Marki » T-Z » kwiatowe « Grupy

The Party in Manhattan The Party dla kobiet

The Party in Manhattan The Party dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 2
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Chcę: 1

główne akordy
drzewny
kwiatowy
ziemisty
aromatyczny
whiskey
Zdjęcia
The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia The Party in Manhattan The Party dla kobiet Zdjęcia

The Party in Manhattan marki The Party to kwiatowe perfumy dla kobiet. The Party in Manhattan został wydany w 2008 roku. Nutami głowy są bergamotka, tangeryna, szałwia, goździk (roślina), marchew i whiskey; nutami serca są jaśmin, esencja różana, ylang-ylang i irys; nutami bazy są wetyweria, paczula, mech dębowy, ambra i piżmo.

Perfume rating: 4.00 out of 5 with 2 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Tangeryna Szałwia Goździk (roślina) Marchew Whiskey

Środkowe Nuty
Jaśmin Esencja różana Ylang-ylang Irys

Dolne Nuty
Wetyweria Paczula Mech dębowy Ambra Piżmo

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 1
 
duża 0
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 1
 
duża 0
 
olbrzymia 0
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about The Party in Manhattan by The Party.

Ten zapach przypomina mi...  

Advertisement

The Party in Manhattan Recenzje Perfum

Arttemiss
Arttemiss

Goździk na "ściance"

O! takich imprez to ja poproszę więcej! I zupełnie nie obchodzi mnie, czy będą na Manhattanie, w Pcimiu Dolnym, czy Zapiecku Mniejszym! Byle by były.

Gwiazdą imprezy jest goździk, który przyszedł w towarzystwie whiskacza. I bynajmniej nie jest to pierwszy lepszy "sikacz", czy też tzw. "ruda na myszach". To nawet blend nie jest! Gdzież by na takim party pokazać się z blendem - toż to nie uchodzi! Jak no mojego nosa jest to JEGO WYSOKOŚĆ single malt whisky we własnej swej osobie, herbu dębowa beczka, pachnący suchym, dymnym torfem. Regularny arystokrata - ot co! Na imprezie nie zabrakło też szałwii, dystyngowanej, eleganckiej, flirtującej z goździkiem, chociaż nie nazbyt namiętnie. Marchewki z bergamotką i irysem nie przyszły - widać nie za dobrze czuły by się w świetle jupiterów. Ale goździk nie wydaje się tym przejmować - mniejsza konkurencja do zrobienia "entrée" i do loży honorowej. Hula więc na całego i nie zamierza wychodzić z imprezy przed końcem. Momentami może czuć się tylko zagrożony przez jaśmin, który tak dobrał kreację, aby uwypuklić wszystkie swoje atuty. Dzieli go zaledwie "cienka czerwona linia" od stania się cywetem i to w tym nie za ciekawym wydaniu. Ale że wiedział gdzie się zatrzymać, to uzyskał piorunujący efekt nie wywołując przy tym skandalu. Pojawiła się też Jej Wysokość Róża, ale jakoś nie ma ochoty pchać się pod flesze: wybrała trochę ciemniejszy kącik i dyskretnie ściska się tam z ylangiem. Wetyweria też przybyła, czuć, że to nuta z charakterem - o nie raz musiała stąpać obcasami po grząskim gruncie. Mocna i konkretna; wnioskując z roztaczanych woni niedawno musiała wrócić z wyprawy w tropiki. Naturalnie lekko bagniste. A teraz wkroczył na scenę nowy kandydat na gwiazdę wieczoru i to on ma spore szanse na zdetronizowanie goździka: mech dębowy. Ostry koleś. Ostry, lekko suchy i lekko pylisty. Kiedy wkracza na salę parkiet jest jego, na co oczywiście nie mają ochoty przystać inne nuty, więc prężą się i podchodzą pod flesze jak tylko mogą. Ale mech to urodzony celebryta, zatem może być im trudno mu sprostać. Przemknęła też gdzieś ambra, szybko uciekła ze ścianki i przysiadła w kąciku przy barze. Słodka i ciepła jak zawsze, ale tym razem nie interesuje jej skupianie na sobie uwagi. Może tęskni za piżmem, bo piżmo nie przyszedł. Może martwi się, że spędza ten wieczór z paczulą, bo jej też nie ma. A impreza trwa w najlepsze, latam będzie się ją wspominać.

Dyfuzja i trwałość przeciętne, ale jak wiadomo żadna impreza nie trwa wiecznie...

Apr
14
2014

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum The Party The Party in Manhattan, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu The Party The Party in Manhattan, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum The Party in Manhattan marki The Party. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu The Party in Manhattan marki The Party reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Inne z grupy kwiatowe
Lancome Poeme Nina Ricci Love Fills L'Air du Temps Bijan DNA Femme Natura Amor America Palo Santo Bath and Body Works Butterfly Flower Celine Dion Spring in Provence Parfum d`Empire 3 Fleurs Jar Parfums Jardenia Tommy Hilfiger Tommy Girl Summer 2010 Caswell Massey Elixir Of Love Tallulah Jane Leotie Mojo LIVE NOW Inspired by New York

Advertisement

Popularne marki i zapachy: