Marki » T-Z » orientalno - drzewne « Grupy

La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent dla mężczyzn

La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 89
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 54 Miałem: 24 Chcę: 51

główne akordy
balsamiczny
agarowy
paczulowy
cytrusowy
ambrowy
słodki
Zdjęcia
La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia La Collection M7 Oud Absolu Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia

La Collection M7 Oud Absolu marki Yves Saint Laurent to orientalno - drzewne perfumy dla mężczyzn. La Collection M7 Oud Absolu został wydany w 2011 roku. Nutę głowy stanowi mandarynka; nutą serca jest paczula; nutami bazy są francuskie labdanum, mirra i agar (oud).

Perfume rating: 4.12 out of 5 with 89 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Mandarynka

Środkowe Nuty
Paczula

Dolne Nuty
Francuskie labdanum Mirra Agar (oud)

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 4
 
duża 26
 
bardzo duża 7
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 27
 
duża 5
 
olbrzymia 4
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about La Collection M7 Oud Absolu by Yves Saint Laurent.

Ten zapach przypomina mi...  
M7
11 nie tak
Nomadic Him
2 nie tak
Sable Marocain
1 nie tak

Advertisement

La Collection M7 Oud Absolu Recenzje Perfum

Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

M7 Oud Absolu jest próbą wskrzeszenia legendy, wycofanej swego czasu z niepojętych dla mnie względów. I na samym początku rozwieję wszelkie wątpliwości – niesłychanie udana to próba, bowiem mamy do tu do czynienia z pachnidłem niemal genialnym.
Moim zdaniem, nowa odsłona różni się od klasycznego M7 przede wszystkim w początkowej fazie. Nadal obecna jest tutaj ta charakterystyczna, ziołowo-apteczna mieszanka, ale dodatkowo wzbogacona została sporym dodatkiem wyraźnie gorzkawej, suchej paczuli. Mi to akurat niekoniecznie odpowiada, bo wielkim fanem tego składnika nie jestem i z tego względu preferuję otwarcie znane mi z wersji pierwotnej. Nie traktujcie tego przypadkiem jako zarzut z mojej strony – początek jest bowiem niezwykle oryginalny, interesujący i co by nie powiedzieć dość trudny. W tym przypadku jest to zaletą, bowiem po oswojeniu się z otwarciem, naprawdę ciężko go nie docenić… Gorycz łagodzona jest przez delikatną nutę mandarynki, wyczuwalną zresztą w różnym stopniu przez większą część trwania kompozycji. Z czasem, Oud Absolu zaczyna coraz bardziej przypominać protoplastę. Paczula odchodzi w cień, dając pole do popisu fantastycznej mieszance oudu z ambrą i mirrą – jest słodkawo, bardziej wilgotno niż na początku, lecz wciąż „charakternie”. Jakiś delikatny dymek również można tu wyczuć. Baza to już właściwie ta sama, syropowo-żywiczna mieszanka znana ze starego, dobrego M7.
W kwestii parametrów wyraźnie widać, że do klasyka trochę Oud Absolu brakuje. Nie znaczy to jednak, że jest źle – około 7-8h trwałości z dobrą projekcją przez pierwsze 3 godzinki to jak na dzisiejsze standardy, wynik moim zdaniem satysfakcjonujący. Szkoda oczywiście, że nowe M7 nie ma tyle „pary” co staruszek, ale nie można przecież wciąż tylko narzekać… :D
Podsumowując, muszę z czystym sercem przyznać, że YSL spisał się wyśmienicie reaktywując tak wspaniałe pachnidło, jakim jest M7. Nie jest to reaktywacja typu „kropka w kropkę”, raczej mamy tu do czynienia z czymś na kształt bliskiej oryginałowi interpretacji. Mimo pewnych różnic, Oud Absolu to perfumy niezwykle udane, ocierające się wręcz o geniusz pierwowzoru. To wciąż idealna pozycja jesienno-zimowa, dla facetów szukających intrygującego, rozgrzewającego zapachu z charakterem. Polecam serdecznie każdemu, bo krótko mówiąc „nie ma lipy” i YSL naprawdę wiele zyskał w moich oczach, przywracając do życia bezmyślnie wycofany zapach. W segmencie mainstreamowym niewiele jest równie oryginalnych pozycji, toteż Oud Absolu w pełni zasługuje na wyróżnienie i zwrócenie na niego szczególnej uwagi.

PS. Nie znam nowej wersji bez czarnych „osłonek” na flakonie – mam nadzieję, że nic złego się z kompozycją nie stało, bo jak wszyscy wiemy reformulacje potrafią zniszczyć nawet najpiękniejsze pachnidła…

Jun
21
2016
adrian323f
adrian323f

Z początku bardzo trudny w odbiorze, ostry. Jakby zgorzkniała skórka z mandarynki? Później dołącza paczula, zaczyna się robić ciepło i słodkawo. Na skórze trzyma się ok 8 - 10 godzin, te ostatnie godziny są wyczuwalne bardzo blisko skóry. Natomiast gdy spryska się ubranie, pachnie przez kilka dni. Bardzo dobra propozycja na jesień, w zimie tak jakby projekcja znacznie przygasała i z tego powodu odradzam. Wiosna ? Jedynie przez pierwszy miesiąc. W lato ? hmmm na wieczór może i można ale projekcją będzie niszczył wszystko dookoła :P Wiem co mówię 2-3 psiknięcia i czuć nas w promieniu "kilku metrów". Polecam !!

Jan
26
2016
snakesoncane
snakesoncane

Kompozycja tego zapachu jest według mnie genialna. Zaczyna się cicho, neutralnie i pozostawia drobny cień tajemnicy, obok którego ciężko przejść obojętnie. Jest dobrze stonowany, delikatny, klasyczny z odrobiną orientalnej słodkości (paczuli i żywica). Wydaje się być idealnym wyborem dla osoby młodej, eleganckiej, odchodzącej od schematu i odrobinę bezpruderyjnej. Trwałość oceniam jako przeciętną, projekcje także - lecz w przypadku tego zapachu jest to zaleta, choć mógłby troche dłużej utrzymywać się na skórze. Doskonały na jesień (czy polską 'zimę').

Dec
06
2014
amanda
amanda

Zapach po samej aplikacji wychodzi dość bladziutko,ale z każdą chwilą narasta.
I to narasta pięknie paczulowo co mnie cieszy bo paczulę to ja bardzo bardzo.
Na mnie wychodzi paczula z żywicami,oud jest gdzieś w tle.Piękna taka suchawa paczula,bez wilgotności w otoczeniu ciepłych aromatycznych żywic.Miodzio.

Jul
23
2014
AgnieszkaK.
AgnieszkaK.

Na mojej skórze wypada jeszcze lepiej niż na papierze. Fantastyczna tląca się żywica (oudowa oczywiście). Plus ziołowe paczulowe akcenty niepozwalające na nadmierne ocieplenie kompozycji. Oraz słodycz z suszonych moreli, daktyli? Zapach, który wydaje mi się wcale nie orientalny, ale bardzo europejski. Jakby poddane obróbce intelektualnej wspomnienie z emocjonalnej podróży do Arabii Szczęśliwej. Dla mnie do noszenia w wyjątkowe wieczory.

Mar
09
2014
Kokos ;)
Kokos ;)

Pobyłem dłużej z tym zapachem i muszę wydać inną opinię.
On nie jest dobry on jest fantastyczny a właściwie fantastycznie ułożony.
Sukces tkwi w prostocie.
Nie można tu wyróżnić zbyt wiele nut.
Otwiera się piękną słodką mandarynką.Następnie do głosu szybko dochodzi idealnie skomponowany Agar z Paczulą i żywicą.Tworzy to jeden z najpiękniejszych zapachów jakie stworzono.Należy się nobel dla Yves Saint Laurent za to dzieło.Nie da się nie kochać tych perfum.

Dec
26
2013
PeterPan
PeterPan

Bardzo, bardzo dobry 'sok' jak co niektorzy mowia na zapachy. Otwarcie jest kapitalne, okres dojrzewania i umierania, to wszystko jest piekna kompozycja, typowa dla domu YSL (mam juz kilka w kolekcji). Dla mnie najbardziej wyczuwalna jest orientalnosc tej wody, dzieki wspanialej kompozycji ciezko jest dokladnie odroznic co sie czuje. Ja czuje sie bardzo cieplo :) niuchajac ta wode. Jest troche dzika, ale zarazem bardzo czysta. Slodycz i przyprawy mieszja sie, jest to poezja dla mojego nosa. Ja to lubie. Nie znam orginalu, moze dlatego latwiej mi sie zapiewac nad tym zapachem. Co do prezentancji, butelka jest piekna, szkoda, ze ma tylko 80ml i szkoda, ze kosztuje wiecej niz jej poprzednik, z tego co slyszalem. Grupa wiekowa dla ktorej ta woda sie nadaje to faceci powyzej 30tki. Choc moge widziec jak ich kobiety skradaja sie azeby podkradac ta wode.
Na pewno warto miec ten sok w swojej kolekcji.
Trwalosc i projekcja sa dobre, nie powalaja, ale nie mysle, ze maja to robic. Na mojej skorze wytrwaly wiecej niz jedna zmiana w pracy. Projekcja jest, ale nie szaleje na ciale, zeby oznajmic wszystkim na kilometer ze nadchodze.
W skali od 1-10, moja ocena to 9/10.
Polecam

Feb
26
2013
pknbgr
pknbgr

Też na początku myślałem, że nie czuję tego zapachu. Teraz po ponad roku obcowania z nim wiem, że to jeden z najmocniejszych i najtrwalszych zapachów w mojej kolekcji.

Jan
13
2013
estabas
estabas

Odnoszę wrażenie ze podróbkę mi jakąś wysłali z perfumerii internetowej choć nie bardzo w to wierzę bo kto by to podrabiał.Poproszę o adres to odpsikam próbke i wyślę pocztą do weryfikacji komuś kto to lubi i dobrze zna ,czy to o tym samym zapachu rozmawiamy?Flakon mam identyczny a dla mnie to popłuczyny z butelki ze sklepu zielarskiego z przyprawą do starego piernika a nie perfumy.

Jan
12
2013
Roq
Roq

Klasyczne M7, tylko w bardziej wyszukanym opakowaniu i za mocno zawyżoną cenę. Inaczej mówiąc - stare, dobre M7 z wszystkimi jego zaletami...

Jan
12
2013
pknbgr
pknbgr

Chyba wodę testowałeś. Z kranu.
OA jest bardzo trwały i ma potężną projekcję. Przy czterech chmurach przewracam drzewa w okolicy i wybijam szyby w oknach samym zapachem.

Jan
12
2013
estabas
estabas

Siła projekcji?;)))) dobre sobie.Ja prawie wcale go nie czuję.W porównaiu do Homage Homme od Lalique to jakieś popłuczyny a nie perfumy.Musze nos wbijac w nadgarstek żeby cokolwiek poczuć juz po jednej godzinie.

Jan
11
2013
estabas
estabas

Psiknąłem na wierzch dłoni,czekam na "odlot" alkoholu,wacham,analizuję.Tłusta plama na dloni nudno mdli olejkiem mirrowym z mandarynkowym nalotem.Wcale nie mocno tylko mdławo i gorzkawo zarazem lekko egzotycznym drewnem-to charakterystyczne dla mirry podprawionej "magi do zup perfumerii" czyli labdanum.w otwarciu wyczuwam ambrę tę syntetyczna slodkawą dodawana do kompozycji typu orient.Żadnej wielkiej mocy ani uderzenia nie czuję.Ziolowo drewniano mandarynkowo ambrowy lekki eliksir wcale mnie nie zachwyca ale i nie przeraża.Oud?Mam syntetyczny odpowiednik.Oudu nie wyczuwam w ilości do wychwycenia dla ludzkiego nosa.Myślę może póżniej coś wyczuję.Jadę na godzine do pracy.Próbuję zajęty pracą coś odczuć zapamiętać,pociągam nawet pare razy nosem ale nic nie czuje a rozpyliłem 4 chmurki za uszami i na nadgarstki i nic nie pamiętam.ubrałem się i po godzinie wróciłem i w domu po zdjęciu swetra i kurtki po przewietrzeniu zmysłu węchu zimowym powietrzem wyczuwam slodkawy mirrowy lekko tytoniowy zapach z cynamonowo gożdzikowym aldechydem przypominający rumowy olejek do ciast.Z każdym ruchem ta mirrowo-tytoniowo-rumowa mdłość ciągnie się za mną.Nie powiem że nie przyjemna ale też ńic nowego nic genialnego.Mirra,ambra,rum(mandarynka i przyprawy tworza ten akord)to już znam to juz byo.Zadziwia mnie ta ostatnio szczególnie zauważalna ludzka sklonność do zachwytów nad byle czym.M7 oud absolu to normalne mandarynkowo przyprawowe nawet lekko kulinarne ,nienowoczesne ,niestety przecietne perfumy.Żadna nisza żadna nowoś,żadne zaskoczenie.

Jan
08
2013
lalique
lalique

Popieram opinie powyżej, Oud Absolu jest produktem dosyć trudnym w początkowej fazie odbioru, uderza z niesamowitą siłą projekcji , a w pomieszczeniu ,gdzie został rozpylony unosi się woń słodkawego drewna w moim odczuciu przemieszana z leżakującym w dębowych beczkach bourbonem i lekką ulotną nutą pomarańczy.Projekcję to ona ma niebywałą i zalecam ostrożne dawkowanie , gdyż inaczej zdominuje każde otoczenie. M7 Oud Absolu jest doskonałym gdy używać go w chłodniejsze dni, wtedy to otulając leniwie nosiciela nutką oudu cudownie ujawnia swe walory użytkowe , choć jak wspomniałem początkowo może zrazić do siebie potencjalnego nabywcę obcującego do tej pory z nieinwazyjnym produktem naszych perfumerii.M7 Oud Absolu jest majstersztykiem sztuki perfumeryjnej i doskonałą kontynuacją protoplasty.Ubolewać jedynie mogę , że w ślad za YSL nie poszedł dom mody Gucci pozwalając swemu nieocenionemu PH powoli zniknąć w mroku zapomnienia, tym bardziej jednak cieszę się , że mamy Oud Absolu - godnego reprezentanta cudownego M7.

Jan
04
2013
jacekwis
jacekwis

Może nie przeczytałem wszystkich recenzji o YSL M7 Oud Absolu, ale przeczytałem ich wystarczająco wiele, aby nabrać niezłego apetytu na wypróbowanie tegoż zapachu na własnej skórze. „Idąc na całość”, bez zbędnych ceregieli zamówiłem od razu 80-tkę. Zważywszy, że cena jest średnio umiarkowana i nie rujnuje portfela, pozwoliłem sobie na komfort spokojnego oczekiwania na przesyłkę. YSL M7 Oud Absolu, dotarł do mnie nadspodziewanie szybko i tu ogromny plus dla e-sklepu i dostawcy, no ale nie o tym chciałem pisać. Zawartość to przyzwoite opakowanie wewnątrz, którego umieszczono solidne jak na tą pojemność flakonisko z grubego szkła z sześcienną zatyczką ustawioną przekątną do frontu. Do tej pory wszystko odbywało się szablonowo, cóż YSL to ekstraklasa i należało się tego spodziewać. To jednak co działo się po zdjęciu zatyczki i wciśnięciu atomizera w żaden sposób szablonowo już opisać się nie da. Otwarcie YSL M7 Oud Absolu wywołuje u mnie odczucia co najmniej ambiwalentne i kojarzy mi się z zapachem gabinetu stomatologicznego. Z jednej strony czysty do bólu, nowocześnie wyposażony, z uroczą i przesympatyczną panią doktor w środku, z drugiej to jednak zawsze gabinet stomatologiczny. Tu w progu drzwi każdy twardziel „spuszcza parę” i zadaje sobie pytanie „po co mi to było”? Wycofać się?!... nie da rady, tym bardziej, że w poczekalni na swoją kolej czeka nikt inny jak sama Kate Hudson :-) Jedyne co można zrobić, to zamknąć oczy, przekroczyć próg i… I tu dzieje się coś nadzwyczajnego. Powoli gabinet znika, co więcej, wszystko znika, pozostaje tylko Kate i jeden wielki blue box, na którym mogę „odpalić” i zagrać z nią wszystkie sceny z „Titanica”, oczywiście do momentu katastrofy (w oryginale grała Winslet, ale mnie bardziej „kręci” Hudson). Nawiasem mówiąc, gdyby kapitan Smith używał YSL M7 Oud Absolu, do katastrofy nigdy by nie doszło. Nie, nie naćpałem się, ale tak właśnie działa na mnie ta kompozycja olfaktoryczna. Uważam za zbędne rozpisywanie się o nutach, trwałości, czy projekcji, bo w moim przekonaniu taki zapach zasługuje na coś więcej niż tylko stereotypową ocenę. Po prostu zakochałem się w nim z wzajemnością, a na początku nie była to miłość łatwa. Za każdym razem kiedy sięgam po YSL M7 Oud Absolu wiem, że czeka mnie cudowna przygoda i oby taki stan trwał jak najdłużej.

Dziękuję lalique za celującą opinię merytoryczną YSL M7 Oud Absolu. Gdybym miał ocenić ten zapach "na chłodno", bez "zakręconych" porównań, to zrobiłbym to właśnie w taki sposób.

Jan
02
2013
pknbgr
pknbgr

Muszę powiedzieć, że Oud Absolu egzystując jako samodzielne pachnidło, którego nie porównuje się do klasyka jest wodą ocierającą się o geniusz. Otwarcie jest trudne, gdyż jest w nim sporo wilgotnego, ciemnego drewna (oud?) i paczuli/wetywerii, później dołącza do tego wszystkiego ambra, która nieco osładza kompozycję. Jednak dalej wszystko jest mroczne, ciemne, wilgotne i mocno podszyte ww roślinami. Z czasem robi się już trochę jaśniej, roślinne nuty idą daleko w tło, drzewne również i pozostaje słodkawy zapach, który trwa długimi godzinami. Absolutnie fantastyczne!
Niezwykłe, jak w odstępie czasu zmienia się odbiór danego zapachu. Na początku jest szok, WTF?!, gdzie jest klasyk?! Ale nie patrząc przez pryzmat tego, co było zobaczy się naprawdę rewelacyjne perfumy, które mogą nawet pozwolić o klasyku zapomnieć. Nie chcę prawić tutaj herezji, ale prawdopodobnie za kilka miesięcy właśnie ta woda może zepchnąć z piedestału mojego ukochanego klasyka. Zatem nie wiem, czy gonić za coraz droższym staruszkiem, czy zwyczajnie się uspokoić i cieszyć się tym, co dało nam YSL. Chyba wybiorę tę drugą opcję.

Apr
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum La Collection M7 Oud Absolu marki Yves Saint Laurent. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu La Collection M7 Oud Absolu marki Yves Saint Laurent reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Yves Saint Laurent M7 Lalique Encre Noire Hermes Terre d'Hermes Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Thierry Mugler A*Men Serge Lutens Fille en Aiguilles Tom Ford Tobacco Vanille Gucci Gucci pour Homme Lalique Lalique White Lalique Hommage a L'Homme Burberry London for Men Gucci Gucci Pour Homme II L`Occitane en Provence Eau des Baux Christian Dior Fahrenheit Amouage Jubilation for Men Tom Ford Grey Vetiver Bentley Bentley for Men Intense Guerlain L'Instant de Guerlain pour Homme Montale Dark Aoud Olivier Durbano Black Tourmaline

Advertisement

Popularne marki i zapachy: