a róże i lilie oraz wszystkie im podobne niebiańskie. Ale... przecież niebianskim niejednokrotnie nazywamy zapach który z tymi składowymi nie ma nic do czynienia.Bo każdy z nas ma swoje niebo :-).
Bardzo ciekawy artykuł, czytałam z wielką przyjemnością i dziękuję Ysabell za tłumaczenie.

Feb
25
2017
Ennedi
Ennedi

Bardzo interesujący artykuł. W naszej (europejskiej, czy też "zachodniej") kulturze często wiążemy ze sobą różne zjawiska poprzez skojarzenia znaczeń i odczuć, a nie rzeczywistych własciwości. Tworzymy w ten sposób złożoną symbolikę będącą częścią naszej kultury i szczycimy się jej bogactwem. Ale warto czasem spojrzeć na świat taki, jaki jest, i wtedy okazuje się, że jest on znacznie ciekawszy i bogatszy od wszystkiego, co byliśmy w stanie wymyślić :).
W indiach, Chinach i innych krajach azjatyckich równiez ceni się piekne zapachy - kadzidła, olejki, aromatyczne przyprawy... Ale znane sa tam również zjawiska związane z zapachem ludzkiego ciała, pojawiające się - co ciekawe - w kontekście tak zwanego rozwoju duchowego (cokolwiek by to miało znaczyć :) ).
- Niektórzy nauczyciele jogi (a także chińscy mistrzowie Qigong, czyli pracy z energią Qi) mówią, że po osiągnięciu znacznego stopnia zaawansowania w praktyce zmienia się zapach wydzielany przez ciało. Staje się bardzo przyjemny i podobny do szlachetnych olejków aromatycznych, choć jest to sprawa bardzo indywidualna.
Można by powiedzieć, że jest to coś w rodzaju "zapachu świętości" opisanego w artykule, jednak nie uważa się tego za jakieś cudowne zjawisko - wręcz przeciwnie, traktuje się to jako całkowicie naturalny proces związany z oczyszczeniem organizmu i zmianą jego funkcjonowania, w tym równiez w zakresie wydzielania hormonów. Kto wie, może istnieje jeszcze więcej "hormonów miłości" podobnych do oksytocyny i to one tak ładnie pachną? :)
- Istnieją również zapachy, które może wyczuć jedynie sam "własciciel". Pojawiają się one w trakcie niektórych rodzajów medytacji. Mogą być niezbyt przyjemne, ale również bardzo piękne - zależy to od etapu praktyki. Wspomina o tym między innymi profesor Nan Chuai-Chin (bardzo ciekawa postać nawiasem mówiąc) w prztłumaczonej na polski język niwielkiej, ale bardzo ciekawej książeczce "Tao i długowieczność"
Wierzę mu, bo jakieś mikro doświadczenie w tej sprawie zaliczyłem.
Profesor pisze, że są to całkiem zwyczajne zjawiska i nie należy się nimi przejmować, tylko ćwiczyć dalej :)
Tak czy inaczej - to, co uważamy za cudowne, najczęściej ma całkowicie naturalne wytłumaczenie. A nasz swiat nie staje się przez to wcale szary i nudny, bo to on właśnie jest cudowny :)

Feb
24
2017
Caligo
Caligo

Cieszy mnie, że jest jednak w ludziach pęd ku wiedzy, że nie opierają się oni jedynie na wierze, a dociekają istoty zjawisk metodami naukowymi. Dzięki temu mogę cieszyć się powyższym artykułem (i pięknymi kompozycjami zapachowymi).

Dziękuję Elenie i Ysabell!

Feb
12
2017
AlexGGS
AlexGGS

Bardzo ciekawa tematyka artykułu. Może rzeczywiście część z nas poszukuje zapachu świętości? Ciekawie wytłumaczone procesy chemiczne odpowiadające za powstawanie niebiańskich aromatów. I rzeczywiście post zmienia zapach skóry i jego wszystkich wydzielin diametralnie.

Feb
08
2017
novellana
novellana

Ciekawy artykuł. Moje pierwsze skojarzenie z zapachem i świętymi to ojciec Pio i to,że wokół niego rozchodził się zapach fiołków. Jest sporo relacji osób przebywających w pobliżu świętego i potwierdzających to.

Feb
08
2017
emmab
emmab

między innymi lilia (symbol dziewictwa, czystości, stąd na ślubach), konwalia (jej odpowiednik) i biała róża. :)

Feb
08
2017
silicarous
silicarous

Bardzo ciekawe, dzięki za tłumaczenie :)

Feb
08
2017
Nateah
Nateah

Świetny tekst!

Feb
08
2017
vertigo
vertigo

Chciałabym tylko zwrócić uwagę, że wkradła się literówka - zmydlanie to saponiFikacja.

Feb
07
2017
madmichal
madmichal

Jest błąd merytoryczny w tekście: "W scenie końcowej Małgorzata de Valois (tytułowa Margot) poleca swojej pokojówce, aby z honorem uperfumowała cenną pomadą głowę jej ściętego kochanka de La Mole". Primo: nie jest to scena końcowa filmu. Secundo: balsam podaje Małgorzacie jej przyjaciółka, hrabina Henriette'a, zaś Małgorzata podaje go grabarzowi, aby ten "zachował całe jego[de la Mola] piękno". Tertio: nie jest to pomada, tylko balsam używany do konserwacji ciał królów francuskich. Pani Elena Vosnaki bardzo nieuważnie oglądała ten wspaniały film! Dodatkowo uważam za skandal podawanie takiego spoilera.
A artykuł poza tym fajnie się czytało.

Feb
07
2017
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Bardzo interesujące, dziękuję za przetłumaczenie.

Feb
07
2017
Mey
Mey

Fascynujący artykuł.

Feb
07
2017

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Advertisement

Advertisement

Nowe Perfumy

Mon Paris Star EditionYves Saint Laurent
Mon Paris Star Edition

Little By Little With JoyLola James Harper
Little By Little With Joy

Do What You Love With People You LoveLola James Harper
Do What You Love With People You Love

Everything Will Come TogetherLola James Harper
Everything Will Come Together

Just Say YesLola James Harper
Just Say Yes

Together Is Always BetterLola James Harper
Together Is Always Better

Play Again NowLola James Harper
Play Again Now

Lady Emblem L`EauMontblanc
Lady Emblem L`Eau

Flowerbomb La Vie en Rose 2017Viktor&Rolf
Flowerbomb La Vie en Rose 2017

Mercedes Benz Man BlueMercedes-Benz
Mercedes Benz Man Blue

Solo Loewe EsencialLoewe
Solo Loewe Esencial

L'OblìoMeo Fusciuni
L'Oblìo

GlamourKhalis
Glamour

Bonbon Spring SummerViktor&Rolf
Bonbon Spring Summer

Sun Pop Green FusionJil Sander
Sun Pop Green Fusion

Sun Pop Coral PopJil Sander
Sun Pop Coral Pop

Sun Pop Arty Pink Jil Sander
Sun Pop Arty Pink

Sunkissed DreamsHawaiian Tropic
Sunkissed Dreams

Island ResortHawaiian Tropic
Island Resort

Summer DreamsHawaiian Tropic
Summer Dreams

Golden ParadiseHawaiian Tropic
Golden Paradise

Evening Rose D`OrAerin Lauder
Evening Rose D`Or

Tangier Vanille D`OrAerin Lauder
Tangier Vanille D`Or

1881 SignatureCerruti
1881 Signature

Pure Grace Summer SurfPhilosophy
Pure Grace Summer Surf

First Instinct for HerAbercrombie & Fitch
First Instinct for Her

Leather SensationByblos
Leather Sensation

Metal SensationByblos
Metal Sensation

Solarissimo MarettimoAzzaro
Solarissimo Marettimo

Musk MalakiChopard
Musk Malaki

Popularne marki i zapachy: