Marki » R S » orientalno - drzewne « Grupy

Feminite du Bois Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn

Feminite du Bois Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 111
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 77 Miałem: 39 Chcę: 69 Ukochany zapach: 5

główne akordy
drzewny
ciepły korzenny
owocowy
słodki
pudrowy
cynamonowy
Zdjęcia
Feminite du Bois Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Feminite du Bois Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia Feminite du Bois Serge Lutens dla kobiet i mężczyzn Zdjęcia

Feminite du Bois marki Serge Lutens to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Feminite du Bois został wydany w 2009 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christopher Sheldrake. Nutami głowy są cedr virginia, cynamon, Śliwka i brzoskwinia; nutami serca są goździk (przyprawa), ylang-ylang, fiołek, kwiat afrykańskiej pomarańczy, imbir i róża; nutami bazy są wanilia, piżmo, drzewo sandałowe i benzoes.

Perfume rating: 3.92 out of 5 with 111 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Cedr Virginia Cynamon Śliwka Brzoskwinia

Środkowe Nuty
Goździk (przyprawa) Ylang-ylang Fiołek Kwiat afrykańskiej pomarańczy Imbir Róża

Dolne Nuty
Wanilia Piżmo Drzewo sandałowe Benzoes

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 3
 
przeciętna 5
 
duża 8
 
bardzo duża 4
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 6
 
przeciętna 14
 
duża 5
 
olbrzymia 1
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Feminite du Bois by Serge Lutens.

Ten zapach przypomina mi...  
Feminite du Bois
19 nie tak
Atelier d’Orient Plum Japonais
11 nie tak
Dolce Vita
10 nie tak
Ramyata
8 nie tak
L’Enfant Terrible
5 nie tak

Advertisement

Feminite du Bois Recenzje Perfum

Ann
Ann

Pierwszy kontakt: meh, nic specjalnego. Za dużo tu klimatu znanego mi z Tresor, jest brzoskwiniowo, duszno, czuję się postarzona i jakoś tak niezbyt mi z tym zapachem.

Test numer dwa: no proszę, ale apetycznie, mnóstwo pylistego cynamonu, wędzona, aromatyczna śliwka, głęboki cedr. W tak zimny dzień wybrzmiewa pięknie. Nie jest zbyt słodko, nie uświadczymy tutaj ani szczypty cukru, słodkawe akcenty to zasługa esencjonalnego soku śliwkowego, gęstego, spływającego powolnym strumieniem, a kompozycja jest pikantna, pełna przypraw i bardzo rozgrzewająca. Sexy w nieoczywisty sposób. Feminite du Bois jest niebanalne, ale i "ludzkie", nic futurystycznego czy industrialnego, jest pewna kremowość, gładkość, nie ma efektu kręcenia w nosie od nadmiaru przypraw.
Wygasa na skórze pięknie, subtelnie, powoli.
Trwałość i projekcja godna zakupu, flakon typowy dla Lutensa, bardzo dobrze pasuje do nieprzekombinowanej, lekko surowej zawartości.
Wersji Shiseido nie znam, podejrzewam, że to dopiero musiało być COŚ!
Skojarzenia? Zdecydowanie jesień i zima, szczególnie okres bożonarodzeniowy i spacer w mroźny dzień wśród rozświetlonych lampkami starych kamieniczek.

Nov
13
2016
Sylwia74
Sylwia74

Piękne cynamonowo-drzewne, gęste i esencjonalne perfumy. To subtelne połączenie gęstej, konfiturowej śliwki, delikatnej brzoskwini i szlachetnej róży z piżmem, imbirem i nutami drzewnymi. Zapach bardziej wytrawny niż słodki ale jakże ciepły i otulający. W otwarciu przypomina mi Sensuous Noir od EL. Zapach dla dojrzałej, świadomej kobiety. Niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Idealny na nadchodzącą jesień.

Sep
14
2016
chjena
chjena

Jeden z zapachów znajdujących się w gronie moich ścisłych ulubieńców, mimo, że początkowo rozczarował dosyć kiepskimi parametrami, to przez kilka następnych "noszeń" udowodnił, że trzyma się właściwie całą normę czasu pracy, stąd ponownie ląduje na liście perfum do kupienia. A co w nim takiego uwielbiam?

Jest tu śliwkowo-cynamonowa winność, esencjonalna i gęsta niczym słodki syrop, ściekający kleistymi kropelkami... Akcenty owocowe też się znajdą, za pierwiastek damski zdecydowanie odpowiada tu brzoskwinia z różą, natomiast wszelkie drzewne akcenty reprezentują towarzystwo męskie. Feminite du Bois jest wymagający, świetnie współgra z ciasnym kołnierzykiem czy wąską spódnicą, ale jednocześnie ma w sobie pewną frywolność, która pozwala na czerwone usta lub rozcięcie do połowy uda... Seksowny profesjonalizm, ot co, a przy okazji ukręcony z plejady moich ulubionych nut zapachowych. Uwielbiam nawet, jeśli ostatnio prawie wszystko mnie nudzi albo męczy - Feminite du Bois nadal staje na wysokości zadania.

Nie znam nieodżałowanej ponoć wersji Shisheido, ale jest mi na tyle dobrze z Lutensowską, że nie żałuję.

Apr
13
2016
pachniewitch
pachniewitch

Nie ma slow ktore moglyby oddac zachwyt nad geniuszem tego zapachu!

Moj mozg i zmysly zostaly poruszone do glebi...

Dla osoby zmyslowej ktora kocha perfumy - to jest po prostu KOSMOS ! Orgazm wielokrotny !

Przewyzsza bogactwem skladnikow i finezja kompozycji- wszystko co do tej pory wachalam..

Kocham,ubostwiam, wielbie i dziekuje Bogu za LUTENSA !

ARCYDZIELO !

Mar
24
2016
martamil
martamil

Mój "signature scent" to od bardzo wielu lat Dolce Vita Diora. Perfumy, które przetrwały na drogeryjnych półkach już ponad dwie dekady i znienacka stały się klasykiem. Czuję się w nich doskonale, trochę słodko, trochę ostro, w sam raz. Ale mam też świadomość, że jest w DV pewna prostolinijność (którą niektórzy mogliby nazwać oczywistością), więc postanowiłam znaleźć inną wariację na temat moich ulubionych nut (przede wszystkim cedr, ale zmieszany z brzoskwinią, różą, piżmem, drzewem sandałowym i nieoczywistą wanilią), która będzie odrobinę bardziej wytrawna. Efekt tych poszukiwań to odkrycie Feminite du Bois Serge Lutensa. Świadomie piszę, że Lutensa, a nie Shiseido, ponieważ w czasach kiedy ten zapach był ogólnie dostępny pod marką Shiseido, nie zachwycał mnie, wydawał się zbyt cieżki, gęsty, dymny i kadzidlany. Ale minęło parę lat i to, co kiedyś wydawało się zbyt trudne, teraz jest idealne. W ciągu ostatniego roku kilkakrotnie kupiłam pełnowymiarowe perfumy "w ciemno", kierując się jedynie analizą nut zapachowych, opisami i recenzjami i - szczęśliwie (sama w to nie wierzę, a jednak:) były to zakupy w 100% udane (zdarzył mi się też zakup "w ciemno" bez sprawdzenia piramidy zapachowej, i tu niestety było gorzej) - Feminite du Bois to jeden z tych udanych przypadków. Mieszanka moich ulubionych nut z dymną śliwką, teraz myślę, że to nie mogło się nie udać. Dla mnie Feminite du Bois to taka "ambitniejsza" wersja Dolce Vita. Trochę ostrzejsza, trochę głębsza, trochę mniej słodka, odrobinę bardziej osmolona cedrowym dymem. Bardzo piękny, ciepły, kobiecy zapach. Fankom Dolce Vita polecam pod rozwagę jako zapasową opcję na zimniejsze popołudnie, albo całkiem zimowy i bardzo późny wieczór.

Aug
31
2015
Karina505
Karina505

Bardzo dlugo nie moglam sie zdecydowac czy lubie ten zapach, czy nie... No i jednak NIE. Wlasciwie to wszystko na jego temat jest w poprzednim komentarzu. Zapach monotonny i plaski. Trwaly, ale zupelnie nie rozwija sie na skorze... Chociaz wszystkie skladniki bardzo lubie i uwielbiam zapachy drzewne, to jednak ta mikstura mi jakos nie odpowiada, czegos brak... Szkoda, bo bardzo chcialam sie do nich przkonac...

Aug
12
2015
Li
Li

Bardzo trafne jest porównanie Feminite du Bois do Plum Japonais Toma Forda, to bardzo zbliżony typ zapachu. Z jednym tylko ale. Na mojej skórze Feminite się nie rozwija, jest to płaski, jednostajny zapach z gatunku suchych. To śliwka z przyprawami, ale zdominowana suchością cedru, który zagarnia kompozycję dla siebie, sprawiając, iż zapach staje się drewniany, nieotulający, taki, hmm... sztywny? Czuję co nieco ylang-ylang, natomiast nie czuję nut bazowych - co nie znaczy, że ich tam nie ma, sądzę, że od początku są schowane w tle kompozycji, nadając jej wyjątkowości, łagodząc cedrową dominację.
Wącham na swojej ręce od 7 godzin, zapach nie zmienił się ani na jotę. Za to trwałość i projekcja - bardzo dobre. Jeśli ktoś poszukuje czegoś zbliżonego do Plum Japonais Forda, w Feminite du Bois znajdzie godny zamiennik w dużo przystępniejszej cenie, chociaż do kompozycji Forda jednak trochę mu brakuje. Gdyby był bardziej miękki, otulający, na pewno podobałby mi się o wiele bardziej.

Dec
04
2014
keemaya
keemaya

Pierwsze zetknięcie z FdB nie było przyjemne. Wydawały mi się dziwne, męczące i nie do noszenia. To był początek mojej perfumowej drogi.

Po jakimś czasie odkopałam odlewkę i wystarczył jeden psik, żeby się w nich zakochać. Niesamowita cynamonowa śliwka, która za każdym razem pachnie na mnie troszkę inaczej. Czasami bardziej wybija się róża a czasami drzewna nuta. Całościowo to bardzo harmonijny, upojny, soczysty zapach. Seksowny, bardzo kobiecy i otulający - nosząc go od razu poprawia mi się nastrój i czuję się niesamowicie kobieco.
Bardzo podoba się otoczeniu - za każdym razem, jak go używam, ktoś mnie komplementuje, że pięknie pachnę. Cudownie układa się nawet w wyższych temperaturach, ale jesienią wychodzi z niego takie ciepło.
Jestem totalnie zakochana w FdB i na razie to mój numer jeden.
Niestety, nie znam wersji Shiseido ale mam nadzieję, że kiedyś będzie dane mi ją poznać.

Nov
30
2014
czerwiec
czerwiec

Feminite du Bois dla mnie są jak kopnięcie w ośrodkowy układ nerwowy. Nie jest to metafora wielkiej miłości w typie gromu z jasnego nieba. Chodzi o cios niezasłużony i bolesny, co więcej niezrozumiały i odbierający możliwość obrony a nawet analizy tego, co się stało.

Chciałabym powiedzieć coś o nutach, przecież tak obiecujących. Orient przeważnie oznacza bogactwo, tajemnicę, pewnego rodzaju kulturowe wyzwanie. Tak jest z wieloma zapachami z listy współulubieńców w kolumnie po lewej. Ale tu cały mój wysiłek idzie na marne, bo wszystkie tropy myślowe sprowadzane są przez porażone zmysły do jednego: zaraz za cynamonem i goździkami czai się coś nie do przyjęcia, panika, ucieczka, a chłodna konfrontacja jest niemożliwa.

Nie ukrywam, że powyższe wyznaję z pewną dozą wstydu. Ostrzegawczo i może autoterapeutycznie, mając też na względzie prawie jednolity ton dotychczasowych recenzji. Ostrożnie z randkami w ciemno (chociaż kto może powstrzymać fetyszystów silnych emocji?)...

Jul
15
2014
perfumeholic88
perfumeholic88

Przepiękna kompozycja, gdzie głównymi bohaterami są cynamon, śliwka, goździki oraz cedr. Mnie również kojarzy się on z gęstą, ciemną konfiturą ze sliwek z dodatkiem cynamonu. Ponadto zapach jets tak mistrzowsko skonstruowany, że żaden ze składników nie chce walczyć z innym tylko wszystkie pięknie ze sobą współgrają i tworzą pełną harmonię.
Jest tu suchawo, drzewnie, melancholijnie i nostalgicznie. Feminite du Bois przypomina mi spacer późną jesienią po parku, gdzie liście już dawno opadły i teraz leżą niedbale tu i ówdzie. Na dworze nie ma jeszcze bardzo chłodno, ale czuć, że wkrótce nadejdzie zima. Cieszę się, że dane mi było poznać ten zapach, bo jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju!

Jan
21
2014
gardenia
gardenia

Nie będę rozbijać tych perfum na poszczególne składniki, nie bardzo chcę, tworzą one bowiem idealną i harmonijną całość, wyważoną, spokojną, a jednak bardzo intrygującą i oryginalną.
Wszystkie ingrediencje użyte do tej kompozycji są wyrażnie wyczuwalne, nie jest ich za dużo i nie tworzą one wrażenia przeładowania, a jednak zapach jest bogaty - bogaty w swojej prostocie: parę suchych drapiących i rozgrzewających drewienek w otoczeniu czegoś słodkiego, otulającego, ciut tłustego i dymnego.
Trudno uchwycić mi klimat tych perfum, dzięki owocom ( śliwka, brzoskwinia, ale niesoczysta, twarda, mechata) i kwiatom ( gożdzik, Ylang) są one ciepłe, kobiece, miękkie, bezpieczne, z drugiej strony migoczą, są suche, przyprawowe, wytrawne i zdystansowane.
Jak dla mnie wspaniałe połączenie przeciwstawnych pierwiastków, kobiecych i męskich, miękkich, ciepłych ze zdecydowanymi i suchymi. Całość przy tym wibruje, żyje na skórze, jest naturalna, lekka i pełna wdzięku.
Uległam w końcu "kobiecej drzewności", czuję się w tych perfumach wyjątkowa, tajemnicza i silna...
No i uznaję nieprzeciętny talent twórców, Feminte du Bois - to perfumy niezwykłe i po mistrzowsku wykonane.
No i wyprzedziły swoją epokę, w końcu powstały 20 lat temu! Czy ktoś by uwierzył, wąchając dziś tę kompozycję?
Polecam testy, naprawdę warto!

Oct
09
2013
Dakini
Dakini

FdB to gęsta, ciemnobrązowa konfitura śliwkowa. Obfita w przyprawy i drzewne dodatki. Rozwija się tak pięknie, że wśród śliwkowego klimatu można wyraźnie odczytać poszczególne nuty goździka, cynamonu, ylang ylang i wanilii.
Zapach jest dla mnie niezwykle smakowity, ale nie w sposób kulinarny, czyli taki, że chciałabym go zjeść, ale w taki, że pragnę się nim otulić i wąchać bez końca.
Coś wspaniałego!

May
31
2013
kpnz
kpnz

Niespotykane zestawienie nut, jeśli chodzi o perfumy drzewne. Feminite du Bois jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Albo się je polubi od pierwszego spotkania, albo będzie się do nich przekonywać przez lata. Ja jestem z tej drugiej opcji. Zapach dość wytrawny, odrobinę gorzki, odrobinę słodki. To jedne z tych perfum, które są skończonym dziełem, jak Shalimar czy Angel. Docenione wśród poszukiwaczy perełek, odkryte przez Panie poszukające indywidualizmu w niszy. Całkowicie noszalne i niebudzące kontrowersji przy swoim dość oryginalnym splocie. Odrobinę tych nutek znajduję w Dolce Vita Dior'a. Tak jakby wyciągnąć z niej bazę i wydobyć jej esencję. Lubię, od czasu do czasu ich użyć, bo wyróżniają się swoim spokojnym i wyrafinowanym charakterem.

May
28
2013
blueberry
blueberry

Po szczęściu zaznajomienia się z oryginalną wersją Shiseido, pierwszy kontakt z FdB w prostokątnym flakonie SL był dla mnie prawdziwym szokiem poznawczym, zakończonym gwałtownym grymasem twarzy i pospiesznym odstawieniem testera na półkę w perfumerii - dla mnie to nie były te same perfumy. Nie mogłam wyjść ze zdumienia jak takie popłuczyny po pierwowzorze nadal mogą nosić dumną i szlachetną nazwę Drzewnej Kobiecości. Rozczarowanie, smutek, żal, złość i rezygnacja. Brak głębi, brak wyrazistości, spłaszczenie i zasuszenie soczystej, wyrazistej i nieco demonicznej, pierwszej kompozycji musiały spowodować kręcenie nosem i spisanie nowej odsłony na przysłowiowe straty. Ironia losu sprawiła jednak, że powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" okazało się w tej historii prawdziwe.

Bo oto po kilku miesiącach od pierwszych testów, wpadła mi w ręce próbka, a potem odlewka tego zapachu i stopniowo, powoli, małymi kroczkami zaczął wkradać się w moje łaski, co tak naprawdę wcale mnie nie dziwi - zwykle bowiem trudno mi przejść obojętnie wobec perfum z wyraźną nutą śliwki, a tutaj połączono ją z delikatną, mięsistą brzoskwinią, doprawiono moimi ulubionymi przyprawami w wersji sproszkowanej (wyobrażam sobie ten cynamonowo-goździkowy pył), pudrowym ylang-ylang i suchym jak strużyny ołówka drzewem sandałowym, którego akurat wyczuwam więcej aniżeli cedru. Kilka testów globalnych sprawiło, że sceptycyzm zamienił się w coś na kształt sympatii, bo też nosi się te perfumy przemiło. Nie odnotowałam znacznej ewolucji faz: całość, jak starannie przygotowana mikstura, idealnie zgrywa się z moją skórą - z bliska pachnie kremowo, miękko i "brzoskwiniowo", z daleka natomiast bardziej drzewnie-przyprawowo i suchą, lekko podwędzaną śliwką - projektując z niej dłużej niż pierwowzór, lecz jakby delikatniej i spokojniej. Ta Feminite du Bois jest dojrzalsza, zdystansowana, rezygnująca z młodzieńczej namiętności i intensywnego stylu życia, niczym mądrzejsza własnym doświadczeniem kobieta, mimo wszystko wciąż urocza i dumna z tego, że nie musi się puszyć, może pozostać sobą, a i tak będzie szczęśliwa. Kiedy myślę o tych perfumach, przychodzi mi do głowy slogan "siła spokoju", nie w politycznym wymiarze rzecz jasna, lecz takim zwyczajnym, życiowym - FdB to równowaga i komfort psychofizyczny. Ech, no dobra, przyznaję, poległam: koniec końców, cały flakon zamówiony, a żal po niewątpliwych atutach Shiseido w dużej mierze utulony radością z innych, które odkryłam i doceniłam w wersji SL ;)

Feb
12
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Serge Lutens Feminite du Bois, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Serge Lutens Feminite du Bois, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Feminite du Bois marki Serge Lutens. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Feminite du Bois marki Serge Lutens reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Hermes Eau des Merveilles Christian Dior Dune Estée Lauder Sensuous Noir Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Hermes Elixir des Merveilles Christian Dior Dolce Vita Comme des Garcons Comme des Garcons Series 3 Incense: Avignon Christian Dior Midnight Poison M. Micallef Gaiac Hermes L’Ambre des Merveilles Givenchy Organza Indecence Tom Ford Atelier d’Orient Plum Japonais Donna Karan Black Cashmere The Different Company Sublime Balkiss Serge Lutens Fille en Aiguilles Yves Rocher Voile d'Ambre Fendi Fendi Theorema Lalique Perles De Lalique Hermes Un Jardin En Mediterranee Estée Lauder Sensuous

Advertisement

Popularne marki i zapachy: