Marki » L » orientalno - waniliowe « Grupy

L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet

L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet
Mam
Miałem
Chcę
Kocham
Lubię
Nie lubię
zima
wiosna
lato
jesień
dzień
wieczór
Osób głosujących: 231
kobieta 25- 25+
mężczyzna 25- 25+

Mam: 155 Miałem: 112 Chcę: 69 Ukochany zapach: 5

główne akordy
ciepły korzenny
waniliowy
cynamonowy
cytrusowy
słodki
Zdjęcia
L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia L de Lolita Lempicka Lolita Lempicka dla kobiet Zdjęcia

L de Lolita Lempicka marki Lolita Lempicka to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. L de Lolita Lempicka został wydany w 2006 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Maurice Roucel. Nutami głowy są gorzka pomarańcza i bergamotka; nutami serca są kocanka, cynamon i piżmo; nutami bazy są fasolka tonka, wanilia i drzewo sandałowe.

Perfume rating: 3.73 out of 5 with 231 votes.

Perfumowa Piramida

Górne Nuty
Gorzka pomarańcza Bergamotka

Środkowe Nuty
Kocanka Cynamon Piżmo

Dolne Nuty
Fasolka tonka Wanilia Drzewo sandałowe

Wyczuwalne składniki na bazie waszych głosów

Loading...

Trwałość

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
bardzo słaba 0
 
słaba 1
 
przeciętna 20
 
duża 14
 
bardzo duża 13
 

Projekcja

przesuń suwak, aby oddać głos

Oceny użytkowników
łagodna 3
 
przeciętna 19
 
duża 24
 
olbrzymia 6
 

Więcej o perfumach po angielsku / More in English language about L de Lolita Lempicka by Lolita Lempicka.

Ten zapach przypomina mi...  
Lira
12 nie tak
Meharees
3 nie tak
Tendre Madeleine
2 nie tak
Soft
0 nie tak

Advertisement

L de Lolita Lempicka Recenzje Perfum

doja28
doja28

Mam to cudeńko. Udało mi się kupić w Douglasie na wyprzedaży. Zapach piękny, inny,taki świąteczny na Boże Narodzenie - must have- czuję pomarańczę,cynamon, wanilię, i do tego sól morską. Zapach pięknie się rozwija.
Buteleczka piękna, taki mały klejnocik.

Jul
18
2016
kpnz
kpnz

Bardzo ciepły zapach, idealnie pasujący do jesieni i zimy. Zdecydowanie jest tu dużo wanilii, ale również pomarańcza i przyprawy, które nadają L pozytywnego nastroju. Poza tym sól i anyżek, który sprawia, że jest to naprawdę oryginalny i niepowtarzalny twór. Polecam choćby testy. Podobny zapach znalazłam tylko w niszy, a cena nie należy do najwyższych.

Jul
09
2016
Lakebutler
Lakebutler

Przerobiłam kilka buteleczek tego zapachu i był moment, że nie wyobrażałam sobie zimy bez Lolity.
Dziś szukam raczej w niszy i zakupu nie powtórzę, bo za dużo mam na Wish liście ale z drugiej strony bardzo dobrze wspominam zapach i mogłabym go mieć.
Niby mam zdanie, że nie chciałabym pachnieć typowo jadalnie ale temu zapachowi to odpuszczam.
Jest słodki ale nie ulepny, waniliowy,piernikowy, słony i kwaskowaty zarazem. Wzbudza dużo pozytywnych komentarzy aczkolwiek moja mama akurat go nie toleruje na mnie. Jest długotrwały i na mnie nie rozwija się, jest raczej jednostajny ale ile się tam dzieje...
Myślę, że w czasach trendów na słodkie, jadalne płaskie zapachy Lolita jednak nie jest taka banalna i pospolita, bo odróżniam ją zdecydowanie od innych słodziaków które są identyczne IMHO.
Przyznam, że cenię go bardziej niż mój zeszłoroczno- zimowy słodziak- Angel Sucre.

Jun
28
2016
monika690
monika690

Miałam ten zapach, używałam ale zupełnie mi nie podchodził. Prawdopodobnie przez wanilię z cynamonem plus pomarańcza, które dawały ciasteczkowy efekt, a ja takich zapachów po prostu nie lubię. Polecam do testów dla wielbicieli słodkości :)

Jun
23
2016
Aliszu
Aliszu

Jedne z moich najukochanszych perfum. Łączą w sobie słodycz ze słonym posmakiem. Coś jak słony karmel. Dużo cynamonu,suchego i ciepłego od słońca razem z nadmorskim powietrzem. Mistrzostwo świata!. Na mojej skórze zapach niezwykle głęboki, zmienny, morsko-drzewno-slodki.
Parametry fenomenalne, całodzienna trwałość i wyrazista projekcja. Czego chcieć więcej?. Może jedynie łatwiejsze dostępności...

May
04
2016
Rusłana
Rusłana

Patrząc na buteleczkę i plakat reklamowy spodziewałam się zapachu długich, gorących dni na tropikalnej plaży i widziałam oczami wyobraźni siebie jako eteryczną blondynkę w błękitnym bikini, z żółtym drinkiem w smukłej, opalonej dłoni.
Zamiast tego poczułam magię najprawdziwszego, polskiego Bożego Narodzenia z moich dziecięcych lat, kiedy to wszystko wokół przysypane było ogromną ilością puszystego śniegu a po rodzinnym spacerze człowiek znów zajadał się pierniczkami, pomarańczami i przesłodkimi ciastami, polanymi karmelem. Po świętach jednak zdarzało się, że gdzieś stwardniał zapomniany pierniczek a pomarańczową skórkę w stroiku pokrył kurz.
I to własnie to wyczuwam w tych perfumach najbardziej. Niby to słodkie, doprawione cynamonem dla smaku i wyważone. Jednak zapach piernikowego spodu i śmietankowego ciasta z karmelową polewą szybko się ulatnia i zostaje zakurzona pomarańcza z końcową nutą cynamonowej, zapachowej świeczki.
Proponuję producentom zmienić opakowanie na świąteczną, piernikową gwiazdkę a paniom używać jako zapachową ciekawostkę w te kilka świątecznych dni w roku.

W upalne lato to po prostu nie ta bajka.

Mar
02
2016
gardenia
gardenia

Pmiętam jak testowałam ten zapach pierwszy raz. Jestem łasuch na słodkości i nie straszne mi słodziakowate mainstreamy, ale ten był mi za "trudny" zbyt "drewienkowaty", za mało uładzony, choć niby słodki ale...pewnie te korzenne przyprawy jakoś mnie odstręczały. Nie powiem, potrzebowałam może czasu a może 4 letniej bytności na forach perfumowych, by docenić, a może ulec euforii związanej z tym pachnidłem? Wiem jedno, na razie nie chcę się tej ciepłej balsamicznej, drzewno-cynamonowo-waniliowej kompozycji zawartej w błękitnym marzycielskim flakonie pozbywać. Nie noszę zbyt często tzw. "Elki" ale czuję moim testującym już miliony zapachów i to od lat...eee może lepiej nie napiszę ilu, bo niektórzy nie uwierzą, że tak długo można żyć ( ;D) nosem, że ta niepozorna zgoła flaszeczka zawiera coś na kształt Opium...jest balsamicznie, ciepło, zmysłowo i na pewno niszowo ale bez zadęcia! Niby słodziak, ale gdzie tu biały cukier, gdzie tu landryna, nawet ta droższa? Gdzie tu wszechobecne praliny, syropki z czarnej porzeczki tudzież gruszki? Gdzie tu jaśminek ten droższy z Grasse czy ten tańszy z probówek? Jest za to mnóśtwo naturalnych poskręcanych i pomarszczonych laseczek czarnej wanilii i mnóstwo wysuszonej kory z cynamonowca, tak, że przenoszę się natychmiast do Sri Lanki czy Indii i ścinam wielkimi nożami korę, w upalnym słońcu, a brązowoskórzy tubylcy szczerzą w uśmiechu białe zęby, może nawet brak im tam jednego czy drugiego, ale skojarzenie jest hiperrealistyczne...Kolor niebieski płynu przywodzi świeżość i ona tez tu jest, taka szczypiąca, PERLAGE, że się tak nowomodnie wyrażę.
Długi wywód do świetnego zapachu, jednego z wielu, który pod swoim szyldem wyprodukowała Lolita Lempicka, ma parę jeszcze perełek, trzeba szybko je wyławiać, bo coraz mniej ich do zdobycia.
Trwałość i projekcja taka jak lubię, czyli nie zabija otoczenia, ale ja wyczuwam i ten, kto sie do mnie zbliży również. Flakonik i pudełeczko dla mnie marzycielki po...stce cudo! Dodając do tego cenę: 10/10 punktów. Polecam oczywiscie :)

Feb
29
2016
newrrn
newrrn

Wszystkie składniki wysuszone.
Do moździerza wrzucić najpierw przypaloną skórkę cytrusów. Następnie po 3 laski wanilii i cynamonu. Szczypta soli.
Następnie tłuc, tłuc i tłuc to cholerstwo! Z kamiennego moździerza wydobywa się zapach spalenizny, cukru, słodkości, innych śliczności i sandałowca. Ta woń potrafi przepalić neurony w mózgu, sparaliżować ciało i zmusić do wykrzyczenia, że chcę więcej! Następnie nacierać ciało tą pulpą. Spokojnie, nie da rady przesadzić- cynamonu nigdy zbyt wiele.
Ach, gdyby ktoś się zastawiał- to absolutnie nie jest gourmand. Ta wanilia jest zwyczajnie słona.
Reasumując, mieszanka jest dzika. Dawno nie spotkałam tak skomplikowanych perfum. Mój pierwszy ekstrakt ever, nie ma rozczarowania, ba! Ogromna euforia. Butelkę zostawię w spokoju, bo co tu komentować perfekcję? Wielkie brawa Lolito! Jednakże jak to zwykle w perfumach bywa, najlepsi odchodzą najszybciej...

Jan
08
2016
Espena
Espena

Słodkie Lolity odkryłam jakiś czas temu,
a że była dziś okazja w perfumerii,
to postanowiłam tę przetestować :).

Zapach w pierwszej fazie średnio
przypadł mi do gustu. Myślę,
że to za sprawą gorzkiej pomarańczy,
a może innego, mocnego składnika.
Poprzedniczki wspominały o pieprzu,
być może w połączeniu właśnie
z tą pomarańczą. Później zrobiło
się przyjemniej, chwilowo do głosu
dochodziła wanilia, z drugiej strony
pojawił się dziwny zapach, który
ciężko mi sprecyzować, jakby palone
coś, może palona wanilia? Albo
w ogóle dym. Mimo, że lubię świece
zapachowe i generalnie zapach dymu,
to jednak tutaj dziwnie to spasowało.
Być może w połączeniu z tą pomarańczą?
Ostatnia faza na szczęście bardzo
przyjemna, wanilia przenika cynamon
i kojarzy mi się z moim ukochanym
Hypnotic Poison - tyle, że tam
towarzyszem wanilki jest gorzki
migdałek :).
Reasumując - ciekawy zapach. Na tę chwilę
trochę mi przeszkadza środkowa nuta, ale
kto wie, może kiedyś zakupię flakon.

Dec
21
2015
Sylwia74
Sylwia74

L to najpiękniej rozwijający się zapach jaki kiedykolwiek miałam. Kupiłam w ciemno jak to mam często w zwyczaju :) Naczytałam się opinii, jaka to elka jest cudowna i od razu zaczęłam poszukiwania. Nie tak łatwo niestety kupić L. W perfumeriach niedostępna, na allegro ceny zabójcze. Cudem udało mi się kupić miniaturkę by wypróbowac zapach. Pierwszy niuch... o nie! Jednak nie moje klimaty, mąż też pokręcił nosem, że nieładny. A jednak co chwilę obwąchiwałam nadgarstek, coś ciągnęło mnie do elki i z każdą chwilą coraz bardziej byłam w niej zakochana.
To niesamowite jak ten zapach się zmienia. Najpierw jest ostro, tak jakoś męsko wręcz odpychająco. Po chwili wyczuwam pierniki i cynamon. Później zapach łagodnieje i na czoło wysuwa się wanilia, taka słodka i jadalna. Jest tez pomarańcza i bergamotka. Zapach jest bardzo ciepły i otulający. Dla mnie jesienno-zimowy. Myślę, że będzie mi towarzyszył podczas tegorocznej Wigilii.
Udało mi się kupić flakon 30 ml, prześliczny, piękna ozdoba toaletki. Trwałość rewelacyjna, projekcja super. Zapach z gatunku uzależniających. Ja nie mogę oderwać nosa od nadgarstka :)

Nov
22
2015
Lithium
Lithium

Lolitko, jesteś prześliczna!
A jaki fajny początek masz, taki drapiący w nos, mocny. Pieprzny, skąd w Tobie pieprz, Lolitko? Powiedz, zostanie między nami.
Nie chcesz powiedzieć? No cóż, nie szkodzi, rekompensujesz mi to swoją piękną...
...pomarańczką! Więc to tak! To pomarańczką tak ślicznie pachniesz na początku, i tylko nią!
Potem wchodzi cynamon! Cynamonowe ciasteczko. O, tak. Pierniczek może? Chyba lubisz cynamon. Teraz czuję sposób w jaki równoważysz go z pomarańczową skórką, jesteś w tym mistrzowska po prostu.
Ale wiesz? Ciężko mi usłyszeć tę słoną nutę, którą ponoć wyśpiewujesz. Mmm, mmm... plaży w Twojej duszy nie mogę zaprzeczyć, to trzeba przyznać. Ale to nie woda, przynajmniej nie w roli głównej.
To promienie Słońca i nagrzany piasek. Parasolka pod którą się ukrywam, radio spoczywające tuż obok i powiew powietrza, który czuję na swojej twarzy.
Już prawie koniec naszego spotkania, Lolitko, a Ty łagodniejesz, jesteś tak przyjemnie delikatna. Tylko co to za zapach? Fasolka tonka? Taki piękny, gdybym miała porównać, to byłoby to bardzo, ale to bardzo, delikatne ciasto... sernik! Hmmm. Waniliowy aromat? Tak, chyba tak. Z odrobiną, ale naprawdę drobną drobiną, cynamonu. Trzeba się wczuć, zdecydowanie. Lubisz się kryć ze swoją słabszą stroną, takie mam wrażenie. Czyżbyś polubiła mnie na tyle, żeby mi ją okazać?
Jednak chciałabym, żeby to spotkanie potrwało dłużej.
Mimo wszystko, w moim sercu masz specjalne miejsce, które sobie wygrzałaś.
Przepiękna.

Aug
11
2015
urszulaen
urszulaen

bardzo cieply... niektorzy mowia mi ze czuja w nm cos slonego, dla mnie natomiast jest przede wszystkim slodki i ciagle w nim czuje wanilie ktora przecmiewa wszystko inne wokol. jest to zapach mocarny i moj maz wkurza sie gdy go nosze bo przysmiewam nim jego zapach ale jak tu sie powstrzymac :P

Jun
07
2015
tofik1984
tofik1984

Piękny słodki i otulający zapach. Dla mnie nieco jadalny, coś jakby pierniczki z lukrem. Nie wyobrażam sobie że może się komuś nie podobać. Myślę że idealnie pasuje na prezent dla siostry lub kuzynki. Polecam

Apr
15
2015
Amber92
Amber92

Nie przepadam za cynamonem podanym w jakiejkolwiek postaci.W tym zapachu jednak nie przeszkadza on wcale-wyczuwam sporo wanilii więc i tak jestem kontent :)
Co urzeka w tym zapachu to rozkoszna słona nuta - ostrzejsza niż w Reveal, mniej zmysłowa.Wybitnie za to kojarzy się z latem i tylko wtedy mogłabym go nosić.Na innych - pięknie układa się również zimą.Cała kompozycja kojarzy mi się z moją niedawną wpadką kulinarną - posoloną tartą z krakersów,mleka skondensowanego i masła.
Zapach bardzo dziwny, ciekawy, ale nie dla mnie.Coś mi z Lolitami nie po drodze!

Mar
29
2015
china_doll
china_doll

L jest przedziwnym, ale jakże pięknym zapachem. Pełnym cudownych sprzeczności.

Na początku pachnie bardzo intensywnie i wręcz męsko. Ale z drugiej strony jest niewiarygodnie kobiecy.
Kojarzy się jednocześnie z nadmorską plażą w letni dzień i z wypiekami ciastek na Boże Narodzenie.

Ten zapach to według mnie połączenie bardzo wyrazistej nuty cynamonu oraz zapachu morza(nie wiem co daje wrażenie morskiego zapachu, ale chyba taki był zamysł-wystarczy spojrzeć na zdjęcia z reklamy). Skojarzenia z morską solą też nie są bezpodstawne. Gdzieś z tyłu czają się pomarańcza i wanilia.

Gdybym miała zobrazować L-kę to byłby to domek na plaży, w kuchni którego właśnie trwają świąteczne przygotowania. Zapach przypraw korzennych-przede wszystkim cynamonu wypełnia cały dom. Przez otwarte okno wpada zapach morskiej bryzy.

Drugi obraz to spacer po plaży, na której piasek pachnie cynamonem, albo po prostu zamiast piasku jest cynamon.

Gorąco polecam wielbicielom ,,jadalnych" zapachów, oraz tym, którzy szukają czegoś nowego w perfumach.

Trwałość jest świetna-od rana aż do wieczornej kąpieli. Projekcja też super.
Buteleczka...no cóż, co kto lubi. :)

Cudny, intrygujący zapach. Tylko, że...kompletnie nie mój. Nie podoba mi się i nie lubię go nosić. Wywołuje piękne obrazy i tyle.

Feb
04
2015
Beata Maria
Beata Maria

Mnie z tą Lolitą nie jest po drodze. Niby skład taki jak lubie ale każdorazowo coś mnie zniechęca. Piekny flakon ale to za mało by chcieć ten zapach mieć. Nie dla mnie.

May
01
2014
chjena
chjena

Od zawsze chciałam mieć mocno cynamonowe perfumy. Uwielbiam przyprawy korzenne, jednak raczej w słodkim towarzystwie - Organza, Dolce Vita były dla mnie zbyt... kościelne? W każdym razie nie tego szukałam.

Gdzieś na forach napomknięto o Lolicie. Zrobiłam natychmiastowy research, ale mnogość tych perfum - a każdy flakon równie dziwny - sprawił, że nie mogłam trafić na tę wymarzoną, po drodze parskając na wersje klasyczne. Aż w końcu, pamiętając nazwę, zamówiłam próbkę L i... po jednym dniu testów natychmiast kupiłam cały flakon.

To jest mój zapach. Słodko-słony, jak gorąca plaża. Z tyłu gdzieś czai się wanilia, a gorzka pomarańcza drażni nozdrza. Lolita zaskakuje, z minuty na minutę słoność miesza się ze słodkością, czasem dochodzi ostrość cynamonu. Mój partner wyczuwa w nim męskie nuty, czasem narzeka, że znowu "pachnę jak facet", czasem budzi się obok mnie rano i wdycha resztki Lolity (trzymające się mnie twardo po prysznicu!) mówiąc "jak ty pięknie pachniesz"... Co tylko dowodzi zmienności L, która za każdym razem jest dla mnie niespodzianką.

Gęsty, otulający zapach, jednak ze względu na swoją morską słoność odpowiedni również na lato, aplikowany na rozgrzaną skórę. Widziałam kiedyś komentarz "smak soli na ustach"... To jest zdanie, które w stu procentach oddaje Lolitę, czasem burzliwą i spienioną, czasem spokojną i błękitną. Gdybym miała ją opisać piosenką, byłaby to "What the water gave me" Florence + The Machine.

Uwielbiam przede wszystkim dlatego, że odnalazłam tutaj te nuty zapachowe, których szukałam od dawna. Nie bez znaczenia pozostaje jednak przepiękny flakon, który jawi się niczym skarb na dnie oceanu, strzeżony przez trytony.

Projekcja na długość ramienia, trwałość rewelacyjna. Ja wiem, że ten zapach pozostanie ze mną na bardzo długo... a wszystkim kobietom z niespełnionymi marzeniami o byciu morską syreną, gorąco polecam.

Apr
30
2014
kolorowo13
kolorowo13

Początkowo zbyt gęsty dla mnie. To zapach posolonej wanilii i cynamonu. Po kilku godzinach osiada, jest ciepły i puszysty. Interesujący. Najodpowiedniejszy na zimę, mnie kojarzy się z Bożym Narodzeniem.

Feb
26
2014
anja
anja

Wczoraj dostalam od meza na urodziny kolejny flakon "Elki" .Posiadam dosc duza kolekcje perfum od Lempickiej ,uwazam je za male arcydziela.Pustymi flakonami uwielbia bawic sie moja corka.To jak przeniesc sie w kraine basni..sa cudowne.L jest moim ulubiencem ,to co wyprawia na mojej skorze,to istny szal cial.Najpierw pachnie mokrym drewnem ,syrena wynuzajaca sie z morskiej piany(skad to skojarzenie?czy ktos wie jak pachnie syrena?),slodka wanilia,i anyzem i sola.Potem wynuza sie cynamon,pozostaje drzewno slono-slodko-gorzko.Ale nie ukrywam ,ze najbardziej kocham gorne nuty.Bajkowy zapach.Szkoda ,ze niedoceniany,w Niemczech coraz rzadziej spotykany,jesli juz to kurzy sie na najnizszych polkach,w Rossmanach i Douglasach do kupienia na nieprzyzwoicie niskich promocjach.

Dec
21
2013
patetico
patetico

Co spowodowało, że wąchając L de Lolita sięgnęłam po zupę fasolową?
Permanentny ślinotok:) zjadłam, co było pod ręką:)
Nie wiem jak skomponowano ten zapach, że apetyt natychmiast się uruchamia.
Jakaś kombinacja nut sprawia, że powstaje złudzenie wąchania czegoś złocistego, świeżo upieczonego.
Może słodko-słonego ciasta z cynamonem, pomarańczową skórką i dodatkiem wanilii?
Pewnie kocanka jest tu głównym sprawcą, nadaje przecież miodowo-tostowy aromat.
Muszę bardzo wytężać mózgownicę, żeby wyobrazić sobie rajską wyspę i przedstawione na reklamie nurkowanie w lazurowej wodzie.
Dla mnie L de Lolia to odcienie złota, rudości, brązu.
Lśniąca, spieczona skórka świeżych wypieków, popołudniowe słońce wydłużające cienie i nadające pomarańczowy odcień przedmiotom i złote, suche piaski które tak upodobała sobie kocanka nigdy nie tracąca swojej żółtej barwy.
Zapach naprawdę działający na zmysły, przepiękny, seksowny, a do tego niebanalny, mogący śmiało stawać w szranki z drogą niszą.
Z resztą jeśli się głębiej zastanowić, mam podejrzenie, że pan Roucel przemycił tu trochę ze swego cynamonowo-piżmowego Musc Ravageur i chwała mu za to.
Połączenie wanilii z tonką w bazie to jedne z piękniejszych jakie wąchałam w perfumach - mroczne, dymne, niemal gorzkie, nic z ulepności czy chemicznego podrażnienia.
A z plaży to zostaje chyba tylko ciepło i sól:)
Totalne zaskoczenie na plus, wpadłam na L-kę przypadkowo nie mając pojęcia, że mnie tak zachwyci:)
W sam raz na nasze słoty, błota i szarugi wszelkiego rodzaju, ma zdolność cudownego opatulania i całodziennego trwania.
Kategoria orientalno-waniliowa doskonale tu pasuje.
Trwałość i projekcja na medal.
No nie chcę, ale będę musiała kupić:)

Dec
14
2013
Nita
Nita

Wygląda na to, że mam nosa do zapachów lolity... albo to perfumy Lolity mają tak niebywałe kompozycje, że nawet niewprawny nos potrafi rozłożyc je na czynniki pierwsze.

Zerkam na piramidkę, wącham przedramię i odkrywam na nim każdy składnik po kolei. Jest gorzka pomarańcza i bergamotka (w połączeniu to po prostu świeża skórka pomarańczy), ten cytrusowy aromat zostaje błyskawicznie ocieplony cynamonem (jak wprost z gorących pierniczków) i specyficznym zapachem z wianuszka kocanek (suszków po prostu ;)- to połączenie sprawia że dzięki Elce nawet w środku lata można poczuc magiczny aromat Bożego Narodzenia. I w tedy nadchodzi morska fala... Piżmo! Nie jest ona wzburzona i rześka niczym Bałtycka, o nie! Ta fala jest delikatna, gorąca, to fala wprost z błękitnej laguny. Jestem na plaży, wokół pachnie rozgrzanymi pniami drzewa sandałowego... robi się delikatniej, waniliowo... nie ma już pomarańczy... jest cieplutko... szum fal... Chwilo trwaj...

Niezwykły to zapach, pobudza wyobraźnie do jakże skrajnych obrazów. Bardzo to lubię.

Elka jest bardzo trwała i intensywna... ciągnie ogonek, niewielki acz w sam raz. Sam flakonik to rzecz gustu, jednak aplikator jest kiepski (a może ja mam felerny?), nie rozpyla tej mglistej szerokiej otoki, tylko zwyczajnie opryskuje.

Sep
19
2013
Carli
Carli

Jeden z niewielu zapachów na które zareagował mój Małż - "ładnie dziś pachniesz inaczej tak"- co jest przeogromnym komplementem, albowiem przyzwyczajony do mojego nałogu perfumowego wyrobił tolerancję i wszystko tak samo dla niego pachnie, pozatym nie jest w stanie spamiętać moich wszystkich zapachów ( taki odruch obronny. Jedynie ten jest w stanie wyłowić swoim nosem spośród mojej kolekcji :)

Aug
25
2013
Joskelyn
Joskelyn

Na początku czuję jakąś okropnie mdlącą nutę, która odpycha mój nos milion lat świetlnych od nadgarstka, po kilku minutach nuta ta umyka i ustępuje miejsca mieszance wanilii i cynamonu. Nie będę obiektywna, bo zwyczajnie nie lubię spożywczych zapachów, ale jak ktoś chce pachnieć jak ciastko, to zachęcam ;)

Muszę użyć całej dostępnej mi wyobraźni, by poczuć rajską plażę - odruchowo i instynktownie czuję natomiast zapach kuchni w trakcie swiątecznych przygotowań ;)

Pachnie na mnie intensywniej i ekspansywniej od klasycznej Lolitki.

May
28
2013
lady Vader
lady Vader

Jeden z najpiękniejszych waniliowych zapachów, z jakim miałam okazję się zetknąć. Spożywczy, ale absolutnie nie banalny, nieco dymny, z delikatną nutą soli i cynamonem nieśmiało przedzierającym się przez waniliowy dym.

Kojarzy mi się zarówno z beztroskim latem, rozgrzaną skórą i plażą, jak i pachnącym świątecznymi wypiekami, ciepłym rodzinnym domem, do którego wraca się prosto z mroźnego, nieprzyjaznego, obcego miasta.

Feb
09
2013
Mad-Lainey
Mad-Lainey

Nieczesto spotykam sie z tym, aby zapach pobudzal moj nos na tak wiele sposobow!
L jest zapachem kojarzacym mi sie z egzotyczna plaza, goracym piaskiem, slona morska woda, tropikalnymi owocami i lodami waniliowymi.
Zapach jest przepiekny, gdy spryskuje nim skore, czuje odrobine pomaranczy i szczypte soli, w doslownym znaczeniu cieknie mi slina, tylko geniusz mogl stworzyc zapach ktory dziala na fizjologie w taki sposob!
Czapki z glow dla Maurice Roucel za stworzenie waniliowo orientalnego dziela sztuki.
L jest swietny na zime i wieczorne wyjscia!
Butelka jest piekna! Kolor zapachu swietnie odzwierciedla nostalgie za wakacjami na tropikalnej plazy...
Zapach jest trwaly i ma swietna moc.
Nie przejdziesz niezauwazona noszac L.

Sep
06
2012

Dodaj własną recenzję

Zostań członkiem naszej społeczności miłośników perfum, a będziesz mógł dodawać własne recenzje.

Sponsored offers:

Ta strona zawiera informacje, recenzje, nuty perfumowe, zdjęcia, reklamy, plakaty i filmy dotyczące perfum Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka, ale nie gwarantujemy poprawności wszystkich danych. Jeśli posiadasz więcej informacji o zapachu Lolita Lempicka L de Lolita Lempicka, możesz o nich nadmienić w recenzji perfum. Fragrantica posiada unikalny system klasyfikowania perfum L de Lolita Lempicka marki Lolita Lempicka. Możesz kliknąć na właściwą cechę pod głównym obrazkiem, określającą dany zapach. Dodatkowo znajdziesz odnośniki do stron zewnętrznych / sklepów online, ale Fragrantica nie posiada wpływu na ich zawartość. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, co znajdziesz pod tymi linkami, ani za konsekwencje ich odwiedzin. Recenzje użytkowników zapachu L de Lolita Lempicka marki Lolita Lempicka reprezentują punkt widzenia poszczególnych osób, a nie opinie redakcji portalu Fragrantica.

Advertisement

Kto lubi te perfumy, lubi także
Hermes L’Ambre des Merveilles Kenzo Kenzo Amour Thierry Mugler Innocent Estée Lauder Sensuous Noir Christian Dior Dune Hermes Eau des Merveilles Estée Lauder Sensuous Lolita Lempicka Si Lolita Guerlain Shalimar Parfum Initial Cacharel LouLou Christian Dior Hypnotic Poison Thierry Mugler Angel Christian Dior Dolce Vita Ginestet Botrytis Guerlain Shalimar Yves Rocher Neonatura Cocoon Donna Karan Black Cashmere Hermes Elixir des Merveilles Christian Dior Poison Thierry Mugler Alien

Advertisement

Popularne marki i zapachy: