Marki » T-Z » orientalno - kwiatowe « Grupy

Sahara Noir Tom Ford dla kobiet

Sahara Noir Tom Ford dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 112
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 63 Miałem: 19 Chcę: 64

główne akordy
balsamiczny
ambrowy
dymny
ciepły korzenny
drzewny
Zdjęcia
Sahara Noir Tom Ford dla kobiet Zdjęcia

Sahara Noir marki Tom Ford to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. Sahara Noir został wydany w 2013 roku. Nutami głowy są gorzka pomarańcza, tatarak, cyprys i labdanum; nutami serca są egipski jaśmin, marokańska róża, kadzidło, papirus, wosk pszczeli i cynamon; nutami bazy są labdanum, benzoes, wanilia, cedr, ambra, agar (oud) i balsam egipski.

Perfume rating: 3.95 out of 5 with 112 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Gorzka pomarańcza Tatarak Cyprys Labdanum

Środkowe Nuty
Egipski jaśmin Marokańska róża Kadzidło Papirus Wosk pszczeli Cynamon

Dolne Nuty
Labdanum Benzoes Wanilia Cedr Ambra Agar (oud) Balsam egipski

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 5
 
duża 16
 
bardzo duża 4
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 10
 
duża 10
 
olbrzymia 4
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Sahara Noir by Tom Ford.

Ten zapach przypomina mi...  
Embers
16 nie tak
Incense
4 nie tak

Advertisement

Sahara Noir Recenzje Perfum

KasiaS
KasiaS

Bardzo trudno oceniać mi kadzidlane zapachy i dlatego, choć większość z nich niezwykle lubię, nie piszę nigdy ich recenzji. Kadzidło to dla mnie zawsze było po prostu kadzidło. Zapewne odsłania to niewyrobienie mojego nosa, więc żeby jeszcze bardziej się skompromitować, zapodaję anegdotkę z cyklu "Przygody Kasi o Bardzo Małym Rozumku": nosząc go wczoraj i dzisiaj, co jakiś czas wąchałam nadgarstek myśląc z zadowoleniem "Tak, to Fille en Aiguilles jest zdecydowanie ładne!". Tak, że ten, nie jest dobrze :)
Ale nawet mnie Czarna Sahara skłoniła do powiedzenia paru słów. Nadal nie odróżnię za Chiny kadzidła tego od owego, ale dopiero wąchając ten zapach tak bliski ideału zrozumiałam, jak ważne są niuanse. Suchość, lekka słodycz i żywiczna drzewność. Kościół. Ale w środku pustyni, wysuszony gorącym wiatrem. Z desek przywiezionych z głębokiej Syberii i wciąż noszących w sobie brzmiące z oddali wspomnienie północnego lasu, jego żywicznych zapachów i igieł parujących olejkami eterycznymi. Jako maniaczka L'Air du Desert Marocain Tauera jestem wniebowzięta spotkaniem jego tak intrygującego, pobożnego krewniaka. Jeśli to prawda, że go wycofują to pozostaje głęboko i z żalem westchnąć, nic chyba się tak Tomowi F. nie udało jak ten zapach.
Dwa małe zgrzyty to flakon (totalnie ni przypiął ni wypiął jak dla mnie) i oczywiście cena. Jeśli dla kogoś ten drobny niuans mistyczno-pustelniczy nie jest tak istotny to znajdzie dobre kadzidlaki w rozsądniejszym przedziale finansowym. Ale z drugiej strony mogę śmiało powiedzieć, że jeśli któryś TF jest wart swojej ceny, to właśnie ten.

Sep
27
2016
chouette_
chouette_

Niesamowity zapach. Ostre, kościelne kadzidło, wysłodzone miodowymi nutami. Początkowo świdruje w nosie, po chwili zapach mięknie i łagodnieje. Gdy czuję Saharę, widzę przed oczami stary, drewniany kościół gdzieś w niewielkiej wiosce, otoczony polami. Jest środek lata, słońce w zenicie, w kościele jest gorąco i duszno, oprócz kadziła w powietrzu unosi się zapach nagrzanego drewna i żywicy. Stare ławki zaimpregnowane woskiem pszczelim uwalniają delikatny aromat. Ciszy i spokoju nie mąci nawet lekki powiew wiatru, powietrze jest nieruchome.
Zapach jest gorący i upajający. Nosi mi się go dobrze i zimą, i latem (uważam, że wiele killerów świetnie rozwija się w wysokich temperaturach). Cudo :)

Jul
04
2016
pachniewitch
pachniewitch

Szok, obled, kosmos....

Jak moglam sie opierac zapachom Forda ? Bo malo tersterow , bo drogie...ta zlota butla jakos kojarzyla mi sie z kiczem...
Az nadszedl TEN dzien ! Mam probke...ktora zamowilam gdy przeczytalam opis na fragrantice , geneze powstania perfum , zwiazana z "trzema krolami" - ho ho ...podzialalo to na moja wyobraznie,..
( Ulv dziekuje ...!!!!! )


Kocham zywice, olibanum, kadzidlo...ale czegos takiego sie nie spodziewalam....
Nie sadzilam ze mozna urzeczywistnic TEN zapach...ktory od 30 lat chodzi za mna..i zajmuje wyjatkowe miejsce .w zapachowej pamieci gadziego mozgu...
To zapach starego kosciola, drewnianych bram, pustelni, miejsc kultu religijnego...wilgotnego kilkusetletniego drewna..
Takich miejsc odwiedzalam bardzo duzo....choc nie jestem wyznawca religii..raczej wiedzma :))))
Doznalam szoku , to juz nie sa li tylko perfumy , orientalne perfumy, kultowe perfumy ..
To jest dzielo sztuki ! Jezu Chryste ! trzej krolowie, Matko boska ! Obled !!!!

Apr
28
2016
ulv.
ulv.

Nazwa Sahara Noir nie pochodzi od pustyni. Pozwolę sobie przetłumaczyć to, co mówi perfumiarz Rodrigo Flores-Roux o tworzeniu tego zapachu:

"Sahara Noir zaczęła się od pomysłu. Kadzidło jest jednym z darów od Trzech Króli którzy odwiedzili Jezusa, gdy ten się narodził. Czytałem Pieśń Nad Pieśniami napisaną przez Salomona w Biblii. Mówi ona o zakochanej parze, ogrodach i zwierzętach. Zasadniczo jest metaforą o miłości między kimś a Bogiem. Salomon poczynił wiele nawiązań do botaniki. Czytałem tę księgę kilkukrotnie, i notowałem każdą roślinę, która jest wymieniona w Pieśni nad Pieśniami i każda z nich jest w składzie perfum. A więc mówię tu o jaśminie, róży - która jest ewidentna. Mówię o papirusie, cedrze, kadzidle i mirrze. O styraksie, cyprysie, tataraku - który jest dziwnym, surowym składnikiem, o labdanum i aloe - które zamieniłem w palisander. A więc te perfumy miały bardzo specyficzny początek i stały się Saharą Noir. Sahara Noir to nazwa bardzo rzadkiego i drogiego marmuru pochodzącego z Afryki Północnej. To najciemniejszy marmur jaki można zobaczyć w barokowych kościołach. W Watykanie został użyty do dekoracji Bazyliki św. Piotra, więc cała sprawa ma nieco mistyczny, wzniosły, religijny charakter".

Apr
27
2016
Zmienna
Zmienna

Uwielbiam zapach koscielnego kadzidla. Sahara Noir jest dla mnie wlasnie takim idealnym kadzidlem. Przepiekny, oryginalny zapach i bardzo trwaly. Wachajac go nie mam zadnych skojarzen z Sahara. Moze dlatego, ze nigdy tam nie bylam i nie mam pojecia jak moze pachniec pustynia ;) Mnie ten zapach przywodzi raczej na mysl skojarzenie z mistycyzmem starej swiatyni. Wedlug mnie zdecydowanie unisex z przechylem w meska strone. Czegos mi w nim brakuje - moze jakiejs delikatnej kwiatowej i kobiecej nuty dla przelamania tego dymu. Nie wiem czy zdecydowalabym sie go nosic. Obawiam sie, ze niektorzy z mojego otoczenia mogliby omylkowo odebrac moja piekna, kadzidlana won jako pozostalosci po dymie ogniskowym ;) Krotko mowiac - lubie ten zapach wachac, ale jeszcze nie wiem czy chcialabym nim pachniec...

Apr
25
2016
gabkap
gabkap

Kadzidło, 100% kadzidła, takiego typowo kościelnego, i to od pierwszej chwili po psiknięciu się. Zapach bardzo ciekawy, tylko nie wiem, czy chciałabym tak pachnieć...

Mar
08
2016
urszulaen
urszulaen

bardzo drzewny i kadzidlany a najlepsze ze jest taki od pierwszych momentów swego pachnienia ! w sercu (i tylko tam) wychodzi gdzies w tle jasmin ale to tylko taki nijaki przechodzien... hmm... na ogol zapach tak naprawdę niczym sie nie wyroznia ale dymi sie pieknie :3

Jan
12
2016
Osleidis
Osleidis

Ta mordercza wędrówka nareszcie się kończy. Słońce chyli się ku zachodowi i rozgrzany do czerwoności piasek już tak nie parzy. A może to moje stopy przestają już cokolwiek odczuwać po tylu godzinach wysiłku i kąpania się w tej gorącej masie? W ustach sucho, w głowie pulsuje, piasek czuję już nawet w zamykających się oczach, które rozpaczliwie wołają o choć chwilę odpoczynku.
Ale o to jest.
Moja oaza spokoju.
Drzewa, w których cieniu można się skryć. Drewniane siedziska, tak suche, że skrzypią przy każdym moim ruchu. Zamykam oczy.
Czuję błogi spokój, w nozdrzach świdruje mi zapach kwiatów, czy to możliwe, żeby kwitły tu róże i jaśmin?
Czy to kadzidło? Czy to jakiś kościół? Na środku Sahary?
A może to halucynacje? Wytwory mojego umysłu, który chce oszczędzić mi cierpienia i przenosi mnie w świat fantazji?
Zgiełk i poruszenie, wokół mnie nieznajomi.
Pachnie miodem. Ktoś częstuje mnie lepką, gęstą mazią, ale odmawiam. Gdy na nią patrzę, widzę tylko ten piasek, którego widok omal nie doprowadził mnie do szaleństwa.
W jakiś sposób w moich rękach znajduje się pomarańcza. Jest gorzka, sucha, wcale nie soczysta, ale pochłaniam ją łapczywie. Znowu zamykam oczy i odpływam.
Dopływają do mnie zapachy przypraw. To chyba pora kolacji. Czuję cynamon, gałkę muszkatołową, aromaty te mieszają się z zapachem kwiatów, miodu i drewna.
Najbardziej jednak czuję kadzidło. Suche, słodkawe. Wcale nie złowrogie. Tak jakby szeptało mi do ucha, że już wszystko dobrze. "Dałaś radę, odpoczywaj. Tu jesteś bezpieczna".
Nareszcie mogę się rozluźnić.
Odpływam.
Jestem w błogim niebie.

Jan
10
2016
mimozka
mimozka

Nie będę oryginalna... dla mnie Sahara to typowa pustynia obfitująca w złoty piasek, który jest nagrzany do granic wytrzymałości. I tak jak ten pustynny piasek tak Sahara Noir jest sucha, pylista. Przez cały czas projekcji unosi się z niej woń kadzidła, ale dla mnie nie przypomina kadzidła kościelnego.
Nie potrafię wyłapać z pachnidła jakichkolwiek kwiatów, za to czuję sporo oudu, benzoesu, cyprysu.
Owszem jest ciężki, mocno balsamiczny, kadzidlany, ale czyż nie jest z tego właśnie powodu piękny?
Parametry użytkowe bardzo dobre.

Nov
16
2015
perfumefreakz
perfumefreakz

Jeśli wycofują to cudo, to znak, że perfumiarze i lud kupujący idą w tragicznym kierunku. Toż to geniusz, kadzidło idealne, kadzidło żywiczne, mistyczne, kojarzy mi się z suchością pustyni,z Bizancjum, z fatamorganą. Otępia genialne, suchy bandyta - szkoda, że cukrowe misie i kwiatowe świeżaczki cieszą się większym powodzeniem niż taki kawał wybitnego wręcz perfumiarstwa :(

Oct
12
2015
Miśkowa
Miśkowa

Kadzidło, kościelne cudne kadzidło, czuję się w tych obłokach prawie jak święta :D ...trwałość porażająca, nie do zdarcia

gdy zamknę oczy odwrócę myśli czuje przepaloną słońcem pustynie !
cudo, szkoda, że wycofywane :(

Oct
12
2015
Kiszonyogor95
Kiszonyogor95

Cudowne, stricte kadzidlane perfumy od Tomcia. Pomimo mojej niechęci do tego Pana, z czystym sercem muszę przyznać, że kilka pozycji przez niego sygnowanych to dzieła po prostu genialne. Sahara Noir jest jednym z nich.
Filarem kompozycji jest oczywiście piękne kadzidło. Jednoznacznie kościelne, suche i dymne, przy czym naprawdę kapitalne jakościowo (dużo ładniejsze i szlachetniejsze, niż to palone w mojej parafii :D). Wyczuwalne jest właściwie od samego początku do końca – Sahara kadzidłem stoi i mi, fanowi tego składnika, bardzo to odpowiada. Oczywiście towarzyszy mu wiele nut urozmaicających kompozycję. Na początku dość wyraźnie wyczuwalny jest cyprys – również bardzo suchy, dodający drzewnej elegancji i przyjemnego, leśnego akcentu. Wszystko to, niezwykle wytrawne w pierwszych etapach ewolucji, jawi się jako delikatnie gryzący, ciemny i poważny dym oplatający nosiciela. Świetne wrażenie. Myślałem, że ta charakterystyczna suchość i wytrawność będzie trwała do końca, ale jednak nie. Na mojej skórze, po pewnym czasie Sahara zaczyna się delikatnie wysładzać, za sprawą wosku pszczelego, cynamonu i ciepłych żywic. Staje się łatwiejsza w odbiorze, bardziej „ludzka” – świetnie to wybrzmiewa, choć osobiście wolę chyba tą bardziej pylistą postać :) Kwiatów nie wyczuwam wcale, nie podejmę się też rozłożenia akordu bazowego na czynniki – wystarczy rzec, że pachnie pięknie i niezwykle spójnie, stanowiąc zgraną, zręcznie zmieszaną całość.
Zastanawiam się, jaki „geniusz” wpadł na pomysł przyszycia Saharce łatki zapachu damskiego… Toż to 100%-towy unisex, a w tej sytuacji, niektórzy Panowie mogą nie odważyć się nawet na chwycenie za flakonik w perfumerii… Bezsensowny zabieg marketingowy według mnie.
Jeśli chodzi o parametry, nie mam zastrzeżeń. Trwałość powyżej 8h, przy dobrej projekcji przez pierwsze ~3h. Idealnie.
Dziwna sprawa, bo po dzisiejszej aplikacji, niemal natychmiast dostałem wysypki na przedramieniu, a nigdy wcześniej żadne zapachy mnie nie uczulały. No trudno, przecież takiego cuda nie będę zmywał… Do IFRY też pisać nie zamierzam :D
Sahara Noir to perfumy wybitne. To kadzidlak z gatunku tych „najlepsiejszych” - bardzo złożony i świetny jakościowo, rzeczywiście przebijający swym kunsztem wiele dzieł z przereklamowanej serii Private Blend. Osobiście preferuję te bardziej pieprzno-drzewne, przestrzenne, "olibanowe" kadzidła, a tutaj wyczuwam trochę za dużo słodyczy i ciężkawych żywic, dlatego Saharki na razie nie chciałbym posiadać. Co nie zmienia faktu, że podoba mi się bardzo i dla amatorów wszelakich dymków, jest to pozycja obowiązkowa do przetestowania. Warto poznać.

Mar
20
2015
Lincoln
Lincoln

Jako wyznawca bożka Gucci Pour Homme, po jego śmierci długo nie mogłem znaleźć godnego następcy. Montale Full Incense choć śliczne, zwilgotniały, niszowe kadzidła Durbano okazały się nieporozumieniem, Olibanum Profumum Roma podobnie, a poznane kadzidlaki CdG nie przemawiały do mnie. Biada mej miłości.

Gdzieś w eterze pojawiły się echa głoszące ukazanie się na rynku kadzidła pod szyldem człowieka, odpowiedzialnego dekadę temu za wprowadzenie właśnie kadzidlanego Gucia. Łał! Chęć poznania była ogromna, i po czasie, jak się później okazało, jeszcze większa była miłość od pierwszej aplikacji, podczas ubiegłorocznej premiery w D.

Dymne, mroczne kadzidło, mistrzowsko splecione z żywicami, woskiem pszczelim i nutami drzewnymi. Skończona (bądź i nie) kadzidlana doskonałość. Arcydzieło, skomponowane według starej szkoły tworzenia luksusu. Tajemnicze, zagadkowe, każdorazowa aplikacja zaskakuje mnie nowymi niespodziankami. Dziw bierze, że Sahara należy do linii Signature, gdyż jakościowo przebija Private Blend. Ale to świetnie, obecnie trzeba udowadniać, że współczesny mainstream nadal powinien pachnieć prawdziwą ekskluzywnością. Choć Sahara Noir to perfumy inne od Gucciego, wynagradza mi (co prawda nadal częściowo) tamtą stratę swoim rozmachem, głębią i niuansami, których wszystkich prawdopodobnie nigdy nie zdołam poznać.

Jan
21
2015
Dakini
Dakini

Długo szukałam tak dosłownie podanego kadzidła kościelnego.
Jest dymne, suche i przypominające mi mały kościółek w górach, gdzie przed laty trafiliśmy z T. po męczącej górskiej wycieczce, by przysiąść na chwilę w drewnianej ławce i pokontemplować urodę świata.
Nie będę opisywać rozwoju nut, bo już parę osób przede mną przepięknie to zrobiło. Powiem tylko, że dla mnie to zapach nostalgiczny, skłaniający do przemyśleń i skupienia, tworzący aurę magii i niedopowiedzenia.
Bardzo mnie takie klimaty inspirują.
Nie można obok tego cuda przejść obojętnie.
Musi być mój.

Nov
30
2014
amanda
amanda

Dziś w perfumerii miałam przyjemność testować między innymi właśnie Saharę.
No i co?,no i Sahara powaliła mnie swoją urodą.
To piękne kadzidło w wydaniu liturgicznym zupełnie mnie omotało.
Nie znam jeszcze wielu tego typu kadzideł toteż nie mogę stwierdzić jak się ma do innych,ale wiem jedno-muszę mieć,bo skoro cieżko mi oderwać nos od ręki i nos ciągle ląduje na miejscu aplikacji, to już poważna sprawa.
Na mnie Sahara nie jest sucha,jest jakby bardziej pulsująca.
Pięknie kadzidło miesza się z balsamem ,cyprysem i przyprawami.
Nie tylko z cynamonem,ale też i gałką muszkatołową.
Jak w kalejdoskopie przeplatają się i co jakiś czas góruje żywica innym razem przyprawy. No i ta dymność z niego uchodząca,miodzio!.
A przede wszystkim trwałość jest bardzo dobra, Sahara mocno i konkretnie trzyma się skóry,ja lubię takie mocne uściski perfum.
Typowo męski?,w moim odczuciu z pewnością nie,ja je odbieram jako uniseks bez przechyłu w żadną stronę.

Oct
04
2014
Tam
Tam

Szczere gratulacje za uzyskanie efektu absolutnej suchości, aż trzeszczy w zębach i skrzypi pod stopami, odruchowo oglądam się za wodą i cieszę, że mam do niej dostęp nieograniczony.

Zapach dymi kadzidłem, w tle przesypuje się suchy cynamon. Jeśli pojawi się jaśmin i róża to zmumifikowane, nic wspólnego poza nazwą botaniczną nie mające z wilgotnymi kwiatami naszych ogrodów. Intrygująco jest, pyliście, duszno, niemniej oaza się marzy zielona po tej, dla mnie wyczerpującej podróży.

Przywołują obrazy znoju w dzikim upale bez nadziei na cień i odpoczynek, zmęczyły mnie przy testowaniu, nie jest nam po drodze. Zdecydowanie wolę klimat umiarkowany, chłód naszych łąk i lasów, wilgoć strumieni i zapach zroszonych rosą i deszczem kwiatów.

Jak piszący przede mną również ustawiam je po męskiej stronie, nijak nie "widzę" ich na kobiecie. Szwendanie się po pylistych bezdrożach to raczej męska rzecz.

Aug
19
2014
Almaria
Almaria

Mocna rzecz. Ostry,suchy,dymny zapach kościelnego kadzidła. Jak juz się odrobinę wyszumi ,wychyla sie zza niego cudowna woń labdanum , benzoesu z lekką nutą cynamonu i wanilii. Trwałość dobra a kadzidło wyczuwalne do samego końca. Idealny uniseks ,choć ja widzę w nich raczej faceta, z klasą i charakterem. Takiego samca alfa. Testy obowiązkowe. Bogactwo wrażeń gwarantowane.

Aug
14
2014
Marcin__
Marcin__

Zacznę może od tego, że Czarna Sahara to wg mnie dziwna nazwa dla tego zapachu. Osobiście nazwałbym go po prostu Sahara.

Sam zapach to na mojej skórze praktycznie czyste, mocne kadzidło, z domieszką oudu i cyprysa, po dłuższym czasie noszenia poczułem też różnorakie żywice. Miód, kwiaty i przyprawy nie wychodzą na mojej skórze. I bardzo dobrze, dodam, ponieważ rezultat jest cudowny. Sahara śmiało może konkurować z niszowymi kadzidlakami, i wcale nie stoi na przegranej pozycji!

Trwałość i projekcja trochę mnie rozczarowały, aczkolwiek być może to jeden z tych zapachów, gdzie 1-2 aplikacje to jednak trochę za mało(pomimo koncentracji EDP).

Nakierunkowanie tych perfum jako "dla kobiet" uważam za nietrafiony żart - wg mnie jest to uniseks z dość mocnym przechyłem na męską stronę.

Poważnie rozważam zakup butelki, jednak naprawdę denerwują mnie ceny i dostępność perfum Forda na polskim rynku. Liczę na to, że podobnie jak Grey Vetiver wkrótce Sahara pojawi się w większej ilości w sklepach internetowych, gdyż cena w pewnym powszechnie znanym sklepie stacjonarnym, którego nazwa zaczyna się na czwartą literę alfabetu jest przesadzona i zdecydowanie nie do przyjęcia.

Jul
02
2014
AgnieszkaK.
AgnieszkaK.

Przyjemnie kadzidlany zapach dla pań. Chciałabym nosić Black CdG, ale poza domem nie mam okazji, a SN jest takim kadzidłem w wersji soft. Zmiękczonym ambrą. Pośredni.

Jan
14
2014
Johno
Johno

w wielkim skrócie, kościelne kadzidło;) zapach niby dla kobiet ale w mojej ocenie typowo męski. Gdyby nie ta cena to sahara noir była by moim must have do kolekcji;)

Nov
03
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Tom Ford Sahara Noir, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Tom Ford Sahara Noir, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Sahara Noir marki Tom Ford. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Sahara Noir marki Tom Ford reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Donna Karan Black Cashmere Nasomatto Black Afgano Tom Ford Tobacco Vanille Christian Dior Poison Gucci Gucci pour Homme Serge Lutens Ambre Sultan Olivier Durbano Black Tourmaline Parfum d`Empire Wazamba M. Micallef Gaiac Comme des Garcons Black Serge Lutens Fille en Aiguilles Yves Saint Laurent M7 Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Lalique Encre Noire Lubin Idole Eau de Parfum Chanel Les Exclusifs de Chanel Coromandel Hermes Elixir des Merveilles Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Serge Lutens Feminite du Bois Loewe Loewe 7

Advertisement

Popularne marki i zapachy: