Marki » R S » « Grupy

S.T. Dupont pour Homme S.T. Dupont dla mężczyzn

S.T. Dupont pour Homme S.T. Dupont dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 13
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 9 Miałem: 4 Chcę: 3

główne akordy
aromatyczny
drzewny
świeży korzenny
balsamiczny
kwiatowy
ciepły korzenny
Zdjęcia
S.T. Dupont pour Homme S.T. Dupont dla mężczyzn Zdjęcia

S.T. Dupont pour Homme marki S.T. Dupont to perfumy dla mężczyzn. S.T. Dupont pour Homme został wydany w 1998 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Gerard Anthony. Nutami głowy są rozmaryn, dzięgiel, kolendra, galbanum i cytryna; nutami serca są goździk (roślina), cyprys, irys, cynamon, lawenda i jaśmin; nutami bazy są drzewo sandałowe, jodła, ambra, paczula, piżmo, kokos, wetyweria, kadzidło i cedr.

Perfume rating: 4.15 out of 5 with 13 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Rozmaryn Dzięgiel Kolendra Galbanum Cytryna

Środkowe Nuty
Goździk (roślina) Cyprys Irys Cynamon Lawenda Jaśmin

Dolne Nuty
Drzewo sandałowe Jodła Ambra Paczula Piżmo Kokos Wetyweria Kadzidło Cedr

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 1
 
duża 4
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 5
 
duża 1
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about S.T. Dupont pour Homme by S.T. Dupont.

Ten zapach przypomina mi...  
Declaration
7 nie tak

Advertisement

S.T. Dupont pour Homme Recenzje Perfum

teo
teo

Okoliczności poznania S.T. Dupont Pour Homme są w moim przypadku dość ciekawe. Mam wrażenie, że wiele osób na powyższe pachnidło trafia szukając czegoś w klimatach Declaration od Cartier'a. U mnie, o dziwo, tak nie było, a Pour Homme trafił w moje ręce za sprawą zainteresowania... kolendrą.
Jej nasiona po utarciu roztaczają bardzo przyjemny, wręcz orzeźwiający i jakby lekko cytrusowy aromat. Eksperymenty kulinarne z tą rośliną pchnęły mnie więc do poszukiwań zapachu z jej dominującą nutą. Szybko trafiłem na Dupont Pour Homme i długo się nie zastanawiając, kupiłem go w ciemno, w czym również w żaden sposób nie przeszkadzała jego cena. Co otrzymałem?
Jeśli ktoś wąchał kiedyś Deklarację, to na pewno od skojarzeń nie ucieknie. Rozpatrując jednak tytułową kompozycję zupełnie niezależnie, a niewątpliwie zasługuje ona na to bardziej niż mogłoby się wydawać, na pewno zwrócimy uwagę na dość dużą ilość różnych nut, przynajmniej na papierze. Otwarcie jest klasycznie kolońskie (mamy tu w końcu cytrynę i rozmaryn) jednak już od samego początku kolendra daje o sobie mocno znać. Wraz z rozwojem zapachu na skórze robi się on bardziej aromatyczny i korzenny (lawenda, cynamon), bo w końcu dojść do drzewnej bazy (drzewo sandałowe, jodła), w której osobiście wyczuwam też kokos. Pamiętać jednak trzeba, że kolendra będzie nam tu towarzyszyć tak na prawdę przez całą drogę, wycofując się nieco dopiero w bazie. W kompozycji znajdziemy też świetnie podany cyprys, niewątpliwie da się też wyczuć wetywerię i jaśmin, a całość z czasem zyskuje piękny, kremowy charakter.
Osobiście używam go, gdy zaczyna się robić cieplej, chociaż wydaje mi się, że można śmiało taktować go jako "całoroczniaka". Jeśli chodzi o parametry, to we wspomnianych przeze mnie warunkach atmosferycznych trwałość na ogół nie przekracza 6 godzin przy przeciętnej projekcji.
Sądząc po ilości opinii, Dupont Pour Homme jest chyba zapachem mało docenianym, a na pewno niezbyt popularnym. Jest to pachnidło na prawdę złożone i piękne, które leży gdzieś na granicy pomiędzy klasyczną epoką powerhouse a tym co widzimy obecnie na półkach. Wydaje się też, że będzie to idealna propozycja dla kogoś, kto chcę uciec od obecnych trendów, jednak wspomniana klasyka jest dla niego nie do założenia. Taki bowiem jest Dupont Pour Homme - elegancki i klasyczny, lecz nie staroświecki.

Nov
18
2016
Krzysiek Krawczyk
Krzysiek Krawczyk

Skusiła mnie recenzja kolegi poniżej. Kupiłem i... Cóż...
Zacznę od pudełka które przypomina mi zamszową marynarkę "do kościoła" mojej nieżyjącej już od dawna babci. Ten sam kolor i faktura. Od razu sobie pomyślałem - do nowoczesnych raczej ten zapach należeć nie będzie. I trochę się chyba do niego nastawiłem negatywnie jeszcze zanim go wypróbowałem. Czy słusznie ? I tak, i nie.
Tak- bo zapach, choć rzeczywiście jest elegancki to jednak w takim trochę dziadkowym stylu. Po aromatycznym otwarciu które może nasuwać skojarzenia z In2U CK mamy etap "lapidusowy" za sprawą chyba dzięgielu, sandałowca i ciężkiego galbanum. Jest "żywicznie", "masłowo", "gęsto" i mam nieodparte wrażenie że "dechy" i "żywice" starają się przykryć bardzo intensywne aromatyczne zioła i kwiaty, wśród których konfiguracja rozmaryn-lawenda wybrzmiewa najwyraźniej. Daje to trochę takie wrażenie, jakby zapach miał dwa bieguny, między którymi cały czas pobrzmiewają inne akordy- głownie cytrusy i goździk. Do tego ma to wszystko sporą projekcję i przyznaję że, mimo iż naprawdę lubię ciężkie, duszące zapachy, tu potrafi mnie rozboleć głowa. Gdzieś tam po drodze włączają jeszcze swoje trzy grosze iglaki posypane obficie cynamonem i jak nic czuć że święta za pasem...
Nie- za stówę to jednak całkiem niezła inwestycja. Trwałość całodniowa przy dużej projekcji. Zalecam oszczędne dawkowanie bo wypełnia sobą pomieszczenie.
I tylko to okropne "babcine" pudełko...

Oct
18
2016
pknbgr
pknbgr

Jak tu cisza. Nikt nie pisze o tej wodzie? Nikt się nie zachwyca? Aaaa, no bo przecież twórcą nie jest Ellena, a zapach nie jest z metką Cartiera. To by wiele wyjaśniało.
Gerard Anthony zawarł w tej wodzie znacznie więcej niż Jean Claude w słynnej, wychwalanej Declaration. Udało mu się połączyć teraźniejszość z klasyką. Mocny, koloński charakter na solidnym, "declarationowym" fundamencie. Niewprawiony nos miałby problem z określeniem czy to S.T. Dupont, czy Cartier. Nawet doświadczone nosy nie powinny mieć problemu z dostrzeżeniem uderzającego podobieństwa pomiędzy tymi wodami.
Poziom wykonania zapachu ten sam (a nawet lepszy), trwałość i projekcja również. Czegóż zatem brakuje? Nazwiska i odpowiedniej metki.

Mar
11
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum S.T. Dupont S.T. Dupont pour Homme, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu S.T. Dupont S.T. Dupont pour Homme, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum S.T. Dupont pour Homme marki S.T. Dupont. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu S.T. Dupont pour Homme marki S.T. Dupont reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Franck Olivier Black Touch Narciso Rodriguez Narciso Rodriguez for Him Dolce&Gabbana D&G Givenchy Givenchy Gentleman L`Occitane en Provence Eau des Baux Oriflame Sir Avebury Oscar de la Renta Oscar de la Renta Pour Lui Guerlain L'Instant de Guerlain pour Homme Issey Miyake L'Eau Bleue d'Issey Pour Homme Mirato Malizia Uomo Vetyver Jean Paul Gaultier Fleur du Mâle Yves Saint Laurent Body Kouros Zirh Ikon Rasasi Tasmeem Men Lalique Lalique Pour Homme Oriflame Architect Guy Laroche Drakkar Noir Yves Saint Laurent Rive Gauche pour Homme Guerlain Vetiver Ermenegildo Zegna Essenza di Zegna

Advertisement

Popularne marki i zapachy: