Marki » R S » szyprowo - owocowe « Grupy

Femme Rochas Rochas dla kobiet

Femme Rochas Rochas dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 50
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 31 Miałem: 19 Chcę: 18 Ukochany zapach: 1

główne akordy
ciepły korzenny
drzewny
owocowy
słodki
balsamiczny
ziemisty
Zdjęcia
Femme Rochas Rochas dla kobiet Zdjęcia Femme Rochas Rochas dla kobiet Zdjęcia Femme Rochas Rochas dla kobiet Zdjęcia Femme Rochas Rochas dla kobiet Zdjęcia Femme Rochas Rochas dla kobiet Zdjęcia

Femme Rochas marki Rochas to szyprowo - owocowe perfumy dla kobiet. Femme Rochas został wydany w 1943 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Edmond Roudnitska. Nutami głowy są morela, Śliwka, cynamon, brzoskwinia, bergamotka, brazylijskie drzewo różane i cytryna; nutami serca są rozmaryn, goździk (roślina), irys, jaśmin, goździk (przyprawa), ylang-ylang i róża; nutami bazy są skóra, ambra, paczula, piżmo, benzoes, wanilia i mech dębowy.

Perfume rating: 3.77 out of 5 with 50 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Morela Śliwka Cynamon Brzoskwinia Bergamotka Brazylijskie drzewo różane Cytryna

Środkowe Nuty
Rozmaryn Goździk (roślina) Irys Jaśmin Goździk (przyprawa) Ylang-ylang Róża

Dolne Nuty
Skóra Ambra Paczula Piżmo Benzoes Wanilia mech dębowy

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 4
 
duża 9
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 9
 
duża 4
 
olbrzymia 2
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Femme Rochas by Rochas.

Ten zapach przypomina mi...  
Aziyade
4 nie tak
Mitsouko Eau de Toilette
3 nie tak
Jubilation for Women
3 nie tak
Antilope
3 nie tak
Armani
2 nie tak

Advertisement

Femme Rochas Recenzje Perfum

lady Vader
lady Vader

Testowałam współczesną edp, więc mchu dębowego jest tam pewnie bardzo niewiele, ale zapach mnie absolutnie zachwycił.

Brzoskwinia i śliwka, ale rozcieńczone czymś przypominającym aldehydy – owoce nie są dosłowne – to raczej artystyczne wyobrażenie na ich temat. Są delikatnie słodkie, absolutnie niejadalne, przyprawione odrobinę goździkami, dopiero w bazie pojawia się szczypta wanilii.

Śliczny zapach i mimo swej lekkości bardzo trwały.

Oct
25
2015
Roma
Roma

Bardzo chciałam poznać te wodę... ciemną, kobiecą, zmysłową... czytałam mnóstwo recenzji na fragrantica.com... i dobrze, bo wiedzialam, co mnie czeka - na początku trudności, za to potem... sama przyjemność;-]
To już trzecie pachnidlo tej marki, które mna zawładnęło - miałam Alchimie i Absolue - oba - wspaniale... szczególnie Absolue... a nie, czwarte, bo przecież miałam tez Bizance - cudo...
Femme podobno przeszła drobne poprawki w 1989 roku, co nie umniejszyło wcale jej piękna...
To fakt, Femme jest trudna w poznawaniu. Szczególnie pierwsze dni bywała (mi) oschła, mocna.
Dzisiaj - trzeci dzień oswajania - warto było! Woda wreszcie zaprzestała swych zapędów, by pokazać mi swą moc, (wielkość) i już nie straszy mnie przyprawami, szczególnie czułam goździki i rozmaryn. I nagle pstryk - koniec z tym.

Później poczułam idealnie dojrzała brzoskwinię (taką ze skorą jak w Mitsouko) i odrobinę śliwki, zapach był ciemny, tak jak lubię, "otchłaniasty", miękki... Owoce, przyprawy i żywice... chciałabym wyczuć wyraźniej dym, czy skórę, ale jakoś nie mam na razie szczęścia... ale może to i lepiej - kompozycja jest szalenie nieuchwytna, goździki dają jej przestrzeń i wrażenie słoności kobiecego ciała...
Czasem (na początku raczej) rzeczywiście skojarzyła mi się L'Agentem... jednak bardziej z Mitsouko... zapach ma wielką klasę - nie jest stary, nie jest za poważny, jest spokojnie... piękny... Róża jest delikatna, innych kwiatów nie poczułam... chwilowo, bo wiem, że moje wrażenia jeszcze nieraz zmienią się i poczuję dużo więcej... Jest i cytryna, na pewno "na spokojnie" da się reszta wyczuć i resztę nut.

Edit:
Jest nareszcie pięknie podana SKÓRA, cudownie połączona z żywicami, tak delikatna, ekskluzywna jak w Miss Balmain.
Na początku jest skórka cytryny, bergamotka - rzecz jest świeża... potem dochodzą ziola, przyprawy, dalej: kwiaty i drewno i żywice, skóra... w tej wodzie autentycznie czuć wszystkie składniki.
Całkowicie moje klimaty...

Femme jest zapachem tajemniczym, zmysłowym. Piżmo pojawia się jedynie czasem w postaci jakby mydełka, ale nie byle jakiego, a dobrego, francuskiego...
Kobieta "ubrana" w Femme czuje się piękna, czuła, spokojna... bo to, ze sexy, wiadomo;-]
Te wodę należy poznawać długo (tak miałam z Shalimar, z Mitsouko) jest tego warta... skomplikowana, zmienna... Uczyniona kunsztownie, a odsłania się jak prawdziwa dama, niespiesznie, z ogromnym wdziękiem.

Retro? Bo ja wiem, wydaje mi się, że nie - jest piękna, a piękno jest ponadczasowe. Nie trąci myszką, nie drażni, jak Je Reviens...
Ja - uwielbiam, (wskakuje u mnie na najwyższa półkę) wspaniały szypr:-)))
To zapach (hmm) seksualny.

Aug
16
2015
Lady_Daisy
Lady_Daisy

Femme - myślę - nazwa obiecująca. Powinien zagwarantować poczucie 100% kobiety w kobiecie. Mocne, bezkompromisowe i intensywne. Czuję alkohol...jakby koniak. Posłodzony koniak. Do tego taka mydlana nuta, którą czuję też w Pani Walewskiej (chociaż zapachy są różne). Z czasem nieśmiało wychyla się śliwka i cynamon. Łagodnieją i cichną,ale to wciąż nie moja bajka. Dużo składników, dużo mocy, ale na mnie niestety nie są przyjemne. Femme mnie nie ,,rozkobieciło", tylko postarzyło. Bu.

Aug
16
2015
ela812
ela812

Zacznę od tego, że przepadam za kryminałami Agathy Christie, zarówno w postaci książkowej, jak i filmowej. W tej ostatniej kategorii szczególnie przypadł mi do gustu serial o Herculesie Poirot - małym, zażywnym prywatnym detektywie belgijskiej narodowości i jego ostrym jak brzytwa umyśle. Zapytacie pewnie, co ta postać i w ogóle powieści poczytnej angielskiej autorki kryminałów mają wspólnego z Femme Rochas? Już objaśniam.
Zawsze, kiedy czuję ten zapach, oczami wyobraźni widzę damy otaczające Monsieur Poirot'a. Kobiety piękne, dystyngowane, pełne gracji i elegancji. Niezmiennie zachwyca mnie ich nienaganny i dopracowany w każdym szczególe wygląd: perfekcyjny makijaż, fryzura, czerwone usta i paznokcie, szalenie kobiece stroje i biżuteria (tak, wiem, że to tylko fikcja i tylko na potrzeby filmu, i że one nie muszą śmigać z siatami zakupów i smażyć góry naleśników, z komórką przy uchu i komputerem otwartym na arkuszu Excel'a, bo akurat szef pilnie domaga się jakichś danych na wczoraj). Jednak tęsknota pozostaje i chlipie sobie cichutko w kącie (jak w tej piosence Alicji Majewskiej, która śpiewała: "Być kobietą, być kobietą");-) Ech, rozgadałam się...
Więc "do brzegu". Nazwa tych perfum idealnie oddaje moim zdaniem ich charakter. Właśnie bardzo kobiecy charakter. Femme, to zapach przecudnej urody. Nostalgiczny i uroczy. Nie mówię, że aby ubrać się w niego, trzeba zaraz sunąć z gracją damy w sznurze pereł i etoli. Jednak nie widzę w tym zapachu (a na brak wyobraźni raczej nie narzekam) dziewczyny w typie Mariolki ze skeczów kabaretu Paranienormalni - zresztą, już słyszę jej potencjalny komentarz:"To mają być za.....te perfumy? Hello!!! Hello!!! ".
Ten zapach ma klasę i tego samego wymaga od noszącej go osoby. Można go nie pokochać, można go nie lubić, można go nawet nie tolerować, ale docenić trzeba i basta.
Nuty, jakie są, każdy widzi. Ale jeśli miałabym cokolwiek o nich wspomnieć, to powiem, że to super miks kwiatowo-szyprowy, a dla mnie nawet lekko aldehydowy (zapewne przez gorzki akcent skóry), który tutaj mnie zupełnie nie razi, a wręcz uwodzi.
Po prostu kobieta, po prostu Femme :-)

May
07
2015
esk10
esk10

Zapach otwiera bukiet kwiatowy ale w taki starym stylu, jakieś lta 60 albo jeszce dalej. Później robi się słodziej, cieplutko, klasycznie i już można wytrzymać.

Dla miłośniczek szypru to prawdziwy klasyk.

Dla mnie niestety-nos oprawca nie pozwala, kolejny flakon do wydania.....

a szkoda .. tak chciałam pachnieć jak dama ;(

Jul
23
2014
adaszek
adaszek

Tak sobie myślę, czy te wszystkie kompozycje Edmonda oraz jego syna Michela, a było ich trzy, nie są w jakiś sposób ze sobą powiązane. Nie znam jeszcze dwóch kolejnych (Frederic Malle Le Parfume de Terese i Delrae Emotionnelle) ale wydaje mi się, że one wszystkie były tworzone pod Teresę. Jedna była szkicem dla drugiej i od każdej wychodziła. Wygląda na to, że musiała ona lubić śliwkę :) Zastanawiam się też nad datą wydania Rochas Femme. Ciężko jest mi uwierzyć, że pochodzi on z 1943 r. Owszem kompozycja jest ciężka i nieokrzesana, ale wąchając ją w życiu bym nie pomyślał, że ma tyle lat. Czasem mówi się, że człowiek z wiekiem pięknieje jak dobre wino, że zmarszczki dodają uroku, a nie go zabierają. Coś w tym jest i tak widzę właśnie było w tym przypadku. Od początku jest owocowo, jest morela, jest śliwka, brzoskwinia ale taka spokojna, nienachalna no i cynamon który nadaje wieku owocom. Jak je wącham to nie myślę o nich jak o świeżych, a takich trochę przeleżałych i zakurzonych na półkach od braku zainteresowania kupujących. W sercu czego nie ma, jest bardzo szerokie, ale nie czuję tylu kwiatów, ile sugeruje skład kompozycji. To skóra tutaj jest najbardziej wyczuwalna, znowu spróbuję ją przyrównać i są to skórzane rękawiczki. Gdy je powąchamy to pachną pudrem, jakbyśmy przed podnoszeniem ciężarów zapomnieli ściągnąć rękawiczki i nałożyli na nie talku osuszającego (który zawodnicy zakładają na dłonie, aby się nie pociły i nie ślizgały). Zaznacza swoją obecność także sproszkowana nuta, a nawet coś na kształt twardego starego mydła. Może mi się wydaje, ale wyraźnie poczułem taki klimat. Przyznam też, że skóra razem ze śliwką i brzoskwinią pachną animalnie. Rochas Femme to mocno przeładowana i wymagająca kompozycja, trochę barokowa. Nie, że stara (chociaż data to sugeruje), lecz stylem. Dla bogatej arystokratycznej wdowy z dworu, która posiada swojego lokaja u boku. Kombinuję od kilku dni kiedy można byłoby założyć Rochas Femme i nie mam pomysłu, ani względem sytuacji, ani pory roku. Chyba, że na podróż wehikułem czasu do odległych zakątków ubiegłych stuleci. Polecam testy.

May
18
2014
Koko55
Koko55

Mocno uwędzona śliweczka z dodatkiem owoców i skóry.Zapach trochę dziwny, nie dla wszystkich.Zapach z rodzaju ciężkich i trwałych więc zdecydowanie dla brunetek.Godny polecenia....

Oct
30
2013
amanda
amanda

Dokładnie nie rozgryzłam jak to jest z odbieraniem zapachu perfum . Od czego to zależy , że raz dany zapach wydaje nam się interesujący , ciekawy a innego razu wręcz odstręczający , nudny czy bez polotu .
Może to zależy od samopoczucia a może od tego , że gdy jesteśmy wypoczęci lub zmęczeni gdy się czujemy dobrze lub zle to inaczej odczuwamy albo i inaczej układają się perfumy na skórze?.
Nie wiem tych pytań jest dużo .
Z Femme było właśnie tak samo , dopiero przy nim zaczęłam się nad tym dłużej zastanawiać, bo kiedy pierwszy raz go powąchałam wydał mi się nie do zniesienia .
Jakaś ostra świdrująca nuta zupełnie nie pozwalała ogarnąć tu czegokolwiek. Czytając nuty no takie przyjemne brzoskwinki, morele, kwiaty -gdzie to wszystko jest? ani krztyny smacznych owoców czy kwiatów nawet na wstępie nie ma .
Nie spodziewałam się po Rochasie, że mnie będzie rozpieszczał , ale nie ma nawet odrobinki czegoś soczystego smakowitego co chociażby przez kilka sekund dałoby poczuć górne nuty, tylko od razu wychodzi skórzana baza .
Za drugim podejściem byłam przygotowana na mocne skórzane wejście i tym razem ono nastąpiło lecz inaczej go odbieram z jednak cieplejszym tłem.
Jest oświetlony letnim mocno popołudniowym złocistym słońcem . Pozostaje skóra z mchem ,ale jest bardziej miękka ocieplona .

Mar
10
2013
Lady Mitsouko
Lady Mitsouko

Brzydzi mnie ta skóra w bazie i to, jak szybko i agresywnie wychodzi na wierzch :/

Feb
26
2013
EJo
EJo

Piękny, miękki, aksamitny i ciepły. Szypr w najlepszym wydaniu, podbity dojrzałą brzoskwinią, dymną śliwką, kwiatem goździka, mchem i skórą - dla mnie perfekcyjne połączenie składników :) Na mojej skórze zaraz po aplikacji na plan pierwszy wysuwa się kadzidło, którego w składzie nie ma, a może jest to ów dym otulający wędzoną śliwkę... Później szypr mości się wygodnie przybierając coraz to nowe oblicza - każde warte uwagi, każde przepiękne. Słodkość ustępuje ciepłej słoności, potem znów wraca niedbałym tchnieniem jaśminu. Zapach ewoluuje przenikającymi się nutami, nie pozwalając zapomnieć o swym szyprowym charakterze. To, co najpiękniejsze jednak Femme rezerwuje na koniec - skórzana woń wraz z mchem dębowym, goździkami i śliwką trwa i trwa, a ja jestem oczarowana. Niezmiennie.

Reasumując - mimo pogoni za króliczkiem, Femme jest kwintesencją tego, czego oczekuję po zapachu. Pasuje do mnie jak ulał, nie odstaje ani na jotę. Zabieram na bezludną wyspę ;)

Feb
02
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Rochas Femme Rochas, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Rochas Femme Rochas, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Femme Rochas marki Rochas. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Femme Rochas marki Rochas reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Lanvin Arpege Guerlain Mitsouko Eau de Toilette Guerlain Shalimar Chanel Coco Eau de Parfum Givenchy Amarige Molinard Habanita Cartier Le Baiser Du Dragon Chanel Chanel N°5 Rochas Byzance Gres Cabochard Clinique Aromatics Elixir Yves Saint Laurent Opium Cacharel LouLou Christian Dior Dune Nina Ricci L'Air du Temps Guerlain L'Heure Bleue Cartier Must de Cartier Givenchy Organza Indecence Fendi Fendi Theorema Givenchy Organza

Advertisement

Popularne marki i zapachy: