Marki » N-Q » orientalno - kwiatowe « Grupy

M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet

M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet
Sponsored
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 90
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 64 Miałem: 35 Chcę: 34

główne akordy
balsamiczny
różany
paczulowy
ciepły korzenny
dymny
Zdjęcia
M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet Zdjęcia M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet Zdjęcia M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet Zdjęcia M by Marcel Marongiu Oriflame dla kobiet Zdjęcia

M by Marcel Marongiu marki Oriflame to orientalno - kwiatowe perfumy dla kobiet. M by Marcel Marongiu został wydany w 2011 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Alexandra Carlin. Nutami głowy są piołun, róża z taif i kadzidło; nutami serca są róża, daktyle i irys; nutami bazy są paczula, ambra i zamsz.

Perfume rating: 3.58 out of 5 with 90 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Piołun Róża z Taif Kadzidło

Środkowe Nuty
Róża Daktyle Irys

Dolne Nuty
Paczula Ambra Zamsz

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 2
 
słaba 2
 
przeciętna 5
 
duża 7
 
bardzo duża 5
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 1
 
przeciętna 6
 
duża 12
 
olbrzymia 1
 

Advertisement

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about M by Marcel Marongiu by Oriflame.

Ten zapach przypomina mi...  
Perles De Lalique
13 nie tak
Neonatura Cocoon
13 nie tak
Rykiel Woman
1 nie tak
Laetitia Millesime
1 nie tak
Amouage Epic Woman
0 nie tak

Advertisement

M by Marcel Marongiu Recenzje Perfum

themattsky
themattsky

Zupełnie nie rozumiem porównań do Neonatury. Dla mnie te zapachy są całkowicie inne. Neonatura to taka czysta, bardzo ziemna paczula. Tutaj czuję więc skórzanych i słodkich nut. Już prędzej męski Kokorico JPG przypomina Neonaturę niż Marcel.

Sep
11
2015
Jasolcia
Jasolcia

Gdyby nie fakt, że Neonatura Cocoon YR jest już prawie nieosiągalna lub osiągalna w cenach godnych niszowych marek, to pewnie nigdy bym tego zapachu nie poznała. Dobre dusze na forum poradziły mi zakręcić się wokół tego zapachu jako "zamiennika" wyżej wymienionej.
Wzięłam zupełnie w ciemno w cenie okazjonalnej w porównaniu do Neonatury. I rzeczywiście podobieństwo jest, choć nie na samym początku. Początkowo zapach jest bardziej różany i kadzidlany i ogólnie jest w porównaniu do Neonatury zimny w odbiorze (Neonatura z początku ziemista i tytoniowa z czasem ociepla się na waniliową nutę, ale też niezbyt mocno). Myślę, że to zasługa dymnego kadzidła. Gdzieś po godzinie od aplikacji robi się Marcel bardzo podobny do Cocoona i to mi odpowiada, paczulowo, choć cały czas (określenie pewnej forumki mi sę niezmiernie spodobało) "z różą w zębach". Połączenie róży i kadzidła wydało mi się niestety bardzo ponure, zimne, nieprzystępne, takie, że aż ciarki mnie przechodzą.
No i ogólnie uważam zapach za bardzo udany wśród zapachów Oriflame. Naprawdę godny uwagi. Jednak jest on zbyt "zimny", za bardzo kwaśno-dymny, poważny i nieco przygnębiający. Trwały, po godzinie, dwóch ociepla się, ale jednak wciąż bardzo kadzidlany, brakowało mi jednak odrobiny kakao i wanilii. Po drobnych innowacjach byłby mój. A tak po odlaniu sobie małego dekantu (bo pewnie będą chwile kiedy za nim zatęsknię) puściłam dalej w świat.
No cóż, może YR wpadnie na pomysł, żeby wypuścić reaktywację Cocoona....
Gdybym miała jakoś scharakteryzować, zobrazować oba zapachy, ich odbiór, to Neonatura Cocoon to dla mnie stare pomieszczenie z aromatycznym tytoniem na wiekowym biurku, na którym też stoi sterta starych książek i cieplutkie parujące kakao, a w tle tli się przytłumione światełko z nastrojowej lampki i słychać tykanie zegara, na fotelu, który aż się prosi, żeby się w nim wygodnie rozłożyć przerzucony jest ciepły kocyk. Marcel to czarna wyjściowa sukienka, nieco przyciasna, światło w pokoju również przytłumione, ale mam za sobą niezbyt przyjemny listopadowy pochmurny dzień (może jestem po pogrzebie niezbyt bliskiej mi osoby?...) i właśnie zauważyłam, że róże w wazonie nieco przywiędły a przez otwarte okno, którego przed wyjściem zapomniałam zamknąć, wpada nieprzyjemne chłodne przesączone dymem powietrze....
Niby zapachy podobne a jak różny odbiór!
Jeśli chodzi o flakon to moim zdaniem jest... paskudny! Nieporęczny, wygląda tandetnie. Szkoda, że zapach też wycofany...

Sep
11
2015
Henrietta
Henrietta

Zapach, który chętnie jeszcze kupię. Może nie jest bardzo trwały, ale ładnie się rozkłada i ma w sobie coś bardzo seksualnego i kobiecego. Pierwsze rozpoznawalna nuta, to zamsz. Myślałam, że nie polubię róży, ale tutaj w niej się zakochałam. Generalnie - ekskluzywna kompozycja za dobre pieniądze dla kobiet silnych, ale kobiecych :).

May
28
2015
Arsenicum
Arsenicum

Pierwszy damski zapach Oriflame, który wszedł do mojej klatki... Zawsze myślę, że będę mógł się wyżyć na produkcie tej marki, jednak kolejne, bardzo pozytywne rozczarowania wybielają wizerunek szwedzkiego koncernu w moich oczach. Nadszedł czas, bym to powiedział... Oriflame to DOBRA marka, oferująca jakość i innowacyjne zapachy. Tak, innowacja, dobrze Państwo przeczytali... Niesamowity Sir Avebury, który jest wart każdych pieniędzy, winno-szałwiowy Espionage, jaśminowy Manful - te zapachy wniosły coś nowego, do pachnącego świata. Dziś jednak o Marcelu... Najlepszym pachnidle spod szyldu Oriflame! Według mnie, to najlepsze perfumy tej marki, myślę, że lepsze niż legendarny w pewnych kręgach Sir Avebury.
Jak, a raczej czym pachnie Marcel? Pachnie Perłami i Neonaturą! Ktoś zręcznie połączył te dwa doskonałe zapachy. Wiecie jak to jest w życiu - ładny ojciec+ładna matka = PIĘKNE dziecko. :D Perełka się "styknęła" z Kokonem i urodził się Marcel. Dziecko dziedziczy w przybliżeniu połowę genów ojca i połowę genów matki, tutaj jest identycznie. Według mnie, Marcel pachnie w połowie jak Perły i w połowie jak Kokon, cudo, po prostu cudo! Warto mieć całą trójkę, choć uważam (nie zabijajcie mnie...), że Marcel jest z tej trójki najlepszy - przejął najlepsze geny od swoich rodziców. Pytacie pewnie, jakie to geny… Krótko: sucha, porcelanowa róża z Pereł i paczulowa, słodka czekolada z Neonatury.
Pięć godzin trwałości przy średniej projekcji. Powąchajcie, naprawdę polecam.

Jan
12
2015
Buraska
Buraska

Wyczuwam delikatny aromat zamszu i ambry, reszta skladników jest dopełnieniem. Zapach choć delikatny jest jednak bogaty i ciekawy. Wolę od Cocoona, bo tam było dla mnie zbyt dużo ziemistej paczuli. Określiłabym go jako aksamitny, dostojny. Bardzo harmonijna kompozycja, wszystkie składniki tworzą spójną całość (przynajmniej na mojej skórze). Arcydzieło. Zdecydowanie jedna z najlepszych propozycji od Oriflame. Nie mogę zrozumieć, dlaczego zostały wycofane.

Jan
04
2015
sniadanienaplutonie
sniadanienaplutonie

Podobne do neonatura cocoon? Postanowiłam sprawdzić. Jeden psik na nadgarstek, drugi na dekolt i wróciłam do swoich zajęć. Nie minęło parę minut a do moich nozdrzy doszedł okropny zapach spalenizny, połączonej z jakimś znanym mi z czasów dziecięcych syropem na kaszel. Usiłowałam zidentyfikować woń biegając po kuchni i obwąchując, w przestrzeń rzucając czcze groźby sugerujące szybki mord obu kotów, co to ponoć coś wylały i teraz udają niewinne. Po dłuższej chwili kocia wina pozostała nieudowodniona, koty na wszelki wypadek pochowały się po szafkach w strachu przed nadchodzącym samosądem. Akurat kiedy zaczęłam z zainteresowaniem dowąchiwać swój własny rękaw, do kuchni wszedł zaniepokojony kocim popłochem TŻ, który M by Marcel skwitował: "obrzydliwe, nawet nasza wiekowa sąsiadka by tego nie użyła". O ile cocoon rozwija się na mnie przyjemnie, kakaowo i dość szybko znika, tak w M by Marcel czuję tylko mieszankę skóry z piołunem, zabójczą dla mnie i otoczenia. Straumatyzowany mąż i zestresowane koty nie są tego warte.

Apr
25
2014
terrenoire
terrenoire

... a czy chłop może użyć tej woni drogie Panie... ?
Bo testowałem i mam straszną chęć na ten zapach. Moja znajoma stwierdziła, że to męski... gdy powąchała. A ja jej na to, że to dla kobit... :-D

Mar
26
2014
skarbek
skarbek

Ja zgadzam się z Anruth co do podobieństwa Marcela i Cocoona. Paczula i wszystko. Tyle że mnie się Marcel bardzo podoba i wypiwszy już trzy buteleczki wciąż jestem pod jego wrażeniem i niezmiennie mi się podoba. Nie jest to zapach szczególnie skomplikowany ani wielotonowy, ale też nie jest banalny. Pachnie różaną konfiturą z odrobiną kadzidła, dzięki czemu - mam wrażenie- nie zabił mnie nadmiarem słodyczy;) Kojarzy mi się z dzieciństwem a dokładnie z cukiernią do której chodziłam z mamą i z której trzeba mnie było podstępnie wyciągać . I tutaj ciekawostka to co Anruth nazwała kamforą u mnie również tkwi w pamięci z czasów wizyt w tej cukierni I też czuję w Marcelu świdrujące ziołowe coś , podejrzewam że to mogą być miętowe czekoladki ;).Tutaj najwyraźniej efekt takiego ziołowego chłodu daje połączenie wszystkich nut co daje Marcelowi wspólny mianownik z Perles Lalique. Mnie bardzo przypomina któryś z zapachów Amouage .
Jest trwały , ale jednocześnie cały czas jest różaną konfiturą na przyjaznej paczulowej bazie.
Dobrze, że nie jest popularny, dzięki temu zyskuje na urodzie jeszcze bardziej.

Mar
23
2014
Anruth
Anruth

Cocona i Marcel łączy dla mnie jedno - paczula :) Cocon dla mnie jest kakaowy, suchy, ziemisty. Marcel to trochę inna bajka :)

Marcel zaczyna się na mnie aptecznie, jakaś kamfora? Faktycznie można wyczuć balsam do ust Carmex ;) Od samego początku czuję paczulę osłodzoną różą, wyostrzoną kadzidłem. Trwa na mnie spokojnie, nie wyrywa się, spokojnie płynie otulając. Marcel pachnie jesienią w różanym ogrodzie (a co! bajkowe porównanie musi być ;)), suchymi liśćmi, mokrą ziemią.

Flakonik przy bliższym poznaniu dużo traci na urodzie. Plastikowe "psikadełko" nie grzeszy urodą. Ale jak wiadomo nie ocenia się książki po okładce ;) W środku mamy małe dzieło :)

Nov
05
2013
czerwiec
czerwiec

Odrobinę lekarstwowe otwarcie z od razu wyczuwalnym kadzidłem, paczuli w wersji przywodzącej na myśl wytłoczyny z ziaren kakaowca i sproszkowaną czekoladę, przebijająca z tła zapachowa faktura zamszu. Od początku jest pięknie.

Róży tu niewiele, jest oklejona aksamitnym i słodkim daktylem. Piołun ziołowy, prawie pozbawiony goryczy wysusza pierwsze lekko oleiste nuty.

Kiedy zapach już ułoży się na skórze, staje się bardziej żywiczny, a zamsz nabiera szorstkości. Kadzidło jest ciągle obecne, paczulowe nuty przechodzą na dalszy plan.


(Nie mogę się nie odnieść do podobieństwa z Kokonem - istnieje, ale nie jest to prosta zależność. Oba budują podobny klimat i to wrażenie jest bardzo silne. Jednak w szczegółach prawie nic się nie zgadza. Kokonowa ziemistość, słodkość i puchatość ma może podobną gęstość, ale otula na swój własny sposób.)

Oct
31
2013
NonOmnisMoriar
NonOmnisMoriar

Byłam tego zapachu bardzo ciekawa po zasłyszanej informacji jakoby przypominał kontrowersyjnego Cocoona ;) dzięki uprzejmości pewnej dziewczyny mogłam go przetestować nie zakupując całej flaszki.

Marcel rzeczywiście jest podobny do Neonatury, ale głównie na początku. Jak już ułoży się na skórze zyskuje dużo na słodyczy, ja wyczuwam daktyle. Główną rolę oczywiście gra paczula.

Mnie podoba się ten zapach bardziej od Rocherowego, jest słodszy i mniej ma ziemistości i aptecznej nuty, jest mniej wytrawny.

Nie polecam osobom wrażliwym na słodycz w perfumach, ponieważ ten zapach może przyprawić o mdłości!

Sep
18
2013
kasia7bhp
kasia7bhp

Początek ewidentnie kamforowo, przypomina mi Lalique Perles ale tylko początek.
Po 3 godzinach czuję delikatny zapach zamszyu i kadzidła.
Miałam większe oczekiwania wobec tych perfum ale wiem napewno bedę je uzywać zamiennie z Lalique

cd. zapach nie wymiarowy a taki mono, po kilku godzinach emanuje z triumfem tylko zamsz. Dla wielbicielek nuty zamszu w perfumach będzie bardzo dobrym wyborem, na odziezy pozostaje doś długo

Sep
17
2013
perfumeholic88
perfumeholic88

W tym zapachu jest głębia. Jest bogaty i gdyby mi ktoś zawiązał oczy i kazał zgadnąć, to nie powiedziałabym, że to kompozycja Oriflame, mimo, że nic do tej marki nie mam, ale przed poznaniem Mirage i Marcela nie miałam zbyt dobrego zdania o jej zapachach.
Jest tu moja wielbiona paczula, ale nie pachnie żadną piwnicą, ani niczym podobnym -jest poprostu piękna.Dołacza do niej róża i lekkie kadzidło. Nie czuję tu żadnej słodyczy, ale ten zapach nie jest suchy i ziemisty jak to czasem bywa. Co tu dużo mówić: dobrze mi się go nosi i zgodzę się z Koleżankami, że zapach ociera się o niszę!
Jest tylko jedna wada: flakon. Dla mnie jest naprawdę nieładny i nieporęczny.
Muszę jeszcze dodać, że mój mąż zapytany po ok. 5 min od aplikacji jak mu się zapach podoba stwierdził, że pachnę jak balsam do ust Carmex (!!!), a kiedy pojawiły się już nuty bazy oświadczył, że strasznie to pachnie stearyną ( ???) nie rozumiem i dziwię sie temu ;D

Aug
17
2013
gardenia
gardenia

Jeśli ktoś szuka zapachu skóry w perfumach, to M by Marcel Marogniu może być strzałem w dziesiątkę. Zaznaczam jednak, że to zapach skóry trochę suchej, niewyprawionej, zamszowej.
Bardzo przyjemna przyprawowo - kadzidlana mieszanka, lekko spylona, jakby zmielony delikatny proszek, plus zapach róż i irysa.
Niezwykle harmonijnie wyważona, oryginalna i jak dla mnie bardzo wytrawna kompozycja. Potwierdzam, zapach typu: nisza. Brawa dla Oriflame.
Mimo, że bardzo doceniam te perfumy, to jednak puszczam je w świat, bo to nie moja bajka i nie nosiłabym ich., a szkoda, żeby tak dobre pachnidło stało i się psuło :)
Co do flakonu: plastikowo-metaliczna pokrywka robi na mnie tandetne wrażenie, kształt i kolor super, bardzo dobrze oddaja kanciastość i tajemniczość zawartego w środku płynu.

Jul
27
2013
amanda
amanda

Wreszcie mogę sama przekonać się co do porównywania go z Cocoonem.
Podobieństwo owszem jest lecz raczej tylko krótko na początku , dalej każde mija się z każdą dalszą chwilą.
W pierwowzorze paczula jest głęboka przestrzenna ,ziemisto żywiczna długo się utrzymuje jest mocno osadzona w naturze i piękna.
W Marcelu zdecydowanie płytsza i niestety dla mnie zalatująca jakoś sztucznością .Pojawia się słodycz lekko cukierkowa , trudno wogóle wyłapać nuty .
Im dłużej wącham oba zapachy to rozmijają się ze sobą coraz bardziej , nie ma mowy o wiernej kopii niestety.

May
24
2013
Mad-Lainey
Mad-Lainey

Mam newsa dla Pan, ktore wyplakuja oczy za Neonatura Cocoon, ktora jest zapachem wycofanym, sporadycznie pojawiajacym sie jeszcze w sprzedazy.
Marcel jest wierna kopia Neonatury Cocoon, do tego niesamowicie trwala i ogoniasta.
Nie wyczuwam tu zbyt wielu poszczegolnych nut, wiem tylko ze gdy nosze na przemian Marcel'a i Cocoon, wszyscy z mojego otoczenia je myla, poniewaz pachna niemal identycznie.
Marcel jest zawsze komplementowanym zapachem; pachnie zdecydowanie bogato, gleboko, intensywnie.
Paczula przelamuje slodycz zapachu, ktory mnie doslownie zahipnotyzowal.
Nie ma potrzeby reaplikacji poniewaz jego trwalosc autentycznie powala na kolana. Dzielnie trzyma sie przez conajmniej 6-7 godzin i choc pozniej lagodnieje, nadal jest wyczuwalny przez otoczenie.
Zdecydowany faworyt na jesien i zime.
Elegancki, malo popularny (co niewaptliwie jest jego ogromna zaleta), smiesznie tani i zdecydowanie posiadajacy wszelkie predyspozycje na zapach signature.
Zamierzam dokupic jeszcze kilka flaszek i mam nadzieje, ze w przeciwienstwie do Cocoon, nigdy nie zostanie wycofany.

Sep
30
2012
Beatafm
Beatafm

Uwielbiam te perfumy bo przypominają mi moje ulubione Gucci Parfum. Są bardzo wyrafinowane, zawierają nuty zapachowe, które mnie zniewalają: skóra, kadzidło, ambra, paczula i piołun (uwielbam nuty ziołowe:))
Mam już drugą 50-tkę i zamówiłam następną ;) Są bardzo trwałe czuję je przez kilka godzin po aplikacji.
Jeśli nie zdobędę Gucciego, to mam już zapach w zastępstwie, chociaż oczywiście to nie to samo;))

Sep
14
2012
marta34
marta34

Przepiękny, bogaty w nuty zapachowe zapach. Bardzo trwały i porównywalny z zzapachami niszowymi, wiem bo mam i takie:)
Wyczówam paczulę, którą kocham i tutaj jest piękna. Na mój gust to pierwsze wrażenie extraordinary a avonu, później zaczynaja wychodzić nuty coocona z yves rocher,a całość piękna i zmienna!Polecam bo warto!!!

Aug
26
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Oriflame M by Marcel Marongiu, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Oriflame M by Marcel Marongiu, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum M by Marcel Marongiu marki Oriflame. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu M by Marcel Marongiu marki Oriflame reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Yves Rocher Neonatura Cocoon Agent Provocateur L'Agent Oriflame Mirage Christian Dior Midnight Poison Serge Lutens Ambre Sultan Thierry Mugler Angel Garden Of Stars - La Rose Angel Slava Zaitsev Maroussia Christian Dior Dune Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka Guerlain Shalimar Serge Lutens Fille en Aiguilles Christian Dior Dior Addict Cacharel LouLou Thierry Mugler Alien Essence Absolue Donna Karan Black Cashmere Christian Dior Hypnotic Poison Calvin Klein Obsession Fendi Fendi Theorema Karl Lagerfeld Sun Moon Stars Hermes Elixir des Merveilles

Advertisement

Popularne marki i zapachy: