Marki » T-Z » szyprowo - kwiatowe « Grupy

Sublime Balkiss The Different Company dla kobiet

Sublime Balkiss The Different Company dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 83
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 34 Miałem: 18 Chcę: 62 Ukochany zapach: 3

główne akordy
kwiatowy
ozonowy
cytrusowy
zielony
owocowy
aromatyczny

Sublime Balkiss marki The Different Company to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Sublime Balkiss został wydany w 2008 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Celine Ellena. Nutami głowy są bergamotka i liście fiołka; nutami serca są bez, konwalia, róża bułgarska i czarna porzeczka; nutami bazy są paczula, wrzos i kakao.

Perfume rating: 3.89 out of 5 with 83 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Liście fiołka

Środkowe Nuty
Bez Konwalia Róża bułgarska Czarna porzeczka

Dolne Nuty
Paczula Wrzos Kakao

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 14
 
duża 5
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 5
 
przeciętna 10
 
duża 9
 
olbrzymia 2
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Sublime Balkiss by The Different Company.

Ten zapach przypomina mi...  
Pleasures
1 nie tak
Blackberry & Bay
1 nie tak
Golden Tears
1 nie tak

Advertisement

Sublime Balkiss Recenzje Perfum

Sylwia74
Sylwia74

Jak już kiedyś pisałam, nie lubię zielonych perfum i świeżych zapachów. Jedyny zielonkawy płyn w mojej kolekcji to Soir de Lune, który uwielbiam. A Sublime Balkiss to już zupełnie nie moja bajka, choć wdzięku nie można mu odmówić. Zapach poznałam dzięki uprzejmości Liczi (Liczi bardzo Ci dziękuję i pachnąco pozdrawiam) i mimo, że ja kocham szypry to Sublime Balkiss jest dla mnie nie do przejścia. Jest do bólu zielony i bardzo roślinny. Początek jest ostry i świdrujący w nosie. Na mojej skórze pachnie jak męska woda kolońska. Zapach jest rześki i cierpki, zielono-cytrusowy oraz bardzo wytrawny. Jedyne co wyczuwam to wilgoć młodych, zielonych roślin i paczulę, która tutaj jest zimna i ziemista. Z upływem czasu zapach łagodnieje i może nawet zaczyna podobać mi się ta eteryczność zapachu i chłodna elegancja ale nie na tyle, żeby zapragnąć flaszeczkę. I dobrze, bo cena kosmiczna a ja jestem stworzona po to by nosić ciężkie pachnidła :)

Oct
18
2016
Betinka66
Betinka66

Przeeeeepiekny zapach, rzeski, przestrzenny, choc jednoczesnie nieco chlodny i dystansowy (tak ja je odbieram ale to mi absolutnie nie przeszkadza, a wrecz przeciwnie, dodaje zapachowi estymy). Jest bardzo elegancki ale nie taka elegancja wymuszona, tania i blichtrowa. Na mnie to zapach zielono-cytrusowo-owocowo-kwiatowy, dosc wytrawny i tylko lekko slodkawy. Zapach bardzo aromatyczny, nie liniowy, a doskonale rozwijajacy sie. Na poczatku dosc unisexowy, uderzajacy liscmi fiolka i bergamotka, by nastepnie zapachniec pieknymi, bardzo swiezymi i doskonale wyselekcjonowanymi z pospolstwa kwiatami absolutnymi. Przec caly jednak czas z podtekstem tej swiezej zielonosci. Na szczescie nie wyczuwam w nim zbyt duzo bulgarskiej rozy, ktorej to aromat dziala na mnie jak przyslowiowa "plachta na byka" i ma na mnie wlasciwosci prawie migrenogenne. Nie wyczuwam w nim zapachu kakao, ktore pewnie w jakichs mikroilosciach zostalo uzyte (ale na szczescie incydentalnie). Uwazam, ze jest to zapach dla kobiet!!!, nie dla nastolatek, moze byc calkiem OK nawet dla "umiarkowanych romantyczek", takze dla kobiet biznesu ale absolutnie niewlasciwym bedzie dla wielbicielek typowych pospolitych slodziakow i kobiet w typie "Barbie"... ale to oczywiscie tylko moje osobiste zdanie, pozostalym POLECAM!!!... chocby przetestowac, bo naprawde warto.

Sep
28
2016
Nan
Nan

Porzeczkowo-kwiatowe cudo. Chłodne, nieprzesłodzone, rześkie. Podobnie jak Chjena uważam, że z trudem można by znaleźć osobę, której ten zapach się nie podoba (chociaż jak widzimy powyżej jednak takie są). Trudno go nie lubić, bo to zupełnie tak, jakby nie lubić zapachów natury: kwitnących kwiatów, traw, owoców. Toż to fragment piękna otaczającego nas świata, piękna dla którego między innymi warto żyć na tym łez padole. Jest w tym zapachu coś, co podnosi mnie na duchu i nawet jeżeli jestem przez całe lato zamknięta w klimatyzowanym biurze, otoczona zakurzonymi papierami i wszystkim tym, dzięki czemu zarabiam na życie, wiem, że wciąż istnieje świat na zewnątrz. Świat chłodnych letnich i wiosennych poranków, promieni słonecznych, kwitnących fiołków i konwalii, kropelek rosy na trawie. Gdzie te wszystkie papiery nie mają kompletnie żadnego znaczenia. Konwalie i bzy i tak będą kwitły, niezależnie od tego, czy zapłacę fakturę w terminie, czy po nim. Nie wiem jak was, ale mnie ta świadomość zawsze podnosi na duchu. Gdy wącham Sublime Balkiss widzę ukwieconą łąkę o świcie. Jest jeszcze chłodno, ale słońce powoli pojawia się na niebie i pokropione rosą kwiaty i trawy zaczynają pachnieć, tak jak nie pachnie nic innego na świecie. Każdego letniego poranka świat znowu staje się młody. To wszystko Celine Ellena zaklęła w Sublime Balkiss. Mogę mieć ze sobą choćby cząstkę tego piękna gdziekolwiek pójdę i cokolwiek się stanie.

Jul
28
2016
Edi
Edi

Sublime Balkiss to zapach na wskroś elegancki. Delikatna zieloność zgniecionych liści fiolka ocieplona została porzeczką. Kwiaty są tu tylko delikatnie zaznaczone. Zapach jest migotliwy i iskrzący. Wibruje wprost na skórze swą cierpką słodkością. Trwałość i projekcja bez zarzutu, spokojnie daje znać o sobie 8h. Nisza ale jakże przyjazna, dla nosa właścicielki i otoczenia.

Jul
20
2016
allie
allie

Perfumy te mają ewidentnie jakiś problem ze sobą, a mianowicie same chyba nie wiedzą jakie chcą być. Albo wręcz chcą w sobie pogodzić dwa nurty bardzo od siebie odległe, a mianowicie roślinną świeżość i cukrzaną słodycz.

Początek to właśnie to roślinne, niemal organiczne oblicze: świeże czarne porzeczki, jeszcze nie całkiem dojrzałe, zgniecione wraz z młodymi listkami i gałązkami. Gdzieś w tle majaczą lekko wodne akordy z piżmowym podszyciem. Wszystko to razem jest zielone, dość cierpkie, chłodnawe - można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że to taki mocno odmłodzony, współczesny szypr.

Ale kiedy już, zachęceni, zaczynamy się spodziewać dalszego rozwoju zapachu w kierunku naturalnej "zielskości", albo czegoś innego roślinno-organicznego, ni stąd ni zowąd na fazę otwarcia spada grad cukru kryształu.

Żeby chociaż ten kryształ jakoś totalnie zamieszał, scukrzył, skandyzował ten zielony początek, dając w efekcie jakąś inną, nową jakość; spójną i jednolitą. A tu nic. Zielone sobie, a cukier sobie; wyraźnie da się zauważyć dwa nurty w tym zapachu. Co ciekawe, one nawet specjalnie ze sobą nie walczą; naturalne idzie tu pod rękę z syntetycznym; taka dziwna symbioza.

Stoi sobie więc ten zapach jedną nogą w zielonym, drugą w cukrzanym, i mimo że całość przykra w sumie nie jest, to nosić takiego rozdwojonego zapachu bym nie chciała.

Apr
23
2016
czarna_koronka
czarna_koronka

Sublime Balkiss jest zapachem pięknym, świetlistym przestrzennym, zimnym. Zimnym i kwaśnym. Tak bardzo, że przy noszeniu wzdłuż kręgosłupa przebiega mi dreszcz. Nie ma tu słodyczy, są liście porzeczki, trawa, zmrożone kwiaty i krystaliczne powietrze. Urody odmówić mu nie można, ale ja w nim 'zamarzam'. Pierwszy raz spotkałam się z perfumami, które dają TAKIE poczucie chłodu. Myślę, że dla wielbicieli gatunku, na upalne lato będzie jak znalazł!

Mar
30
2016
chjena
chjena

To ponoć jedne z tych perfum, które raczej wszystkim się podobają. Niektórych rzucają na kolana, innych po prostu urzekają swoją bezpretensjonalną świeżością, ale nie zdarzyło mi się chyba słyszeć jednoznacznej opinii na "nie" dla Sublime Balkiss.

Trudno się dziwić - to bardzo prosta, prostolinijna wręcz kompozycja, przywołująca jednocześnie z tyłu głowy stare dobre powiedzenie "w prostocie siła". Leśna polana oświetlona nieśmiałymi, wczesnowiosennymi promieniami słońca poprzez dopiero co rodzące się liście z zielonych pąków, kruche i drobniutkie fiołki podnoszące z nadzieją główki ku blaskowi dnia, w pakiecie też nieco ogrodowy akcent cierpkości czarnej porzeczki, a na koniec jesienny element wrzosów. Wszystko tu jest fioletowo-zielone, wspaniale te kolory grają ze sobą, jak również cudownie odnajdują się w wersji olfaktorycznej. Nawet obecność bzu nie sprawia, że robi się słodziej, tu jest całkowicie świeżo, uniseksowo wręcz, a przecież z występujących tu kwiatów można zrobić ulepek... nie tym razem, to się chwali. Kakao nie czuję i cieszy mnie to, może i jest to oryginalny dodatek, ale zachwiałoby całą leśną równowagę.

Sublime Balkiss przypomina mi odchudzoną (właściwie to odcukrzoną) wersję fiołkowego ogródka Angelowego. Jak ktoś całe życie szuka niesłodkich zapachów zielonych z akcentami fioletowymi, to jest w domu.

Mar
29
2016
fortissimo1603
fortissimo1603

Ja się w tym miejscu wyłamię bo mnie ten zapach nie porwał. Choć przyznam, że go nawet lubię. Owszem jest to jeden z lepszych świeżaków i trzeba go bezdyskusyjnie przetestować, ale to nie moje klimaty. Za dużo czuję w nim prania. Kojarzy mi się raczej z zapachem do domu niż perfumami. Mogłabym kupić taką świecę zapachową i cieszyć się pięknym aromatem w mieszkaniu aniżeli czuć go na sobie.
Gdzie ta kobiecość, ten chłód, świeże powietrze, łąki i wrzosowiska? No gdzie?
O niefortunne rozwinięcie Sublime podejrzewam moją skórę, która nie lubi się z tego typu zapachami, zawsze jakoś tak płasko na niej brzmią. Podobny problem miałam z wisterią od CdG/Stephen Jones. Wtedy też wyszły mydełkowe sprane kwiatki.
Ale muszę przyznać projekcję ma ogromną jak na takiego świeżaka.
Mimo, iż odczuwam je raczej jednowymiarowo to wiem, że jest w nich coś magicznego i mają ogromny potencjał. Zamknięta we flakonie krystaliczna, wczesno wiosenna rosa, oplatająca ciało niczym sznur brylantów. Ale za nic w świecie ta magia nie chce się pokazać na mojej skórze. Wielka szkoda.
Testowane globalnie i lokalnie zachowują się u mnie tak samo. Może jeszcze kiedyś dam im kolejną szansę.

Mar
02
2016
katrinka
katrinka

Jest luty a mimo to dziś jest pięknie, ciepło i słonecznie, z temp. powyżej 10ºC i w ten właśnie dzień instynktownie sięgnęłam po Sublime Balkiss. I to najlepsze co mogłam zrobić! Co za zapach! Wiosna w butelce! Radosne połączenie owoców i kwiatów. Zapach orzeźwiający, musujący, promienny. Słodki aromat świeżej zieleni, wilgotnych roślin, jak spacer po lesie czy łące nad stawkiem w promieniach słońca. Zielono i soczyście. Można się uzależnić. I z tym zapachem na sobie dzisiaj czuję się wspaniale, co za idealny wybór!

Feb
08
2016
agusia12321
agusia12321

Wysublimowany zapach.
Nie porywa mnie w objęcia, ale jest w nim coś magicznego co każe mi przyglądnąć się Sublime Balkiss z bliższej odległości.
Ma w sobie pewną dozę elegancji, nienachalnej wyniosłości, subtelnego uroku.
Wyraźnie wyczuwam liście fiołka,bergamotkę, które wprowadzają powiew świeżości, zielonego lasu widzianego oczami młodego podróżnika.
Z upływem czasu coraz piękniejsze.
Warte poznania.

Aug
24
2015
Izabela
Izabela

Piszę recenzję po raz kolejny. Od razu uprzedzam – krótka nie będzie :)
Jest to zapach, z którym po raz pierwszy zetknęłam się podczas moich początków na F. (to już ponad 3 lata)... Zapach był dla mnie pierwszym perfumowym Graalem, przez długi czas był moim siganture scent’em. Zaraziłam tym zapachem sporo osób z forum :) Wtedy był czymś zupełnie innym niż większość perfum z S. czy D. Zakochałam się, używałam bardzo często, zużyłam kilka opakowań... I nadszedł taki dzień, że miałam ich dość, po prostu mi spowszedniały. Ich miejsce zajęły kolejne perfumeryjne miłości. I tak mijał czas, a ja jakoś ich nie rozważałam do kolejnego zakupu. Aż perfumy same znalazły do mnie drogę, dotarły do mnie w wyniku zbiegów okoliczności. Ale nie jest to istotne.
Po takim okresie „resetu” i odpoczynku od nich, odkryłam ten zapach na nowo. Miałam rano użyć innych perfum, ale zaaplikowałam je w ramach przypomnienia.. Zaaplikowałam i.. przepadłam.
Moim zdaniem to mistrzostwo świata. Niby są delikatne, eteryczne, ale mają wdzięk, który z pewnością jest ich największą siłą.
Ultra-kobiece, gdzie duet zimnych, kwaskowych owoców stanowi trzon tej kompozycji. W otwarciu o charakterze zapachu decyduje bergamotka oraz liście fiołka, dla mnie wręcz ciężkie od porannej rosy. Do bergamotki dochodzą: porzeczka, kwiaty oraz paczula (na szczęście nie w swojej piwnicznej postaci), paczula, która ma zdecydowanie czekoladowy charakter, który dodatkowo jest podbity smużką dobrego kakao.
Ach, pyszności...
Gdzieś tam jeszcze przebija się zapach skąpanych w słońcu wrzosowisk.
Zapach wprawia mnie w zachwyt swoją prostotą. Kształt flakonu świetnie tę koncepcję oddaje. Prostota, ale jaka piękna. Moim zdaniem piękno tych perfum można porównać do uroku delikatnej pajęczyny, na której krople deszczu miękko się usadowiły i skrzą się wszystkimi kolorami tęczy - jak diamenty.
I ten zapach jest taki sam – delikatny, eteryczny, ale zapierający dech w piersiach. Przynajmniej dla mnie :)

Jul
30
2015
Pozzzziomka
Pozzzziomka

Po setkach, tysiącach poznanych zapachach, to 1 z najważniejszych i zawsze będę go mieć, jest idealny w każdym calu. Niesamowicie kobiecy, piękno, minimalizm, a przy tym taka wielkość, niepospolity, wyjątkowej urody, uwielbiam każdego dnia, kocham ten zapach.
Róża i zieloność porzeczki, duet idealny, zdystansowany, chłodny, wyrafinowany, ogromna trwałość, niesamowicie komplementowany, wart każdej kwoty, mój ulubiony TDC, 1 z moich najukochańszych zapachów z różą, wyczuwam pewne podobieństwo do Diptyque'a Dans L'eau, stymże Diptyque jest zielony, a róża w tle, Sublime jest róża o tak wielu obliczach, a zieloność jest w tle.
Genialny zapach, jak nagrywałam filmik o 3 zapachach na bezludną wyspę - ten musiał się znaleźć, bo nie umiem bez niego żyć, to tak cieszy, że po tylu latach perfumoholizmu coś wzbudza swoim niewymuszonym idealnym pięknem type emocji.

Jul
22
2015
kasia67
kasia67

Rozpoczęcie jest zielone, świeże, cierpkie, przypomina mi Diptyque L'Ombre Dans L'Eau. Jest ta sama nuta rozgniatanych liści czarnej porzeczki, chłodna, wytrawna, ale trwa króciutko i znika i to dobrze. A po chwili zapach się ociepla, to tak jak budząca się po nocy roślinność, jeszcze okryta chłodem nocy, a za moment ogrzewana promieniami słońca. Budzą się do życia kwiaty, bez, konwalia, delikatna róża, miękkie liście fiołka. Piękny zapach, delikatny, subtelny, eteryczny, bardzo kobiecy, dający komfort i taki wewnętrzny spokój. Trwałość bardzo dobra, projekcja mniejsza, flakon klasyczny, solidna bryła, bezpiecznie leżąca w dłoni.

Jul
02
2014
Melitele
Melitele

Czy to nie będzie zbyt banalne jak napiszę, że te perfumy są po prosu bossskie...?

Są uśmiechem, promieniami słońca, świeżym powietrzem pachnącym latem i skąpaną w słońcu łąką.
Wszystko zamknięte w prostym i uroczym flakonie.
Całość subtelna, niebanalna na mojej skórze bardzo trwała i z rewelacyjną projekcją.

Dziękuję Ci kochana imienniczko, że dzięki Tobie go poznałam :*

May
21
2014
gingerjane
gingerjane

A ja i mój nos jak zwykle pod prąd, choć widzę, że MrGwyn i Blueberry podobnie odebrali ten zapach...

Sublime Balkiss przenoszą mnie do stodoły pana Miecia, lokalnego dostawcy mleka, któremu za łebasa pomagaliśmy w gospodarstwie, bo był starszy i już sam sobie nie radził. Stodoła była po brzegi wypełniona sianem. I to właśnie jest ten zapach - cudowne siano, ogromne jego ilości. Nuty te kołyszą się w oplocie geranium, mokrej ziemi, takiej świeżo po deszczu, roztartych liści oraz łąki na wsi. Wszystkie te rzeczy piszę w jak najbardziej pozytywnym rozumieniu wsi i siana. Zapach jest po prostu piękny! Przywołuje wspomnienia beztroskich czasów, kiedy jedynym problemem było to, że mleko do domu zaniosę w słoiku, bo zapomniałam kanki. Jak dla mnie wyższa szkoła jazdy, takie połączenie składników. Osobiście nie będę go nosić na co dzień, ale bardzo chętnie spryskam nadgarstki, aby przenieść się tam jeszcze raz...

Oct
21
2013
Tam
Tam

Wiosna, wiosna nadchodzi. Po mrocznej zimie każde tchnienie wiosny jest przyjmowane z radością. I tak, jak wczesna wiosna jeszcze nie do końca otrzepana ze śniegu pachną te perfumy. Są chłodne, bardzo przestrzenne, świeże, jak haust marcowego powietrza nabrany pełną piersią. Czuć wilgotne listki młodych traw, pokrzyw(?), i innych młodziutkich zieloności z odrobiną jeszcze wilgotnej i chłodnej ziemi. Te perfumy nie rogrzewają, nie tulą, dystansują od otoczenia. Bardzo delikatnie brzmiące nuty kwiatowe, przede wszystkim róża i konwalia, są dodatkiem do zielonej rześkości i jej nie przełamują pozostając dyskretnie w tle. Jeszcze słonko nie przygrzewa, jeszcze dni są chmurne i szare...
Wrzucam je do mojej kategorii "perfumy dla szefowej"- profesjonalność, szyk, elegancja, słowem - klasa. Dobrze będą leżeć także na szefie, a może i lepiej?

Oct
16
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Aż mi wstyd to pisać, ale mam mieszane uczucia do tego zapachu. Nie, nie znaczy to, że mi się nie podoba, bo to naprawdę udana kompozycja i dla miłośników gatunku pozycja obowiązkowa, ale mnie w nim brakuje pazura.

Od początku mocno wyczuwam dojrzałą, wygrzewającą sie na słońcu różę i jej zapach tu wyraźnie dominuje razem z liśćmi fiołka i nieśmiałą porzeczką. I wszystko było by fajne i mogłabym już zakończyć swoją recenzję słowami : polecam na wiosnę, ale po pół godzinie na mojej skórze zapach zmienia się w mydło. Drogie różano-fiołkowo-konwaliowe mydło i to mi przeszkadza, bo trwa aż do końca. W ogóle ten zapach słabo się na mnie rozwija, nie pokazuje swojej głębi i chyba mnie nie lubi.

Sublime Balkis kojarzy mi sie przede wszystki z wiosną, gdzie trawa jest mocno zielona, słychać bzyczenie owadów i śpiew ptaków, wieje ciepły wiaterek.

Oct
10
2013
monika690
monika690

Piękna kompozycja, przenosi mnie w czasie w przeszłość. Znam ten zapach lub podobny do niego. Bardzo mi się podoba tuż zaraz po aplikacji, następnie pięknie się rozwija i trwa, z nadgarstka co raz do mojego nosa dolatuje piękny zapach. Po prostu mnie zatkało po prostu nie wiem co napisać. Ten zapach jest taki erotyczny i jednocześnie świeży i taki naturalny. Ceny są szokujące a szkoda.

May
24
2013
blueberry
blueberry

Zaintrygowały mnie eksplozją świeżości, soczystej zieleni i wiosennego powietrza po deszczu. Niezwykle promienne i przestrzenne - zmuszają do głębszego zaczerpnięcia powietrza, oczyszczają drogi oddechowe i budzą do życia.
Najmocniej wyczuwam liście fiołków - bardzo je lubię w męskich perfumach, i myślę nawet, że Balkiss mógłby być zapachem uniseks, zwłaszcza że kwiaty tutaj są naprawdę stonowane. Do tego orzeźwiająca bergamotka, delikatnie zwilżone płatki róży, gorzkawe listki oraz odrobina "cieplutkiej" paczuli i przy końcu coś suchego, jak dojrzały zbożowy kłos... nie wiem, czy to przypadkiem nie wrzos odpowiada za to złudzenie, w każdym razie lekko przełamuje i oswaja tę zimną metaliczność, wilgotność i zieloną świeżość. Mimo wszystko, dla mnie to bardziej aromatyczno-zielone perfumy niż szyprowo-kwiatowe, ale nie ma co kruszyć kopii o szufladkę.
Nie znam Estee Lauder Pleasures, jednak nasunęło mi się dość luźne skojarzenie z wodami Coty Chanson de Vie i Chanson d'Eau. Wiem, wiem - nie ta klasa.... ale coś wspólnego na pewno w nich siedzi. Rześkość w butelce, to musi być to!
Wyobrażam sobie, że wodą tą będzie pachnieć ktoś pewny swojej atrakcyjności, kto oprócz tego emanuje mądrością, siłą i spokojem. Stwarza dystans i nie pozwala tak od razu zbliżyć się do siebie, ale przez to jeszcze bardziej fascynuje. Nie musi uwodzić i kusić zmysłowymi perfumami, sztucznie dodając sobie seksapilu - Sublime Balkiss przypomina, że "brain is the sexiest organ" ;)
Dość dobra trwałość - jak na tę kategorię zapachu - (6h) i świetna projekcja, tylko cena (dla mnie) problematyczna.

May
06
2013
Szarada
Szarada

Już pierwsze zetknięcie tego zapachu z moją skórą wysłało mnie w nagłą podróż w czasie. Sublime Balkiss zdecydowanie pachniało mi jakimiś perfumami z przeszłości, ale nie mogłam dojść do tego, co to było. Dopiero wypowiedzi na forach uświadomiły mi, że to Pleasures czułam w perfumach The Different Company. Oczywiście nie jest to ordynarna kopia Pleasures. Sublime Balkiss jest pozbawiony ich syntetyczności, ten zapach jest jak haust świeżego powietrza - delikatny, eteryczny, uroczy. Sama go pewnie nigdy nie kupię ze względu na małe szanse nabycia go w dobrej cenie oraz małą trwałość, ale takim prezentem bardzo bym się ucieszyła.

Oct
20
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum The Different Company Sublime Balkiss, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu The Different Company Sublime Balkiss, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Sublime Balkiss marki The Different Company. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Sublime Balkiss marki The Different Company reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Christian Dior Midnight Poison Hermes Eau des Merveilles Diptyque L'Ombre Dans L'Eau Serge Lutens Feminite du Bois Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Torrente L`Or de Torrente Bottega Veneta Bottega Veneta Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Penhaligon`s Vaara L`Artisan Parfumeur Caligna Sisley Soir de Lune Etat Libre d`Orange Tilda Swinton Like This Estée Lauder Sensuous Noir Balenciaga Balenciaga Paris Ginestet Botrytis Chanel Coco Eau de Parfum Serge Lutens Five O`Clock Au Gingembre Christian Dior Poison Narciso Rodriguez Narciso Rodriguez For Her L`Erbolario Dolcelisir

Advertisement

Popularne marki i zapachy: