Marki » N-Q » orientalne « Grupy

Queen by Queen Latifah Queen Latifah dla kobiet

Queen by Queen Latifah Queen Latifah dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 40
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 23 Miałem: 25 Chcę: 12

główne akordy
balsamiczny
ciepły korzenny
drzewny
waniliowy
aromatyczny
paczulowy
Zdjęcia
Queen by Queen Latifah Queen Latifah dla kobiet Zdjęcia Queen by Queen Latifah Queen Latifah dla kobiet Zdjęcia

Queen by Queen Latifah marki Queen Latifah to orientalne perfumy dla kobiet. Queen by Queen Latifah został wydany w 2009 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Steve Demercado. Nutami głowy są bergamotka i mandarynka; nutami serca są róża, jaśmin, koniak i kolendra; nutami bazy są paczula, drzewo sandałowe, wanilia, fasolka tonka, piżmo i kadzidło.

Perfume rating: 3.68 out of 5 with 40 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Bergamotka Mandarynka

Środkowe Nuty
Róża Jaśmin Koniak Kolendra

Dolne Nuty
Paczula Drzewo sandałowe Wanilia Fasolka tonka Piżmo Kadzidło

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 2
 
przeciętna 4
 
duża 5
 
bardzo duża 2
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 5
 
duża 6
 
olbrzymia 2
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Queen by Queen Latifah by Queen Latifah.

Ten zapach przypomina mi...  
Sexiest Fantasies Va Va Voom
3 nie tak
Parfum des Merveilles 2006
2 nie tak
Angel
1 nie tak

Advertisement

Queen by Queen Latifah Recenzje Perfum

chjena
chjena

O ile Queen of Hearts zachwyciło mnie od samego początku, to do czerwonego wypustu Queen Latifah dłużej się przekonywałam. Przy pierwszym teście zapach odrzucił mnie nazbyt wyraźnym aromatem tak zwanego wczorajszego alkoholu, już przetrawionego i wbijającego gwóźdź w sam środek umęczonej zabawą głowy. Uznałam, że czarnoskóra raperka ostro przegięła z dolewką koniaku do tego flakonu i postanowiłam skupić się na złotej wersji, a Queen by Queen puścić w wieczną niepamięć. Przy powtórnej aplikacji okazało się, że koniak ustąpił trochę miejsca wanilii, tonce, paczuli i kadzidłu, co uczyniło całą kompozycję z pewnością ładniejszą niż w moim początkowym odczuciu, a nawet momentami całkiem szlachetną.

Można tu doszukać się dodatku ciemnej czekolady, co upodabnia dosyć wyraz perfum do nieśmiertelnego Angela. Klimat jest zdecydowanie ten sam, choć diabeł (a może anioł...?) tkwi oczywiście w szczegółach. Queen by Queen nie jest tak zmienna, kosmicznie wręcz nieprzenikniona, brakuje nut metalicznych, natomiast wrażenie słodyczy przechowywanych w ciemnej piwnicy uchwycono nieźle.

Słodziak, owszem, ale taki trochę mroczny, myślę, że fani Muglera i różnych podobnych nietypowych gourmandów mogą być ukontentowani.

Jun
08
2016
Arsenicum
Arsenicum

Z muzyką jestem na bakier, często żartuję, że jedyną rzeczą, która sprawia, że nie jestem dnem pod względem znajomości różnych dziedzin kultury/sztuki, jest perfumiarstwo. W związku z tym, że na muzyce się nie znam, to postać Queen Latifah nie jest mi znana (a może wcale nie powinna być, bo niewiele w muzyce znaczy? Nie wiem, nie będę sprawdzał, o perfumach ma być!).


Nie będę też ukrywał, że pseudonim artystyczny tej piosenkarki kojarzy mi się (podobnie, jak nazwa "Aquolina") z domem publicznym. Wygląda na to, że mam jakiś problem...:D W związku z tym, że nazwa nie zachęcała mnie nawet do testów, odkryłem tę kompozycję po miesiącach leżakowania w moich zbiorach. I żałuję, że zrobiłem to tak późno! Dobre rzemiosło!
Najbardziej przypominają mi propozycję marki Oriflame ---> Rock'n Passion. Przy czym dziś obcuję z kompozycją lepszą, głębszą, ambitniejszą, z dodatkiem mrocznych nut... Angela! Jeśli znasz dwie wyżej wymienione kompozycje, a w dodatku je lubisz, to sięgnij po Queen Latifah! Nie będę się rozdrabniał i rozbierał wszystkiego na składniki - bawcie się i przetestujcie te 3 kompozycje! Ciekaw jestem Waszych odczuć.

Bardzo mocne, choć na skórze nie trwają zbyt długo, ale na odzieży... Dwa dni.

May
25
2016
klaramiamia
klaramiamia

Na mojej skórze Queen to czekolada. Przez pierwsze dwie godziny świetnej projekcji to słodkie pralinki nadziewane rumem. Potem zapach robi się bardzo bliskoskórny, mięciutki, jest jak gęsta, roztopiona czekolada z kilkoma kropelkami rumu. czuję się jakbym wykąpała się w kadzi płynną czekoladą. Jest cudowny. Dzisiaj mam na sobie coś innego, a siedzę w biurze i tęsknię za zapachem czekolady z rumem. Chyba się uzależniłam. Niestety muszę też dodać że chyba mnie uczula... ale dla tego zapachu to ja jestem gotowa troszkę pocierpieć. Idealny na zimne, deszczowe i pochmurne dni. Trwałość - do 8 godzin.

Feb
17
2016
MrGwyn
MrGwyn

Trudno mi to zrozumieć, ale Queen jest na mnie raczej tylko i wyłącznie chłodnym, mlecznym jaśminem, lekko mącznym jak w Sunessence 2011 Ambre d'Or Muglera i lekko zielonawym (przy czym nuta zielona staje się z czasem potężniejsza).
Zaraz potem wyłazi z niego coś na kształt Desire Me lub Incredible Me Escady, tylko że piwonia została tu zastąpiona jaśminem, choć mógłbym w sumie rzec, że takowa i tak tu jest, a przynajmniej ten jaśmin tak mi brzmi w nozdrzach.
By dodatkowo odróżnić Queen od Escad powiem, że nie ma ona tak chemicznie świeżej nuty zielonego jabłka, mimo że niewiele brakuje. Wanilia jest tu budyniowa (a la napoleonka) i skrobiowa. Wciąż jaśminowy kleik ryżowy zalany krochmalem i mokry tynk.
Dodatkowo słodzik- ekwiwalent cukru pudru. Ten rodzaj cukru tłumaczyłby po trochę skrobią, bowiem dla zwiększenia jego sypkości takowy miesza się na ogół z mąką pszenną. Ciekawa teoria.
W odniesieniu do składników wiem tyle, że jaśmin ten przypudrowano jakimś orientem, który przebija przez ten zimny tutaj kwiat ciepłem i słodyczą, lekka pieprznością, jak promyki światła przez gęsty materiał. Nikle, nieznacznie. Paczula.. może drewno.
Zapach trzyma się długo i projektuje w sumie nieźle.

Jan
29
2015
Alixia
Alixia

Walentynkowa butelka a w niej Walentynkowy zapach:) Czasami kupuję w ciemno, czasami bo jest promocja a czasami całkiem serio wybieram swój zapach. Tej buteleczki więcej już nie kupię, mimo, że zachęca fajnym flakonikiem i stosunkowo niską ceną. W środku siedzi słodziak i kusi:) Bardzo słodki słodziak:) Popsikałam się nim cała i co? I nic. Cos tam czuć na poczatku - pudrowo, kwatowo, w porywach orientalnie. Potem to już nikt nic nie czuje, zapach ulatnia się... pozostawiając wspomnienie wydanych pieniędzy. Nie, żeby było ich żal, bo trudno nie oddać temu zapachowi jakiegoś uroku. Tylko tak szkoda, że czegoś brak, coś jest wtórne, coś nie zachwyca. Walentynkowa butelka a w niej Walentynkowy zapach. Taka Królowa Jednego Dnia:)

Jan
15
2015
agusia12321
agusia12321

Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi mi do głowy to Chopard Wish ze względu na obecną w pierwszym momencie wanilię. Wyczuwalny koniak daje wrażenie ciepła.
Bardzo ładny zapach w klimatach orientu, ale łagodnego orientu.
Przyrównanie Queen Latifah do Angela może być trafne również ze względu na wyczuwalną paczulę.

Aug
17
2014
sniadanienaplutonie
sniadanienaplutonie

Zapach queen latifah wydaje mi się boleśnie wtórny, mam wrażenie ,że pachnie podobnie do wielu w mojej zapachowej kolekcji. Zawarta w nim słodkość jest pokrewna do voile d'ambre, ogólnie - w moim odczuciu te zapachy są prawie bliźniacze, mimo ,że nuty wskazują coś zupełnie innego a w ogólnym podsumowaniu voile d'ambre wypada znacznie lepiej.
Zapach queen latifah jest przyjemny. W żadnym stopniu nie kojarzy mi się z czarnoskórą raperką, dużo prędzej przypisałabym go do jakieś eterycznej blond piękności. Jego minusy to oczywista, osiadająca na skórze słodkość, która nie ewoluuje w żadną stronę oraz słaba trwałość, niestety - są to perfumy dla kogoś kto lubi się "zlać" zapachem od góry do dołu, po skórze i ubraniach - wtedy można liczyć na to, że będzie on wyczuwalny nawet przez 7 godzin.
Obecność kadzidła na mojej skórze nie stwierdzona.
Jeszcze słówko o flakonie: paskuda! Opakowanie tego skądinąd miłego zapachu to synonim słowa plastik, wstyd trzymać taką syntetyczną bombę na widoku a co dopiero aplikować w obecności innych istot ludzkich. Flakon jak od perfum dla dzieci Hello Kitty, tak toporny i niezgrabny, skutecznie niweluje zagrożenie pobicia przez niezdarne dziecięce rączki.
Jak na zapach celebrycki jest jednak bardzo dobry, szkoda ,że na tyle niewyróżniający się ,że bez żalu oddam go w dobre ręce:)

Apr
22
2014
Maverick
Maverick

Naczytalam sie pozytywnych recenzji na angielskiej fragrantice i kupilam Queen w ciemno. Latife lubie jako aktorke, urocza kobiete. Perfumy 'celebrytow' omijalam zawsze szerokim lukiem, bo pamietam moje kolezanki uzywajace celebryckich perfum i zawsze mialy one jakas denerwujaca, mdla, tania nute. Queen kosztowala 5 funtow za 15 ml, wiec uznalam ze nie jest to majatek i nie oczekiwalam niczego szczegolnego. Jak bardzo sie mylilam! Queen jest piekna! To cieply, dosc ciezki, lekko slodkawy zapach - ten koniak, wanilia,kadzidlo w perfekcyjnym ukladzie. Ach!

Te perfumy na pewno nie beda sie podobac fanom zielonych, kwiatowych, lekkich zapachow. Na mnie Queen pachnie troche jak Euphoria, ale mniej owocowo, bardziej skomplikowanie. Jestem pod wrazeniem! Takie cudo za taka cene ?!?! Wow!

EDIT: Queen przypomina mi Angel la Rose, ale Queen podoba mi sie duzo bardziej. Angel jest mocniejszy ale jakby prostszy, bardziej plaski. Niech zyje krolowa!

Feb
06
2014
gugusia
gugusia

A ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym zapachem.Jak na zapach celebrycki jest dość odważny, podobnie jak Fancy Nights J. Simpson. Faktycznie Queen jest dla mnie klonem Angela i Wisha. Dużo paczuli, koniaku i wanilii. Trwałością nie powala jak wcześniej wspomniane perfumy, ale jak na perfumy za taką cenę jest ona jak najbardziej do przyjęcia. Na skórze utrzymuje się ok. 3 godzin. Niestety nie ciągnie się za nami ogonem. Początek owszem jest dość intensywny, ale po 15 min zapach przyczaja się blisko skóry oi taki już pozostaje do końca.
Ciekawa i inna propozycja z celebryckiej półki.
Flakon - czerwień którą kocham ;)
Trwalość - ok. 3 godz.
Projekcja - raczej bliskoskórna.

Dec
25
2013
go_go_yubari
go_go_yubari

Zawiodłam się na Queen. Tak, oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że to zapach 'celebrycki' i nie powinnam się spodziewać sztuki wysokiej, ale ponieważ znam wiele perełek z niskiej/średniej półki, a dodatkowo naczytałam się wielu przychylnych opinii, to miałam dość wygórowane oczekiwania.

Sama nie wiem, jak go ugryźć. To bardzo ładny zapach, dość ciekawy jak na swoje celebryckie dziedzictwo - nie uderza w najtańsze gusta - nie jest ani ulepnym, kiczowatym słodziakiem, ani bezbarwnym fruity-floralem. Wyraźna nuta koniaku skutecznie przełamuje słodycz wanilii i fasolki tonka. Mimo to, po kilku użyciach zapach zaczął mi się wydawać zbyt płaski, jednostajny, a sam koniak zaczął drażnić mój nos. Na szczęście nie trwa to długo, już mniej więcej po 40-50 minutach na skórze zostaje delikatna, niemrawa słodka mgiełka, ratując mnie od męczącego alkoholowego aromatu. Rozczarowująca trwałość i projekcja.

Oct
20
2013
Izabela
Izabela

Perfumy w stylu orientalnym, który do mnie przemawia.
Mamy tu wanilię, fasolkę tonka podlaną koniakiem i drzewo sandałowe.
Każdy z tych składników lubię z osobna, toteż ich połączenie nie mogło mi się nie spodobać.
Wanilia z fasolką ocieplają kompozycję, koniak zaostrza ten duet, nie pozwalając mu stać się banalnie słodkim deserkiem.
Drzewo sandałowe dodaje równowagi i zespala całość kremowym objęciem.
Nie są odkrywcze, ale uważam, że to ładny, kremowy otulacz (nie zaduszacz).

Oct
05
2013
amanda
amanda

Po celebryckim zapachu nie ma co spodziewać się wykwintności , więc nic dziwnego, że ktoś poczuł się rozczarowany .
Trzeba brać pewną poprawkę sięgając po tę półkę , ale też powiedzmy szczerze , że niektóre zapachy markowe również dostarczają nam sporych rozczarowań i to niestety za o wiele większe pieniądze .
Ja mówię temu zapachowi tak!
Nie grzeszą jakąś specjalną trwałością czy intensywnością , ale dają przyjemną i przytulną woń.
Lekki, początkowy koniaczek szybko się ulatnia i gdzieś z dali przebłyskuje słabe kadzidełko i jak to bywa w przypadku bobu tonka , miksowi migdałów z cynamonem goździkami i wanilią , które pięknie całość ocieplają .
Może to one powodują dla niektórych wrażenie dziecinnych kaszko kleików, ja na szczęście nie mam takich skojarzeń , bo w przeciwnym razie nie chciałabym czuć się jak umazana tym wczesno dziecinnym przysmakiem?.
Nie ma specjalnej słodkości , jest natomiast słodkawo, no i paczula umiejętnie wkrada się ciekawie wykańczając zapach , w zasadzie to ona najlepiej podoba mi się ostatecznie.

Jun
01
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

Uwielbiam ten zapach i flakonik zawsze muszę mieć na półce. Świetnie mi się go nosi w ponury, deszczowy jesienny dzień jak i kiedy na dworze mróz. Mocno wyczuwalna jest tutaj wanilia, lekko słodkawa razem z bobem tonka, który na początku sprawia, że zapach jest jakby ´´suchy´´. Póżniej bardzo wyraźnie wyczuwam nutke koniaku, która sprawia, że zapach staje się na mojej skórze jakby bardziej ´´gęsty´´ i intensywniejszy. Jest ciepły i otulający. Nie czuję na sobie żadnego kleiku ryżowego jak moje Poprzedniczki, ni przesadzonej słodyczy. Na mnie ten zapach jest bardzo trwały, wyczuwam go na sobie nawet następnego dnia po kąpieli. Flakon pomysłowy i łądnie się prezentuje na półeczce.

May
15
2013
Pola
Pola

Miałam odlewkę tego zapachu i nie nosiło mi się go zbyt dobrze - zbyt słodki i zbyt mało w nim było pazura. Mi wanilia i tonka raczej się złożyły na nutę karmelu, za słodko i zbyt ciagnąco. Sama się teraz zastanawiam jak mnie, która toleruje Pink Sugar, zemdlił karmel królowej Latifah... ale cóż. Paczuli zdecydowanie w nim było za mało, żeby jakoś wyostrzyć te kompozycję. Stwierdzam podobieństwo do Wisha za którym też nie przepadam. Angela EDP ubóstwiam i wg mnie Królowej raczej daleko do Anioła. Fankom gourmandowych słodziaków może sie jednak spodobać, co skóra to inne odczucia. Osobiście uważam, że złota wersja Królowej jest o wiele ciekawsza.

Apr
13
2013
Tam
Tam

Pierwsza :)!
Nabyłam "ślepy zakup" i z żalem stwierdzam, że... mogłam trafić lepiej. Wata cukrowa + koniak + wanilia = niestrawność z przedawkowania słodyczy. Jeśli niestrawność, to o remedium należy zadbać i tak też jest -od początku do końca czuję zapach kleiku ryżowego. Cytrusowe otwarcie trwa moment, kwiatów nie czuję wcale, koniak ulatuje szybko i oto dostajemy zapach podwieczorku w przedszkolu i ubabranej kleikami buzi malucha. Coś jest na rzeczy, gdyż bardzo się podobam w tym zapachu 3.5 rocznemu maluchowi w rodzinie, który stwierdził: "pafniesz, jak deserek". Komplement przyjęłam z radością ;), ale wzbudził we mnie poważne obawy co do stosowania tego zapachu poza okolicznościowe kinderbale.

Butelka toporna i brzydka.
--------------------------------------------------------------------------------

Edytuję wpis ponownie 11.01.2013 ( poprzedni był z 17.12 2012) albowiem
aż uwierzyć nie mogę :O ! Okazuje się, że kiedy temperatura spada poniżej zera irytująca mnie wcześniej nutka kleiku ryżowego ( moja siostra twierdzi, że popcornu) ulatnia się migiem i pozostaje ciepła, miodowa słodycz, a to akurat jest w zimne dni miłe. Trwałość ok 4-5 godz., projekcja bliska skóry.

No, no, nie spodziewałam się, jednak trzeba perfumom dać szansę wielokrotnie.

Dec
17
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Queen Latifah Queen by Queen Latifah, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Queen Latifah Queen by Queen Latifah, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Queen by Queen Latifah marki Queen Latifah. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Queen by Queen Latifah marki Queen Latifah reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Queen Latifah Queen of Hearts Angel Schlesser Angel Schlesser Oriental Edition II Montale Intense Cafe Kenzo Kenzo Jungle L'Elephant Calvin Klein Obsession Mauboussin Mauboussin Lolita Lempicka Si Lolita Estée Lauder Sensuous Noir Cartier Le Baiser Du Dragon The Different Company Sublime Balkiss Torrente L`Or de Torrente Jessica Simpson Fancy Ghost Ghost Yves Rocher Vanille Noire Cacharel LouLou Christian Dior Poison Yves Rocher Neonatura Cocoon Agent Provocateur L'Agent Thierry Mugler Alien Essence Absolue Aquolina Gold Sugar

Advertisement

Popularne marki i zapachy: