Marki » T-Z » szyprowo - kwiatowe « Grupy

Chique Yardley dla kobiet

Chique Yardley dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 46
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 22 Miałem: 26 Chcę: 7

główne akordy
cytrusowy
drzewny
ziemisty
kwiatowy
owocowy
kwaśny

Chique marki Yardley to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Chique został wydany w 1976 roku. Perfumy zawierają takie składniki, jak nuty kwiatowe, pomarańcza, cytryna amalfi, nuty owocowe i mech dębowy.

Perfume rating: 3.56 out of 5 with 46 votes.

Perfumowe Nuty

Nuty kwiatowe Pomarańcza Cytryna Amalfi Nuty owocowe Mech dębowy

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 2
 
duża 4
 
bardzo duża 7
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 1
 
duża 6
 
olbrzymia 5
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Chique by Yardley.

Ten zapach przypomina mi...  
Eau du Soir
3 nie tak
Cabochard
1 nie tak

Advertisement

Chique Recenzje Perfum

Roma
Roma

Kupione (setka) docenione, pokochane.
Mam wreszcie tę wodę, dawniej produkował ją Yardley, dziś recepturę przejęła marka Taylor of London (również stara, angielska firma) kompozycja została troszkę zmieniona, ale to naprawdę dalej ciekawa woda - nie została ogołocona ze wszystkiego, co dobre, jest niesamowita...
Nie doceniłam tego pachnidła - miałam dwa lata temu próbkę i wtedy zapach wydał mi nieznośny - kwaśny i zimny.
Dziś ta kompozycja budzi skojarzenia ze starymi, dobrymi szyprami, jak choćby Eau du Soir Sisley, czy Cabochard...
Dziś czuję nie tylko cytrusy, ale i owoce, zapach jest mocno mszysty, a przy tym, rzeczywiście kojarzy się z zamszem, jest ciekawy, zmysłowy, nieprzyzwoity. (Dzięki, Nan, tym porównaniem mnie zachęciłaś) Jest dystansujący, chłodny, trudny, odpychający wręcz i by go nosić, trzeba mieć dobry dzień.
Flakon, choć zwyczajny, jest całkiem ładny, solidny, miło go używać...
Fajne, codzienne pachnidło z klasą, do dostania za niewielki grosz... Mroczny, charakterny, ale niełatwy do poznania i noszenia, oj, niełatwy ;-]

Sep
12
2016
Nan
Nan

Widzę, że zapach budzi skrajne emocje, głównie negatywne, tymczasem dla mnie to jedne z najważniejszych perfum w życiu. Było to jedno z pierwszych markowych pachnideł, które posiadałam na własność i używałam mając jakieś 16-17 lat, więc naprawdę dawno temu. Wydawało mi się dość poważne, a jednak czułam się w nim doskonale i kochałam całym sercem, chociaż gdybym teraz wyczuła je na dziewczynie w tym wieku na pewno bardzo bym się zdziwiła.

Chique to dość bezkompromisowy szypr, wytrawny, z wyraźną nutką goryczy, wymagający. Dla mnie jednak jest jak stary przyjaciel, dzięki któremu oswoiłam nieprzyjazne współczesnym nosom nuty, jak choćby dominujący w kompozycji mech dębowy. Jakiż piękny jest ten mech w Chique! Ogromny jak katedra, chłodny jak jej wnętrze, momentami mroczny, miewający jednak nieoczekiwane ciepłe przebłyski (może to zasługa nut kwiatowych). Zapach ten zawsze kojarzył mi się z zamszem, ma podobną mu fakturę. Jest miękki (ale w żadnym wypadku nie delikatny, czy zwiewny) i jednocześnie lekko chropowaty (oksymoron, wiem o tym, ale nie potrafię ująć tego inaczej). Nosząc go czułam się bardzo elegancka, nie odnosiłam jednak wrażenia, by mnie postarzał, chociaż to zapach zdecydowanie dorosły.

Stara wersja, którą nosiłam jako nastolatka miała niesamowitą, wielogodzinną trwałość i zacną projekcję. Obecna buteleczka znajdująca się w moim posiadaniu trafiła do mojej kolekcji w 2004 roku i zawarte w niej pachnidło ani trochę się nie zestarzało, przynajmniej tak było, kiedy ostatnio je odwiedzałam zeszłej zimy. Trwałość jest już nieco mniej tytaniczna niż wersji sprzed lat, ale i tak całkiem zadowalająca. Nie potrafię się odnieść do wersji produkowanej współcześnie już nie przez Yardleya, który niestety już nie istnieje, gdyż nie miałam z nią do czynienia.

Polecam serdecznie wielbicielkom mrocznych, bezkompromisowych szyprów, pozostałym zaś w celach edukacyjnych. Warto wiedzieć, jak niezwykłe i charakterne zapachy produkowały kiedyś nawet średniopółkowe firmy.

Jun
22
2016
Blablabla123
Blablabla123

Brat bliźniak eau de soir sisley'a,ale 10 razy tańszy. Mocny, wytrawny szypr. Trwały. Chociaż te od Yardley'a sprzed prawie 30-stu lat były cieplejsze piękniejsze. Te sa rozcieńczone. Dla męża niezmiennie kostka toaletowa, które to porównanie podkradł mamie.

Feb
06
2016
artplast
artplast

Piękny zapach dla każdej młodej kobiety, szyprowo-różane z lekkim aromatem piżma, rumianku i mchu dębowego. Polecam !

Apr
07
2015
kenzo
kenzo

Na dzień dzisiejszy dla mnie woda nie do zaakceptowania. Zresztą, podejrzewam, że buteleczka 'pewexowska"(którą posiadam), z micro zawartością w środku, ale można poczuć, TO ZUPEŁNIE CO INNEGO NIŻ "COŚ" co możemy kupić dziś. Yardley nie istnieje! Zatem i wygląd butelki i sam zapach - zupełnie inne!
"Stary" zapach to było ciepło bez zimna, a podobno nie ma tak...:)Było niesamowicie elegancko, dłuuuugotrwale i maxi sexi. Nie było zimno, ale zaznaczam BARDZO elegancko. Trochę ten "stary" zapach kojarzy mi się z Sisley`a Soir`em. Tak, duże podobieństwo.
Dziś ten jeden z ulubionych moich zapachów z dalekiej przeszłości, jest sorry - ohydny!
Zaś całkiem miła, "nowa" odmiana - nazywa się Chique Mademoiselle - różowa - dość przyjemna, ale krótkotrwała i tez kompletnie inna.
Reasumując - ostatecznie nie ma możliwości do powrotu i do powąchania PRAWDZIWEGO CHIQUE YARDLEY`A, a szkoda:(

Mar
28
2014
Roma
Roma

Testowałam jedynie próbkę... i odpuściłam kupno Chique
Na początku poczułam go jak... zimny prysznic... a to sprawił mech dębowy na spółkę z bardzo gorzką, aż wykręca nie tylko nos, ale i twarz, skórką cytryny... jest dziwnie - pachnie jakby paloną gumą, lubię wszelkie dziwaczności, ale ta woda jednak mnie odpycha... Potem nagle z tej zimnicy wyłoniły się wilgotne kwiaty. I poczułam wiosnę:-)
Przypomina mi to dzieciństwo - pierwsze oznaki wiosny 8 - go marca, gdy się szlo do szkoły, a w ogródkach przy ulicy było cale mnóstwo czerwonych i żółtych tulipanów...
Woda nieco się uspokaja i choć cicha, wciąż trwa.. Być może jest tam coś więcej, ale jakoś nie mam siły dłużej męczyć się, muszę ja zmyć.
Ten zapach zaś kojarzy mi się raczej z zapachem powietrza, z atmosferą. Jest chłodny... kwaśny, gorzki. Oceniam nową, okaleczoną zapewne wieloma zmianami wodę.
Chique jest tani i dostępny w formie koncentratu wody kolońskiej. Jeśli w wakacje, w upał mi się spodoba, kupię...

Mar
08
2014
Arttemiss
Arttemiss

- Lubisz stare szypry?
- Uwielbiam!
- A mech dębowy w perfumach?
- Pasjami!
- A "Chique" Yardleya lubisz?
- Nie lubię.

Dlaczego? A Bóg na niebie raczy wiedzieć dlaczego, ponieważ teoretycznie powinnam być wprost O-CZA-RO-WA-NA! Tymczasem na mnie "Chique" to mdła, płaska, linearna i przyciężka wariacja na temat migrenogenności mchu dębowego, który przecież w innych wydaniach jest jednym z moich ulubionych składników. Nie wiedzieć dlaczego mech zrobił się brudny, zleżały, duszący i okraszony mydlinami, bez mchowej goryczy, bez przestrzenności, bez konotacji natury roślinnej i bez dalekiego echa zapachów fougère. A co gorsza mchowe piekło nie czyśćcowieje z czasem, podobnie, jak nie dopuszcza do głosu żadnych innych bytów. Jest duszno, brudno i bardzo KLAUSTROFOBICZNIE. Szkoda. Może to kwestia wersji zapachu - do rąk bowiem trafiła mi próbka nowszej daty.

Trwałość i dyfuzja godne pozazdroszczenia.

Mar
04
2014
gardenia
gardenia

Ta niepozorna tandetnie wyglądająca flaszeczka zawiera w sobie smoka, a może raczej dinozaura...Na początku bucha mocą, powala z miejsca jak prawy sierpowy, choć w sumie chcemy uciekać...
Warto jednak poczekać i porzucić strach: Chique wynagrodzi nam cierpliowść! Nawet jeśli się nie spodoba, może zapewnić niesamowitą olfaktoryczną podróż w czasie! Zrozumiem, że nazwany zostanie "babciowatym", prawdziwy koneser i wielbiciel perfum i tak wie, że te "babciowate" zapachy stanowią jedne z ciekawszych znalezisk, Chique jest bowiem jak eksponat w muzeum, którego piękno albo dostrzeżemy natychmiast, albo pomocna będzie nam odpowiednia wiedza w danym temacie no i czas.
Chique to szypr całą "gębą", to mech dębowy i trochę ostre mydlane kwiaty .Ja wyczuwam tu przede wszystkim mech, miękki, leśny, chłodny, nieprzymilny ale nostalgiczny i bliski naturze, jak nasze zetknięcie z nią - odprężające, powalające swą mocą jednakże chłodne i zdystansowane.
W Chique wyczuwalne są tez kwiaty, niesłodkie, wytrawne, choć miękkie, może jest tu też odrobina owoców, jednak wszystkie składniki stanowią spójną całość, gdzie trudno wyodrębnić poszczególne nuty. Na pewno na czoło wysuwa się mech dębowy, który czyni Chique zapachem wytrawnym, "nieugładzonym" i nie chcącym za wszelką cenę spodobać się szerokiej rzeszy potencjalnych kupców.
Chique to stara szkoła perfumeryjnej sztuki przez duże "S" oraz stara szkoła szyku...Jeśli ktoś chce poznać tę szkołe, to polecam sięgnąć po tę brzydką buteleczkę.
Mnie te perfumy oczarowały i poruszyły i to nie dlatego, że mi się podobają, dla mnie te perfumy to po prostu coś więcej, niż tylko zapach.

Feb
23
2014
Zebra35
Zebra35

Pamiętałam zapach Chique jako ciekawy i niebanalny. Moja Mama używała go w latach 80-tych i 90-tych. Ponieważ od kilku lat stałam się miłośniczką szyprów kupiłam go miesiąc temu. Cóż, okazało się, że nie jest już od kilku lat produkowany przez markę Yardley tylko przez markę Taylor of London. Też stara, też z tradycjami, też brytyjska , jednakowoż nie jest to Yardley czyli mamy innego producenta. Co za tym idzie zapach też wydaje mi się jakiś inny. Nie powiem, żeby nie był to szypr, bo zdecydowanie jest. Zielony, dość lekki.Chyba nowy producent zubożył go jeśli chodzi o składniki, albo pozamieniał składniki na podobne za to tańsze. Zapach wyróżnia się oczywiście na tle współczesnych zapachów, ale jak to bywa gdy jedna firma wykupuje prawa do zapachu od innej firmy wszystko zmienia się na gorsze. Cena rynkowa zapachu w Wielkiej Brytanii to ok. 10 GBP. U nas można go kupić nawet za ok. 35 zł za 100ml. Cóż, marka Taylor of London nie jest marką z wyższej półki to i zapach jest stosownej jakości. Nie jest zły, ale na kolana nie powala.W moich wspomnieniach wyglądał lepiej. Sama butelka i opakowanie zewnętrzne równiż są mocno ekonomiczne. Może gdyby zapach pozostał w firmie Yardley budziłby we mnie większe emocje.... (?) Ten wyrób w skali 1-10 oceniam ogółem na 5.

Feb
15
2014
agusia12321
agusia12321

Pachnidło, które za pierwszym podejściem odrzuciło mnie.
Postanowiłam dać mu szansę i jestem z tego powodu szczęśliwa, ponieważ Chique zaaplikowany po raz drugi na moją skórę otworzył się pokazując głębię swoich nut.
Fakt, że przez 5 godzin czułam tylko gęsty, chropowaty mech, który co raz odpychał i wabił mnie swoją wonią. Ale w tej jednej wydałoby się nucie jest jakby feeria kolejnych złożonych nut kwiatowych i owocowych.
Jestem nim zachwycona i z chęcią przygarnę go jak nadarzy się ku temu okazja.
Tutaj pragnę podziękować Izabeli, dzięki Niej miałam możliwość odkrycia cudownego szypru, który pokochałam drugą miłością.
Zapach nie jest łatwy, ale przez to jeszcze większą frajdę sprawia osobie testującej go.
Polecam.
Recenzja dotyczy starszej wersji.

Feb
10
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Szypr w którym dominuje mech dębowy. Niczego innego tu nie wyczuwam. Niestety nie podoba mi się. Jest dla mnie zbyt zielony, trąci też mydłem. Dla mnie to taki zapach retro, który napewno znajdzie zwolenniczki aczkolwiek ja się w nim kompletnie nie odnajduję.

Feb
04
2014
EJo
EJo

Nabyłam Chique za śmiesznie niską cenę, ciekawa jego charakteru. Liczyłam, że mech będzie grał pierwsze skrzypce i nie myliłam się. Zapach jest gęsty, wytrawny, podbity kwiatami i owocami jedynie odrobinę - mech dębowy króluje na mojej skórze niepodzielnie, wygrywając z różą, rumiankiem i nutami owocowymi, cytrusy pojawiają się w otwarciu jedynie na sekundy. Wspomniany rumianek kieruje Chique w stronę AE Clinique, zaś róża jest bardzo podobna do tej w Chanel 19, ale zapach zupełnie nie staje się przez to wtórny. Ma w sobie zadziorność, zieloność i głębię mchu dębowego, który układa się na mojej skórze w tak ulubiony, znany a zarazem za każdym razem zaskakujący sposób :)

Bardzo mi się spodobał. Z upływem czasu ociepla się na mnie i wilgotnieje, przywodząc na myśl wędrówkę w głębokim, nieuporządkowanym lesie ze wszystkimi jego aromatami... Miękki, szlachetny, słonawo - ziemisty, lekko melancholijny a zarazem drapieżny, bardzo kobiecy. Świetna mieszanka.

Jan
11
2014
amanda
amanda

Jak dla mnie szypr w pięknym eleganckim wydaniu.
Nie odstrasza otoczenia swą przytłaczającą szyprową właściwością ,jest taki średni po prostu.
Wyczuwalny umiarkowanie czyli jest już świadomość z czym mamy do czynienia,ale obuchem nie daje nam i innym po nosie.
Ja zdecydowanie wyczuwam nuty kwiatowe połączone z mchem dębowym,najlepiej wychwycam różę z konwalią , gdzieś przewijają się owoce.
To przyjemny , ciekawy i bardzo rzadko spotykany zapach.
Kwiaty, pazurek szypru.
Pachnieć więc można nietuzinkowo a jednocześnie nie za bardzo odbiegając od obecnych zapachów.

Dec
08
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Yardley Chique, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Yardley Chique, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Chique marki Yardley. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Chique marki Yardley reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Clinique Aromatics Elixir Yves Saint Laurent Opium Gres Cabochard Lancome Magie Noire Guerlain Shalimar Estée Lauder Youth-Dew Sisley Eau du Soir Lanvin Arpege Sisley Soir de Lune Christian Dior Dune Chanel Chanel N°5 Estée Lauder Knowing John Galliano John Galliano Coty Masumi Hermes Elixir des Merveilles Chanel Chanel No 19 Eau de Parfum Paloma Picasso Paloma Picasso Rochas Madame Rochas Calvin Klein Obsession Vivienne Westwood Boudoir

Advertisement

Popularne marki i zapachy: