Marki » T-Z » aromatyczno - fougere « Grupy

Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn

Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 105
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 67 Miałem: 32 Chcę: 33 Ukochany zapach: 6

główne akordy
piżmowy
zwierzęcy
aromatyczny
pudrowy
miodowy
skórzany
Filmy
Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Filmy
Zdjęcia
Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia Kouros Yves Saint Laurent dla mężczyzn Zdjęcia

Kouros marki Yves Saint Laurent to aromatyczno - fougere perfumy dla mężczyzn. Kouros został wydany w 1981 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Pierre Bourdon. Nutami głowy są aldehydy, dzięgiel, kolendra, szałwia muszkatołowa i bergamotka; nutami serca są goździk (roślina), paczula, cynamon, korzeń irysa, jaśmin, wetyweria i geranium; nutami bazy są miód, skóra, fasolka tonka, ambra, piżmo, cywet, mech dębowy i wanilia.

Perfume rating: 3.55 out of 5 with 105 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Aldehydy Dzięgiel Kolendra Szałwia muszkatołowa Bergamotka

Środkowe Nuty
Goździk (roślina) Paczula Cynamon Korzeń irysa Jaśmin Wetyweria Geranium

Dolne Nuty
Miód Skóra Fasolka tonka Ambra Piżmo Cywet Mech dębowy Wanilia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 2
 
duża 19
 
bardzo duża 16
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 3
 
duża 19
 
olbrzymia 12
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Kouros by Yves Saint Laurent.

Ten zapach przypomina mi...  
Jil Sander Woman III
3 nie tak
Kouros Eau de Sport
2 nie tak
Chaps
1 nie tak

Advertisement

Kouros Recenzje Perfum

ale chop
ale chop

@BlueJeans

Kouros był dostępny na naszym rynku.
Pamiętam jeszcze jak stał na półkach Sephory.
Widocznie słabo się sprzedawał.
O ile mnie pamięć nie myli to został wycofany z oferty razem z M7, które jeszcze przez kilka lat było produkowane ale nie było już u nas dostępne.
Tym lepiej.
Przez to tak unikalny zapach jak Kouros jest jeszcze bardziej unikalny.

Sep
23
2016
BlueJeans
BlueJeans

Jeden z ciekawszych meskich zapachow, ktory z niewiadomych powodow nie jest dostepny na polskim rynku, a szkoda. Kouros jest w 100% meski i nie przypomina dzisiejszych masowo produkowanych slodziakow. Nic dziwnego, ze na zachodzie jest bardzo popularnym zapachem.

Apr
05
2016
Marcin__
Marcin__

Kouros, Ty "typie"...

Nie nosiłem tego skubańca ładne parę miesięcy, odwyk "od siebie" dobrze nam zrobił.

Generalnie odbieram perfumy stworzone przez Pierre Bourdona jako aromatyczno-szyprowe, na pewno nie fougere.

Wersja, którą posiadam, jest oleista, żółta i zostawia plamy na ubraniu.

Otwarcie to "mieszanka wybuchowa". Cywet, aldehydy i kwiaty, podlane miodem i podsypane mchem. Czyli wszystko na raz. Kiedy pierwszy raz, ponad dwa lata temu, miałem go na sobie, myślałem, że zwrócę zjedzony posiłek, a zawartość flakonika zaraz znajdzie się w muszli klozetowej. Aż tak źle nie było.

Później Kouros niesamowicie się wygładza, a pierwsze skrzypce na mojej skórze grają paczula, mech, miód, kadzidło i kamfora. Jeżeli chodzi o kadzidło, które wymieniłem, nie przypomina mi to typowego olibanum ani mirry, bardziej - kadzidełka "patyczkowe", które po zapaleniu zostawia się w pomieszczeniu.

Kiedyś myślałem, że jest to typowy "trójfazowy" zapach. Oj nie... Faz jest co najmniej 5-6, czasem wyczuwalne są nawet pojedyncze nuty. Sęk w tym, że Kouros jest strasznie zmienny. Zależy od humoru, temperatury ciała, temperatury otoczenia... Nie żartuję. Potrafi zapachnieć inaczej każdego dnia. To właśnie w nim jest piękne.

Niegdyś waliłem na siebie 5 chmur i ledwo co go czułem (defekt zwany "zmęczeniem nosa"). Teraz psikam pół chmurki, a ta mikstura i tak nie złazi z mojej skóry wcześniej, niż po 10 h, czasem nawet żywot jej dobiega do 15-16 h.

Obecnie chyba wolę Antaeus'a, Kouros, jak już wspomniałem stoi "nietykany" w szafce. Ale jak mnie najdzie...

Mógłbym o nich napisać książkę. Najciekawszy byłby chyba rozdział "Reakcje otoczenia". Od "ładnie pachniesz, co to?" aż do "no nie... zmyj z siebie to g***o, ale już!".

I właśnie za to kocham te perfumy!

Nov
11
2015
Piodr
Piodr

Kilka lat temu, zachwycony opiniami przeczytanymi w sieci o Pour Homme Salvadora Dali, zdecydowałem się na klasycznego blind buy'a. Jeszcze dzień wcześniej żyłem w krainie różowego Rochasa, D&G Pour Homme i innych tego typu, a tu nagle BAM! a raczej BLEEEE...sdjlkdasjdlkadsdas. Pierwszy raz w swoim życiu, przy każdorazowym zetknięciu nadgarstka do okolic nosa, odruch wymiotny był automatyczny. Na domiar złego, w ten dzień grzebałem przy aucie, nie mogąc nigdzie zmyć tego z ręki.
Pozwoliłem sobie na ten wstęp, bo po tym traumatycznym przeżyciu postanowiłem nigdy więcej nie kupować perfum, po uprzednim nie zapoznaniu się z nimi. Choćby nie wiem jakie opinie o nim by były! No. Odrobiłem więc lekcje, i natrafiła się w końcu okazja żeby poznać Kourosa, bo przecie kim jest perfumomaniak ?! który nie zna klasyka ?? Ja poznałem, i dziękuję. Zmartwiłem się, nie ukrywam, bo wracając z galerii chciałem zajść coś zjeść. Nie wiedziałem, czy ten samiec pozwoli mi na spokojną konsumpcję, ale finalnie odbyło się bez marnotrawstwa.
A tak już zupełnie poważnie, Kouros jest dla mnie nie noszalny. Nie mógłbym go użyć i wyjść "do ludzi". Dobra, nawet jeśli miałbym-mieć-gdzieś co pomyślą inni, to i tak wewnętrzny głos powtarzałby w kółko: "Piotr?! Czy coś się stało??". Nie ukrywam też, że byłem przygotowany na tego typu kompozycję, której autorem zapewne jest ten słodki zwierzaczek ze spisu nut, który tak jakby wyrazem swoich oczu chciałby powiedzieć: "Przepraszam :( właśnie zsikałem się na Twoją koszulę :(" Okeeeej, spoko! Ale nigdy więcej!

Nov
10
2015
gardenia
gardenia

Perfumy kocham od ćwierćwiecza a może i więcej? Po prostu wąchając coś zapominam o całym świecie, zaciekawiona co ukrywa flakonik, co tam siedzi w tej lampie Alladyna? O Kourosie wiedziałąm co nieco z lekcji historii. A o zapachu dowiedziałam się dopiero niedawno. Gdy dostałam tę całkiem fajną buteleczkę od razu psiknęłam, ale bałam sie tego momentu, naczytałam się sporo kontrowersyjnych opinii. A tu wyskoczył mi całkiem przytulaśny, w sumie ciepły miękki choć kanciasty zapach. Wyczuwam głównie, tak, zabijcie mnie znawcy tematu: kwiat pomarańczy z podbiciem cywetowym znanym mi ze starych kompozycji damskich typu Femme Rochas czy Antilope. Do tego jakaś nuta mydlana, szare mydełko? No i jeszcze typowałabym na heliotrop i jaśmin. Zapach pięknie wibruje, jest taki jasny, a jednocześnie dystansujący.
Gdyby ktoś mi powiedział, że to zapach kobiecy, uwierzyłabym, natomiast do tego zapachu bardzo pasuje mi słowo oldschool i w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Nastawiona byłam na coś okropnego, ciężkiego i niestrawnego, w moim przypadku nie taki straszny Kouros jak go malują, powiem więcej: widzę go - i to jak - na moim mężczyżnie! Kouros ma jakąś fajną niedzisiejszą klasę, sznyt, coś a la Robert Redford z filmu o aferze Nixona...szlachetny przystojny dziennikarz, męski, ale nie maczo.
Trwałość dobra, projekcja też.
Opisuję wersję z flakonu bez srebrnego kołnierzyka i podstawki, są białe jak cały flakon, tylko przycisk ma srebrne elementy. Flakon jest piękny, podoba mi się, tak jak całość. Ale lepiej nie kupować w ciemno, chyba, że ktoś lubi pachnące starocie ;)
Aha: fajny filmik reklamy, dobrze oddaje zapach!

Oct
17
2015
Kokos ;)
Kokos ;)

Każdy szanujący się perfumomaniak musi znać Kouros-a. To jest podstawa, legenda i być może najlepsze dzieło w historii perfumiarstwa jakie powstało. Sęk w tym że wiele nie zna tej prawdziwej legendy jaką Kouros był, dlaczego był ? Są reformulacje i są kastracje. Jednak to
co zrobiono naszemu bohaterowi woła o pomstę do nieba. Polityka marki, IFRA, spadająca sprzedaż ? Tego niestety nie wiadomo.

Opiszę szczegółowo dwie wersję. Prawdziwą z lat 90 i obecne popłuczynki z nowego flakonu. Największą zmianę Kouros przeszedł w 2000 roku oraz w roku 2008. To co obecnie można dostać to dalekie echo, echa oryginału, właściwie to dwa różne zapachy z tą samą nazwą.

Kouros vintage (Lata 90)

Otwarcie, gubi zmysł powonienia. Jest niesamowicie silne, charakterystyczne i stanowi filar dla jego dalszego rozwoju. Pierwszy akord to śliska od dużej ilości cywety cytryna, podana z kwaśną szałwią i rozgniecionymi ziołami. Jest bardzo aksamitne, i nie możliwe do podrobienia. Nie śmierdzi wcale moczem ! Nie rozumiem tych skojarzeń. W moim odczuciu o wiele bardziej jednoznaczny jest Boss Number One. Dalej cudowna nuta z otwarcia stapia się z aromatem, wilgotnych ziół, paczuli i woni skórzanej kurtki. Pachnie niesamowicie naturalne, i bardzo męsko. W późniejszej fazie serca wychodzi, moja ulubiona, jedyna i wręcz niszowa nuta mchu dębowego. Niesamowicie szorstkiego i ziołowego. Tak zioła i mech dębowy, połączenie niby banalne ale jest ono zrobione w taki sposób że spokojnie swoim aromatem zdeklasowało by większość niszy. W bazie do zielonego, ostrego aromatu mchu, dolano dużo gęstego, drapiącego miodu i całość jak już ktoś słusznie na pewnym blogu określił - podlano śliskim cywetem. Wrażenia z wąchania tego dzieła są niesamowite, jest po prostu przepiękny, cudowny i niemożliwy do podrobienia. Tego się nie da niczym zastąpić. Nie da ! Parametry, miażdżące ! Projekcja, sprawia że ciągnie się za nami potężny ślad, a trwałość jest tytaniczna. To nie żart ale ten Kouros potrafi się trzymać na skórze przez nawet 20-30 godzin, przez co następnego dnia lepiej nie używać żadnych perfum. Po primo niech nos odpocznie, po secundo zmieszały by nam się zapachy.

Nowy Kouros

Opisanie go jest nawet trudniejsze, bo nigdy nie pachnie tak samo. Zawsze układa się inaczej, jednak postaram się go opisać, w jego najczęstszym tonie.

W otwarciu, brak cytryny, brak cywetu i tej szałwii. Tego nie ma ! Pierwsze nuty tej wersji, to zielone metaliczne aldehydy, wraz z eukaliptusem. Całość jest ostra i świdrująca w nosie, znacznie mniej naturalna. Niestety po pewnym czasie zaczyna wychodzić nuta skóry, skóry gumowej i lateksowej. Czuć niestety aromat nadpalonej gumy, w dodatku wyczuwam tutaj coś gryzącego jakby tytoń. Bardzo męski, ale mało przyjemny akord. Najbardziej lubię fazę pomiędzy sercem a bazą. Skóra, staje się wtedy odymiona i zaczyna się mieszać z aromatem ambry i miodu. Ostatnie dwa składniki stanowią podstawę dla bazy. Baza to miód, wanilia i ambra. Proste, ale piękne. Na szczęście baza pomimo, tego że jest zupełnie inna niż w starej wersji jest całkiem solidna, choć brak jej całkowicie tego zwierzęcego pazura. Niestety bywa czasem nieco fekalna i nieprzyjemna. Parametry są na prawdę dobre, ale w zetknięciu z vintage wymiękają. 12-14 godzin trwałości przy dobrej, aczkolwiek niepowalającej projekcji.

Podsumowując.

Stary Kouros, to niesamowicie naturalne, zrobione z najwyższej jakości składników perfumy. Ich wydźwięk jest niespotykanie oryginalny i niesamowity. Budzi przeróżne opinie ale o dziwo, znacznie mniej jest krytykowany niż nowsza odsłona. W 1981 roku sam Yves Saint Laurent powiedział "To są najdroższe perfumy na świecie, teraz". Nie dziwię mu się, wyobrażam sobie że koszt go wyprodukowania musiał być na prawdę spory. Nowy Kouros to zupełnie inny aromat, mocno odchudzony, mniej naturalny i nie mający w sobie tej nieokiełznanej dzikości. Ogółem jest na prawdę bardzo wysokiej klasy zapachem, wartym swojej ceny, ale vinatge miażdzy go, z kretesem.

Wersje środkowe z lat 2000-2008 są niestety również tylko cieniem. O wiele lepszym jakościowo niż obecnie ale nie mają już tego uroku, tego obłędnego klimatu lat 80 we flakonie, tych wspomnień. Są moczowe, i brudne. Bardzo fizjologiczne, i gęsto miodowo-piżmowe. Niestety nie mają już w sobie nawet tego mchu dębowego, który prawie całkowicie wycięto po 1999 roku. Sprzedałem dwa flakony tych wersji, po prostu mnie mdliły, choć ten Kouros to nadal Kouros i znak YSL - Jakość.

A więc chcesz poznać Kouros-a, czy jego imitację ? Wybór należy do ciebie. Warto odchudzić trochę swój portfel, aby upolować starą wersję :) Na prawdę warto, choćby dla tego pięknego porcelanowego flakoniku wykończonego, metalowymi kołnierzami. Nawet w nowym K flakon, nie ma już takiego uroku jak w starym :)

Nie dało się krócej, przepraszam :) To nie perfumy, to legenda !

Oct
17
2015
Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

Zapach-legenda, dla niektórych synonim zdecydowanej męskości, bezkompromisowy skurczybyk w płynie, dla innych nienoszalny śmierdziel, zapachowe monstrum.
Muszę przyznać, że rozumiem obie postawy wobec tego zapachu. Kouros jest ikoną perfumiarstwa i nieustannie wzbudza emocje - u mnie również, ale już nie tak rozbuchane.
Do rzeczy - Kouros to dzieło niesłychanie skomplikowane i złożone. Jego największą chyba zaletą jest to, że w zależności od warunków, może zabrzmieć na nas inaczej, pokazać inną twarz (ale zawsze prawdziwie męską :)).
Początek to woń kibla - i nikt mnie nie przekona, że otwarcie nie wali moczem. Nie cierpię tej fazy, ale na szczęście trwa niezbyt długą chwilę. Potem zapach staje się bardziej przystępny (jeśli można takiego określenia użyć w stosunku do tej kompozycji :D). W bazie delikatnie się wysładza, uspokaja i chyba wtedy najbardziej mi się podoba.
W bardzo dużym uproszczeniu, Kouros pachnie mi mydłem - szarym mydłem z dodatkiem innych woni. Taka klasyczna świeżość i czystość rodem z PRL-u. Możliwe że przesadzam, ale takie skojarzenie ten YSL we mnie ewokuje i nic na to nie poradzę... Czuję cywet, gdzieś tam pobrzmiewa miód, jakieś przyprawy, trochę mchu, trochę piżma - składników jest od groma, a to które z nich będą bardziej wyczuwalne zależy od tego, jak Kouros się na nas ułoży.
Trwałość i projekcja ogromne.
Ogólnie rzecz biorąc, nie chcę brać udziału w tych wszystkich potyczkach, mających na celu stwierdzenie czy to geniusz czy jednak olfaktoryczny horror. Jak dla mnie jest to kompozycja obowiązkowa do poznania, ikona swoich czasów, dzieło misterne, złożone i mam wrażenie że dopracowane w każdym calu. Patrząc natomiast z perspektywy dnia dzisiejszego - dla mnie kompletnie nienoszalne. Nie czuję się w Kourosie dobrze, jest zbyt pretensjonalny i oldschoolowy.
Doceniam kunszt twórcy, ale mimo wszystko - nie lubię.

Sep
01
2014
Raw
Raw

Kouros to facet w butelce. Z krwi i kości. Taki jak na fotografii reklamującej tę woń. Siła i męskość. Kompozycja jedyna w swoim rodzaju, ponadczasowa. Skład w żadnym stopniu nie oddaje tego jak "to" pachnie. Kourosa trzeba powąchać. Ja go pokochałem, choć noszę okazjonalnie.

May
15
2014
kolorowo13
kolorowo13

Naczytałam się tylu kontrowersyjnych opinii i byłam strasznie ciekawa co to za zapach. Od pierwszego niuchnięcia spodobał mi się, wręcz zrobił na mnie wrażenie:) Mojemu mężowi też się spodobał mimo, że nie jest perfumaniakiem, teraz chętnie go używa. Za co cenię ten zapach ? Jest w nim siła, męskość, naturalność, zdecydowanie ale i miękkość. Zapach nie jest ostry, ale wyrazisty, szybko staje się kremowy podszyty przyprawami ( nie mam pojęcia jakimi). W duchu damskiego Lou Lou Cacharel. Ten zapach nie stara się być ładny ale dla mnie jest niezwykle pociągający:)Cywet owszem jest wyczuwalny, raz bardziej, raz mniej. Mężczyzna pachnący Kourosem nie musi wyglądać jak macho, ale musi mieć charakter.

Feb
26
2014
kwiatek
kwiatek

Kiedyś to robili zapachy, teraz już takich nie robią ;)
Jak na razie jedyny, którego pod wpływem emocji sprzedałem i następnie żałowałem. Wielki powrót Króla, czuję jakbym odnalazł coś przed laty utraconego...

Jan
29
2014
JayKay
JayKay

Jako przeciwwaga do dominujących tu zachwytów nad Kourosem jestem w opozycji. Niech będzie, że jestem początkujący (co jest prawdą) albo, że się nie znam, ale nie bawi mnie woń obsikanego przez koty krzaka dzięgla i jaśminu w sąsiedztwie zakładu fryzjerskiego oraz szaletu na dworcu PKP w latach 80-tych. Może kiedyś to "odmiałczę" natomiast na mojej skórze układa się w taki sposób, że nie widzę na ten moment żadnego powodu aby coś takiego kiedykolwiek założyć. O dziwo zapach mimo wszystko nie odrzuca i nie jest męczący, mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest ciekawy ale choćby mi dopłacali to nie chcę tak pachnieć. Dokładam do kategorii wyczynowców z etykietą "przerost formy... ponad wszystko".
3/10

Jan
26
2014
arturovittorio
arturovittorio

Czapki z głów i na kolana! Takich zapachów już nie będzie. Nawet w wersji poreformulacyjnej budzi ogromny szacunek i podziw. Perfekcyjnie zbilansowana kompozycja, która jako całość gra znakomicie. Dla mnie symfonia olfaktoryczna, katedra perfumiarstwa! Poszczególne składniki dobrane znakomicie, nieważne są jako takie, w izolacji, a to, co z nich powstało. Zapach pięknie i konsekwentnie się buduje, wszystkie jego fazy – kontrastujące i zharmonizowane zarazem – odbieram bardzo dobrze, najbardziej chyba obezwładnia koniec – ciepły i słodki. Mam od niedawna, noszę z ogromną przyjemnością – ilekroć dojdzie do mnie nutka zapachu, wpadam w jakiś błogostan. Metafizyka doznań. Całe, nieskończone ciągi skojarzeń: jasność, otwarta przestrzeń, wolność, czyste piękno, noc, zniewolenie, otchłań, demoniczny, mroczny seks... Podążasz za tym, wpadasz po uszy albo uciekasz jak najdalej.
Tekst wyszedł banalny, wiem, ale geniusz odbiera rozum i słowa…
Dla wymagających buntowników, nonkonformistów, co tłumowi śmieją się w pysk!

Jan
14
2014
Kokos ;)
Kokos ;)

Nie ważne czy się go kocha czy nienawidzi.
Trzeba podchodzić z szacunkiem do tego perfumowego arcydzieła!
W dodatku nie rozumiem opinii i skojarzeń toaletowych. Kouros jest brudny i zwierzęcy ale broń Boże nie pachnie uryną. Oczywiście król jest tylko jeden a jest nim stara wersja. Mistrz YSL już nigdy nie zrobi takiej kompozycji i zdaję sobie sprawę że w ciągu najbliższych lat nie powstanie drugie takie arcydzieło.
Należy się nobel za te perfumy.

Dec
22
2013
Kigyo
Kigyo

Uwielbiałem starego Kourosa.
Był nadnaturalnie zwierzęco bezkompromisowy i oryginalnie inwazyjny.
Narzucał się ze swoją zapachową opowieścią, którą można było znienawidzić lub pokochać, ale pod żadnym pozorem nie pozostać obojętnym.

A jaki Kouros jest teraz…? *

Otwarcie sprawia, że czuję się tak, jakbym (na szczęście jedynie w wyobraźni) włożył głowę do pralki…i to w czasie wirowania. Nuty głowy pląsają w arytmicznym, mydlanym tańcu, a nos traci orientację (zakładamy, że na co dzień ją ma), gdzie wszystko się zaczyna, a gdzie kończy.

Nuta głowy, to syntetyczny do bólu zapach gumy, którą się na ogół zakłada gdzie indziej niż na szyję i nadgarstki

I wreszcie finalizująca całość baza – przepiękna miodowo-woskowa. Wilgotna, słodka …i bardzo trwała.

Zapewne niektórzy lubią - ubierając się w lateks czy inne gumopodobne wdzianka - cierpieć katusze w drodze na szczyt doznań.
Wychodzi więc na to, że współczesny poreformulacyjny Kouros, to zapach dla masochistów

*Opis dotyczy wersji tegorocznej – bez metalowych kołnierzy na butli. Ot, kolejny etap oszczędności - tym razem również widocznej na zewnątrz.

6/10

Aug
15
2013
estrellas_de_noche
estrellas_de_noche

Trochę się nachodziłam, żeby przetestować, ale w końcu znalazłam ów flakon, którego zawartość budzi tyle kontrowersji. Czy słusznie?
Szoku żadnego nie przeżyłam, bo te perfumy bardzo mi przypominają znajomy zapach - mowa o zapachu jaśminowych kadzidełek indyjskich. I choć uwielbiam jaśmin (uwielbiam również kadzidełka), a jaśminu w męskich perfumach ostatnio wręcz poszukiwałam, to jednak za tę jego postać podziękuję, bo właśnie te kadzidełka (a więc i Kouros) mają jakąś taką nutkę moczu. Oczywiście, mimo wszystko czuć, że to jednak perfumy, a nie dworcowa toaleta, ale... profilaktycznie wyrzuciłam blotter do najbliższego śmietnika, bo obawiałam się dziwnych spojrzeń otoczenia. Nie wiem, jak Kouros zachowuje się na skórze (zwłaszcza męskiej, bo do mężczyzn jest przecież adresowany), ale też wiedzy tej nie pożądam jakoś szczególnie.
Mimo wszystko uważam, że warto poznać te perfumy jako ciekawostkę - nie przypominam sobie innych, tak wiernie oddających zapach jaśminowych kadzidełek - właśnie tych z nutką uryny :) Domyślam się, że owa "nutka" to "zasługa" cywety.

Jul
12
2013
dandysek
dandysek

Zjawisko - oddałbym swoje wysłużone, wychodzone kapcie aby wiedzieć jak Pierre Bourdon stworzył to diabelstwo.

Kouros jest silnie osadzony w stylistyce lat '80, z drugiej strony jednak jest czymś więcej. Perfumy uniwersalne, wychodzące poza przyjęte ramy, pomimo 30 lat na karku, nie odbieram ich jako outdated - chyba, że przestarzały może być model męskości. Bourdon stworzył dzieło doskonałe - zamknął faceta w płynie (o nim powinni kręcić filmy, a nie o jakimś Janie Grenouille )

To co charakteryzuje Kourosa to moc kontrastów. Jest cielesny, czasami wręcz fekalny, ale na swój sposób świeży i wilgotny - trwałość niesamowita, wręcz wgryza się w skórę aby trwać na niej przez długie godziny. To nie są jednak perfumy dla grubasków albo zaniedbanych facetów - Kouros najlepiej "hula" na atletycznej sylwetce - wtedy jego pozorna brzydota (a właściwie niebywała szorstkość) połączona z pięknym ciałem, tworzy synergię powyższych i staje się czymś więcej.
I właśnie to "coś więcej", stanowi o oryginalności i ponadczasowości Kourosa.
To są jedyne perfumy w których czuje się po prostu "mocny", silny - uczucie nieporównywalne z użyciem jakiegokolwiek innego zapachu.

Kouros a sprawa kobiet..., dzieło Bourdona to czysty pawi ogon. Z kobietą której się Kouros podoba (a kobiety albo go nie cierpią, albo uwielbiają, nie ma nic pośrodku) wiem że we wspólnych pląsach mogę zajść bardzo daleko i będzie otwarta na eksperymenty. Mesmeryzm w płynie, tutaj nie ma raczej miejsca na "ale słitaśnie pachniesz".
Recka dotyczy starej wersji tych perfum.

Apr
28
2013
Roq
Roq

Zapach wychwalany pod niebiosa przez tych, którzy w kółko i do znudzenia powtarzają "kiedyś to robili zapachy", jednocześnie w pogardzie mając wszystko co nowe i subtelne. Kouros niezwykle uniwersalny? Owszem, tak samo, jak różowe bolerko ze złotymi cekinami...
Są owszem koneserzy, którzy używali Kourosa od lat, i nawet nie zauważyli, że czasy się zmieniły, i są i młodzieńcy-"znawcy", którzy stawiają na kontrowersję i oryginalność za wszelką cenę. Zlewają się nim, i niemo krzyczą - To wcale nie śmierdzi, tylko wy się nie znacie!. :)
Owszem, mam, doceniam kunszt twórcy Kourosa, sam dawno temu zwariowałem na jego punkcie, ale nie chcąc być na bakier z normami współżycia społecznego, nie używam.
Czasem psiknę sobie przed snem, żeby przypomnieć czasy, kiedy w TV królowała "Dynastia", a w sklepach ocet, ale nie odważę się używać Kourosa w miejscach publicznych. Pachnąłbym zbyt groteskowo. Nie wiem jak w Polsce, ale w Londynie nie zdarzyło mi jeszcze poczuć na kimś Kourosa. Widocznie tutejsze społeczeństwo jest bardziej uświadomione :)
Oceniając go, byłbym ostatnią świnią, gdybym napisał, że to koszmar. To naprawdę piękny zapach, ale moim zdaniem w dzisiejszych czasach zupełnie "nienoszalny".
Zostawiam sobie mój biały, matowy flakon niejako na pamiątkę i pozbywać się go nie będę. W końcu, to jeden z kamieni milowych męskich zapachów.
Kouros, Quorum, Santos... Co będzie, kiedy znikną z rynku? Wydaje się, że fanom mega mocnych, świdrujących w nosie i skręcających sutki w precel woni, pozostanie do wąchania niezawodny klej Butapren...

Update. Nie rozumiem recenzji wychwalających "dobre, starego Kourosa", i miażdżących jego nowe wersje. Po paru testach śmiem twierdzić, że charakter zapachu zachowano w całości, a i trwałość zbytnio nie ucierpiała. Na mojej skórze nadal jest gigantyczna.
Nowy Kouros wydaje mi się nawet lepszy, bo mniej w nim fekaliów i w związku z tym, pojawiła się możliwość jego używania, a nawet wyjścia z nim "w miasto".
Ale zawsze znajdą się frajerzy, którzy z przekrwionymi oczami, nerwowo będą sprawdzać numery serii i płacić niebotyczne pieniądze za stare, mętne już siki.
Kto bogatemu zabroni? :)

Oct
11
2012
guest_
guest_

Dla niewtajemniczonych to przeważnie anty-perfumy. Podejrzewam że gdybym go poznał w czasach gdy dopiero wchodziłem w olfaktoryczne hohhy też kolkwialnie mówiąc mógłby mi 'śmierdzieć'. Olfaktoryczne dzieło sztuki, który wręcz kpi z innych pachnideł mających być w zasadzie miłymi dla nosa. Znajduje się w półce mainstreamowej, choć bije wiele niszowych zapachów na łep na szyję. Jeśli zależy komuś tylko na "ładnym pachnięciu" to mocno się pomylił, pozycja tylko dla tych którzy potrafią docenić sztukę perfumeryjną.

PS. Jeśli chodzi o użytek świetnie sprawdza się na skórze po uprzednim przysznicu z użyciem szarego mydła. Mieszanka zapachu tego toaletowego klasyka i Kouros jest fasntastyczna ;).

Oct
11
2012
Seth
Seth

We flakonie przechowuję swoim zwyczajem kilka ml, aby w każdym momencie móc przypomniec sobie zapach, który kiedyś nosiłem. FourOfKind - podobnie, jak i w przypadku Farenheit - ubiegł mnie w pełnej, rzetelnie napisanej i bardzo bliskiej moim wrażeniom opinii. Pozostaje mi jedynie dodać, że to zapach niezwykle uniwersalny, stworzony z najwyższej jakości składników oraz cieszący doskonałą ekspozycją i trwałością. Wspaniale odnajduje się w roli "signature scent", pozostając stosownym na każdą okazję i porę roku. W skali (1-6): za kompozycję - 6; oryginalność - 5; intensywność - 5; trwałość - 5. Ocena końcowa: 5,25.

Jun
14
2012
robe
robe

Kouros to słodki i niewinny kotek .W otwarciu praktycznie brak aldehydów.Zioła ,kadzidełko.Świeży i czysty na swój sposób.Jedwabisty prawie.Wosk,cywet atakują po kilku minutach.Jest ostro.Ale woń piękna.Narkotyczna.
Trwałość na najwyższym poziomie.Szkoda tylko że od dawna już nieprodukowany.

Apr
20
2012
pknbgr
pknbgr

To nie perfumy, to bezczelny sk.rwysyn w płynie. Szydzi z każdego, kto go wącha i albo jesteś z nim, albo on kopie Cię w d.pę śmiejąc się z Ciebie. Brudne uzupełnienie charakteru.
Bezkompromisowe, męskie perfumy. Splecione z miliarda składników, które za każdym razem potrafią pachnieć inaczej. Może być szorstko, eukaliptusowo, miodowo albo jak jeszcze ON sobie zażyczy. I możesz go pokochać lub nienawidzić. Obojętnym Cię nie pozostawi. To nie klasyk, to legenda.
Piszę o nowej, zreformułowanej wersji. Stara może już dzisiaj śmierdzieć. Niemniej Kouros to Kouros: dzieło szalonego geniusza u szczytu swego obłędu

Apr
12
2012
kwiatek
kwiatek

Pomimo tylu lat na rynku dalej całkiem dobrze się sprzedaje, to o czymś świadczy. Mnie on przeniósł w czasie, do lat mojego dzieciństwa, kiedy beztrosko biegałem w przybrudzonej koszulce całe dnie. Nie wiem dlaczego on kojarzy mi się z dzieciństwem. Wiem jedynie, że dzisiaj dla mnie jest olfaktorycznym zjawiskiem, którego nosić nie będę. Zbyt młodo wyglądam, zbyt mało mam zbudowane ciało. Kouros jest dla prawdziwych macho o atletycznej budowie. Mocna rzecz. Być miłośnikiem perfum i nie znać Kouros'a to jak być miłośnikiem gitarowych brzmień i nie znać twórczości Hendrix'a.

Parametry użytkowe x10 obecnych wód.

Apr
07
2012
Krzysztof M.
Krzysztof M.

Szczyt sztuki permumiarskiej i apogeum aromatycznych doznań. Bez względu, z której strony spojrzeć.
Zapach typu "naj". Może być najpiękniejszy lub najobrzydliwszy, rzadziej obojętny, bo akurat tu przeważają skrajne emocje.
Ja należę do wiernych-wielbiących, wystawiam najwyżsą notę. W każdym razie jeśli jesteś dorosłym facetem, lubisz klasyczne klimaty, nietuzinkowość i nie znasz Kourosa to coś Cię w życiu omija i może szkoda to zaprzepaścić :-). Olfaktometria obowiązkowa !!!

Apr
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Zakupowe okazje

Beautyspin.com
Eau De Toilette 1.7oz
35.04 USD
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette for men 1.7 oz
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette for men 1.7 oz
FragranceX.com
Eau De Toilette 3.4oz
36.89 USD
Kouros Body Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
Kouros Body Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
ThePerfumeSpot.com
Eau De Toilette 3.3oz
37.99 USD
Kouros Body by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau De Toilette Spray for men.
Kouros Body by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau De Toilette Spray for men.
FragranceNet.com
Eau De Toilette 1.6oz
38.99 USD
Kouros Silver by Yves Saint Laurent EDT Spray 1.6 oz for Men
Kouros Silver by Yves Saint Laurent EDT Spray 1.6 oz for Men
FragranceX.com
Eau De Toilette 1.6oz
39.59 USD
Kouros Cologne by Yves Saint Laurent, 1.6 oz Eau De Toilette Spray for Men
Kouros Cologne by Yves Saint Laurent, 1.6 oz Eau De Toilette Spray for Men
Beautyspin.com
Eau De Toilette 3.4oz
41.77 USD
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette tester for men 3.4 oz
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette tester for men 3.4 oz
FragranceNet.com
Eau De Toilette 3.3oz
41.99 USD
Kouros Body by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz for Men
Kouros Body by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz for Men
Beautyspin.com
Eau De Toilette 3.4oz
43.12 USD
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette for men 3.4 oz
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette for men 3.4 oz
FragranceNet.com
Eau De Toilette 1.6oz
43.99 USD
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 1.6 oz for Men
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 1.6 oz for Men
ThePerfumeSpot.com
Eau De Toilette 3.3oz
44.99 USD
Kouros Silver by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau De Toilette Spray for Men
Kouros Silver by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau De Toilette Spray for Men
Beautyspin.com
Gift Set 4oz
48.49 USD
Yves Saint Laurent Kouros Gift Set III. Eau De Toilette 3,4 oz Shower Gel 3,4 oz
Yves Saint Laurent Kouros Gift Set III. Eau De Toilette 3,4 oz Shower Gel 3,4 oz
FragranceX.com
Eau De Toilette 3.4oz
49.49 USD
Kouros Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
Kouros Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
ThePerfumeSpot.com
Eau De Toilette 3.3oz
49.99 USD
Kouros by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau de Toilette Spray for Men
Kouros by Yves Saint Laurent, 3.3 oz Eau de Toilette Spray for Men
FragranceX.com
Eau De Toilette 3.4oz
50.39 USD
Kouros Silver Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
Kouros Silver Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray for Men
FragranceX.com
Eau De Toilette 3.4oz
51.00 USD
Kouros Silver Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray Tester for Men
Kouros Silver Cologne by Yves Saint Laurent, 3.4 oz Eau De Toilette Spray Tester for Men
StrawberryNET.com
Eau De Toilette 1.7oz
52.50 USD
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette Spray 50ml 1.7oz
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette Spray 50ml 1.7oz
FragranceNet.com
Eau De Toilette 3.4oz
53.99 USD
Kouros Silver by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.4 oz for Men
Kouros Silver by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.4 oz for Men
FragranceNet.com
Aftershave 3.3oz
54.99 USD
Kouros by Yves Saint Laurent Aftershave 3.3 oz for Men
Kouros by Yves Saint Laurent Aftershave 3.3 oz for Men
FragranceNet.com
Eau De Toilette 3.3oz
54.99 USD
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz for Men
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz for Men
FragranceNet.com
Eau De Toilette 3.3oz
61.99 USD
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz Free Shower Gel 3.3 oz Travel Offer for Men
Kouros by Yves Saint Laurent EDT Spray 3.3 oz Free Shower Gel 3.3 oz Travel Offer for Men
StrawberryNET.com
Eau De Toilette 3.3oz
70.00 USD
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette Spray 100ml 3.3oz
Yves Saint Laurent Kouros Eau De Toilette Spray 100ml 3.3oz

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Yves Saint Laurent Kouros, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Yves Saint Laurent Kouros, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Kouros marki Yves Saint Laurent. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Kouros marki Yves Saint Laurent reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Chanel Antaeus Givenchy Givenchy Gentleman Yves Saint Laurent Rive Gauche pour Homme Hermes Terre d'Hermes Christian Dior Fahrenheit Yves Saint Laurent M7 Salvador Dali Salvador Dali Pour Homme Lalique Encre Noire Oscar de la Renta Oscar de la Renta Pour Lui Davidoff Zino Davidoff Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Guy Laroche Drakkar Noir Ralph Lauren Polo Thierry Mugler A*Men Gucci Gucci pour Homme Gucci Gucci Pour Homme II Adidas Adidas Active Bodies Chanel Egoiste Yves Saint Laurent Body Kouros Guerlain Vetiver

Advertisement

Popularne marki i zapachy: