Marki » R S » kwiatowo - zielone « Grupy

Futur Robert Piguet dla kobiet

Futur Robert Piguet dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 15
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 5 Miałem: 2 Chcę: 5

główne akordy
zielony
drzewny
cytrusowy
białe kwiaty
aromatyczny
żółtych kwiatów
Zdjęcia
Futur Robert Piguet dla kobiet Zdjęcia

Futur marki Robert Piguet to kwiatowo - zielone perfumy dla kobiet. Futur został wydany w 2009 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Aurelien Guichard. Nutami głowy są neroli, bergamotka i nuty zielone; nutami serca są jaśmin, ylang-ylang, fiołek i liść fiołka; nutami bazy są wetyweria, paczula i cedr virginia.

Perfume rating: 2.75 out of 5 with 15 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Neroli Bergamotka Nuty zielone

Środkowe Nuty
Jaśmin Ylang-ylang Fiołek Liść fiołka

Dolne Nuty
Wetyweria Paczula Cedr Virginia

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 2
 
przeciętna 1
 
duża 4
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 4
 
przeciętna 1
 
duża 3
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Futur by Robert Piguet.

Ten zapach przypomina mi...  
Ma Griffe
0 nie tak

Advertisement

Futur Recenzje Perfum

pomme
pomme

Nie, nie chodzi wcale o to, że znudziłam się sobą, albo że przestałam się lubić, bo chyba jest zupełnie odwrotnie. Raczej chodzi o to, że potrzebuję nowych przestrzeni, nowych horyzontów, innego wiatru innego krajobrazu. Chociażby po to, by z większą przyjemnością wrócić do siebie. Ale nie tylko …
I są takie dni, gdzie z miłą chęcią wsunęłabym wypielęgnowane stopy w czółenka Louboutin'a. Mogłyby być nawet czerwone choć na co dzień noszę się na szaro i czarno a w przypływach szaleństwa dorzucam trochę bieli. Jeśli jestem kolorowa, to znaczy, że mam dzień, w którym jest mi takbardzowszystkojedno. W te dni opięłabym się w seksowną dzianinową sukienkę z wysokogatunkowego materiału a wzrok miałabym przeszywający na wskroś, szukający czegoś w dali, czegoś co nie byłoby celem, ale czymś, czego potrzebuję choć nie potrafię tego nazwać, ale już niemal tego dotykam.
Bo miewam dni, kiedy czuję że coś się zbliża, że zaraz się zacznie, że usiądę z wrażenia, że się obudzę kimś innym i że to wszystko nastąpi nagle. Że dane będzie mi stać się na chwilę Alicją, która spadła w zadziwiającą otchłań i dotarła do innego świata. I to nowe zadziwia ją w równym stopniu, co fascynuje. Pociąga i przeraża. Zniesmacza i intryguje.
Pozornie nic takiego się nie dzieje, ale ja czuję, że w te dni w środku mnie rozpycham się inna ja, która łaknie powietrza i musi go zaczerpnąć natychmiast. Chce wyjść. Natychmiast. Moje ręce przestają do mnie należeć, mój krok też wypada ze zwyczajowego rytmu a moje oczy dostrzegają tą drugą, niewidzialną stronę rzeczy. Zmienił się kąt padania światła.
Uwielbiam ten stan. Mam wówczas wrażenie podróży, czuję się jak odkrywca, albo wręcz jak podglądacz, który złamał ogólnie przyjęty kod i ukradkiem obserwuje świat, który na chwile opuścił. Widzę wówczas wyraźnie, intymnie. Ludzie są bez masek i odzienia i nic nie ukrywa i nie maskuje ich prawdy. Wszystko jest obnażone do mięsa, pulsujące, niezakłócone żadną muzyką żadnym hałasem. Jest zadziwiająco i pięknie.
W dni takie jak te ubrana jestem w Futur Pigueta, który może nawet mniej jest odzieniem a bardziej lunetą do obserwacji innego świata i innej mnie, jest pomostem, korytarzem prowadzącym na inną stronę lustra, jest przewianą ścianą, która ze spotkania z wiatrem zostawiła sobie zimno nagich szczytów marzących o zieleni. Jestem wówczas pragnieniem czegoś innego, czegoś nowego, kogoś obcego, którego dobrze znam, ale nie poznaję. Jestem w podróży, w pociągu do którego wsiadłam w ostatniej chwili. Nie zdążyłam sprawdzić dokąd jadę …
P.S.Artte, ja z tego samego zakonu ...

Oct
17
2015
Arsenicum
Arsenicum

Futur zaskakuje. Kiedyś analizowałem jego skład i pomyślałem, że to może być fajny, nowoczesny uniseks, łączący klasyczne nuty kwiatowe z kolońskim otwarciem i drzewną bazą. Moje wyobrażania muszę zostawić dla siebie, gdyż w ogóle nie pokrywają się z kompozycją. Ale to dobrze - bardzo dobrze! Futur, to niezwykłe, bardzo klasyczne perfumy w stylu lat 60/70, kiedy to królował specyficzny akord ciemnej zieleni, tworzony przez m.in przez galbanum i hiacynty. Ten ciemny akord niekoniecznie pasuje współczesnemu użytkownikowi, oczywiście, w kontekście całego perfumiarstwa budzi uznanie, jednak dziś jest niebywale wymagający. To, co zrobił Aurelien Guichard, to 100% sztuki w sztuce. Nasz artysta zabawił się starą recepturą z lat 60-tych (Futur, to przykład tzw. "udanej reformulacji"), nadając jej współczesnych, mniej sztywnych ram. Dzięki temu mamy wrażenie, że przenieśliśmy się kilkadziesiąt lat wstecz - stare, dobre czasy powróciły! Futur wytrąca wszystkie karty z rąk tych, którzy mówią, że dziś nie robi się wspaniałych zapachów, że nie wraca się do starych schematów. To nieprawda - można znaleźć w dzisiejszej perfumerii zrewitalizowane klasyki, które nie straciły duszy. Jedyne, co tracą tego typu zapachy, to kawałeczek jakości. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Futur nie ma w sobie ostatecznego, jakościowego szlifu. Jego cegiełki nie przylegają do siebie ściśle, co nie daje wrażenia solidnej budowli. Ale to już moje czepialstwo, bo zmierzam w niebezpieczny rejon porównań z majstersztykiem, jakim są Private Collection od Estee Lauder.

Otwarcie, to eksplozja retro zieleni, jednak w mniej mrocznej aranżacji. Kwaskowato-zielone neroli miesza się z galbanum i fiołkowym akordem. Mam wrażenie, że Futur tętni życiem, to nie jest wiosenne pobojowisko, znane z innych perfum. To już kwiecień, mimo pochmurnego nieba, za okem wiosenna zieleń i pąki tulipanów. Akord wiosny budzącej się do życia został uwspółcześniony i przyznam, że wyszło to świetnie. Najgorsze jest przejście między otwarciem, a sercem - pojawia się drażniąca nuta białego mleczka do czyszczenia kranów, jednak po kilkunastu minutach, nie ma po niej śladu. Baza znowu zaskakuje! Nie jest już radośnie zielono, cofamy się w kalendarzu – nuta smutnej, chryzantemowej zieleni jest tu bardzo uwypuklona. Ten moment jest najbliższy Private Collection Estee Lauder. Oba zapachy mają ze sobą sporo wspólnego, jednak nie są uderzająco podobne.
Parametry współczesne – może to dobrze? Sześć godzin trwałości, słaba moc. Otwarcie i serce troszkę projektują, ale potem jest delikatnie.

Jun
04
2015
MrGwyn
MrGwyn

Po nutach wyglądały dla mnie niewinnie i raczej świeżo, jednak po aplikacji okazały się być elegancką bombą z ładunkiem ylang-ylang skąpanego w zieleni. Neroli szybko ucieka z nut głowy i tylko nieco bergamotki zaznacza swą obecność. Serce też milknie w obliczu głównej roli ylangu i jakby jego liści. Zdaje się, że tylko jaśmin jest w stanie mu przygrywać wśród przejściowych cieni wetiwerii, paczuli i tylu zielonych liści.
No i co dalej z tym vintage'owym cacuszkiem? Właściwie nic. Linearnie i monolitycznie. Oda do ylang. "Ylang-ylang" Future nuci w kółko, szepcze do liści tylko jedną sylabę: 'ylang'. Ale jak łatwo to wpada w ucho (lub w nos), tak bardzo mi się to podoba.
Wg mnie każdy, kto szuka jak najwięcej ylang-ylang w perfumach, może spróbować Futur. Można w tym wypadku znaleźć coś dla siebie, szczególnie, że parametry użytkowe zachęcają.

Jun
27
2014
Savanoja
Savanoja

Przychylam się ku opinii Arttemiss, że jest to zapach dla lubiących mocniejsze wrażenia, takie z gatunku szyprowo-skórzanych wręcz i w stylu retro. Pierwsze moje skojarzenie tuż po aplikacji "O! Cabochard...?!, nie chyba Arpege..." Czyli szorstko, zielono i wytrawnie.
Lubię szypry, jednak ten zawodnik mnie pokonał, podobnie zresztą jak Cabochard. Z tym, że do kokardki będę jeszcze robiła podchody bo coś mnie do niej ciągnie, ma więcej punktów odniesienia, więcej tam się dzieje... A w Futur jest prosto, zieloność, mchy, trochę leśnego kwiecia i to wszystko. Jak dla mnie zbyt prosto, wolę bardziej złożone kompozycje, takie gdzie nic nie jest pewne...

Apr
21
2014
Izabela
Izabela

Wiele hałasu o nic...
Zaraz wszystko wyjaśnię. Próbkę do testów dostałam od sympatycznej koleżanki, która próbowała mnie przed nimi przestrzec, bo na pewno nie spodobają mi się.
Niezniechęcona poprosiłam o próbkę. Pomyślałam a co tam, w końcu do odważnych świat należy.
Jednak bałam się zaaplikować ich do pracy, bo a nuż koleżanki z krzykiem uciekną.
Zaaplikowałam je sobie w domowym zaciszu, wszak koty i TŻ nie mają gdzie uciec :)
Przygotowana na kataklizm, czekałam...
Tym czasem to zielono-kwaskowy zapach. Neroli pokazane w stylu retro. Nie ma tu żadnych kwiatów, lekkich, kobiecych. Kwaśne, orzeźwiające w kolońskim stylu, przechylające się w męską stronę.
Ciekawe, że wyczuwam tu także mydlane piżmo, którego nie ma w składnikach, może fiołek daje takie suche wykończenie?
W miarę ulatniania się składników robią się zdecydowanie słodsze i .... Intrygujące.
Może nie wskoczą na moją półkę "Kocham," ale są naprawdę fajne. Dla tych, którzy potrzebują oddechu od słodyczy lub owocowych soczków.

Jan
18
2014
Arttemiss
Arttemiss

Rzecz dla zdeklarowanych miłośników zapachów zielonych, aldehydów i szyprów o rodowodzie vintage. Przy czym mówiąc "zielonych", miałam na myśli właściwie te jadowicie i wściekle zielone... Futur nie zna litości i nie uznaje kompromisów, ale zdecydowanie trudno odmówić mu nietuzinkowej wręcz urody oraz wielkiego kunsztu jego twórcom.

Oryginalnego Futura stworzono w 1960 r. co rzecz jasna ma swoje zapachowe konsekwencje, a następnie - z powodu mchu dębowego obecnego w bazie - poddano reformulacji i w 2009 ponownie wypuszczono na rynek. I chociaż nigdy nie miałam okazji zapoznać się z oryginalnym Futurem, to pozwolę sobie powtórzyć nadspodziewanie często powtarzaną opinię, że jest to jeden z najlepiej zreformulowanych perfum, a to z tego powodu, że sądząc po charakterności zapachu coś musi być na rzeczy.

Futura mógłby wyreżyserować Hitchcock: zaczyna się zielonym trzęsieniem ziemi, a potem napięcie wzrasta. Otwarcie to zapierająca dech w piersiach ilość neroli skąpanego w zielonościach "natury ogólnej". Potem dochodzą aldehydy - ostre i głośnie - za to zupełnie wyprane z mdłych akcentów. A gdy głowa już schodzi na dalszy plan pojawiają się oczywiście "zazielenione" fiołki i "zielonkawa" wetyweria, przy czym aldehydy ani myślą odpuszczać. Jedynym akcentem wygładzającym i cywilizującym całość jest ylang, ale potraktowany nie jako kwiatowa słodycz, ale jako spoiwo. Zapach wygasa bez nieprzyjemnych niespodzianek, wetyweriowo.

Love or hate - inaczej się nie da. Osobiście uwielbiam, choć nie wiem, czy dane mi kiedyś będzie spotkać innych WYZNAWCÓW Futura.

Jan
13
2014
lady Vader
lady Vader

Jest zielony, delikatnie szyprowy, trawiasto – mydlany. Nawet przyjemny, ale kompletnie mi obojętny. Trwałość mizerna.

Mar
09
2013

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Robert Piguet Futur, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Robert Piguet Futur, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Futur marki Robert Piguet. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Futur marki Robert Piguet reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Estée Lauder Youth-Dew Molinard Habanita Salvador Dali Salvador Dali Guerlain Samsara Eau de Parfum Etat Libre d`Orange Fat Electrician Annick Goutal Mandragore Estée Lauder Cinnabar Montale Chocolate Greedy L`Artisan Parfumeur Dzongkha Gres Cabochard Montale Full Incense Michal Szulc Sale Perfume 01 Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Vivienne Westwood Boudoir Hermes 24 Faubourg Lubin Idole Eau de Parfum Chanel Coco Eau de Parfum Amouage Fate for Men Revlon Ciara Montana Parfum de Peau

Advertisement

Popularne marki i zapachy: