Marki » N-Q » drzewno - aromatyczne « Grupy

Infusion d`Homme Prada dla mężczyzn

Infusion d`Homme Prada dla mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 74
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 43 Miałem: 32 Chcę: 24

główne akordy
pudrowy
drzewny
balsamiczny
cytrusowy
zielony
kwiatowy
Zdjęcia
Infusion d`Homme Prada dla mężczyzn Zdjęcia Infusion d`Homme Prada dla mężczyzn Zdjęcia

Infusion d`Homme marki Prada to drzewno - aromatyczne perfumy dla mężczyzn. Infusion d`Homme został wydany w 2008 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Daniela (Roche) Andrier. Nutami głowy są mandarynka i neroli; nutami serca są irys, galbanum, cedr i wetyweria; nutami bazy są benzoes, olibanum i nuty pudrowe.

Perfume rating: 3.60 out of 5 with 74 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Mandarynka Neroli

Środkowe Nuty
Irys Galbanum Cedr Wetyweria

Dolne Nuty
Benzoes Olibanum Nuty pudrowe

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 5
 
duża 17
 
bardzo duża 0
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 17
 
duża 5
 
olbrzymia 0
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Infusion d`Homme by Prada.

Ten zapach przypomina mi...  
Luna Rossa
6 nie tak

Advertisement

Infusion d`Homme Recenzje Perfum

xentrix
xentrix

bedzie krótko,bo wszystko juz napisano.

Prada Infusion to jeden z tych zapachów,który zbyt szybko jest odtrącany ...To trudny zapach. Sam gdy zaczałęm poznawac coraz wiecej zapachów zdobyłem dekant tej Prady. Użyłem go kilka razy i pozbyłem sie go.Od tego czasu przez mój nos przewinęło sie może ze 100-150 zapachów. Wróciłem do Prady - dostrzegłem to czego nie widziałem,doceniłem i z przyjemnoscią używam.Świetny zapach.

Mar
18
2015
Dagmy
Dagmy

Po testach porównawczych wersji damskiej z męską preferuję męską. Tamte testy przeprowadziłam wieczorem i drugim ich rezultatem była konkluzja, że wieczorową porą wolę irysa męskiego diabolique Eisenberg, bo pachnie pięknie przyprawami na początku, a irys ukazuje się w nich dopiero po jakimś czasie.
Dzisiaj użyłam Infusion d'homme z rana i w drodze do biura stwierdziłam, że to doskonały zapach na tę porę dnia, bo w samochodzie miałam nadal wrażenie znajdowanie się w zapachu czystej pościeli i pachnących irysowym mydłem ręczników.
Uuummm, znalazłam mój zapach do pracy.
Dodam tylko, że już u dwóch kolegów wywołałam niedowierzający uśmiech po oświadczeniu, że to męski zapach.

Jan
22
2015
Argentum
Argentum

Nie będę ukrywał, że od zawsze bałem się zapachów Prady. Unikałem ich w perfumeriach, brakowało mi chęci na ich testowanie. Pewna dobra dusza podesłała mi próbkę Prady Infusion d'Homme - obowiązek nakazał mi przetestować, rozum podpowiadał: jeśli chcesz poczuć wyziewy z pralki, to po prostu wsadź do niej łeb. Moja obowiązkowość wygrała, a cała przygoda z tym zapachem nauczyła mnie, że nie zawsze należy sugerować się opiniami innych. Od tamtej pory testuje wszystko na własnej skórze. Ten kto pisze, że Infusion straszy nas mydlanymi akcentami, ma rację - ale nie do końca. Prada potrafi być mydlana, ale nie jest to ani chemiczna, ani sterylna czystość. To zupełnie inny rodzaj świeżości, z którym osobiście spotykam się po raz pierwszy w perfumach.
Wstajemy o 7 rano, odsłaniamy rolety i cieszymy się czerwcowym słońcem. Idziemy pod prysznic, zakładamy swoją ulubioną, białą polówkę, pryskamy się Pradą Infusion i wiemy, że będziemy roztaczali wokół siebie czystą aurę przez cały dzień. Infusion to takie przedłużenie atmosfery radosnego, świeżego poranka. Nieważne, czy mamy godzinę szóstą rano, czy trzecią po południu - i tak czujemy się, jakbyśmy przed chwilą brali prysznic.
Akord otwarcia jest bardzo wyrazisty, przeszywa nozdrza i zahacza swoimi ostrymi haczykami o błonę śluzową i nabłonek. Bardzo ciekawe wrażenie, dla mnie przyjemne, mogę je przyrównać do wąchania chusteczki, która przeleżała kilka minut na mrowisku "kowali" - stary sposób na katar. Zapach jadu mrówek i Prady Infusion nie mają ze sobą nic wspólnego, ale wąchanie początkowej, błyskawicznie umykającej nuty tej wody, porównywalne jest do efektu, jaki wywołuje kwas mrówkowy - dość drażniący. Ostra jak brzytwa nuta głowy odchodzi w zapomnienie, zostaje mydlany irys, w otoczeniu kadzidlanych żywic i silnego wetiweru. Kadzidła otaczają gwiazdę kompozycji przez dobre trzy godziny, później ulatują ze skóry i zostawiają irysa w towarzystwie przyjemnych, pudrowych nut. Irys w tej postaci trwa na skórze bardzo długo - 7 godzin to minimalny czas trwałości tych perfum na przedramieniu. Projekcja Prady jest godna podziwu - bardzo elegancka, nie drażni ani nosiciela, ani przechodniów. Sam zapach nie jest utkany z ekspansywnych składników, więc śmiało możemy go używać na każdą okazję. Świetnie pasuje do białej koszuli. Pradę Infusion d'Homme polecam każdemu facetowi – bez wyjątku. Jakość składników, które tworzą tę kompozycję jest fenomenalna. Jedno jest pewne - kiedyś zagości w mojej kolekcji.

Nov
08
2013
ryszard
ryszard

Zapach wypranej, wyprasowanej, świeżej koszuli, bardzo trwały, projekcja również dobra. Ostrożnie z aplikacją bo może zabić. Również bezwzględnie konieczny test w perfumerii.

Jun
16
2013
blueberry
blueberry

Przyjemnie "koloński", aromatyczny, odświeżający, schludny, czysty zapach. Na mojej skórze nie bardzo pudrowy, mimo zawartości sporej dawki irysa, nie układa się w sposób duszący, ani tłusty, ani też talkowy jak ma to miejsce w przypadku damskiej i mniej charakternej wersji. Sprowadzenie "męskiej" Infuzji wyłącznie do mydlanych i detergentowych aspektów w moim przypadku byłoby zbytnim uproszczeniem - oprócz nich, szczęśliwie wyczuwam tu jeszcze sporo kadzidła, które w ciekawy sposób ubogaca tę świeżą wodę, jakby nasycając ją dwutlenkiem węgla, a ja dosłownie czuję jak całość tańczy na mojej skórze niczym powietrzne bąbelki. Przedziwne i przemiłe to uczucie, kiedy spod warstwy czyścioszkowatej i chłodnej świeżości jeszcze mokrego prania przebija pulsujące kadzidlane ciepło delikatnie osłodzone benzoesem.
Id'H to zapach, któremu nie jestem w stanie przypisać "płci" w sensie przeznaczenia. Jest tak idealnie neutralny, że mógłby być naparem nie tyle z mężczyzny, co z człowieka ;), skoro już tak Prada "pour" na "de" zamieniła. Dla mojego nosa pachnie po prostu bardzo dobrze, a ja czuję się w nim komfortowo i "swojo" na tyle, że sama niechętnie dzielę się nim z mężem (całym sercem popieram koncept uniseksowych zapachów, lecz nie lubię pachnieć tym samym co bliska mi osoba, nawet jeśli często perfumy na naszych skórach inaczej się rozwijają).
Z uwagi na ten uniseksowy charakter polecam również paniom przynajmniej raz go przetestować - być może, tak jak dla mnie, okaże się ciekawszy niż Infusion d'Iris. Świetna receptura i jakość składników sprawiły, że "kolońskie" w odczuciu pachnidło o koncentracji wody toaletowej osiąga parametry wody perfumowanej - zapach należy do jednego z niewielu, który jest w stanie przetrwać na mnie test nocny, a rano powitać mnie na dzień dobry przyjemną świeżością.
Obiegowe porzekadło głosi, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. W moim odczuciu absolutnie nie dotyczy to jednak Prady Infusion d'Homme, choć doprawdy napar ten jest wielce uniwersalny: niby zwyczajny i niezobowiązujący, ale też elegancki i luksusowy; dobry na każdą porę roku, dnia i nocy, aż w końcu dla każdego - oczywiście pod warunkiem, że trafi w gust użytkownika bądź użytkowniczki.

Dec
15
2012
KasiaS
KasiaS

W pierwszej fazie Infusion d'Homme (wywar z mężczyzny?:) ) wydał mi się może nie lepszą, ale bardziej noszalną i znośną (a przy tym bardzo podobną) wersją Infusion d'Iris, która z kolei jest dla mnie zapachową ilustracją słowa "podstępna obrzydliwość". Pachnie dla mnie jak niemowlak którego niedawno kąpano, natalkowano i założono czystego pampersa, a któremu się właśnie ulało zupką z dyni. Wiem, że niektórzy może uznaliby to za przyjemny zapach, ale mnie od dzieci, ich wyziewów i kosmetyków mdli i z wysokim czołem przyjmę kamienie, które polecą w moją stronę, ale przyznaję, że po stokroć wolę zapach małych piesków i kotków (może dlatego, że nie noszą pampersów ;))
Dosyć szybko Infusion d'Homme zaczyna atakować również z tej strony, a po jakimś czasie w rzeczy samej pojawiają się dodatkowo Lizole i Cypiski (choć na mnie w ilościach niewielkich i w zasadzie aż tak bardzo nie przeszkadzają). Nie ma szans, żebym nosiła go na sobie, ale być może mężczyzna, na którym bym go poczuła miałby duże szanse zmiękczenia mi kolan. Na sobie zapach zawsze odbieram bardziej krytycznie i drobiazgowo, a mimo wszystko oba Wywary są naprawdę doskonałą robotą od strony konstrukcji, i mogą spokojnie pretendować do czołówki zapachów pudrowych.

Dec
09
2012
Serious Sam
Serious Sam

Nie uważam się za posiadacza wysublimowanego czy nawet czułego nosa i może właśnie w tym tkwi sekret, że Prada tak bardzo mi się podoba. Tak, czuć tutaj chemiczne akcenty i są one dość wyraźnie podkreślone (zwłaszcza w otwarciu) w stosunku do innych zapachów, tyle że nie kojarzą mi się one z mydłem, nie mówiąc już o PRL-owskiej toalecie, lecz - jak niektórzy wspominali wcześniej - po prostu z lekko świdrującą świeżością dopiero co upranych rzeczy. Tak jakbym wyciągnął koszulę delikatnie upraną w irysowym proszku do prania. Na szczęscie i bez jakiegokolwiek wymuszania tak mi się właśnie kojarzy Prada, choć po długim i regularnym już używaniu wydaje mi się zapachem dużo bardziej złożonym.

Nie uważam, żeby przekroczono tu jakiekolwiek granice dobrego smaku pod jednym wszakże warunkiem - ostrożnej, umiarkowanej aplikacji zapachu. Nie jest to zresztą problemem, bo Prada jest - przynajmniej na mnie - przestrzenna i bardzo trwała. Przedawkowanie, które zresztą zdarzyło mi się na początku, może być faktycznie dość nieprzyjemne zwłaszcza w przypadku długotrwałego przebywania w zamkniętym pomieszczeniu. Jest to także zapach nieomal całoroczny, który najlepiej sprawdza się według mnie w umiarkowanie chłodnych i umiarkowanie ciepłych temperaturach, jednak nie w największe upały, kiedy niektórzy używali by go najchętniej.

Oct
21
2012
amen
amen

Wyobraźmy sobie łazienkę na dworcu autobusowym małej miejscowości, dajmy na to Tarnowskie Góry (bez urazy). Wchodzi pani sprzątająca, czyści, pucuje, stara się i po jakimś czasie mozolnej pracy kończy i wychodzi. Wszystko jest czyste na błysk. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do takiej wypucowanej toalety i co czujecie? Czystość? Ja czuję głównie tanią chemię i detergenty, może pastę czyszczącą, jakiś środek do dezynsekcji (dawno temu było coś co się nazywało "Lizol"), mydło biały jeleń i trochę pozostałego zapachu nie do końca świeżej ścierki. Jest czysto ale są różne pojęcie czystości. Wąchając Infusion czuje się właśnie jak w takiej toalecie czując świeżość detergentów i zatęchłe mydliny (nie wiem nawet czy mydliny mogą zatęchnąć). Jestem fanem oryginalnych zapachów (jestem fanem Prady Amber którego większość ludzi nie dzierży) ale niestety według mojej opinii infusion zdecydowanie przekracza granice pomiędzy zapachem oryginalnym a lekkim smrodem. I naprawde Zdecydowanie nie polecam, ale rozumiem, że moeże się podobać niesamowicie wysublimowanym nozdrzom (raczej wierze niż rozumiem).

Oct
21
2012
Roq
Roq

Kiedy dotarła w moje ręce próbka, byłem zauroczony Infusion. Z godziny na godzinę wpadałem w błogostan i szybko przeszukiwałem sklepy on-line, żeby kupić od razu dwusetkę. Ku mojemu zaskoczeniu i jednoczesnej radości portfela, po około trzech godzinach, początkowe piękno zaczęło się ulatniać, a w moje nozdrza poczęły uderzać zapachy mydeł i detergentów rodem z PRL. Kiedy pojawiły się ostre nuty proszku do szorowania Javox, a potem mydła bez kartek i proszku Cypisek, nie zdzierżyłem. Najgorsze, że koszmar z godziny na godzinę pogłębiał się i trwał, jak nie leczony syfilis.
Prada Infusion okazał się odpicowanym fiatem kupionym na giełdzie samochodowej. Był cudny, dopóki nie wyjechałem poza teren giełdy. Potem rozsypał się w drobny mak.
Ten zapach obok Prada Amber, to najgorsze wonie, z jakimi spotkał się mój nos. Aż dziw bierze, że nie dostałem po tym jakiejś wysypki, bo nie znoszę detergentów. I za to Pradzie dziękuję :)
Gdyby można było zatrzymać początkowy aromat jakimś kurkiem czy wyłącznikiem, już dawno stałby na mojej półce.

Oct
06
2012
k.pietr
k.pietr

Niektórym kojarzy się tylko z "jakimś mydłem" innym zaś z przepięknym kunsztem perfumiarstwa.
Doskonale dobrane składniki.
Doskonała trwałość.
Fantastyczne poruszenie w otoczeniu :)
Bardzo dobre samopoczucie nosząc ją na sobie.

Aug
24
2012
pknbgr
pknbgr

Zamysł na kompozycję prosty jak budowa cepa: zamknąć we flakonie zapach czystości i mydła. Wyszło lepiej niż doskonale. Jest na tyle skromnie i bezpiecznie, że nikt nas nie posądzi o niemycie się przez tydzień, a zarazem tak intrygująco, że potrafi przykuć uwagę na dłużej. Minimalizm na każdą okazję.
Wszyscy wspominają o irysie zapominając o kadzidle, które jest idealnie wkomponowane w całość.
Perfekcyjne perfumy.

Apr
12
2012
zielona
zielona

Dowód na to, że irys może być piękny [tak, do was piję, X Clive'a i Mon Parfum Cheri!].
Czysty, kremowy, miękki. Pachnie trochę jak świeże pranie i rzeczywiście kojarzy się z bielą. Kompozycja uniwersalna i prosta, ale właśnie tą swoją prostotą wygrywa.

Apr
12
2012
kwiatek
kwiatek

W mydlanych klimatach nie znalazłem nic lepszego. Doskonała wyczuwalność oraz trwałość, do tego można znaleźć w atrakcyjnej cenie. Całoroczna woda choć we wiosnę oraz lato będzie lśniała. Najpiękniejsze irysowe mydło jakie znam.

Apr
11
2012
lukesho
lukesho

Świeżak perfekcyjny. Można psikać na ubranie, nadając im świeżego zapachu przez długie dni. Kompozycja bardzo bezpieczna, zawsze, gdy nie wiedziałem co nałożyć, ręka szła po Infusion d'Homme. Zapach nie projektuje cały czas z pełną mocą, lubi o sobie co jakiś czas przypomnieć, coś w stylu Gucci PH 2.

Apr
03
2012
Krzysztof M.
Krzysztof M.

Jedna z najwspanialszych cieczy jaka trafiła do mojej kolekcji i mam nadzieję, że po wsze czasy.
Uwielbiam ten zapach. Kwintesencja świeżości, czystości, doskonałości i innych "ości" :)
Gdybym wybierał te 5 na bezludną wyspę z pewnością znalazłaby się na liście:)
Idealne wiosenno-letnie pachnidło, ale zapach na tyle uniwersalny, że zimą też będzie komfortowo.
Do granituru i białej koszuli, do letnich lnianych białych spodni - oczywiście nie tylko, ale jakoś tak mi się z białym dobrze integruje.
Piękny irys.

Apr
02
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Prada Infusion d`Homme, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Prada Infusion d`Homme, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Infusion d`Homme marki Prada. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Infusion d`Homme marki Prada reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Givenchy Givenchy Gentleman Yves Saint Laurent M7 Jean Paul Gaultier Fleur du Mâle Gucci Gucci Pour Homme II Guerlain Vetiver Lalique Encre Noire Gucci Gucci pour Homme Montale Black Aoud Zirh Ikon Christian Dior Dior Homme Intense Yves Saint Laurent Opium Pour Homme Yves Saint Laurent Rive Gauche pour Homme Joop! Joop! Homme Burberry London for Men Prada Prada Amber Pour Homme (Prada Man) Issey Miyake L'Eau Bleue d'Issey Pour Homme Cartier Declaration Gucci Envy for Men Kenzo Power Hermes Terre d'Hermes

Advertisement

Popularne marki i zapachy: