Marki » R S » orientalne « Grupy

Fumerie Turque Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn

Fumerie Turque Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 19
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 7 Miałem: 5 Chcę: 13

główne akordy
słodki
tytoniowy
miodowy
balsamiczny
aromatyczny
Zdjęcia
Fumerie Turque Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Fumerie Turque Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Fumerie Turque Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Fumerie Turque marki Serge Lutens to orientalne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Fumerie Turque został wydany w 2003 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christopher Sheldrake. Perfumy zawierają takie składniki, jak miód, jagody jałowca, fasolka tonka, rumianek, paczula, wanilia, róża turecka, czerwona porzeczka, tytoń, styraks i zamsz.

Perfume rating: 4.13 out of 5 with 19 votes.

Perfumowe Nuty

Miód Jagody jałowca Fasolka tonka Rumianek Paczula Wanilia Róża turecka Czerwona porzeczka Tytoń Styraks Zamsz

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 1
 
duża 2
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 1
 
duża 3
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Fumerie Turque by Serge Lutens.

Ten zapach przypomina mi...  

Fumerie Turque Recenzje Perfum

aslanswardrobe
aslanswardrobe

Przybyłam, zobaczyłam, zapaliłam.

Nie ma co ukrywać- każdy z nas ma swoje „guilty pleasure”. Moim zdecydowanie jest tytoń. Tak, tak, czasami po prostu lubię sobie zapalić. I żeby nie było- nie jestem nałogowym palaczem. Prędzej nazwałabym się fetyszystką. Dobry tytoń odpalam z pietyzmem, kiedy akurat dzieje się coś ważnego a ja pragnę uczcić ten moment. (Bóg jeden wie ile tego poszło przy Californication…). Tak więc recenzję i ponowne testy ”Turka” też zaczęłam od papierosa. Pomyslałam, że jeśli będzie miał towarzystwo to może nie będzie krygował a ja zyskam towarzysza życia.

Nic z tego.
„Przepraszam bardzo, czy masz może zapalniczkę?” Ouch, w odpowiedzi dostałam po nosie chmurą słodkiego, lepkiego dymu. Strasznie nie lubię gdy ktoś dmucha mi po twarzy, jeszcze gorzej jest gdy słodko uśmiecha się przy tym. To robi mój Turek. Lady Vader ma racje- dym jest lepki, jak shisha, jak melasa. Towarzysz papierosa, żeby przełamać pierwsze lody odpowiada mi historię z Alicji w Krainie czarów- „Kiedyś... kiedyś... bardzo dawno żyły trzy małe siostry (…)i mieszkały na dnie studni...
- Czymże się one żywiły? - Czym się żywiły… Melasą.
- Och, nieprawda! Sam wiesz dobrze, że od razu by się rozchorowały.
- No to ciągle chorowały - powiedział— Były nawet bardzo chore.”

To dokładnie tak jak ja. Jestem chora. Jestem bardzo chora. Z upływem czasu- coraz bardziej, tak bardzo, że aż przypominam sobie jak właściwie zaczęła się moja historia z paleniem. Miałam 14 lat i byłam święcie przekonana, że po papierosach „coś” się dzieje. Tak więc w oczekiwaniu na „coś” wypaliłam całą paczkę (mocnych i gęstych) waniliowych Djarumów. Nie umarłam choć przyznaję- byłam blisko. To moja miniaturowa trauma. I… kolejka do przeszłości zaczyna momentalnie zawracać, bo okazuje się, że mam szansę na biznes życia- jak twierdzi, rozglądając się na boki- palący Turek i wyjmuje z rękawa przepoconej, skórzanej kurtki ramę waniliowych papierosów. Po bezskutecznych próbach naciągnięcia mnie na nią i kategorycznej odmowie, oburzony odmaszerowuje klnąc pod nosem i plując pod nogi.
W tym całym zamieszaniu nawet nie zauważyłam kiedy zgasł mi papieros. Chyba jestem stworzona do palenia w samotności.

Przybyłam, zobaczyłam, zapłakałam.

Dec
24
2015
Lincoln
Lincoln

Zapach, który kupiłem w ciemno, spodziewając się orientu idealnego. Niestety, FT okazał się zupełnie odmiennym zapachem od moich oczekiwań. Czekałem na dymny, wytrawny orient pokroju Opium Pour Homme, a otrzymałem odymioną nutę skórzano-podobną na waniliowym tle o dziwnej trwałości, tudzież po aplikacji potrafił się schować, i po paru godzinach niespodziewanie zalać moje nozdrza przyprawioną, aczkolwiek piękną wanilią. Nie uświadczyłem ani róży, ani porzeczki, jedynie ekskluzywny dym, z tym że to było za mało, aby mnie zainteresował. Podobny, wiele ciekawszy efekt można osiągnąć za znacznie mniejszą kwotę. Cudem nabywca znalazł się tego samego dnia od chwili wystawienia aukcji. Poszedł w świat, nie tęsknie w ogóle za nim, mimo że je polubiłem. Dostałem świetną lekcję, aby nigdy nie kupować pełnowymiarowych flakonów w ciemno, zwłaszcza za niemałe pieniądze.

Jul
14
2015
lady Vader
lady Vader

Przyznam, że nigdy nie byłam wielką fanką Lutensa. Pewnie jak każdy perfumomaniak przeżyłam fascynację jego zapachami - w czasie kiedy nie były one jeszcze dostępne w regularnej sprzedaży. Wydawały się interesujące i różnorodne - od odurzających zapachów kwiatowych po bogate orienty.

Niestety czar prysł, kiedy trafiły do Douglasów, a na allegro pojawiły się próbki i można było wreszcie dokładnie je przetestować. Zapachy kwiatowe były owszem piękne, ale strasznie na mnie nietrwałe (vide A la Nuit, Sa Majeste la Rose itd), a orienty po ciekawych, początkowych nutach okazywały się łudząco do siebie podobne.

I tak jest też niestety w przypadku Fumerie Turque. Początek to słodki dym - ale moim zdaniem to bardziej dym z shishy niż tytoń, który jest bardziej ostry i wytrawny. Tutaj dym jest bardzo mocno aromatyzowany miodem oraz wanilią, której z upływem czasu jest coraz więcej.

I mamy bazę - i tu jest właśnie problem, ponieważ wyczuwam ją w każdym oriencie Lutensa. Odbieram ją tak - mało słodka, nieco rybna ambra, suszone owoce, lekko drzewna wanilia i kuchenne przyprawy. Kojarzy mi się z wonią dalekowschodniego bazaru - gdzie mieszają się zapachy przypraw, daktyli i spoconych ciał. A całość jest tak gęsta, że można ją kroić nożem.

Problem nie polega na tym, że nie lubię gęstych, intensywnych orientów, bo to nieprawda - uwielbiam zapachy z lat 80., które aż ociekają momentami sokiem z owoców, tuberozą i nutami animalnymi,ale bardzo nie lubię tej bazy u Lutensa i kolejne jego zapachy testuję raczej z ciekawości i w nadziei, że może tym razem będzie inaczej, ale zazwyczaj nic z tego.

Oct
06
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Serge Lutens Fumerie Turque, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Serge Lutens Fumerie Turque, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Fumerie Turque marki Serge Lutens. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Fumerie Turque marki Serge Lutens reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Kto lubi te perfumy, lubi także
L`Artisan Parfumeur Al Oudh Yves Saint Laurent M7 Profumum Roma Fumidus Serge Lutens Rousse Amouage Amouage Lyric Man Amouage Jubilation for Men Tom Ford Tobacco Vanille Amouage Memoir Man Lubin Idole Diptyque Philosykos Profumum Roma Arso Serge Lutens Ambre Sultan Profumum Roma Olibanum Frederic Malle Musc Ravageur Amouage Amouage Epic Man By Kilian Straight to Heaven M. Micallef Gaiac Frapin 1697 Olivier Durbano Cristal de Roche (Rock Crystal) Bond No 9 New Haarlem

Popularne marki i zapachy: