Marki » R S » drzewno - kwiatowo - piżmowe « Grupy

Gris Clair Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn

Gris Clair Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 48
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 24 Miałem: 13 Chcę: 20 Ukochany zapach: 1

główne akordy
aromatyczny
kwiatowy
balsamiczny
świeży korzenny
drzewny
Zdjęcia
Gris Clair Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Gris Clair Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Gris Clair Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Gris Clair marki Serge Lutens to drzewno - kwiatowo - piżmowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Gris Clair został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christopher Sheldrake. Perfumy zawierają takie składniki, jak irys, fasolka tonka, ambra, lawenda, nuty drzewne i kadzidło.

Perfumowe Nuty

Irys Fasolka tonka Ambra Lawenda Nuty drzewne Kadzidło

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 4
 
duża 3
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 2
 
przeciętna 7
 
duża 1
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Gris Clair by Serge Lutens.

Ten zapach przypomina mi...  
L'Occitan Eau de Toilette
1 nie tak

Gris Clair Recenzje Perfum

Lizbet
Lizbet

Przede wszystkim chcę podziękować wszystkim, którzy zostawili tu swoją recenzję, dzięki Wam cieszę się tym niezwykłym zapachem. Nie mam sposobności powąchać Lutensów "na żywo", więc postanowiłam kupić w ciemno. Czytałam, czytałam i padło na Gris Clair. Być może jakiś inny Lutens podobałby mi się bardziej, ale ten jest świetny, więc jakie to ma znaczenie?

Gris Clair to zapach lawendowo-kadzidlany. Początek męski, mroczny, ale potem lekko się rozjaśnia i jest absolutnie uniseksowy. Ja wyczuwam przede wszystkim lawendę, kadzidło i odrobinę drewna. W tle jakaś bardzo subtelna, metaliczna nuta. Całość, tu zgadzam się z Pozzzziomką: to kiedy prasujesz i masz bardzo rozgrzane żelazko, to te sekundy jakimi pachnie tkanina zaraz po prasowaniu plus zapach pary wodnej z żelazka. Do tego słodkawa, ale nie słodka, lawenda.

Piękny, szlachetny, oryginalny.

Sep
02
2015
Pozzzziomka
Pozzzziomka

Genialna lawenda, genialny zapach, nietuzinkowy, wybitny.
Efekt żelazka, jakże wyjątkowy, ale z zachowaniem perfumeryjności, ma to coś.
Prasowanie prania i lawendowa woda do żelazka, takie są moje odczucia.
Swoją drogą, efekt a la żelazko to pewnie w dużej mierze zasługa kadzidła, a więc i ciekawe nietuzinkowe kadzidło w perfumach.
Zapach niepodobny do żadnego innego zapachu z lawendą.
1 z ciekawych, intrygujących niesamowicie SL.

Jul
17
2015
Ciri
Ciri

Kończę 50ml - nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy żeby przy końcu flaszki już zaczęła szukać gdzie dostać następną ale zapach bez którego już mi chyba ciężko egzystować.
Zapach na ciężki dni. Trafiłam do mnie w czasie zimowych złych nastrojów, zabiegania.
Jest aromaterapią.
Lawenda - sucha. Podszyta kadzidłem i drzewem.
Skojarzenie - wracam w pochmurny deszczowy dzień do domu a tam w korytarzu wisi duży pęczek suszonej lawendy, na kominku buzuje ogień.
Nuty pewnie nie do końca letnie - ale nie mam problemu z używaniem w słoneczne dni - nie powoduje bólu głowy, nie przeszkadza.
Trwały chociaż ze średnią projekcją - jeżeli miałabym sobie wyobrazić zapach do białej koszuli to właśnie raczej Gris Clair niż Byredo Blanche :)

May
20
2015
Albalonga
Albalonga

Trudne i niezwykłe perfumy z którymi mam jednoznaczne skojarzenie. Gris Clair pachnie jak mury wielowiekowego domu Chen Zuo Qiana gdy jego czwarta żona Song Lian -piękna,dostojna i dumna - przechadza się jesienią po dachu i padają na nią pomarańczowe promienie zachodzącego słońca, w filmie "Zawieście Czerwone Latarnie". Chłód i gorąco jednocześnie, jakiś mistyczny klimat oderwany od rzeczywistości. To są takie perfumy, które w bardzo dobitny sposób pokazują siłę prostoty, która nie może się z niczym równać. W porównaniu z nią ginie wszelki przepych, strojność i bogactwo. Gris Clair wbrew pozorom jest bardzo zmienne, mimo spokoju i odprężenia jakie niesie, cały czas się zmienia. Jest dynamiczne i powolne zarazem. Pełne sprzeczności, ale spokojne. Ani grama słodyczy - są tylko zioła i miękkość drewna.

May
07
2015
blueberry
blueberry

Niezrozumiale długo dla mnie samej zwlekałam z poznaniem Gris Clair, ale być może czekały na odpowiednią chwilę, by stać się dla mnie Lawendą Idealną. Momentalnie oczarowała mnie tak podana główna nuta - na ciepło, na słodko, na sucho i na likierowo zarazem, bynajmniej jednak nie unurzana w słodkim ulepku rodem z Rochas Man/New Haarlem - nie jest nadmiernie dystansująca lawendową kolońską sztywnością, otula i okazuje serdeczność, ale wciąż zachowuje pewną rezerwę, nie pozwalając tak całkiem się spoufalić - w całym swym cieple i przytulności trzyma fason i pozostaje elegancka. Ujmująca, bezpieczna, pozbawiona szorstkości, balsamiczna, komfortowa, miękka, odprężająca, ale też schludna i jakby arystokratyczna... Przypomina mi dawną wersję fioletowego żelu pod prysznic Palmolive, z serii AromaTherapy - z lawendą, paczulą, irysem i ylang-ylang.... a konkretnie zapach tuż po namydleniu ciała, przy parującej, gorącej wodzie, kiedy czuje się, jak kojące aromaty usuwają całodzienny stres i zmęczenie, a perspektywa wieczoru w domu od razu przedstawia się w jaśniejszych barwach. Pudrowy irys i słodkie tonkowe nuty dają wrażenie, jakby ostrawą zwykle lawendę przyprószono cukrem pudrem. Bardzo to oryginalne. Wyczuwam też słynne kadzidlane tony z późniejszych kompozycji marki, których nie lubię - nie kupuję tej koncepcji kadzideł Lutensa i Sheldrake'a, uważam, że zbyt często panowie psują urok kadzideł, wypaczając je przez eksponowanie mdlących aspektów, jednakże mijałabym się z prawdą o kopaczowy metr, gdybym i tu tak oskarżycielsko doń podeszła - w przeciwieństwie do L'Orpheline, L'Eau Froide, czy Serge Noire, ta mała kadzidlana rysa na całokształcie Gris Clair nie przeszkadza mi, bo świetnie wtapia się w kompozycję, nie rujnując jej charakteru, a nadając cieplejszy, bardziej ludzki, a jednocześnie niepospolity sznyt lawendzie. Coś jak szrama na twarzy przystojnego mężczyzny - jeśli niezbyt wielka, może nawet dodać mu wyrazu i odrobiny tajemniczości.
Gris Clair rozluźnia ciało, rozchmurza umysł, koi duszę. Na dobry dzień i na dobrą noc.
7h trwałości, projekcja na kilkadziesiąt centymetrów w pierwszych godzinach, potem osiada przy skórze, ale zapach w połączeniu z ciepłem ciała generuje przyjemną aurę, cały czas wyczuwalną przez nosiciela. Znakomity uniseks o aromaterapeutycznym działaniu.

Feb
23
2015
fraupilz
fraupilz

Początkowo zbyt męski dla mnie, skojarzył się trochę niemiło z jakimiś perfumami ojca, którymi zbyt intensywnie się spryskiwał; na szczęście po chwili łagodnieje i jednocześnie nabiera głębi, chociaż też kojarzy mi się z rodzicami i "upupieniem", a to dlatego, że dla mnie jest to idealny zapachowy portret PRASOWANIA, rozgrzanego żelazka jeżdżącego po desce. Jeśli chcesz poczuć na sobie rozgrzane żelazko bez wrażeń dotykowych, to jest to zapach dla ciebie. I jeden z zapachów typu Im Dłużej, Tym Piękniej. Chcę, marzę, nie o całym flakonie, ale przydałoby się jakieś 10 ml na uroczystości rodzinne, komunie, pogrzeby... No i na rozmowy kwalifikacyjne. Żeby nikt nie miał wątpliwości, że jestem uporządkowana i zorganizowana. Poleciłam go Argentum na maturę ;)

May
04
2014
Argentum
Argentum

Są zapachy, wobec których człowiek czuje się mały i bezsilny. Wie, że staje oko w oko z arcydziełem, z czymś, co pozostanie niedoścignione przez wiele lat, z czymś, co zostanie docenione i postawione na świeczniku już po jego śmierci. Wtedy, dziwi się, że sztuka potrafi osiągnąć tak wysoki poziom. Dziwi się, że to, co właśnie czuje, istnieje naprawdę. Dziwi się, że to, co jest tak niesamowite, może być tak niedocenione. Dziwi się, że coś, co ociera się o doskonałość w swojej dziedzinie, jest dostępne dla zwykłego śmiertelnika.
Gris Clair jest zapachem, który obok niewielu, może nosić zaszczytne miano doskonałego. Nie musi się podobać... Nie musi porywać... W sumie to nie musi robić nic. Gris Clair tylko pachnie i delikatnie się rozwija, ukazując człowiekowi piękno olfaktorycznego świata i uświadamiając mu, że perfumeria to sztuka, a węch to zmysł, którego nie potrafi docenić.
Arcydzieło z 2006 roku, nie jest przewrotne. Jest trudne, ale nie zmienia się zbyt dynamicznie. Przez pierwsze dwie godziny spacerujemy po purpurowych, lawendowych wzgórzach, odurzając się zapachem fioletowych kwiatów. Stopniowo, z minuty na minutę robi się coraz cieplej, zapach wibruje mocniej i mocniej, czujemy ciepło rozgrzanych skał. Mijamy uprawy lawendy i zaczynamy stąpać po łysych skałach. Z kroku na krok, lawendy jest coraz mniej. Słońce praży niemiłosiernie, skały są nagrzane tak bardzo, że przed sobą widzimy piękne miraże. Chcemy iść dalej... Mimo niesprzyjających warunków i nieopisanego gorąca idziemy naprzód, liczymy na to, że w krótkim odcinku drogi nastąpi ochłodzenie. Zapada zmrok, skały błyskawicznie oddają swoje ciepło, niektóre pękają w skutek zbyt dużego wahania temperatury. Robi się chłodno, czujemy ukojenie. Przytulamy się do najbliższej skały, by ochłodzić się po wycieńczającej, lecz pięknej wędrówce.
Taki jest ten zapach... Początkowo upaja nas lawendowym kwieciem, później rozgrzewa płonącym kadzidłem, następnie chłodzi i uspokaja bazowym akordem.
Polecam testy, warto znać. Gris Clair nie musi się podobać. Broni się jakością, konceptem i sugestywnością.
Trwałość to maksymalnie sześć godzin, projekcja przez pierwsze dwie godziny jest genialna, później zapach cichnie.

Apr
07
2014
Melitele
Melitele

Piękne lawendowe tchnienie. Nieco szorstkie i wytrawne. Jest to lawenda rozgrzana słońcem, delikatnie kadzidlana, w towarzystwie nut drzewnych.
Przypomina mi niesamowicie lawendę która rośnie w donicach w ogrodzie. Zapach który się od niej unosi miesza się z zapachem ziemi i drzew. Całość powoduje, że nie jest to lawenda dosłowna, monotonna.
Ma w sobie coś wizjonerskiego...

Mar
06
2014
czerwiec
czerwiec

Prawdziwa lawenda, nareszcie prawdziwa. Dominująca, stężona, trwała i przez to za mocna, żebym ją nosiła, ale tak naturalna, że nie sposób tego nie zauważyć i nie docenić. A razem z nią akord suchy, lekki i mało lotny - wyrzucone na piaszczysty brzeg morza, wyschnięte i wypłowiałe na słońcu drewno.
Do tego kadzidlano-tonkowa, ciepła, sucha baza.

Mimo, że dla zapachu nie znajduję zastosowania - mistrzostwo.

Feb
22
2014
AgnieszkaK.
AgnieszkaK.

Przejmujący, intrygujący zapach z kategorii transparentny dym. Zapach spopielałej na słońcu lawendy. Wyjątkowo wytrawny. Możliwe, że dużo Iso E Super - efekty zakakujące zupełnie jak w Odeur 53 CdG. Świetny koncept.

Feb
11
2014
lady Vader
lady Vader

Mocno lawendowy początek – przyjemny i odprężający, później niestety dołączają inne zioła i paczula i całość przypomina bardzo interesującą, męską wodę kolońską. Na mężczyźnie byłby zachwycający, ale dla mnie był na dłuższą metę ciężki do zniesienia.

Sep
01
2013
gerda_w
gerda_w

Zapach obłędny! Szara lawenda z Atlasu wprawia w osłupienie swą elegancją i subtelnością. Niczym nie przypomina lawendy z babcinych szaf! Jest wyrafinowany do tego stopnia, że w każdym stroju wydajesz się pełna szyku i klasy. Już pierwsze z nim spotkanie zapadnie Ci w pamięć na zawsze. Pokochasz go bezwarunkowo :-)

Sep
07
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Gris Clair by Serge Lutens 3.40 out of 5 based on 48 ratings and 12 user reviews

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Serge Lutens Gris Clair, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Serge Lutens Gris Clair, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Gris Clair marki Serge Lutens. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Gris Clair marki Serge Lutens reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
Serge Lutens Fille en Aiguilles Etat Libre d`Orange Tilda Swinton Like This Serge Lutens Ambre Sultan Donna Karan Black Cashmere Parfum d`Empire Cuir Ottoman Estée Lauder Sensuous Noir Frapin 1270 Lubin Idole Yves Rocher Neonatura Cocoon Comme des Garcons Black Agent Provocateur L'Agent Serge Lutens Rousse Cartier Le Baiser Du Dragon Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Diptyque Tam Dao Yves Saint Laurent La Collection M7 Oud Absolu Serge Lutens Five O`Clock Au Gingembre Serge Lutens Chergui Hermes Un Jardin En Mediterranee Christian Dior Midnight Poison

Popularne marki i zapachy: