Marki » N-Q » orientalno - przyprawowe « Grupy

Aziyade Parfum d`Empire dla kobiet i mężczyzn

Aziyade Parfum d`Empire dla kobiet i mężczyzn
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 50
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 21 Miałem: 20 Chcę: 14

główne akordy
ciepły korzenny
słodki
świeży korzenny
owocowy
aromatyczny
cynamonowy

Aziyade marki Parfum d`Empire to orientalno - przyprawowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Aziyade został wydany w 2008 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Marc-Antoine Corticchiato. Nutami głowy są pomarańcza, migdał, granat, Śliwka i daktyle; nutami serca są kminek, imbir, cynamon i kardamon; nutami bazy są paczula, piżmo, wanilia, kadzidło, francuskie labdanum i tytoń.

Perfume rating: 3.51 out of 5 with 50 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Pomarańcza Migdał Granat Śliwka Daktyle

Środkowe Nuty
Kminek Imbir Cynamon Kardamon

Dolne Nuty
Paczula Piżmo Wanilia Kadzidło Francuskie labdanum Tytoń

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 0
 
przeciętna 4
 
duża 12
 
bardzo duża 1
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 0
 
przeciętna 7
 
duża 8
 
olbrzymia 1
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about Aziyade by Parfum d`Empire.

Ten zapach przypomina mi...  
Arabie
6 nie tak
L’Enfant Terrible
5 nie tak
Femme Rochas
3 nie tak
The Library Collection Opus IV
2 nie tak
L’eau de parfum #1 Parfum Trouve
1 nie tak

Advertisement

Aziyade Recenzje Perfum

lady Vader
lady Vader

Owocowy dżem – trudno wyodrębnić poszczególne jego składniki, wyczuwam głównie śliwki, brzoskwinie, wszystko mocno podsuszone i przyprawione kminem i kardamonem.

Ładny, wdzięczny zapach, bardzo trwały – ponoć według zamysłu perfumiarza miał być niezwykle seksowny, ale cóż może być seksownego w dżemie z przyprawami?

Oct
25
2015
amanda
amanda

Przepych i bogactwo orientu.Jednych zachwycą innych zmęczą,to jeden z zapachów zapadajacych w pamięć.
Do mnie przemówiły przyprawy,szczególnie intensywny cynamon,pomarańcza,daktyle,miód.
Nie jest to jakiś chaotyczny,odpustowy,krzykliwy orient.
Czuć w nim porządek,ład.Czuć opowieść o czymś.
Po dość intensywnym wstępie,wszystko się wygładza,nabiera odpowiednich kształtów,wraca na miejsce.
Piękne pomarańczowo cynamonowo śliwkowe.W tle kadzidło i tytoń snują się leniwie.
Kardamon miesza się z cynamonem i daktylami.
Myślę,że cudownie wychodzą zimą,gdy mróz poczynia sobie śmielej, Aziyade jest jego piękną poskromczynią.
Jej uroda zapewnie wtedy rozkwita najokazalej.
Zgadzam się,że to zapach nie do noszenia na co dzień,do pracy.
I tu wcale nie chodzi o odważność.
One wymagają oprawy,klimatu.
Są zresztą takie płomienne,ogniste, bardzo prywatne ,że w wszystkie miejsca nie sposób je nosić.
Czuję w nich mimo wszystko jakiś smutek,za czymś a raczej kimś utraconym,czuję pasję,namiętność,niespelnioną z różnych powodów miłość. A może i romans,kiedy pragnie się ciepła ,bliskości gdy w związku żyje się obok siebie.
Jest w tych perfumach wielkie uczucie,ale i smutek..piękne to perfumy.

Sep
28
2014
patetico
patetico

Poniższe recenzje pięknie oddają naturę tego zapachu, a także genezę nazwy.
Choć imię dała tu mieszkanka tureckiego haremu Aziyade, mam nieodparte skojarzenie z inną piękną kobietą z szalonego czasu lat sześćdziesiątych.
Podsuwa mi je intensywny aromat pomarańczy, który w parze z cynamonem i kminem (nie kminkiem!)zdaje się nieco dominować nad całą kompozycją.
Wspomniana kobieta to Suzanne Verdal, o której wiersz zatytułowany jej imieniem napisał Leonard Cohen, a później powstała piosenka, która autorowi przyniosła pieniądze i sławę.
Suzanne, piękna tancerka była żoną przyjaciela Cohena, ale zaczarowała go na tyle, że narodziło się coś w rodzaju zakazanej namiętności.
Mieszkała nad rzeką Saint Lawrence w Montrealu, gdzie w zaadoptowanym budynku fabrycznym miała pokój urządzony na wschodnią modłę - mahoniowe podłogi, aksamitne tkaniny, witraże, zasłony z koralikami...
Pod nieobecność męża podejmowała Cohena chińską herbatą z pomarańczami i ulubionymi piernikami Living House pachnącymi imbirem, cynamonem i kardamonem, w powietrzu snuł się dym orientalnych kadzidełek i tytoniu, migotały świece, słychać było szum przepływających łodzi...
A wszystko to było tłem dla niezwykłej miłości, która przetrwała w piosence "Suzanne".
Dopiero niedawno, po latach zaprzeczeń z obu stron, Cohen przyznał, że był to prawdziwy, 'skonsumowany' romans, który zresztą przyjaciel mu o dziwo wybaczył.
Ta historia kojarzy mi się z zapachem Aziyade, tu też wszystko zaczyna się od pomarańczy, a dalej jest bardzo przyprawowo i zmysłowo.
Zapach jest bogaty i wibrujący, ale nie wydaje mi się męczący.
Różni się od innych w typie orientalnym, bo nie dodano tu kwiatów.
Pod tym względem przypomina mi ulubioną Organzę Indecence, poza tym w obydwu powtarzają się takie składniki jak piżmo, paczula, śliwka, cynamon i wanilia.
W Aziyade jednak jest znacznie obficiej, gęściej i bardziej słodko za sprawą owoców, przypraw, tytoniu i galbanum.
O Suzanne Cohen napisał, że jest "na wpół szalona" i takie są te perfumy, mają w sobie dzikość, rozmach i grożą przesytem jak upojny, ale jednak nierozsądny romans.
I choć są piękne, trzeba uważać, żeby takiego afrodyzjaku jak Aziyade nie przedawkować.
Kategoria owocowo-przyprawowo-orientalna.
Trwałość doskonała, projekcja niezła.
Polecam wielbicielom mocno apetycznych orientów i piosenki "Suzanne" też:)

Mar
29
2013
blueberry
blueberry

Przepiękna, pełna orientalnego przepychu kompozycja, lecz bez grama kiczu i niestosownego nadmiaru. Intensywna słodycz uderza na początku, ale paradoksalnie jest wyjątkowo odświeżająca, nie przytłacza i nie męczy - zapewne dzięki soczystym i dojrzałym owocom pomarańczy i granatu, zaostrzonym imbirowym akcentem. Śliwka, daktyle, a może nawet jakieś inne suszone owoce oraz dodatek przypraw rozgrzewają i uszlachetniają, a zapach harmonijne rozwija się w coraz cieplejszą i - niestety z upływem czasu coraz bardziej bliskoskórną - intymną wręcz otulinę na ciele. Na mojej skórze jest ona cały czas owocowo-przyprawowa i na szczęście (podobnie jak Arabie SL) pozbawiona nieprzyjemnych kuchennych lub cielesnych asocjacji.

Aziyade to z definicji perfumy uniseks, jednak w moim odczuciu zdecydowanie kobiece, dobre nawet na chłodniejsze letnie dni i niekoniecznie wymagające wyjątkowej okazji i oprawy. Jak dotąd, zaraz po idealnej Cuir Ottoman, to moja ulubiona propozycja od Parfum d'Empire - oba zapachy generują lawinę komplementów :-)

Aug
12
2012
zielona
zielona

Przyznaję, w tym zapachu jest wszystko. Oprócz umiaru.
Kompozycja bardzo bogata, wręcz "za" bogata, histeryczna i kakofoniczna. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, co w tym zapachu mnie drażni - byłoby szybciej, gdybym wymieniła co mi się w nim podoba. Czyli: nic ;]

Otwarcie jak szarpnięcie żołądkiem. Cocacolowa słodycz zmieszana z kręcącym w nosie aromatem targu z przyprawami. Mimo całej ten mdlącej, orientalnej ulepności zapach jest bardzo chłodny [duża zasługa imbiru]. Z czasem coraz spokojniejszy, nabiera skórzano-futerkowych nut z plastikowymi owocami w tle.

Na każdym etapie wąchanie Aziyade sprawia mi fizyczny ból; żołądka, zatok, płuc. Kolejny raz sprawdza się powiedzenie "co za dużo, to niezdrowo". DOSŁOWNIE.

Jun
30
2012
kpnz
kpnz

Niezwykle bogata i złożona kompozycja, wręcz upajająca swoją soczystością i bogactwem. Pachnie wyemancypowanym erotyzmem, nie do używania na co dzień. Może swym przepychem zmęczyć niejednego twardziela. Kompozycja jest zachwycająca, harmonijna, przywołuje na myśl historyczne piękno, mityczne boginie. Jest wręcz pogański w swym pięknie, ignorujący zasady dobrego smaku. Ten splot nut jest zaprzeczeniem konformizmu wobec otoczenia. Jest jak przejaw nieskrępowanej wolności i dzikości. W otoczeniu moze zwracać na siebie uwagę swoją manifestacją niepodporządkowania. Na długo zostaje w pamięci. Budzi skrajne emocje: raz zachwyca, innym razem zachacza o śmieszność i groteskowość, ale na tym chyba polega sztuka. Również uważam, że są tak charakterystyczne, że potrzebują wyjatkowych okazji i oprawy, dlatego trudno zdecydować się na zakup...

Jun
20
2012
Seth
Seth

Nietuzinkowa i sugestywna kompozycja nosząca imię 18-letniej Turczynki z haremu, do której zakazaną miłością zapałał stacjonujący w Stanbule w 1876 r. francuski oficer Pierre Loti, co opisał w na poły autobiograficznej powieści, właśnie pt. „Aziyade”. Perfumy nazywane zapachem czystej ekstazy, w zamierzeniu twórcy mają interpretować miłość, pasję i erotykę. W kompozycji zawarto uznane we wszystkich kulturach jako afrodyzjaki ingrediencje. Z powodu rzekomo fizjologicznych konotacji wzbudzająca skrajne odczucia, od zachwytu do obrzydzenia. Moim zdaniem udanie androgyniczna – co rzadko się zdarza – bogata kompozycja, którą bez dwuznaczności mogą nosić zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Na mojej skórze wybucha ostro i soczyście granatem, aby przeistoczyć się w zawiesistą słodycz – suto posypanej przyprawami – arabskiej baklawy, tonącej w żywicznym, fascynująco głębokim vibrato. Zapach oryginalny i wysoce absorbujący uwagę otoczenia. Ponieważ nie jestem miłośnikiem słodyczy, wolę go na skórze mojej żony, gdzie nabiera dodatkowo zmysłowego wydźwięku. Dobra ekspozycja i bardzo dobra trwałość odzwierciedlają użycie najwyższej jakości składników. Polecałbym jedynie na wieczorowe, specjalne okazje: jesień/zima. W skali (1-6): za kompozycję - 4; oryginalność - 4; intensywność - 4; trwałość - 5. Ocena końcowa: 4,25.

Jun
18
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Parfum d`Empire Aziyade, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Parfum d`Empire Aziyade, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum Aziyade marki Parfum d`Empire. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu Aziyade marki Parfum d`Empire reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Parfum d`Empire Ambre Russe Nasomatto Black Afgano Yves Saint Laurent M7 Tom Ford Tobacco Vanille M. Micallef Gaiac Parfum d`Empire Cuir Ottoman Lubin Idole Eau de Parfum Frederic Malle Musc Ravageur Montale Blue Amber L`Artisan Parfumeur Al Oudh M. Micallef Patchouli Frapin 1270 Fendi Fendi Theorema Christian Dior Dior Homme Intense Chanel Coco Eau de Parfum Montale Chocolate Greedy Montale Black Aoud Amouage The Library Collection Opus VI Serge Lutens Fille en Aiguilles Serge Lutens Ambre Sultan

Advertisement

Popularne marki i zapachy: